Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Katalog Megger
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

mierzenie mocy wzmacniaczy

14 Lip 2009 11:33 2176 12
  • #1 14 Lip 2009 11:33
    534631
    Użytkownik usunął konto  
  • Katalog Megger
  • #2 14 Lip 2009 11:35
    mr.Sławek
    Poziom 31  

    Multimetr nie bedzie mierzyl takich czestotliwosci. Potrzebny jest oscyloskop i jakis sygnal z generatorka.

    0
  • Katalog Megger
  • #3 14 Lip 2009 11:38
    Świr
    Poziom 34  

    Będzie mierzył - o ile ma true RMS.

    0
  • #4 14 Lip 2009 11:42
    534631
    Użytkownik usunął konto  
  • #5 14 Lip 2009 11:42
    tszczesn
    Specjalista-oldradio

    psaawkel napisał:
    No wiec multimetr uniwersalny instaluje zgodne z rys.
    mierzenie mocy wzmacniaczy
    i glosnik gra a multimetr nie mierzy. Jest ustawiony na nateżenie prądu stałego.
    Czy do mierzenia natęzenia we wzmacniaczach potrzeba czegos specjalnego??


    Po pierwsze - prąd zmienny nie stały, prądu stałego nie słychać. Po drugie - zamiast głośnika najlepiej dać opornik 4Ω lub 8Ω (w zależności od właściwej impedancji głośnika), a miernik ustawić w tryb pomiaru napięcia zmiennego i podłączyć równolegle do wyjścia. Moc policzysz z prostego wzoru = P=U²/R, gdzie U to zmierzone napięcie a R - oporność opornika

    0
  • #6 14 Lip 2009 12:14
    534631
    Użytkownik usunął konto  
  • #7 14 Lip 2009 12:31
    wolek14
    Poziom 31  

    A może jeszcze powiesz jaki sygnał puściłeś na wzmacniacz? Bo lepiej jest użyć przebiegu sinusoidalnego o konkretnej częstotliwości... Jeśli puściłeś muzykę to nici z pomiaru bo ścieżka dźwiękowa ma zmienną amlitudę... Jeśli użyjesz sinusoidy zmierzysz właśnie moc RMS czyli moc ciągłą...

    Jeśli się mylę to mnie poprawcie...

    Dodano po 4 [minuty]:

    A co do Twoich pytań to:
    1. Nie wiem.
    2. Nie za bardzo roumiem, ale moc wzmacniacza zależy przede wszystkim od impedancji obciążenia,
    3. Tak się najlepiej szacuje moc wzmacniacza, również można sprawdzić tranzystory mocy a nawet pobór prądu z sieci i na ich podstawie szacować, ale to nie są dokładne szacunki...
    4. Rezystor zastępuje głośnik, a konkretnie jego najnizszą impednację powyżej Fs...
    5. Mostkowanie wzmacniaczy polega na odwracaniu w fazie jednego kanału...

    0
  • #8 14 Lip 2009 19:34
    tszczesn
    Specjalista-oldradio

    psaawkel napisał:

    Czyli moc wzmacniacza zależy tylko od napięcia i głośnika.


    Moc dostarczonego sygnału. Moc wzmacniacza zależy od jego konstrukcji.

    psaawkel napisał:
    Czyli jeśli znamy zasilanie wzmacniacza a nie ma w nim transformatorów(napiecie sie nie zmieni) to znamy jego moc?


    Teoretyczną moc maksymalną. Napięcie wstawiane do wzoru w przypadku prądu zmiennego to tzw. napięcie skuteczne (po angielsku określane skrótem RMS). Jest ono zawsze mniejsze od maksymalnej możliwej wartości chwilowej sygnału, dla przebiegu sinusoidalnego jest ono mniejsze √2 razy od amplitudy. Znając napięcie zasilania wzmacniacza znamy wartość amplitudy. Jak wzmacniacz jest zasilany napięciem +40W, to maksymalna amplituda może wynosić 20V. 20V, bo amplituda to maksymalne wychylenie w jedną stronę, a sinus idzie w górę i w dół, symetrycznie, czyli napięcie zasilania 40V musi starczyć na dodatnią i ujemną połówkę, na każdą przypada 20V, czyli taka jest maksymalna amplituda sygnału. Wartość skuteczna wtedy wynosi 20/√2 = 14V, czyli moc maksymalna dla głośnika 4Ω to 14²/4 = 50W. Oczywiście o ile konstrukcja wzmacniacza na to zezwoli.

    psaawkel napisał:
    A ten rezystor to tylko dla bezpieczeństwa?


    Jaki rezystor?

    psaawkel napisał:
    W takim razie co da nam zmostkowanie dwóch takich samych wzmacniaczy według tego wzory moc nie zmieni sie...


    Zmieni. Wzmacniacz mostkowy to tak naprawdę dwa wzmacniacze do których jest doprowadzony ten sam sygnał, ale w przeciwnych fazach, czyli jeżeli w jednym momencie w pierwszym wzmacniaczu jest dodatnia połówka sygnału, to w drugim ujemna. Obciążenie dołączone jest pomiędzy wyjścia obu wzmacniaczy. Moc wtedy wzrośnie i to mocno, bo aż cztery razy. A czemu?

    Jak wspomniałem wcześniej przy zasilaniu jakimś napięciem, np 40V tylko połowa tego napięcia jest wykorzystana do zrobienia jednej połówki sygnału. Obciążenie (głośnik) normalnie podłączone jest do wyjścia wzmacniacza, na którym napięcie zmienia się w zakresie od 0 do 40V. Aby na obciążeniu była dodatnia i ujemna połówka sygnału drugi jego koniec jest podłączony do stałego napięcia równego połowie napięcia zasilania, czyli tutaj 20V (w praktyce robi się to inaczej, ale matematycznie na to samo wychodzi), czyli napięcie na obciążeniu zmienia się w zakresie od +20V do -20V. Ale teraz, jeżeli będziemy mieli dwa takie same wzmacniacze, ale dostające sygnał w przeciwnych fazach, a głośnik podłączymy pomiędzy ich wyjścia, to napięcie na oporniku jest równe różnicy napięć pomiędzy wyjściami, czyli jeżeli na jednym z nich jest dodatnia połówka i napięcie chwilowe +20V, to na drugim jest ujemna połówka i napięcie chwilowe -20V. W sumie na oporniku jest 40V. Przy drugiej połówce jest odwrotnie - na wyjściu pierwszego wzmacniacza jest -20V, na wyjściu drugiego jest +20V to na obciążeniu jest -40V. Widać od razu, że napięcie zmienia się w zakresie od +40V do -40V, czyli amplituda wynosi 40V. Moc wtedy wynosi (40/√2)²/4Ω czyli 200W, a każdy wzmacniacz dostarcza po 100W.

    Czemu wzrosła moc dostarczana przez jeden wzmacniacz? Przecież napięcie zasilające i obciążenie jest takie samo. No więc tu jest drobna nieścisłość - tak naprawdę zmieniło się obciążenie. Skoro napięcie dla jednego wzmacniacza zmieniało się od +20V do -20V to przy 4Ω dawało to prąd od 5A do -5A. Ale jak napięcie zmienia się od +40V do -40V, to przy 4Ω oznacza to prąd od 10A do -10A - każdy pojedynczy wzmacniacz ma wrażenie, że pracuje na obciążenie o oporności o połowę mniejszej czyli 2Ω.

    0
  • #9 15 Lip 2009 16:14
    534631
    Użytkownik usunął konto  
  • #10 15 Lip 2009 17:52
    tszczesn
    Specjalista-oldradio

    psaawkel napisał:

    napisales opornik ale to chyba to samo co rezystor


    Tak. Ale ten opornik miał być zamiast głosnika, nie chcesz chyba słuchać w czasie pomiarów pełną mocą sygnałów testowych?

    psaawkel napisał:
    Więc jakbym chciał zmostkować wzmacniacz dwukanałowy 2*20W to jeśli połącze - z - i + z + podam na oba wejscia ten sam sygnał to otrzymam wzmacniacz 1*80W?


    Nie. Jak podasz ten sam sygnał to dostaniesz 0W na wyjściu. Sygnały muszą mieć przeciwne fazy.

    Jaki '- z -' i '+ z +'? Zasilania? To w porządku. Ale zadziała to po pierwsze gdy głośnik jest normalnie łączony pomiędzy wyjście wzmacniacza a masę, jak ten wzmacniacz jest już w środku zmostkowany to nie da się tego zrobić po raz drugi. Po drugie zasilacz wzmacniacza jak i sam wzmacniacz musi być w stanie oddać dwa razy większą moc, co zapewne nie jest prawdą i zobaczysz dym.

    0
  • #11 16 Lip 2009 16:20
    534631
    Użytkownik usunął konto  
  • #12 16 Lip 2009 16:36
    artis666
    Poziom 26  

    Tak, ale wyjdą Ci głupoty przy pomiarze napięcia, a prądu nie zmierzysz wcale przy nieobciążonym wzmacniaczu. Chyba logiczne ?

    Fazę sygnału odwraca się o 180 stopni specjalnym układem elektronicznym....

    0
  • #13 16 Lip 2009 18:36
    tszczesn
    Specjalista-oldradio

    psaawkel napisał:
    tszczesn napisał:
    Jaki '- z -' i '+ z +'? Zasilania?

    Wyjscia na głośnik też są oznaczane - i + o to mi chodzi.


    Nie, tak tylko masz szanse spalić wzmacniacze. Już opisałem jak należy łączyć obciążenie do pracy mostkowej.

    psaawkel napisał:
    tszczesn napisał:
    Sygnały muszą mieć przeciwne fazy

    Jak te fazy odwrócic??


    Za pomocą odwracacza fazy, jest do tego mnóstwo układów, najprostszy na jednym tranzystorze i kilku opornikach.

    psaawkel napisał:
    Nie rozumiem jeszcze po co stosować rezystor?
    Nie można po prostu zmierzyć napięcia?
    Przecież rezystor w obwodzie nie zmieni napięcia tylko natężenie a miernik tez chyba ma swoją rezystancję gdy mierzy napięcie.


    Rezystor stosujesz ZAMIAST głośnika przy pomiarach, bo po pierwsze głośnik ma impedancję inną od czysto rzeczywistej i do tego zmienną w funkcji częstotliwości, co fałszuje pomiar. Po drugie odsłuchiwanie sygnałów testowych (na ogół sinusoidalnych) o duże mocy do przyjemnych nie należy.

    0