Witam,
chciałbym się pochwalić ostatnimi wypocinami. Wyklepałem sobie kompresorek, z założenia mocno budżetowy, więc większość rzeczy które posłużyły do budowy walało się tu i ówdzie.
I tak:
butla - układ hamulcowy stara
sprężarka - tez układ hamulcowy ale z jelcza
silnik i wyłącznik ciśnieniowy z hydroforu
szajba na silnik: - z prądnicy fiata 126p
obudowa stycznika - jakiś stary wzmacniacz
osłona paska klinowego - blacha ze starej obudowy komputerowej
kółeczka - sam nie wiem od czego - leżały gdzieś
stopka - odcięte "poduchy" amortyzujące z jakiegoś urządzenia
Silnik jak i sprężarka były w oryginale montowane kołnierzowo, więc musiałem dorobić łapy. Silnik niskoobrotowy został zaopatrzony w szajbke od kaszlaka ( trzeba było wytoczyć odpowiednią tulejkę, zrobić miejsce na klin, wycentrować, pospawać).
Przewód ze sprężarki do zbiornika z rurek miedzianych instalacyjnych, po drodze włożyłem zawór zwrotny, bo grzybki już ni trzymały za mocno.
W butle wspawałem kawałek rurki 1/2cala pod wyłącznik ciśnieniowy i nakrętkę drobnozwojową do wkręcenia manometru.
Urządzenie działa dość sprawnie, do 4 atmosfer rozpędza sie w około 10s.
Poniżej dodaje kilka fotek.
pozdrawiam
wazzie
Poprawiłem tytuł
/Faces/
Fajne? Ranking DIY