Witam, otóż mam taki oto problem. Wczoraj podczas uruchomienia ręcznej szlifierki, coś się spaliło
znaczy dym, smród. Po rozkręceniu, okazało się że to dioda która tam była po prostu się rozleciała, ścieżki w około się przepaliły i chyba musiało być gorąco gdyż nawet izolacja z kabli się troszkę przypaliła.
Szybko wsiadłem w auto i na giełdzie udało mi sie dostać (tak przynajmniej przypuszczam ze to taka sama dioda, bo ze starej został kawałeczek
diodę IN 4001 DC. Po wlutowaniu jej w miejsce starej i uruchomieniu... po 2 - 3 sekundach znów ją rozsadziło. Tranzystor się straszliwie nagrzewa, a gdy wysadza diodę to obroty wskakują na maksimum.
I teraz nie wiem za bardzo czy jest szansa na to żeby to naprawić. Na płytce poza 2 rezystorami i kondensatorem jest scalak CXD158 0518 oraz tranzystor P60NF06 CCOA1 6.
Zrobiłem dzisiaj na szybko fotografie ale niestety telefonem więc nie wiem czy ktoś coś zobaczy. Był bym wdzięczny za pomoc przy rozwiązaniu tej drobnej usterki. Uprzedzam że elektronika to nie jest moja mocna strona
ale staram się nadrabiać wagary ze szkoły średniej.
Pozdrawiam, Adrian.
Szybko wsiadłem w auto i na giełdzie udało mi sie dostać (tak przynajmniej przypuszczam ze to taka sama dioda, bo ze starej został kawałeczek
I teraz nie wiem za bardzo czy jest szansa na to żeby to naprawić. Na płytce poza 2 rezystorami i kondensatorem jest scalak CXD158 0518 oraz tranzystor P60NF06 CCOA1 6.
Zrobiłem dzisiaj na szybko fotografie ale niestety telefonem więc nie wiem czy ktoś coś zobaczy. Był bym wdzięczny za pomoc przy rozwiązaniu tej drobnej usterki. Uprzedzam że elektronika to nie jest moja mocna strona
Pozdrawiam, Adrian.