Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Wyniki egzaminu zawodowego bez znaczenia (?)

Electrical 27 Jun 2009 23:42 38010 48
Wago
  • #31
    Jacek31
    Conditionally unlocked
    No ale znikł problem wojska, i już w tamtym roku uczelnie odczuły spadek kandydatów. Jest więc szansa że do szkół pójdą ci co naprawdę chcą się uczyć i pracować w danym zawodzie. Np, w moim roczniku zaczynało nas 40, ukończył 20, z czego 18 podeszło do egzaminu i jak dobrze pamiętam zdało go 15 czy 16, z czego tylko ja zdecydowałem się zdobyć państwowe papiery SEPOWSKIE (nie egzamin ze szkoły który nic nie jest wart) i pracuję w zawodzie. O innych kolegach nie wiem aby pracowali w zawodzie. Może ze 2 jeszcze by było. To daje wynik ok 5% czynnie pracujący z pośród tych co szkołę skończyli.
  • Wago
  • #32
    DARK$$

    Level 12  
    Panowie, prawda jest taka, że od jakiegoś czasu w Polsce systematycznie, lecz z małym skokiem obniża sie poziom edukacji. Wystarczy spojrzeć, czego uczyli się nasi rodzice i ile, (obecnie co prawda też się uczymy tyle samo, tylko całki, pochodne rachunek wektorowy zastąpiono przedmiotami takimi jak WOK, WOS, PP[jeśli chodzi o matematykę, z fizyką to samo]). Co prawda uczęszczam do liceum, ale wniosek jest ten sam, poziom edukacji spada.
    Pozdrawiam Darek!
  • Wago
  • #33
    owocowy89
    Level 20  
    Według mnie to głupio zrobili, ja w tym roku pisałem egzaminy na technika mechanika i masakra, no niby łatwy, ale musisz napisać wszystko tak jak oni chcą i 75% wymagają, no to jest przegięcie. Daliby to wszystko, żeby zrobić tą część, to nie byłoby problemu,a tak to kto wie jak oni to sprawdzą. Kilka lat temu jak były prace dyplomowe i obrona było lepiej według mnie, zrobiło się pracę, oddało, kilka pytań i już technik, a nie teraz 70pytań(w miarę prostych) ale za to ten praktyczny to masakra.. zapewne nie tylko ja mam takie zdanie skoro w Polsce w tym zawodzie jest bardzo niska zdawalność jak wprowadzili te egzaminy.
  • #34
    Jacek31
    Conditionally unlocked
    No ale co to za egzamin jak masz z góry narzucony sposób i metodykę jego rozwiązania?? Zwyczajnie przepisujesz treść zadania z podanym ci wzorcem. Jedyne umiejętności potrzebne do zdania to umiejętność czytania ze zrozumieniem i pisania, oraz wiedza z szkoły podstawowej.
  • #35
    Artee18
    Level 22  
    Poziom ogólnie spadł odkąd wprowadzono gimnazja..dla mnie chory pomysł, dlatego że obniżyły stan edukacji w znacznym stopniu. Kto kiedyś pomyślał o studiach technicznych będąc po ogólniaku?Dziś to normalna sprawa i nie dziwi nikogo jak "trójkowiec z liceum" jest inżynierem i szuka pracy...
  • #36
    marciniec
    Level 12  
    Sam zakończyłem technikum informatyczne. Egzamin zawodowy, który pisałem pokazuje niestety "mądrość" tych którzy go układali. Problem jednak dotyczy tego, że samą teorią człowiek nic nie zdziała. Jest za mało praktyki, sam w technikum informatycznym miałem miesiąc praktyk. Poziom nauczania jest jaki jest, i daleko sięga pewnym ideałom. Wracając do egzaminu zawodowego uważam że praktyczna jego część powinna wyglądać przy pracy na komputerze bez pisania krok po kroku jakie wykonuje się na nim operacje. Efektem końcowym powinna być weryfikacja egzaminatora czy komputer został w pełni naprawiony. Wtedy można powiedzieć ze to był egzamin praktyczny, bo tak naprawdę w moim przekonaniu egzamin zawodowy to dzisiaj tylko teoria.

    Marcin
  • #37
    Jacek31
    Conditionally unlocked
    Powiem tak. Jak mieliśmy komunę, to mieliśmy jedno z najlepszych szkolnictw na świecie, jeżeli chodzi o poziom wiedzy jaki uczniowie prezentowali w dziedzinie przedmiotów ścisłych. Teraz mam demokracje, zaślepionych Stanami i zachodem ludzi, mamy reformę, był i gienialny Giertych (bez komentarza). I co tak jak w służbie zdrowia oraz tu i ówdzie jest czysty syf. Karz dzisiaj uczniowi policzyć proste równanie bez kalkulatora, to albo się załamie i popełni samobójstwo, albo poleci do psychologa bo ma depresje. Czy żenujące filmiki gdzie uczniowie dręczą nauczycieli.
    Nie do pomyślenia.
    Za moich czasów za próbę czegoś takiego dostał by gówniarz w mordę od nauczyciela albo linijką po palcach, a w domu by mu starzy poprawi. Dodatkowo by przed całą szkoła sprzątał kible.
    PS. trochę zszedłem z tematu.
  • #38
    gniadziu
    Level 12  
    Byłem jednym z pierwszych którzy zdawali egzamin na technika informatyka fakt nikt nie wymaga pokazania tego papierka ale masz dyplom ukonczenia szkoły średnie kierunkowej ( widizałem oferte niedawano gdzie wymagano czegoś takiego) poza tym ten tok myślowy tez jest nie bezcelowy mianowicie pracuje oebcnie jako informatyk w dużym państwowym przedsiębiorstwie wyobrażcie sobie panią Kowalską dla której folder to skrzyneczka a wyłonczenie komputera jest równoznaczne z przyciśnięciem guzika na monitorze ( tak są takie przypadki) dzięki temu egzaminowi nie mam problemu z pisaniem instrukcji np mapowania drukarki czy też wyciągania sobie skrótu na pulpit z dysku sieciowego dla tych pań. Naprawde drodzy informatycy z dyplomem czy bez popracujcie sobie z użytkownikami pół roku którzy nie mają pojęcia o komputerze a nie narzekacie na egzamin który zdaliście lub nie ważna jest wiedza umiejętności spryt które posiadacie a najważniejsze to żeby myśleć a nie odtwarzać.
    pozdrawiam
  • #39
    Tarnus
    Level 20  
    Jacek31 wrote:

    Natomiast szkoda, że nie ma już prac dyplomowych w sensie wykonywania fizyczne jakiś prac/usług.


    Za moich czasów (a było to w PRL) kończąc technikum musiałem zdać egzamin z zawodu i wykonać pracę dyplomową.
    Remont i modernizacja w 80% takiej sobie szafy sterowniczej w której były setki przekaźników, układów czasowych mechanicznych i elektronicznych, układów pomiaru i sterowania ciśnienia w części hydraulicznej, układów temperatury itd.itd. Włącznie z wykonaniem lini zasilającej 380V/1000A Tak, tak, 1000A bo było to sterowanie potężnym kompresorem do wtryskarek. Cała praca zajęła mi 3 miesiące.
    I co?... KUPA!!!
    Dlaczego?
    Otrzymałem za pracę dyplomową ocenę 5 (najwyższa ówczesna nota) oraz zdałem egzamin ustny z obrony pracy także 5. Egzaminator powiedział że gdyby mógł dałby mi 6. Dostałem świadectwo mistrzowskie na którym pisze jak byk że mogę używać tytuł technika. Zdałem także wymagany egzamin SEP który musiałem powtarzać co pięć lat (w Austrii wystarczał wtedy jeden na całe życie i chyba nadal tak jest) i co??? Chcąc założyć firmę albo choćby budując własny dom nie mogłem sam sobie wykonać i opomiarować do odbioru instalacji elektrycznej tylko dlatego że jakaś banda przydupasów polskich wymyśliła że należy mieć jeszcze uprawnienia budowlane!
    Na nic mi moje tytuły mistrzowskie w zawodzie i wiedza. Tu się to nie liczy!!! Należy mieć jeszcze jakiś pieprzony papier, który tak naprawdę nic nie zaświadcza o moim fachu a za który musiałbym pofatygować się ekstra do jakiegoś świętego ciulowego urzędu, dać komuś w łapę, zapłacić za milion znaczków skarbowych.
    Dlaczego na przykład w Austrii kończąc odpowiednik tej szkoły mogę założyć firmę bez dodatkowych papierków?

    Marek
  • #40
    marciniec
    Level 12  
    Odniosę się Marku do Twojego postu. Prawda jest jedna, w Polsce jest za duża biurokracja, wiele stanowisk jest niepotrzebnych. Istnieją chore przepisy, które wprowadzają tylko i wyłącznie zamęt oraz kolejną okazję na wyrzucenie pieniędzy.

    Marcin
  • #41
    Galareta
    Level 22  
    Co do techników to u mnie w szkole (Niestety zawodówkę kończyłem bo z pl i historii tak wyszło) technicy mieli szanse zdobyć DARMOWO uprawnienia SEP to tylko 3 na 18 z tego chciało skorzystać;) Więc to też świadczy o tym że ci ludzie wybrali taki profil który ich interesuje i zamierzają dany zawód wykonywać;)
  • #42
    futurepanic
    Level 11  
    heh .. ja zdałem duplom w tamtym roku .. technik elektronik - systemów i sieci .. sam dyplom jest naprawde trudny ,ale ten swistek jest malo potrzebny :/ poszedlem na studia i gadam ze mam dyplom ,a te babki ze nie istotne ,decyduje kolejnosc zgloszen .. jedyne co mi zostalo to ze nie zmarnowalem 4 lat w technikum :) i jest to swoiste wyróżnienie i cos co juz w zyciu osiągnołem :) pozatym elektronik i elktronik to spora rożnica .. ja prywatnie zajmuje się nowinkami ,nagłośnieniem .. a zawodowo komputerami ale softwerowo , a niby tez elektronikiem jestem XD a SEPa nie robilem bo stwierdziłem ze mi sie i tak nie przydadza .. a tylko na 5 lat są ... teraz i tak przy gazie pracuje xD
  • #43
    muwie
    Level 14  
    Zgadzam się z Wami że wszystkie te dyplomy to bardziej jest to dla siebie. Wiesz na co Cię stać, czy poradzisz sobie potem sam na danym stanowisku czy nie. Ale są jeszcze takie miejsca pracy gdzie ten papierek się liczy. Są to duże firmy albo takie miejsca pracy gdzie obracasz dużą gotówką i potrzeba udokumentowanej wiedzy, która mówi że nadajesz się na owe stanowisko i że wiesz jak obchodzić sie z drogim sprzętem. na szczęście takiej biurokracji nie ma w informatyce ( programowaniu). Wystarczy że zrobiłeś kilka ciekawych projektów, masz ciekawe pomysły
  • #44
    rychta
    Level 10  
    U mnie w szkole w zeszlym roku egzamin zawodowy zdala 1 osoba :( uwazam ze Ci co zdaja taki egzamin powinni byc bardzeij doceniani gdyz nie nalezy on do najlatwiejszych
  • #45
    treborrrrr
    Level 18  
    Prawda jest bolesna. Ludzie się coraz mniej uczą.No bo po co? Tata kupił komputer, mama komórkę dziadek samochód...
    Nauczyciele- żeby usprawiedliwić niskie osiągi uczniów zaniżają poziom, dlatego że linijką już ucznia do nauki czy uważania na lekcji nie zmuszą. Mnie by się nie chciało ględzić mądrości komuś kto mnie nie słucha czy też często czegoś czego sami nie rozumieją za tak marne pieniądze. Nauczyciele są zacofani, szczególnie od nauki zawodu.
    Jest tak dlatego że ci, którzy coś tam umieją i potrafią to przekazać, zarabiają więcej w innych zawodach, no bo po co państwo ma wydawać więcej pieniędzy na edukację skoro jest tyle innych wydatków.
    No i wracając do egzaminów. Pomyślcie co by było gdyby egzamin zawodowy polegał na złożeniu czegoś (co działa), z torby elementów, pod okiem komisji.
    Zapewne 3%uczniów by sobie poradziła a komisja by biegała aby pomóc reszcie bo wstyd dla szkoły, no i dla nich.
    Fakt jest taki. Nie warto się uczyć. A jak się komuś zepsuje samochód który dostał na osiemnastkę, to przyjdzie do mnie czy mojego kolegi, zapłaci mu z portfela rodziców ogromną sumę (bo sam o tym nie ma pojęcia) i każdy będzie zadowolony.
  • #46
    User removed account
    User removed account  
  • #47
    Elektronik9
    Level 30  
    A wszystko przez to, że do technikum elektronicznego idą ludzie, którzy kompletnie się tym nie interesują (bo gdzieś trzeba było iść).
  • #48
    Mati8877PL
    Level 5  
    Odśweżam, sytuacja dalej ma sie tak jak ludzie napisali?