Mój tata ma Skode Fabię, gdzie jak wiadomo do prawidłowego odbioru stacji radiowych przy niefabrycznym radiu potrzebny jest separator antenowy, służący do podania zasalania na wzmacniacz w antenie. Postanowiłem więc coś takiego zakupić i zamontować mu w samochodzie, bo sam nim często jeżdżę
Zakupiłem więc taki separator na allegro i zamontowałem. W instrukcji pisało, żeby przewód zasilania separatora wpiąć w kostkę ISO w miejsce niebieskiego kabla sterującego anteną, jednak po podłączeniu tego w ten sposób nic się nie zmieniło. Podłączyłem więc zasilanie separatora do kabla zasilającego radio (12v +, kolor czerwony, lub żółty), jednak po wpięciu kostki ISO w radio, nie mogłem go w ogóle włączyć. Próbowałem zamieniać bezpiecznik w radiu w rożne pozycje (bezpiecznik w radiu nie spalił się), podłączem radio, tak jak było wcześniej, bez separatora, dalej nic, jakby radio kompletnie padło
Teraz pytanie co mogło się stać? Czy poszło coś w radiu, czy w instalacji samochodu? Radio to JVC KDG-202 bodajże, także jeśli by się zepsuło to nieduża strata. Gorzej jak coś się stało z instalacją samochodu, może jakiś bezpiecznik poszedł, czy coś? Co myślicie?