Robię piecyk do gitary bassowej i mam dylemat czy lepiej będzie grał głośnik 1x 30cm 8ohm czy 2x szeregowo 25cm 4ohm. Z teorii wydaje się ze dwa głośniki w takim połączeniu działają na większej powierzchni co prowadzi do zwiększenia wydajności przy tej samej impedancji? (pytanie bo nie wiem czy dobrze myślę). Załóżmy ze te dwa głośniki będą działać poprawnie ale pojawia się jeszcze jedno pytanie czy czasem cewka jednego głośnika nie będzie działać jak zwrotnica(odcięcie górnego lub średniego pasma), względem drugiego głośnika? co doprowadzi do osłabienia wydajności jednego głośnika w zależności od przebiegu dźwięku (-U, +U) będzie raz jeden raz drugi osłabiony?
Czy jednak za bardzo kombinuje i nijak przekłada się to w praktyce?
Wiem ze wszystko zależy od indukcyjności cewki głośnika ale jeśli jej impedancja ma 4ohm to indukcyjność chyba mała nie jest...
PS:Głośniki będą podłączone pod wzmacniacz 30W mono który samemu składałem.
Czy jednak za bardzo kombinuje i nijak przekłada się to w praktyce?
Wiem ze wszystko zależy od indukcyjności cewki głośnika ale jeśli jej impedancja ma 4ohm to indukcyjność chyba mała nie jest...
PS:Głośniki będą podłączone pod wzmacniacz 30W mono który samemu składałem.