Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
TestoTesto
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

[Rozwiązano] Problem z bateriami do elektrycznego wózka inwalidzkiego

30 Cze 2009 23:25 11993 11
  • Poziom 9  
    Witam

    jeśli zamieściłem temat w niewłaściwym dziale, przepraszam, Jestem tu pierwszy raz i nie mam zielonego pojęcia o elektronice :) Oto moj problem:

    Od 3 lat korzystam z elektrycznego wózka inwalidzkiego firmy MEYRA. Rok temu miałem wymieniane akumulatory (refundowane) i przez okres letni było ok. Niestety przez okres zimowy wózek stał praktycznie nieużywany. Ładowałem go średnio co miesiąc jak napisano w instrukcji, niestety na niewiele się to zdało, bo obecnie wytrzymałość akumulatorów jest tragiczna. Po niecałej godzinie ładowania, ładowarka wskazuje,że wózek jest już naładowany i starcza mi too tylko na pare godzin jazdy.

    Z tego co wiem do następnej refundacji mam jeszcze jakieś 2 lata a o wymianie za na własny koszt raczej nie może być mowy. Moje pytanie brzmi czy nie da się jakoś przywrócić chociaż częściowo moc tym akumulatorom, które mam obecnie. Za wszelkie rady, serdecznie dziękuje z góry. Pozdrawiam.

    Jarek
  • TestoTesto
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 30  
    Napisz coś więcej - jakie akumulatory (żelowe? 12V? 38Ah?), jaka ładowarka (jakaś inteligentna czy zwykły zasilacz?).
    Jeśli ładowarka prymitywna to lepiej było ich nie ładować przez zimę...
  • Poziom 9  
    Zdaje się, że żelowe, a ładowarka wygląda na zwykłą bez żadnych bajerów. Dlaczego nie powinienem był ich ładować w zimie ?
  • TestoTesto
  • Poziom 30  
    Akumulatory żelowe to normalne akumulatory ołowiowe, tylko że nie da się w nich uzupełnić wody rozłożonej przez przeładowanie (nadmierne ładowanie).
    Jeśli ładowarka to zwykły zasilacz a w wózku nie ma jakiejś elektroniki zapewniającej właściwe ładowanie, to jest wysoce prawdopodobne zniszczenie akumulatorów przez niewłaściwe ładowanie / rozładowanie.
    Akumulator pracujący cyklicznie nie powinien być rozładowany poniżej 1,85 V/ogniwo (11,1 V dla 12V baterii) bo pozostawiony w tym stanie na dłużej zasiarczani się. A także nie powinien być ładowany powyżej 2,45 - 2,5 V/ogniwo (14,7 - 15 V dla 12V baterii) bo utraci wodę z elektrolitu. Ładowarka powinna naładować do takiego napięcia i od razu się wyłączyć. Wtedy jest szansa na życie akumulatora przez 4-5 lat.
    Akumulator żelowy ma tak małe samorozładowanie ze spokojnie wytrzymuje nawet i pół roku bez znaczącej utraty ładunku.
    Warto by zadać sobie trudu pomierzenia - jak przebiega ładowanie (jaki prąd, napięcie) i ewentualnie w przyszłości ładować z kontrolą przynajmniej napięcia na akumulatorach. Z własnych doświadczeń wiem że taki prosty zabieg znacząco wydłuża życie akumulatorów.
  • Poziom 9  
    Na obu oparciach wózka pisze COMPACT 506 więc to pewnie model. Jak już pisałem jest to wózek firmy Meyra.

