Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Problem z dyskiem twardym albo z czymś innym ...

09 Lip 2009 20:09 2478 9
  • Poziom 9  
    Witam wszystkich forumowiczów.
    Potrzebuję pomocy w zdiagnozowaniu co się dzieje ze sprzętem, moje pierwsze podejrzenie to była padnięta płyta główna ( kontroler dysku) ale zacznijmy od początku. Sprzęt o jakim mówimy to płyta DFI infinity ultra 2 nf4, procesor Athlon 64 x2 3600, 2GB patriota pc2-6400, GF 7600gs, dysk WD 1600js sata mdl: WD160J8-55NCB1, obudowa Silentium t4 Pro z zasilaczem AX-500F (500Wat) jest robiony przez seasonic.
    Przejdźmy do objawów. Przez półtora roku wszystko działało jak należy do czasu aż pewnego wieczora system zaczął działać baaardzo wolno(kliknięcie przycisku start w Windows otwierało się chyba z minutkę - czego oczywiście nie wytrzymałem zrobiłem reset komputera myslac ze coś go zamuliło..) oczywiście po resecie komputer nie wstał juz :/ Płyta główna przeszła testy przed biosem radośnie pikneła i przeszła do startowania systemu i tutaj pojawił sie problem z dyskiem, okazało sie ze dysk stuka sobie głowicą o swoje ścianki (taki całkiem nieprzyjemny dźwięk chyba nawet rytmiczny) więc odstawiłem załamany ale zarazem radosny gdyż zostało jeszcze z pół roku gwarancji na niego (pewno dadzą większy). Jako że działo się to w święta to na drugi dzień odpaliłem komputer, ot tak zobaczyć co będzie i jakże się zdziwiłem gdy zobaczyłem ze Windows powoli ale jednak wystartował. Nieważne że pochodził z 20 minut i znowu cały system stanął dęba (podczas przeglądania neta) a wiec znowu reset i próba odpalenia efektu brak. Postanowiłem zobaczyć jak to wygląda z Ubuntu startującego z pendriva. Tu znowu się zdziwiłem bo Ubuntu nie chciał się załadować dopóty do płyty głównej był podłączony dysk twardy. Jeszcze tylko dla zasady wziąłem dysk i poszedłem do znajomego potwierdzić że u niego wszystko w porządku będzie (tak też było). Płyta spakowana wysłana do sklepu internetowego z podejrzeniem padniętych kontrolerów dysku (próbowałem podłączyć tez dysk twardy na IDE ale też nic nie startowało).
    Tu powinien być koniec, ale niestety sklep wysłał płytę do hurtowni w niemczech, po 30 dniach jakoś sie nie odezwał na moje telefony przestał odpowiadać a w końcu zwinął nawet stronę internetową ... to by było na temat tamtej diagnozy (działo się to jakieś 2-3 miesiące temu).

    W tamtym tygodniu postanowiłem skończyć czekać bo i tak szanse odzyskania płyty są marne więc kupiłem nową Foxconn DigitalLife A79A-S (pomyślałem ze pewno warto za jakiś czas przejść na Phenoma II). Płyta przyszła w ten poniedziałek zmontowałem całość bez problemów na pozostałych częściach i cieszyłem się do czwartku (3.5 dnia). Dziś z rana przy śniadaniu kulturalnie poprzeglądam sobie czy inne barachła nagle cos mi kompa zamuliło i widzę komunikat problemy z flashem czy chce zakończyć jego działanie, oczywiście że chcę ale po zakończeniu tego nie ma żadnego przyspieszenia nadal wszystko jest zamulone więc standardowo reset zawsze pomaga :) Tym razem nie pomógł,
    (dodam że był to pierwszy reset na nowej płycie :/) jakież było moje zdziwienie gdy po radosnym piknięciu płyty i przejściu do etapu wgrywania systemu mój dysk twardy zaczął walić głowicą w ścianki czy po prostu jakąś blokadę (znów ten dźwięk od głowicy). Po kilku godzinach odpoczynku odpaliłem komputer, zalogowałem sie do Windows XP ale już nie dałem rady się z niego wylogować ... w czasie wgrywania programów startowych dysk tak sie zbuntował ze 5 minut próbował z tym walczyć aż zbrakło mi cierpliwości i wyłączyłem go w diabły.
    Proszę o podpowiedź, co jest nie tak z komputerem, stawiam na dysk lub zasilacz ale jako że nie słyszałem nigdy aby dysk uszkodził kontroler dysków w płycie głównej (tak jak w poprzedniej - aczkolwiek nie sprawdzałem innego dysku sata niż mojego, bo niestety nie miałem takiej możliwości - dopuszczam możliwość ze by wystartował) a słyszałem o zasilaczu, który znajomemu rozwalił chyba 2 albo i więcej dysków twardych nim sam wyzioną ducha, więc może to jego wina. Znowu patrząc po forach to te zasilacze Seasonic, raczej się cieszą dobrą marką tak więc ja juz zgłupiałem całkiem.
    A więc kończę juz tę opowieść i mam nadzieję że komuś się będzie chciało to przeczytać i podsunąć jakieś sugestie (nowego komputera na razie nie włączam, aby nie uszkodzić nowej płyty). Proszę pytać jeśli pominąłem coś co może pomóc w diagnozie .

