Tak dokładnie do nóżek 1 i 3 podłączałem. Sprawdzałem ten transformatorek na wtórne jw. dawałem 8V a na pierwotnym miałem ok. 0,84V więc przekładnia x10 (x9,51 dokładnie) myślę że chyba jest sprawny. Niestety nie mogę powiedzieć na jakim rdzeniu bo jest zamalowany jakąś farbą ale rdzeń jest dosyć kwadratowy więc możliwe że zwykły żelazowy. Przy włączeniu zawsze słychać pracę transformatora z częstotliwością tak ok. 4Hz miernikiem napięcia nie umiem zmierzyć bo działa on dobrze od 40Hz ale jak przykładam diodę do pierwotnego to pomruguje jakoś tak właśnie ze 4 razy na sekundę; jak ją dam odwrotnie biegunami na pierwotnym świeci cały czas i wyświetlacz przygasa lekko.
EDIT:
Nie wiem czy tuba jest ok. w nocie katalogowej pisze że ma ok. 4,5pF jak dobrze wyczytałem a tu zamontowana ma 80pF chyba że jakieś pasożytnicze pojemności to nie wiem
EDIT 2:
Wylutowałem tubę i wydaje się być ona w porządku pojemność ma chyba prawidłową nic w niej nie lata itp. a bez tuby na zaciskach gdzie była nadal 14-22V. Gdy włączę miernik słychać pisk przy starcie a wcześniej tego nie było (znaczy dużo wcześniej jak tuba była wlutowana to też chwilowy pisk (pyknięcie) z głośniczka był). Jak teraz podłącze do wtórnego 8V to dalej to samo na zaciskach 10-11V (przed tym rezystorem 4,7MOhm też około 11V)
Dodano po 4 [godziny] 54 [minuty]:
A jaki układ jest odpowiedzialny za generację drgań dla przetwornicy? Lub który daje napięcie? Bo napięcie na pierwotnym uzwojeniu przetwornicy (4,5,6) powinno być ok. 10V a takiego raczej na pewno nie ma skoro dioda na 3V podłączona do tego uzwojenia podczas pracy pomrugiwała i to niezbyt mocno...
Dodano po 1 [godziny] 23 [minuty]:
Jaki ja głupi... nie wierzę...
Przyczyna -> zimny lut !
Pozdrawiam i dziękuję za pomoc
Do zamknięcia!