Jakiś czas temu stwierdziłem, że czytnik kart All-in-one z dodatkowym portem USB na przednim panelu obudowy w zatoczce 3,5" to fajna rzecz, więc nabyłem takowy na znanym portalu aukcyjnym, niestety po instalacji owego czytnika wyniknął pewien problem, a nawet dwa - moja płyta (Abit IS7-E2) nie ma możliwości wybrania źródła zasilania dla dodatkowych portów USB (można wybierać zworkami tylko dla portów PS/2 i USB na tylnym panelu) i co gorsza są one zasilane z linii +5V Stand-By, co dawało następujące efekty:
- po podłączeniu jakiegoś bardziej "prądożernego" urządzenia do portu USB na tym panelu co chwilę "znikały i pojawiały się" w systemie czytniki kart i dodatkowo komunikat "to urządzenie może działać szybciej..."
- po wyłączeniu komputera cały czas jarzyły się (nie świeciły z pełną jasnością) kontrolki od wszystkich 4 slotów kart pamięci
Jako, że mam teraz wakacje (ostatnie
) postanowiłem w tym wolnym czasie coś z tym problemem zrobić. Początkowo chciałem wyjąć kabelki z wtyku goldpin idącego do płyty głównej i dolutować do nich gniazdo Molex na kablach, po oględzinach stwierdziłem jednak, że oryginalne kabelki są bardzo cienkie, a przy tym dość długie, zdecydowałem się więc podłączyć gniazdo zasilania bezpośrednio do płytki czytnika. Wymontowałem więc panel z komputera, zdjąłem jego obudowę i przeciąłem 2 ścieżki zasilające zaraz za gniazdem goldpin (zasilanie na USB szło bezpośrednio, a na czytnik przez jakiś tranzystor):
Następnie pozyskałem gniazdo Molex z uszkodzonej płyty napędu CD-ROM:

Do gniazda Molex dolutowałem przewody, zabezpieczyłem je koszulkami termokurczliwymi i wkleiłem je (klejem cyjanoakrylowym i dodatkowo pistoletem do klejenia na gorąco) w otwór wycięty w tylnej ściance obudowy czytnika:
Na koniec przewody dolutowałem do odciętych ścieżek (po usunięciu fragmentu soldermaski i pocynowaniu okrytych ścieżek):

...i tym sposobem rozwiązałem obydwa problemy - już nie "brakuje zasilania" podczas podłączania dysku czy PDA, a po wyłączeniu komputera gasną kontrolki na panelu i "znika" zasilanie portu USB.
- po podłączeniu jakiegoś bardziej "prądożernego" urządzenia do portu USB na tym panelu co chwilę "znikały i pojawiały się" w systemie czytniki kart i dodatkowo komunikat "to urządzenie może działać szybciej..."
- po wyłączeniu komputera cały czas jarzyły się (nie świeciły z pełną jasnością) kontrolki od wszystkich 4 slotów kart pamięci
Jako, że mam teraz wakacje (ostatnie
Następnie pozyskałem gniazdo Molex z uszkodzonej płyty napędu CD-ROM:
Do gniazda Molex dolutowałem przewody, zabezpieczyłem je koszulkami termokurczliwymi i wkleiłem je (klejem cyjanoakrylowym i dodatkowo pistoletem do klejenia na gorąco) w otwór wycięty w tylnej ściance obudowy czytnika:
Na koniec przewody dolutowałem do odciętych ścieżek (po usunięciu fragmentu soldermaski i pocynowaniu okrytych ścieżek):
...i tym sposobem rozwiązałem obydwa problemy - już nie "brakuje zasilania" podczas podłączania dysku czy PDA, a po wyłączeniu komputera gasną kontrolki na panelu i "znika" zasilanie portu USB.