Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
PCBway
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Zegarek NIXIE - wariujące lampki

23 Cze 2009 13:14 4494 12
  • Poziom 36  
    Witam.

    Robię kolejny zegarek, tym razem na 6-ciu lampkach. Całość wg. projektu kol. z forum. Poprzednie modele (ale na 4-rech lampach) działały bez problemów, a z tym nie mogę dojść do ładu. Zachowuje się jak na filmie niżej. Procek zaprogramowany dobrze (w każdym razie nie było zgłoszonego żadnego błędu przy weryfikacji), 74141 też dobry - jeden spaliłem ale mam kupę nowych, więc mam co podmieniać. Przeanalizowałem cały schemat i płytkę - błędów nie ma, a są kłopoty.

    Ktoś coś może podsunąć na myśl?
  • PCBway
  • Poziom 27  
    Reset nie wisi w powietrzu?
    Oscylator dobrze ustawiony?
    Program na pewno dobry?
  • Poziom 36  
    ad1. całość zrobiona wg tego tematu tylko lampy inne i sterowanie nimi na transoptorach TLP627 zamiast na tranzystorkach.
    ad2. Oscylator ustawiony na XT; tak w każdym razie ustawia się IC-Prog po wczytaniu pliku HEX.
    ad3. Program raczej dobry, bo kolegom zegar ruszył. Podejrzewam że coś z softem do procka, ale w te klocki to jestem nie za bardzo :( . Nic tam nie jest napisane jak ustawić IC-Prog.

    Dodam, że jak wcisnę któryś z przycisków do ustawiania czasu (min/godz), to gasną wszystkie lampy oprócz ostatniej (jednostki sekund) która się rozświetla jaśniej; podejrzewam że dlatego, że dostaje cały prąd z pozostałych lamp (dodatkowe 10mA). Widać to na drugim filmiku jaki jest niżej.


    Link


    Czy może to być tez wina że coś z prockiem nie gra? Fizycznie znaczy się (uszkodzony?).
    PS: przepraszam za jakość filmów, ale robione komórką.
  • PCBway
  • Poziom 27  
    Przyjrzałbym się tej przeróbce tranzystorów na transoptory...
  • Poziom 36  
    Transoptory są zaadaptowane z tego miejsca. Jest tam właśnie modyfikacja polegająca na zamianie tranzystorów na transoptor. Dodam, że zrobiłem już dwa zegary - na 4-rech lampach - , jedną wersję na tranzystorach, drugą własnie z transoptorami. W żadnej nie było kłopotu; zegar ruszał z marszu.

    Posprawdzałem jeszcze raz co mogłem:
    • Wymiana procka z 4-lampowego i przeprogramowanie go dla 6-ciu lamp - bez zmian
    • wymiana kilku egzemplarzy 74141 - bez zmian
    • przełożenie 74141 i PIC z 6-lampowego do 4-ro - i 4-ro lampowy zegar chodzi. Czyli 74141 i PIC (po przeprogramowaniu na potrzeby 4-ki) są dobre.
    • podmiana kwarcu 3.2768MHz - bez zmian
    • sprawdzenie wszystkich ścieżek na płytce sterownika (zasilacz, przetwornica, dekoder, procek, przyciski) - nie ma zwarć
    • wszystkie elementy są nowe, nie używane
    • zmieniłem elektrolit w przetwornicy, bo zamiast 2,2uF był 22uF - ale to nie powinno mieć wpływu na działanie zegara. Bez zmian; same migające bez ładu i składu dwójki :(

    Generalnie: co przełożę z 6-cio lampowego do 4-ro lampowego, to 4-ka chodzi bez problemu. Zmiana elementów z 4 do 6-tki - bez zmian; nie chodzi.

    Zegarek NIXIE - wariujące lampki

    Kończą mi się pomysły. Schemat i PCB który zrobiłem w Protelu przejrzałem chyba już kilkadziesiąt razy i żadnego błędu nie znalazłem. No chyba że już oślepłem :(
  • Poziom 18  
    Może przetwornica emituje zakłócenia które wpływają na pracę układu. Spróbuj wstawić dodatkowe kondensatory filtrujący zasilanie mK i jakiś mały ekran wokół dławika.
    Mój zegar postawiony na monitorze powodował powstanie pasów na ekranie.
  • Poziom 36  
    Uff.... mały kroczek do przodu. Znalazłem powód: mikro zwarcie którego nie mogłem wykryć bo... zwierało przez diodę, a akurat tak miałem końcówki od miernika w rekach, że szło zaporowo. Zacząłem sprawdzać na upartego wte i wewte i wyskoczył byk: zwarte HV+ z katoda cyfry 2. Po zlokalizowaniu zwarcia (kurczę, naprawdę nie było tego widać!) dwójki zniknęły.
    Nadal jednak to nie jest to:
    • zegar wystartował z godziny x0:71:47 (x = wygaszona lampa dziesiątek godzin)
    • trzeba przelecieć minuty do 00 żeby zaczął normalnie liczyć.
    • sekundy trwają różny przedział czasu: raz 1:1, innym razem sekunda to prawie dwie lub 0,5 sekundy. Jednym słowem czas idzie jak chce, ale generalnie zbliżony do sekund
    • po przejściu z 23:59:59 na 0:00:00 czekał prawie 3 sekundy nim zdecydował się przestawić na zera. Potem każda sekunda trwała dwie sekundy :D (jaja Panowie, normalnie jaja :lol: )
    • przyciśnięcie przycisków regulacji, powoduje że lampy xx:xx:x_ migają w takt przestawiania wartości cyfr. Lampa sekundnika __:__:_x świci w tym czasie jak by się wściekła :D, ale pokazuje zliczane "sekundy".
    • Co jakiś czas - nieregularnie, odstępy milisekundowe/sekudndowe/kilkusekundowe - gasną całkowicie na ułamek sekundy różne 5 cyfr. W tym czasie jedna która nie zgaśnie świeci na maksa. Trwa to ułamek sekundy.
    • duchy na wszystkich lampach :(


