Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Potrzebuje ten element (przetwornik?) lub zamiennik

23 Cze 2009 17:22 1439 21
  • Poziom 10  
    Witam!

    Przepraszam za zdublowany mój post ale poprzedni został wyrzucony do kosza z błędnie wstawionymi rysunkami za co moderatora przepraszam.

    Mam oto taki element (przetwornik?) jak na zdjęciu lecz został on spalony i nie odczytam danych, choć nie wiem czy w ogóle były
    Pochodzi on z lampy uv do paznokci na zdjęciach widać element wylutowany, płytkę na której się znajdował (opis może nie widoczny ale na płytce jest symbol trafo i po jednej stronie L1 a po drugiej trójkąt z wykrzyknikiem) oraz dane techniczne samej lampy. Bezpiecznik w środku to 2A.
    Czy jest jakaś szansa dorwać odpowiednik (nie koniecznie identyczny)? W sklepie elektronicznym powiedzieli mi że to są układy specjalnie dobrane do urządzenia i nie dostanę tego nigdzie ale nie chce mi się w to wierzyć.
    Z góry dzięki za pomoc!

    Potrzebuje ten element (przetwornik?) lub zamiennik Potrzebuje ten element (przetwornik?) lub zamiennikPotrzebuje ten element (przetwornik?) lub zamiennikPotrzebuje ten element (przetwornik?) lub zamiennikPotrzebuje ten element (przetwornik?) lub zamiennikPotrzebuje ten element (przetwornik?) lub zamiennik
  • Poziom 32  
    Chcesz kupic caly ten uklad z plytka?? Tego z zadnym sklepie nie dostaniesz. Czy chodzi ci tylko o transforamtorek?
  • Poziom 10  
    tylko o ten transformatorek który sobie wlutuję potem. A zdjęcia płytki wstawiłem dlatego, że może ktoś będzie wiedział jaki to element patrząc na resztę :)
  • Poziom 32  
    Watpie tez ze bys taki identyczny gdzies dostal. W sklepie elektronicznym dobrze ci powiedzieli.
    Jedyna rada no to jest rozlozenie go i przewiniecie jesli dostal przebicia bo nie wiem co mu sie stalo. Nie bedzie duzo roboty.

    Dodano po 1 [minuty]:

    Albo to jest taki podwojny dlawik.
  • Poziom 43  
    Bo to jest podwójny dławik. Można go w ostateczności zastąpić dwoma zworami. Tylko czy na pewno jest on spalony? Chociaż dobrze by było mieć jego zdjęcie z takiej strony żeby było widać obydwa uzwojenia. Jeżeli są identyczne to musi to być dławik.
  • Poziom 32  
    Chyba ze dostal przerwy. Zmierz miernikiem te 2 uzwojenia i czy nie ma miedzy nimi przejscia. Jesli wszystko jest w porzadku to jest sprawny.
  • Poziom 10  
    tak jest spalony co widać ślady na płytce.
    Z tym przewinięciem może by nie był taki głupi pomysł :)
  • Poziom 32  
    Jak nie umiesz go zmierzc to wstaw na razie zamiast niego zworki tak jak kolega goldi74 proponowal i zabacz czy dziala to urzadzenie.
  • Poziom 10  
    Nistety nie wykazuje żadnej ciągłości na żadym uzwojeniu.

    Dodano po 5 [minuty]:

    zauważyłem jeszcze że jedno uzwojenie jest wykonane z troszkę grubszego druciku a drugie z cieńszego. Czy ten "dławik" nie zmienia czasem napięcia na drugim uzwojeniu? Wtedy zworki są wykluczone
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Przeniosłem z: Elementy Elektroniczne
  • Poziom 42  
    To jest dławik skompensowany filtra sieciowego. Jeśli on jest wypalony, to znaczy, że całość uległa znacznemu i długotrwałemu przeciążeniu.
  • Poziom 10  
    lampa była użytkowana normalnie i wtrakcie strzeliło i zgasła. Wymieniłem bezpiecznik i po załączeniu strzał jeszcze raz i wtedy wiedziałem, że już to nie bezpiecznik.
    Co doradzacie? Czy można to zmostkować jak proponowali wcześniej czy próbować z jakimś innym dławikiem?
  • Poziom 32  
    Wkladaj nowy bezpiecznik i mostkuj.
  • Poziom 42  
    Napisałem, co było przyczyną. Ty chcesz uparcie łatać najmniej istotny element a nie usterkę. Ten dławik sam z siebie się nie wypalił.
    Swoją drogą musiałeś niezły kawał gwoździa zamiast bezpiecznika wsadzić, że wypaliło dławik...
  • Poziom 10  
    -RoMan- napisał:
    Ty chcesz uparcie łatać najmniej istotny element a nie usterkę


    Ale ja właśnie widzę tylko tę usterkę. Cała płytka i jej elementy wyglądają normalnie i dlatego upieram się o ten element bo go widzę spalonego. Jak pisałem wcześniej nic się nie działo i nagle strzeliła i przestała działać. Nie wiem co może być przyczyną skoro to nie jest to.
  • Poziom 42  
    Jeśli Twoja metoda naprawy sprowadza się do wstawiania gwoździ zamiast bezpieczników i upartego wymieniania elementów, które zamiast bezpiecznika się spaliły na zwory, to wątpię, żeby ktokolwiek chciał Ci pomagać. Ale Ty uważasz, że wiesz lepiej - tylko p co nam głowę zawracasz w takim razie? Zwróć uwagę, w jakim dziale wylądowałeś...