    PS. Dodam jeszcze link do obudowy, bo warto zwrócić uwagę na sposób montowania dysku twardego. Po takim zapakowaniu i działaniu praktycznie 24 /h komputera dysk miał temperaturę coś nieco powyżej 50 stopni C. http://www.aac.com.pl/arctic-cooling-silentium-t4-pro-p-150.html
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 10  
    To raczej na pewno uszkodzony dysk twardy.
    Gdy sie nagrzeje to zaczyna stukac.
    Tego raczej nie naprawisz.
    Mozesz sie upewnic, jesli znowu zacznie stukac odlacz kabel S-ATA i pozostaw tylko zasilanie.
    Jesli dysk nadal bedzie stukac to jest padniety.
  • Poziom 9  
    z tego co widzę musiał bym zdjąć blaszkę zewnętrzna aby zobaczyć czy są nieszczelnośći gdyż silicon uszczelniający jest jakieś 2mm do 15 mm od krawędzi dysku pod nią ze względu na śrubki jakimi został przykręcony.
    Ale zastanawia mnie jedna dziurka gdzieś w 1/3 wysokości wygląda na planową albo po prostu zerwana przypadkiem naklejka muszę poszukać oryginalnego zdjęcia tego dysku.
    hmm ale to by dało znać o sobie dopiero po półtora roku pracy ??
    Dzięks za radę i czekam na więcej :P

    Ok, ta dziurka była standardowa :)

    Dodano po 11 [minuty]:

    Zastanawia mnie jeśli by to była kwestia dysku tak jak sugeruje mofing to w jaki sposób reklamować taki dysk, bo raczej nie chce mi się wierzyć że zostawią go u siebie w serwisie na tydzień działającego bez odpoczynku (w dodatku w stresie powinni to zrobić) a bez tego zawsze będzie im działał ...
    nic sprawdzę twoją radę za parę godzinek i zobaczymy co wyjdzie
  • Pomocny post
    Poziom 19  
    Przetestuj dysk twardy - uruchom sobie Victorię pod Win ew. Dos podaj S.M.A.R.T. dysku oraz sprawdź jego powierzchnię. Jeżeli masz problem z systemem operacyjnym ściągnij MHDD - działa bez systemu operacyjnego. Zacznij od zapoznania się z Link. Sprawdź też zasilacz - chociaż firmowy może szwankować - pomierz napięcia.
  • Poziom 12  
    Takie zachowanie wskazuje w 95% na dysk. A dlaczego? hmmm może się zużył albo jakiś vir.
  • Poziom 9  
    Tak jak mi radzono odpaliłem test powierzchni w Mhdd nie wychodzi najlepiej jest dużo błędów AMNF (nie znaleziono znacznika adresu). Test trwa nadal więc nie mogę podać konkretnych wartości ale nasuwa się pytanie czy ten rodzaj błędu da się naprawić i jesli tak jaki on ma wpływ na dalszą żywotność dysku.
  • Poziom 32  
    W serwisie producenta podłaczają dysk pod specjalną konsole, chociaż zależy kto co i jak, ale robią raport czasami można sobie zażyczyć wydruk. Myślę że warto dołączyć własny raport z MHDD gdyby były jakieś nieścisłości.
  • Poziom 9  
    hmm Pytong czyli sugerujesz aby zgrać raport z dysku i oddać go na serwis czy jest to do naprawienia w warunkach domowych. Jak narazie mam 6000 bloków oznaczonych jako AMNF kilka z czasem powyżej 500ms i kilkanaście poniżej 500 ms a wykonało się dopiero 20% badania powierzchni. Myślę że skończy się to jutro albo nawet w poniedziałek ...
  • Poziom 32  
    Wydrukuj własny raport w miare możliwości :) to mam na myśli i taki dokumencik dołączasz do opisu reklamacji.