    Jak widzicie jeszcze jest do roboty sporo. Najbardziej obawiam sie błędu w sofcie, bo tu leżę :(


    -- DODANO 24.06 ---

    Znalazłem (tak mi się wydaje) część odpowiedzialną za takie zachowanie - zasilacz. Coś musi siać, bo świruje procek. Na płytce odłączyłem część zasilającą z przetwornicą i kabelkami podłączyłem część zasilającą z drugiego, sprawnego zegara. Efekt? Jak ręką odjął. Zegar pracuje stabilnie, bez dziwnych efektów i czas mierzy dobrze (nie mierzyłem, ale wygląda że jest OK). Dobre i to, że choć wiem gdzie szukać winowajcy.
    Duchy jednak pozostały.

    --- EDIT ---

    Próbowałem podmian kilku "555" i dopiero stary polski ULY7855 uspokoił (jako-tako) wariowanie procka. Inne wersje NE555 różnych producentów nie dawały efektu. Teraz idzie dłuższy czas dobrze. Czyżby polskie CEMI robiło lepiej? :D
    Duchy nadal są :(

    --- EDIT 14:26 ---

    Ekranowanie dławika = nagrzewanie się ekranu tak, że parzy. No i przysiada napięcie z 200V do 148V. Dodatkowe filtrowanie mK nic nie dało :(
  • Poziom 36  
    No i po problemie :) . Powodem wariowania były..... neonówki. Wprowadzały jakieś zakłócenia które ogłupiały procek. Wymontowałem je, wsadziłem w ich miejsce diodkę LED (tymczasowo niebieska), zmiana rezystorka, całość pod +5V i śmiga :)

    Jeszcze duchy są do zlikwidowania. Co ciekawe, zauważyłem dziwną zależność cyfr duchów:
    - na dziesiątce godzin jest duch z jednostki godzin
    - na jednostce godzin jest duch z dziesiątki minut
    - na dziesiątce minut jest duch z jednostki minut
    - na jednostce minut jest duch z dziesiątki sekund
    - na dziesiątce sekund jest duch z jednostki sekund
    - na jednostce sekund jest duch z dziesiątki godzin
    Wynika z tego, że cyfry są przemiatane od sekund do godzin. Wartość np. z sekund przenosi się jako duch na dziesiątkę sekund itd. Można by jakoś wydłuzyć czas wygaszenia poszczególnych lamp albo skrócić ich wyświetlanie tak, żeby "duch" nie trafił na sąsiednią lampę?
  • Poziom 37  
    Co do duchów to jedyny i skuteczny sposób jest taki:
    Ładujesz do 74141 cyfre następnie wybierasz anode odpowiedzniej lampy którą nastepnie gasisz zmieniasz wpis w 74141 zapalasz kolejną lampę i przed zaladowaniem nastepnej też gasisz ;) i duchów nie ma ;D
  • Poziom 36  
    Próbowałem już coś takiego jak na screenie niżej (zapożyczone z jakiejś niemieckiej stronki o zegarach nixie)

    Zegarek NIXIE - wariujące lampki

    ...i - niestety - nie zdaje to dobrego rezultatu :( . Ale jeszcze popróbuję i dam znać.
    Póki co, wygląda tak z duchami, ale da się odczytać czas :) . Na upartego nie przeszkadza:

    Zegarek NIXIE - wariujące lampki
  • Poziom 37  
    Przeszkadzać nie przeszkadza ale może mieć wpływ na długość życia lampek. Moje mają przemiatanie grubo powyżej 50Hz i nie widać efektu duchów ;)
  • Poziom 36  
    mkpl napisał:
    ....Moje mają przemiatanie grubo powyżej 50Hz i nie widać efektu duchów ;)

    Konstrukcja też wg. tego opisu na PIC16F84A? A mógł byś podrzucić wsad do niego? Sprawdził bym u siebie. Niestety myk z diodami do katod nie zdaje egzaminu :(

    Mam jeszcze jedno pytanie: zasilanie z aku. Otóż u mnie mam (miałem) założoną bateryjkę CR2032 (od płyt gł.) która ma 3V, teraz jest zamocowany kondensator podtrzymujący 1mF/5.5V, w nocie procka podają że pracuje już przy 2V, a u mnie jak odłączę zasilanie, to procek chyba pracuje jak chce, bo po włączeniu zasilania pokazuje jakąś tam godzinę ale nie tą jaka być powinna. Dlaczego? Sprawdziłem napięcie na zasilaniu podtrzymującym ---> 3,92V. Więc - teoretycznie - podtrzymanie powinno działać. A działa dziwnie.