Podczas burzy telefon był nieuzywany a jednak po jej zakonczeniu zauwazylem dziwne objawy:
Telefon byl wyłączony choc nikt go nie wyłączył. Nie dał sie tak łatwo włączyc... Musialem klikać w ten przycisk do włączania, cuda z nim robic.
Jakos odpalilem i na wyswietlaczu latają paski(tylko czasami) Brak podswietlenia(czasami jest) i niekiedy bez powodu zawibrzy... Wytrzmałbym i to gdyby nie wyłączanie bez powodu i trudnosci z uruchomieniem.
Od teraz chyba na burze bede swoj telefon wyłączał i wyjmowal baterie.
Telefonu nie mam zamiaru naprawiac bo zawioze go do serwisu na gwarancje i mam kilka pytań:
1.Czy gwarancja zostanie uznana?
2.Czy burza może uszkodzic telefon komórkowy?
Telefon byl wyłączony choc nikt go nie wyłączył. Nie dał sie tak łatwo włączyc... Musialem klikać w ten przycisk do włączania, cuda z nim robic.
Jakos odpalilem i na wyswietlaczu latają paski(tylko czasami) Brak podswietlenia(czasami jest) i niekiedy bez powodu zawibrzy... Wytrzmałbym i to gdyby nie wyłączanie bez powodu i trudnosci z uruchomieniem.
Od teraz chyba na burze bede swoj telefon wyłączał i wyjmowal baterie.
Telefonu nie mam zamiaru naprawiac bo zawioze go do serwisu na gwarancje i mam kilka pytań:
1.Czy gwarancja zostanie uznana?
2.Czy burza może uszkodzic telefon komórkowy?