    Naprawiaj przyczyny a nie skutki!
  • Poziom 10  
    nie rozumiem twojej aluzji i nigdzie nie napisałem, że watowałem czy też kombinowałem z bezpiecznikiem. Dla mnie spawa wyglądała prosto. Żona używała lampy i nagle usłyszeliśmy jakieś spięcie i lampa zgasła. Na pewno to było przeciążenie bo bezpiecznik taką rolę spełnia że ma wyłączać prąd po przekroczeniu pewnej wartości. Wyciągnąłem go popatrzyłem ile miał amper (2A) pobiegłem do sklepu kupiłem wsadziłem test i strzał i to samo wywaliło bezpiecznik. Otworzyłem lampę wylutowałem ten element twierdząc że to była przyczyna bo cały był okopcony a reszta elementów jest ok.
    Założyem ten post dla tego elementu bo byłem przekonany, że to tylko było przyczyną nie działania lampy a po jego wymianie będzie ok, ale z twoich postów wynika, że co innego.
    Nie wiem czy jest sens ale zapytam co takiego więc mogło ten dławik uszkodzić?
  • Poziom 36  
    Jeśli to faktycznie dławik skompensowany, a wszystko na to wskazuje, to jego uszkodzenie nie spowodowałoby palenia bezpiecznika (musiałby się przetopić karkas cewki). Dlatego przyczyna musi leżeć gdzie indziej, coś się uszkodziło, popłynał większy prąd, i dławik został przeciążony.
    Taki jest możliwy scenariusz, ale zastanawia mnie to:
    mati_mat napisał:
    zauważyłem jeszcze że jedno uzwojenie jest wykonane z troszkę grubszego druciku a drugie z cieńszego

    Zrób jeszcze zdjęcie od strony ścieżek, to się może coś wyjaśni.
  • Poziom 10  
    dodaję zdjęcia płytki z drugiej strony, widoczny (w miarę) dławik z grubościami drutu oraz jak został uszkodzony i dwa zdjęcia ciekawe gdzie zauwżyłem na rogu płytki pod kondensatorem rozlaną cynę i stykające dwie nóżki tego kondensatora i sięgające do elementu obok ale niestyka się a przerwa to max 2mm. Może tutaj nastąpił przeskok i zwarcie ale zaznaczam, że ta lampa działała przez ok 2 lata be zarzutów. Wymianiane były tylko lampy.

    Potrzebuje ten element (przetwornik?) lub zamiennik Potrzebuje ten element (przetwornik?) lub zamiennik Potrzebuje ten element (przetwornik?) lub zamiennik Potrzebuje ten element (przetwornik?) lub zamiennik
  • Poziom 36  
    No to już wiemy na 100% że to dławik skompensowany filtru, bo przedtem było wiadomo na 99%. Na zdjęciu druty wyglądają na podobne, niby jest złudzenie, że te po lewej grubsze, ale to chyba przez tą nadtopioną emalię. Sam dławik nie jest problemem, zadziała i bez niego (ze zworami) i stosunkowo łatwo taki zdobyć w razie czego.
    A co do tego "prawie zwarcia" pod kondensatorem, to czegoś tak niechlujnie polutowanego jeszcze nie widziałem, to nie powinno przejść żadnej kontroli jakości (chyba, że powstało w trakcie użytkowania, ale nie wiem czy ten kondensator by nie wybuchł od takiej temperatury).
    Na razie stoimy tam gdzie przedtem, ten dławik skompensowany nie mógł być przyczyną przepalenia się bezpiecznika. Mógł się przegrzać na skutek innego uszkodzenia. Zwarte nóżki kondensatora mogły być przyczyną, spróbuj rozewrzeć i uruchomić, najlepiej podłączając do sieci przez szeregową żarówkę (40-100W).
  • Poziom 10  
    Witam!
    Wczoraj jeszcze wieczorem spróbowałem zmostkować ten układ oraz usunąłem tą "rozlaną" cynę. Założyłem nowy bezpiecznik, przełączyłem łącznik na pozycję I i sie zaświeciła kontrolka na przycisku załączania lampy. Po przyciśnięciu przycisku ---- strzł ---- wywaliło bezpiecznik :( Ja już straciłem nadzieję na naprawę tej lampy i kupujemy z żoną drugą. Tak, że dziękuję wszystkim, którzy starali mi się pomóc bo ja już wymiękam.
    Jeśli jednak ktoś może znać przyczynę to w formie już relaksowej naprawy :) będę próbował.
    Pozdrawiam wszystkich!
  • Warunkowo odblokowany
    Ech pogodziłeś się z porażką bez podjęcia walki a przy walniętym dławiku w przetwornicy wiadomo co w niej padło ... najprawdopodobniej padł tranzystor kluczujący transformator przetwornicy padł tez na 100% rezystor 2watowy ograniczający narastanie impulsu prądowego. To standardowe uszkodzenie przetwornicy spowodowanie zastosowaniem elementów lipnej jakości po przez zwyczajne przegrzanie a skoro dławik padł to poleciał przez niego niemały prąd :-) cóż wiec naprawa polega na znalezieniu uszk rezystorów i tranzystorów i wstawienie najlepiej mocniejszych odpowiedników koszt naprawy to jakieś 15zł Uwaga należy zachować szczególna ostrożność podczas załączania i testowania WYSOKIE NAPIĘCIE PONAD 300V NAPIĘCIA STAŁEGO !!! należy od razu wymienić kondensator koło układu scalonego .... pozdrawiam