    Co do ładowarki, na jednej stronie jest coś takiego: "24V 6A 28 - 40ah (20h)"

    A na drugiej

    Typ: E 230 G 24/6 B60-FL
    Batterleladegerat: 24V
    Batterleart: Pb-Gel
    Gerate-Nr: 620 248228 1205
    min. Ah: 28
    Ue: 230V~50/60Hz
    Ua: 24V
    Ie N: 1,5 A
    Ia N: 6 A
    Pr. : T 2,5 A / 250V
    Sek. : FK2 10A 32V

    "MEYRA Baugruppe
    Modell: AT-Ladegerat
    Code: 620
    Teile-Nr: 425577800 A
    Index: NF

    Można wiedzieć na czym polega ładowanie odsiarczające ?
  • Poziom 38  
    Ładowanie odsiarczające to ładowanie długie małym prądem.
    Ta ładowarka którą masz ma początkowy prąd ładowania 6A końcowy 1,5A, czyli nie ma żadnego wyłącznika czasowego ani detekcji końca ładowania. tzn pokazuje że naładowane i dalej ładuje prądem 1,5A....
    "z tymi parametrami ładowarki to wystarczyło w zimie raz w tygodniu podłączyć na 10 minut..... a pewnie ładowałeś po parę godzin czyli zdrowo przegiąłeś"
    Utrata pojemności jest spowodowana przeładowaniem akumulatorów i tutaj odsiarczanie nic nie pomoże niestety (poza tym nie można przeprowadzić odsiarczania tą ładowarką którą masz)
  • Poziom 9  
    W wózku są dwa akumulatory o symbolu 12V 33Ah (C5) 12V 38Ah(C20) firmy sonnenschein. Ładowarka jak zaczyna ładowac świeci dioda zielona jak się naładuję swieci żółta. Sprawdzałem napięcia na akumulatorach i na postaoju mają napiecie, pierwszy akumulator ma 14,8V, a drugi 13,4V. Pod obciążeniem, pierwszy ma 13,5 V, drugi ma 9,5V. Na moje oko drugi akumulator chyba padł. Co wy o tym myślicie ?
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 30  
    To nie dwa różne akumulatory a jeden z podaną pojemnością 5-cio godzinną (C5) i 20-to godzinną (C20).
    Co by można jeszcze zrobić:
    - odłączyć akumulatory od wózka
    - rozładować np żarówką samochodową świateł głównych (mocy rzędu 50W) do napięcia 11,1 V każdy z akumulatorów
    - naładować każdy z nich typowym samochodowym prostownikiem do napięcia 14,8 - 15V, najlepiej by każdy był naładowany do takiego samego napięcia
    - rozładować jak poprzednio, ale mierząc prąd płynący przez żarówkę i czas rozładowania. Prąd w trakcie rozładowania będzie maleć, ale to nie problem - zapisać wartość początkową, przy napięciu 13,2V (które powinno utrzymywać się przez większą część czasu rozładowania) , przy napięciu 11,1V .
    - pomnożyć zmierzony czas rozładowania przez zmierzone wartości prądów - dwie największe otrzymane wartości pojemności powinny być większe niż 26-30 Ah. Jeśli jest dużo mniej to niestety akumulator jest martwy, prawdopodobnie suchy...
    Czasem po takim 2-3 krotnym cyklu ładowanie - rozładowanie pojemność ciut wzrasta, o ile winny był tzw. efekt pamięciowy a nie wysuszenie elektrolitu.
    Dobrze by było po takim "treningu" akumulatorów sprawdzić przez pomiar napięcia i ewentualnie prądu ładowania jak się zachowuje ta ładowarka, bo wygląda na to że jakąś elektronikę jednak zawiera. szczególnie czy nie przekracza końcowego napięcia ładowania (14,8 - 15 V).
    Akumulatory żelowe o takich parametrach kosztują od 300 - 600 zł/szt, ale niestety jakość i żywotność są proporcjonalne do ceny.
    Ale bardzo zbliżone wymiary ma akumulator 12V/38Ah do cinquecento / seicento (niestety z ciekłym kwasem) kosztujący około 200 zł. Jeśli nie zachodzi ryzyko wylania kwasu to może udałoby się go podmienić? Tylko że pewnie ma on inne wyprowadzenia.
  • Poziom 9  
    Postaram się zastsować, z tymże będę musiał to odłożyć na tydzień. Jakby co to sie jeszcze odezwe i opowiem jak wyszło. Pozdrawiam.

    Jarek
  • Poziom 9  
    Udało mi się kupić nową baterię więc temat d zamknięcia. Dzięki wszystkim za pomoc