Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Domowej roboty nawijarka do toroidów

Defenestrator 22 Cze 2009 22:15 18237 22
  • Domowej roboty nawijarka do toroidów

    Konstruktorowi o pseudonimie [eclipsed78] udało się zbudować automatyczną nawijarkę do toroidów. Zasada działania tego urządzenia jest bardzo prosta - pierwszym krokiem jest rozłączenie dwóch połówek bębna, by można było do niego włożyć rdzeń. Po zamknięciu bębna maszyna nawija na niego drut tak jakby robiła zwykłą cewkę, a gdy skończy tę czynność, rozpoczyna właściwe owijanie toroidu - ślizgacz na kręcącym się bębnie jednocześnie odwija z niego drut i owija nim rdzeń, który jest obracany, by uzyskać równomierne rozmieszczenie zwojów. Autor wykonał własny sterownik do silników krokowych i uwiecznił swoje dzieło na filmach zamieszczonych poniżej.

    Źródło


    Link



    Link



    Link


    Fajne! Ranking DIY
    Potrafisz napisać podobny artykuł? Wyślij do mnie a otrzymasz kartę SD 64GB.
  • #2 22 Cze 2009 22:23
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #3 22 Cze 2009 23:04
    tomek122
    Poziom 21  

    Cytat:
    Niezłe Smile Ale wolno nawija, i spójrzcie na zasilacz 43.3V 0.97A to też prądu sporo żre. Ai krzywo nawija


    Może i tak, ale wolałbym aby jednak żarło dużo prądu, niż ręcznie miałbym nawijać drut. :D

  • #4 23 Cze 2009 00:26
    mleczarz
    Poziom 15  

    Trochę podobna ideą do działania przemysłowej nawijarki, ba to nawet prawie kopia tylko że home made... Swoją drogą w amatorskich warunkach raczej mało przydatny sprzęt, bo czy ktoś nawija transformatory na rdzeniach toroidowych? Mi się przynajmniej nie zdarzyło a na EI to się kręciło...

  • #5 23 Cze 2009 02:44
    KJ
    Poziom 31  

    Mało kto nawija transformatory na toroidach amatorsko ... głównie dlatego ze jest to bardzo niewygodne !! :) taka maszynka rozwiązuje ten problem :) tak więc można nawijać do woli :D Pomysł genialny w swej prostocie tylko faktycznie strasznie krzywo nawija :/

  • #6 23 Cze 2009 08:59
    bobojad
    Poziom 12  

    Chyba chodzi tu o to, że pomimo zastosowania jakiegoś napinacza drutu wodzidło do nawijania jest raz bardzo blisko a raz bardzo daleko od rdzenia, stąd krzywo ułożone zwoje. Myślę, że jak by zastosowac sporo mniejsze koło, żeby po obu stronach rdzenia wodzidełko znajdowało się w podobnej odległości to wszystko pięknie by się układało :)

  • #7 23 Cze 2009 09:29
    Rabbbit
    Poziom 14  

    Bardzo przydatne urządzenie :) Nie ważne, że pobiera dużo prądu i że krzywo nawija... Mi się szczerze nie chce nawijać recznie czasami toroida a czasami trzeba,... Takie coś by mi się przydalo :)

  • #8 23 Cze 2009 09:57
    jamtex
    Poziom 23  

    Faktycznie drut jest doś krzywo nawijany, nie wiem czy nie jest to winą zgrubienia na kole nawijającym w miejscu zamka ?
    Ciekawe czy drut przechodząc pomiędzy tymi metalowymi blaszkami z boku, nie ulega uszkodzeniu izolacji.
    A urządzenie bardzo potrzebne - przy obecnych cenach toroidów, nawijanie ich domowym sposobem nie jest wcale takie bezcelowe.
    Natomiast jestem zdziwiony uwaga kolegi nt. prądożerności urządzenia, czyżby to jakaś (przepraszam za wyrażenie) "ekologia" ?

  • #9 23 Cze 2009 10:40
    Qwet
    Poziom 33  

    Więc tak - urządzenie jest super :) Ktoś kto to wymyślił i zbudował musiał mieć głowę ;) Niestety urządzenie jest trochę niedopracowane - przesunięcie o zwój następuje na obwodzie zewnętrznym toroidu, nawijarka nie kontroluje położenia drutu na tym obwodzie, dlatego jest krzywo. Przesuwanie rdzenia o grubość drutu co zwój musi być bardzo precyzyjne, za co również należą się pochwały :) Czy na obwodzie wewnętrznym rdzenia powstają odstępy między drutami, czy miejscami druty się piętrzą?

    Maszyna jest bardzo fajna, jeśli chodzi o nawijanie toroidów sieciowych, tam okno nigdy nie jest zapełnione. Za to nie jest w stanie nawijać transformatorów impulsowych, a już na pewno nie caraudio. Ciekaw jestem jak wyglądałyby 3 zwoje 72 drutami naraz w wykonaniu tej maszyny :D

  • #11 23 Cze 2009 10:56
    ptero
    Poziom 13  

    Witam Wszystkich.
    Taka nawijarka była kiedyś szczegółowo opisana w latach '80
    w Radzieckim albo Czeskim RADIO, o ile pamiętam.
    Jak znajdę to wstawię.

  • #12 23 Cze 2009 12:10
    ansej788
    Poziom 10  

    Nawija krzywo, ale co do komentarza że nawija wolno to się nie zgadzam. Ta maszynka ma różne prędkości. Popatrzcie na film 3.

  • #14 23 Cze 2009 13:50
    jacekzat1
    Poziom 13  

    Fajne urządzenie. Tylko ciekawe jak sobie radzi z uzwojeniem wtórnym, które może być z grubego drutu.

  • #15 23 Cze 2009 14:20
    Stary1952
    Poziom 33  

    Fajna maszynka , ale żeby napić się mleka nie muszę kupować krowy . Sporadycznie jest potrzeba przewinięcia transformatora toroidalnego a jeśli już to przeważnie uzwojenia wtórnego . Nie ma to jak stare poczciwe czółenko , odrobina cierpliwości i po skończonej pracy zajmuje mało miejsca . :D

  • #16 23 Cze 2009 20:01
    MoniTOX
    Poziom 25  

    Niezły wynalazek, ale trochę amatorski jeszcze.
    Co z tego, że wolno i trochę krzywo nawija, człowiek tak samo, chyba że na kilka razy większych średnicach.
    Nieraz już brakuje cierpliwości.

  • #17 24 Cze 2009 01:05
    redelektron
    Poziom 19  

    Wolno nawija!? Ktoś kto tak uważa chyba nigdy nie nawijał takiego trafa ręcznie... A to, że krzywo to kwestia dopracowania. Fabryczne toroidy też nie są czasami idealnie nawinięte.

  • #18 24 Cze 2009 10:17
    Tommy82
    Poziom 39  

    No niby ok ale jak potem odwinąć tą taśmę malarską z rolki jak się ja tak okręci tym drucikiem ;)

    Jak dla mnie to np w pierwszym filmie wygląda ze za rdzeń robi taśma malarska

  • #19 24 Cze 2009 12:01
    machacz102
    Poziom 14  

    jak dla mnie bomba. uważam że nie ma sensu zastanawianie się czy nawija się mało toroidów czy dużo - ja w życiu nie nawinąłem żadnego transformatora, ale autor projektu może np. nawijać kilka w tygodniu, i co wtedy? maszynek parowych też nie potrzebuję, ale to nie znaczy że Craftbu (pytać googla) nie robi na mnie wrażenia.

    Jako konstrukcja prototypowa wrażenie sprawia świetne, ale IMHO autor powinien szybko wykonać jedną albo dwie następne jeśli miałby zamiar stosować zabawkę na dłuższą metę - nierówne nawijanie może przeszkadzać.

    Co do nawijania grubym drutem albo wieloma drutami na raz: nie wiem jak często w praktyce jest potrzeba nawinięcia czegoś takiego... Faktycznie może być problem, ale przynajmniej nawijanie cienkim drutem mamy z głowy.

  • #20 24 Cze 2009 12:44
    mkpl
    Poziom 37  

    Swietne urządzenie ;) fakt, że trochę niedopracowane ale autor zawsze może coś poprawić i będzie lepiej.
    Co do nawijania przecież i tak znakomita większość uzwojenia trafa jest nawinienta cienkim drutem więc maszyna odwala za nas dużą część mozolnego nawijania

  • #21 24 Cze 2009 13:00
    uhyt
    Poziom 13  

    A jak się dobrać do drugiego końca uzwojenia?

    Ja pytam całkiem poważnie, jak uniknąć sytuacji gdy nawijane uzwojenie całkowicie zakryje drugi a właściwie pierwszy- bo ten od którego zaczęliśmy nawijanie. W zwykłym transformatorze nie ma tego problemu, koniec uzwojenia wyprowadza się na bok, w toroidzie nie ma boku.

  • #22 24 Cze 2009 19:00
    stas256
    Poziom 19  

    Cud maszynka do nawijania transformatorów do wzm lampowych i innych specjalistycznych transformatorków.
    Sieciowe trafo najekonomiczniej jest chyba kupic w sklepie :)

    Gdyby zastosować w tej machinie przekładnie do silników krokowych lub inna metodę napędu i synchronizacji to byłby hicior.
    Za sterowanie z PC takiego diy dałbym już nobla ;)

  • #23 24 Cze 2009 20:10
    Spider1
    Poziom 13  

    Ogolnie fajny sprzet. Nie bardzo rozumiem jak ten drut odwija sie z obreczy, skoro czulenko kreci sie razem z nia. Mam w planie nawiniecie trafa spawalniczego na rdzeniu z silnika od pralki. Jednak nawijal bede recznie. Jaki rodzaj rdzenia jest w trafkach toroid do halogenow, chyba to nie jest ferryt? https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=3079225#3079225