Witam! moim problemem jest to ze moje bmw e-36 , rok 1993 , benzyna , LPG , nie odpala.
możliwe ze skończyło mi sie paliwo , ale po dolaniu benzyny nadal nie było efektu .
Pompa paliwowa nie dostaje prądu , po sprawdzeniu na krótko okazuje się ze działa , pomimo ze pompa na "krótko" pompowała , auto i tak nie chciało odpalic.
Po oszukaniu pompy ze jest pół zbiornika paliwa nadal nie było impulsu.
Do tego wszystkiego nie ma iskry na świecach , rozrusznik kręci ale i tak nic poza tym ! Nie pali na pych.
Czy to może byc czujnik położenia wału?
Poza tym nie wiem czy to ma cos wspolnego ale kilka dni temu auto dostało strzała w tył i to konkretnego , ale podobno E-36 nie posiada czujnika powypadkowego ! Poduszka nie wystrzeliła , a odłączenie czujnika poduszek tez nie dało rezultatu.
Po wypadku auto jeździło normalnie , na bezpiecznikach jest prąd .
możliwe ze skończyło mi sie paliwo , ale po dolaniu benzyny nadal nie było efektu .
Pompa paliwowa nie dostaje prądu , po sprawdzeniu na krótko okazuje się ze działa , pomimo ze pompa na "krótko" pompowała , auto i tak nie chciało odpalic.
Po oszukaniu pompy ze jest pół zbiornika paliwa nadal nie było impulsu.
Do tego wszystkiego nie ma iskry na świecach , rozrusznik kręci ale i tak nic poza tym ! Nie pali na pych.
Czy to może byc czujnik położenia wału?
Poza tym nie wiem czy to ma cos wspolnego ale kilka dni temu auto dostało strzała w tył i to konkretnego , ale podobno E-36 nie posiada czujnika powypadkowego ! Poduszka nie wystrzeliła , a odłączenie czujnika poduszek tez nie dało rezultatu.
Po wypadku auto jeździło normalnie , na bezpiecznikach jest prąd .