Pojawiły mi się piski w okolicach pompy wodnej, zdjąłem pasek wielorowkowy, odpaliłem silnik i nie piszczało, tylko jedno małe ale, silnik był już wtedy lekko ciepły, a piski zawsze zaczynały mi się jak płyn chłodzący zbliżał się do temperatury pracy (> 80 °C). Czy to pasek jest już zużyty, optycznie wygląda na dobry, i jak by to była wina paska, to dlaczego po włączeniu klimatyzacji piski pozostają na tym samym poziomie, a nie zwiększają się. Te piski to nie takie przeraźliwe wycie jakie czasami niektóre auta wydają jak wjadą w kałużę. Jak się tak dobrze wsłuchałem to wydaje się jak by te piski najmocniej dźwięczały w okolicach ośki koła pasowego pompy. Jak w pewnym położeniu koła od pomy ruszałem nim dał się wyczuć pewien leciutki luz. Poradźcie coś, czy mogę tak jeździć jeszcze jakiś czas, czy szybko naprawiać?