Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Europejski lider sprzedaży techniki i elektroniki.
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

GF FX5600 - działa ale nie działa...

Andy74 24 Maj 2004 00:21 1012 3
  • #1 24 Maj 2004 00:21
    Andy74
    Poziom 24  

    Witam!

    Z góry BIG SORRY za ten rozwlekły text. Chcę poprostu jak najdokładniej przedstawić problem bo sprawa jest dosyć dziwna...

    A dotyczy (podejrzewam) karty graficznej GAINWARD GeForce FX5600 Ultra Golden Sample (Ultra/760 XP).
    Pewnego razu (parę dni temu) kumpel przyniósł mi swój HDD żeby przerzucić do mnie część swoich plików (mniejsza o powody). Podłączyłem, zadałem kopiowanie i poszedłem na kawę. Po powrocie do kompa zobaczyłem na ekranie komunikat DrWeb-a (antywir) że plik jakiś-tam jest zainfekowany wirusem W32.Pinfi - kazałem usunąć oczywiście. Po jakichś 5 minutach pracy komp nagle zwolnił i się zawiesił. Po restarcie DrWeb wyrzucił komunikat że nie może się uruchomić bo jest zainfekowany. Natychmiast powyłączałem wszystkie podejrzane procesy w menedżerze zadań. DrWeb nie dał się ani odinstalować ani przeinstalować. To samo z Zone Alarm Professional (firewall). Uruchomiłem więc kompa w trybie awaryjnym, zarzuciłem trial Nortona AV 2004 i zapuściłem pełny skan systemu. Wykrył w/w wira w ok. 1000 plików *.exe i jakieś 99% z nich wyleczył. Po restarcie komp ruszył niby normalnie, ale co chwila pojawiały się przeróżne błędy (tego to a tego pliku brak a tamten jest uszkodzony itp.) Jednak nie zawieszał się. Postanowiłem zrobić nakładkę systemu (winXP Prof SP1a). Instalacja przebiegła bezproblemowo i dopiero po ostatecznym restarcie przeinstalowanego sysa, gdy już miał się pojawić pulpit, komp zamarł w bezruchu. Pomógł dopiero reset. Po trzykrotnych próbach uruchonienia pomyślałem że pewnie system zainstalował sobie uszkodzone wirusem stery i dlatego nie startuje. Odpaliłem tryb awaryjny - bez problemu. Odinstalowałem sterownik grafiki i zainstalowałem z płytki z Chip-a. Problem jednak nie zniknął. Ponieważ wszystko co ważne trzymam na D: stwierdziłem że nie ma co się bawić w naprawianie sterów. Zrobiłem pełny format C: i zainstalowałem sysa na czysto. Zarzuciłem driver chipsetu (nForce) - restart - driver grafiki - restart i... :x ! Objawy dokładnie takie jak poprzednio. Bez sterów grafiki, lub w trybie awaryjnym wszystko jest OK, po zainstalowaniu sterów komp się zawiesza zaraz po ekranie z napisem Windows XP Professional z tym biegającym robaczkiem (no wiecie... :wink: ). Próbowałem i starszych sterów i najnowszych ze str. nVidii - nie pomaga. Vira na HDD już niema - skanowałem aktualnym Nortonem i z Neta (MKS). Dodam jeszcze że wprawdzie miałem zainstalowany programik do podkręcania karty, który dostałem razem z nią, ale NIGDY jej nie podkręcałem.

    Narazie nie mam do kogo wpiąć karty żeby sprawdzić czy to jej wina ale jak tylko z kimś się dogadam to ofkoz to zrobię.

    Jak myślicie, czy wirus mógł uszkodzić bios karty graficznej? A może bios płyty głównej? A może problem leży jeszcze gdzieś indziej?

    Dzięki cierpliwym, którzy dobrnęli aż do tego miejsca!
    PLEASE doradźcie coś bo już mi oczy wysiadają od 800x600 i 60Hz a mam dużo textu do przepisywania jeszcze!

    Pozdrawiam!
    Andy

    PS. Sprzęt: Mobo Abit NF7-S v2.0; Athlon XP 2500+ Barton; 512MB RAM; 2x HDD Maxtor Diamond Max Plus 9 80GB SATA; monitor Samsung SyncMaster 755DF; grafa j.w.

  • #2 24 Maj 2004 00:34
    ave_cezar
    Poziom 13  

    Czesc
    Wirus pinfi jest wirusem rezydujacym w pamieci komputera, dlatego podczas skanowania w trybie awaryjnym niedalo ci sie go usunac calkowicie (jest to dobra praktyka ale nie przy wirusach rezydujacych w RAM innym znanym wirusem rezydujacym jest czarnobyl). Aby usunac go powinienes zrobic sobie dyskietke startowa z antywirem, odpalic z niej komputer i dokonac skanowania pamieci RAM i systemu. To powinno rozwiazac twoj problem. Jesli chcialbys dokladnej informacji na temat tego wirusa to zapraszam na strone np. Symanteca http://securityresponse.symantec.com/avcenter/venc/data/w32.pinfi.html
    Sprawdz tez wpisy w rejestrach systemu jakich dokonuje ten wirus, dokladne info masz w podanym linku

    Pozdrawiam

  • #3 24 Maj 2004 00:51
    Andy74
    Poziom 24  

    THX za szybką dpowiedź ave_cezar!

    Zapomniałem dodać że jak dowiedziałem się jakiego mam vira - przekopałem neta w poszukiwaniu info na jego temat - trafiłem też m.in. na stronkę którą podałeś. Usunąłem więc wpis z klucza rejestru który tam podają (HKEY_CURRENT_USER\Software\Microsoft\Windows\CurrentVersion\Explorer)
    Udało mi się też zlokalizować w TEMP-ie i usunąć (ale dopiero w tribie awaryjnym) plik, który wirus tam tworzy. Dopiero po tym bawiłem się z reinstalką Windy. Teraz w rejestrze (przed chwilą sprawdziłem) nie ma wpisu wirusa ani w TEMP-ie nie ma podejrzanych plików - wszystkie dały się bez problemu usunąć.

    Jeszcze raz dzięki!
    Andy

  • #4 24 Maj 2004 11:23
    ave_cezar
    Poziom 13  

    Czesc

    Czy probowales skanowac pamiec RAM spod DOS'a ? Sprobuj a jesli nic nie wykryje to przeslij mi Event ID razem z opisem z podgladu zdarzen. To sprawdze czy jest cos na ten temat Technecie Microsoftu.

    Pozdrawiam

 
Black Friday do -15%
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Ferguson