Wiem ze jest duzo podobnych tematów na forum, ale przeszukałem chyba zdecydowaną większość i nie znalazłem rozwiązania.
Konkretnie:
Ford Escort 1.3 1998r benzyna+gaz
Zamontowałem nową pompkę paliwową (stara się spaliła). Pompka znajduje się z zbiorniku paliwa. Po złożeniu wszystkiego i przekręceniu kluczyka pompka nie startuje. Wyciągnąłem kostkę od zasilania pompki znajdującą się pod tylnym siedzeniem i sprawdziłem czy jest na niej napięcie po przekręceniu kluczyka. Napięcie jest (dokładnie 11.98 V). Pomyślałem, że pewnie coś źle podłączyłem w zbiorniku, ale okazało się że wszystko OK, bo podłączyłem akumulator bezpośrednio do pinów zasilania pompki gdzie wkłada się kostkę. Pompka zaczęła działać.
Pytanie:
Dlaczego po włożeniu kostki całkowicie zanika napięcie na przewodach ?
Czy to może być wina przekaźnika ?
Konkretnie:
Ford Escort 1.3 1998r benzyna+gaz
Zamontowałem nową pompkę paliwową (stara się spaliła). Pompka znajduje się z zbiorniku paliwa. Po złożeniu wszystkiego i przekręceniu kluczyka pompka nie startuje. Wyciągnąłem kostkę od zasilania pompki znajdującą się pod tylnym siedzeniem i sprawdziłem czy jest na niej napięcie po przekręceniu kluczyka. Napięcie jest (dokładnie 11.98 V). Pomyślałem, że pewnie coś źle podłączyłem w zbiorniku, ale okazało się że wszystko OK, bo podłączyłem akumulator bezpośrednio do pinów zasilania pompki gdzie wkłada się kostkę. Pompka zaczęła działać.
Pytanie:
Dlaczego po włożeniu kostki całkowicie zanika napięcie na przewodach ?
Czy to może być wina przekaźnika ?