Odkąd zacząłem poważniej interesować się tematem CarAudio męczyło mnie jedno pytanie: ile litrów maksymalnie może mieć obudowa subwoofera, żeby głośnik dobrze mi zagrał? Jak patrzę teraz na różne skrzynie basowe na allegro to większość ma 30-40 litrów. A bawiąc się trochę programem WinISD zauważyłem, że ciężko z tak małej skrzyni uzyskać niski bas. Dla przykładu: wykres odtwarzanych częstotliwości przez głośnik HERTZ DS300 w różnych obudowach (wszystkie bass-reflex):
- zielona linia; obudowa zalecana przez producenta; 36l, strojenie 40Hz - wykres wygląda tragicznie, niski bas (30-50Hz) bardzo cichy, natomiast dudniący bas (70-120Hz) mocno podbity
- różowa; obudowa 70l, strojona na 20Hz - torchę lepiej, niski bas nadal cichy, jednak sub już nie dudni
- niebieska; obudowa 120l, strojona na 30Hz - dużo lepiej, niższy bas dość słyszalny, aczkolwiek szału nie ma.
Jako, że należę do ludzi lubiących jak najniższy bass, proszę o doradzenie, czy ta ostatnia opcja pozwoli mi zyskać niski bass, czy może w praktyce te teoretyczne wyliczenia zawiodą i głośnik nie wyrobi w tak dużej skrzyni?
- zielona linia; obudowa zalecana przez producenta; 36l, strojenie 40Hz - wykres wygląda tragicznie, niski bas (30-50Hz) bardzo cichy, natomiast dudniący bas (70-120Hz) mocno podbity
- różowa; obudowa 70l, strojona na 20Hz - torchę lepiej, niski bas nadal cichy, jednak sub już nie dudni
- niebieska; obudowa 120l, strojona na 30Hz - dużo lepiej, niższy bas dość słyszalny, aczkolwiek szału nie ma.
Jako, że należę do ludzi lubiących jak najniższy bass, proszę o doradzenie, czy ta ostatnia opcja pozwoli mi zyskać niski bass, czy może w praktyce te teoretyczne wyliczenia zawiodą i głośnik nie wyrobi w tak dużej skrzyni?