Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Zniknął mi pulpit na ekranie.

28 Cze 2009 09:23 3825 8
  • Poziom 24  
    Witam. Mam taki problem gdyż nie mam pulpitu, czyli zaraz po włączeniu kompa jest na chwilę a potem robi się cały czarny i jedynie co mogę to buszować w sieci bo nie mogę wejść nawet na dyski i do całej reszty. Być może to wirus jakiś ale pewności nie mam.
  • Poziom 22  
    Witam przeskanuj komputer jakimś antywirusem i adawarem. Dobrze też użyć w trybie awaryjnym ComboFix:)
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 24  
    Wpisałem to ale nic się nie dzieję niestety. Zaraz po wczytaniu systemu jest pulpit ale na chwilę tylko a potem robi się ciemny cały pulpit i tylko jest ten pasek na dole z godziną i ze startem. jedynie co mogę robić to operować startem ale przez to nie wejdę do dysku żadnego. Jedynie internet działa a jak chcę zminimalizować stronę to się nie da a jak wciskam pokaż pulpt to też nic się nie dzieję, jedynie czasem po zminimalizowaniu pojawia się ten czarny cały pulpit bez żadnych ikon.

    Dodano po 9 [minuty]:

    Dwa razy pojawił mi się pulpit normalny ale nie dało się wcisnąć żadnej ikonki niestety.
  • Poziom 43  
    moro25 - we wszystkich trybach?
    Co programy odrobaczające na to?
    Co chkdsk?
    Itp.

    Nawet wersji systemu nie chciało Ci się podać, że o innych konkretach nie wspomnę.
  • Poziom 24  
    Posiadam Windowsa XP home edition. Nie próbowałem w innych trybach gdyż nie wiem jak się robi aby pojawiły się do wyboru te tryby. Jeszcze nie skanowałem ale z praktyki wiem że jak są jakieś poważne wirusy to nic nie dają te programy i trzeba zainstalować system od nowa
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 24  
    W trybie awaryjnym wszystko działa prawidłowo.
  • Poziom 43  
    No to już wiesz, że za kłopot odpowiada coś w "pełnym" systemie.
    Zacznij od skanowania w awaryjnym, a potem - w zależności od wyników tej operacji - zobaczyć trzeba co dalej (o ile zajdzie taka konieczność).