Witam, w nocy na weselu wyszedlem na chwile na dwor i zobaczylem ze moja vectra z 1992r sie sama otworzyla. Wyjalem z kieszeni pilocik i zobaczylem ze sie pali w nim kontrolka (w pilocie brakuje przycisko i na wierzchu sa bezposrednio mikrostyki). Pewnie musial sie mikrostyk jakos przyblokowac, popukalem w niego i przestal. Zamknalem samochod z pilota. Potem jak chcialem jechac do domu juz samochod w ogole nie reagowal na pilota. Kontrolka sie pali na pilocie jak naciskam przyciski , wiec chyba bateria dobra. Wkurzylem sie, wracalem na piechote o 3 rano. Nie znam firmy alarmu, nie ma naklejek, tylko jest zolta nakejka na tym radiowym odbiorniku - zdjecie. Ten alarm rozcina zaplon bo rozrusznik kreci. Otwieram samochod kluczykiem i migaja swiatla awaryjne. Da sie ten alarm jakos wylaczyc calkiem? Malutkim kluczykiem specjalnym moge wylaczyc tylko syrene ktora jest na 1 zdjeciu. Szukalem jakichs schematow, w wiekszosci wypadkow po przekreceniu kluczyka, na zoltym kablu pojawia sie 12V, tak jest tez tutaj - zdjecie 3. Chodzi mi o to zeby wylaczyc calkiem ten alarm, nie wiem gdzie powinno isc oryginalnie 12V z zoltego kabla. Prosze o pomoc bo samochod sprawny a przez ten alarm stoi juz dni pod sala weselna. Albo moze ktos bedzie wiedzial co to za alarm? Pilota drugiego nie mam :/ Pozdrawiam
Syrena:
Kabel idacy do tego glownego modulu alarmu:
Pilot:
Modul glowny:
Modul radiowy:

Syrena:
Kabel idacy do tego glownego modulu alarmu:
Pilot:
Modul glowny:
Modul radiowy: