Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
TermoPasty.pl
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

olej roślinny zamiast ropy ??

Olgierd 03 Sie 2007 16:19 604092 1631
  • #1561 03 Sie 2007 16:19
    SPEC53
    Poziom 11  

    Ostra dyskusja jak widze, ale jedno musze wtracic. Atest jest tak dlugo wazny dopuki ww kanister nie zostanie uszkodzony, a takim wlasnie uszkodzeniem jest dzura z tz kroccem. W tym stanie musialby zostac dokonany nowy atest.

    mad__max napisał:
    A tak przy okazji - ww kanister ma atest do przechowywania paliw płynnych.Daruj sobie lepiej ta rozmowe, osmieszasz się coraz bardziej


    To narazie tyle

    Pozdrawiam
    SPEC53

    Zwolennik Lelka

  • TermoPasty.pl
  • #1562 03 Sie 2007 19:09
    robertrobson
    Poziom 12  

    Witam!
    Widzę, że tu szanowni koledzy zeszli na manowce i zamiast pisać jakieś konstruktywne posty szczerzą zęby. Temat jest rozwojowy i przyszłościowy zarazem a tu brak sensu i miejsca na bezużyteczne i bezowocne pisanie między sobą połączone z pluciem na siebie. Proszę o rozejm!!!

    Dodano po 6 [minuty]:

    Tak zupełnie przypadkiem natknąłem się na to forum ponieważ ogólnie myślałem, że elektroda zajmuje się tylko elektroniką. Miłe zaskoczenie! Sam już jeżdżę od ładnych paru lat na olejach roślinnych i mogę się z Wami podzielić swoją wiedzą i praktyką, a przejechałem już jakieś 150 tys. kilometrów na paliwie ekologicznym i ekonomicznym. Pracuję także w zakładzie regeneracji głowic samochodowych i mam rewelacyjne informacje dla kolegów na powyższy temat.

    Dodano po 15 [minuty]:

    Nie próbuję się chwalić czy coś w tym rodzaju ale moja przygoda z OR zaczęła sie już jakieś 8 lat temu. Miałem takie małe autko o nazwie Daihatsu Charade. Jeździłem nim na paliwie lotniczym ponieważ mój kolega pracował na lotnisku i sprzedawał mi go wtedy po 0,50zł. Opałówka była wtedy po ok 1,00zł. Ponieważ paliwo lotnicze było za "suche" do diesla to lałem mixol ale wydawał mi się on za drogi. Pomyślałem sobie wtedy o oleju rzepakowym, a był on w tamtych czasach droższy od ropy, ale jego konsystencja jest bardzo dobra do "zagęszczania" nafty lotniczej. Zrobiłem odpowiednie testy, czy się to miesza z paliwem i zacząłem tak jeździć. Nikt wtedy nie słyszał o takich wynalazkach, dlatego też jak mnie widzieli wlewającego bezpośrednio do baku olej to łapali się za głowę! wszystko to się działo na początku lat 90'. Po jakimś czasie "źródło" wyschło bo zaczęli pilnować bardziej na lotnisku. Potem bardzo krótko lałem ropę ale nie dawało mi spokoju

    Dodano po 3 [minuty]:

    przekonanie o tym, że trzeba spróbować jak to się jeździ mieszając rzepak z ropą! Ceny ropy stale rosły a oleje roślinne taniały! W ten sposób po jakimś czasie zacząłem jeździć na rzepaku mieszanego z ropą. Po pewnym czasie to już przestałem w ogóle tankować ropę. Ale o tym kiedy indziej...

  • TermoPasty.pl
  • #1563 03 Sie 2007 19:18
    Tomasz.W
    Poziom 35  

    robertrobson napisał:
    ...i mam rewelacyjne informacje dla kolegów na powyższy temat....
    I cóż Cię powstrzymuje żeby te rewelacje spisać ?
    robertrobson napisał:
    ...Miałem takie małe autko o nazwie Daihatsu Charade. Jeździłem nim na paliwie lotniczym....
    Obudź się z koszmaru . Paliwo lotnicze do diesla . Następny bajko pisarz .

  • #1564 03 Sie 2007 19:48
    andrzejluczuk
    Poziom 17  

    Tomaszu, ja bym tak nie wyrokowal. Diesel to taki specyficzny wynalazek, ze spali prawie wszystko co mu nalejesz. Pamietaj, ze charade to leciwa konstrukcja i pewnie wiele potrafi zniesc. Poczekajmy co sie rozwinie z wypowiedzi roberta. Gdyby nie eksperymenty Tomaszu to bysmy pewnie nadal na rowerach jezdzili :) Mam tylko nadzieje, ze kolega robson nie zapodawal banki z lotniczym na tylnym siedzeniu auta bo raczej stracilbym do niego szacunek :)

    Dodano po 58 [sekundy]:

    Tomaszu, ja bym tak nie wyrokowal. Diesel to taki specyficzny wynalazek, ze spali prawie wszystko co mu nalejesz. Pamietaj, ze charade to leciwa konstrukcja i pewnie wiele potrafi zniesc. Poczekajmy co sie rozwinie z wypowiedzi roberta. Gdyby nie eksperymenty Tomaszu to bysmy pewnie nadal na rowerach jezdzili :) Mam tylko nadzieje, ze kolega robson nie zapodawal banki z lotniczym na tylnym siedzeniu auta bo raczej stracilbym do niego szacunek :)

  • #1565 04 Sie 2007 12:43
    robertrobson
    Poziom 12  

    Witam szanownych kolegów!!!
    Widzę, że już są jakieś wypowiedzi niedowiarków, nie jestem bajkopisarzem i nie zamierzam nim być. Jak ktoś chce niech nie wierzy ale po 89' roku to paliwo lotnicze przywozili nam cysterną do zbiornika o poj. 1800litrów, ogrzewaliśmy tym cały zakład. To były czasy! Niestety to się skończyło! Bardzo mi teraz brakuje tej nafty lotniczej. Była by ona super do rozcieńczania OR i nie trzeba by go w ogóle podgrzewać! wystarczyło by wlać do baku parę litrów i można się cieszyć jazdą na paliwie roślinnym!
    Może ma ktoś jakiś dostęp do nafty? Trzeba przetestować ten pomysł.

    Dodano po 25 [minuty]:

    Moim Daihatsu na nafcie byłem aż w Chorwacji zaraz po wojnie. Jeszcze nawet świeże ślady były po kulach na znakach drogowych. Następnym moim autkiem, które jeździ do tej pory na 100% OR jest Citroen BX 1,9D. Autko rewelacja! Niewiele więcej pali od Daihatsu a jaki komfort jazdy! Nie mam żadnej instalacji. Wiosną, latem i jesienią - używam 100%OR. W miarę jak robi się zimniej dolewam ON. Przy mrozach poniżej -15, stosuję 100%ON. Ostatnio nie było jakiś promocji ciekawych w marketach to miałem prawie 100%ON. Straszny ból był wtedy, oprócz tego, że drożej to autko nie trawi tego paliwa. Samochód staje się bardziej mułowaty, kopci na czarno jak się więcej depnie, w ogóle kicha! Powiedziałem sobie, że nawet jak by kosztowało trochę drożej od ON to warto kupić bo to nie jazda na ON. Widziałem wykres na hamowni moment u obrotowego. Testowany był Citroen Berlingo z tym silnikiem 1,9D. Faktycznie jest bardzo duża różnica przy małych obrotach, moment jest przy np1500-2000 dwukrotnie większy, chociaż przy 3500-4000 prawie się wyrównuje z ON. Dlatego silniki pracujące na OR są bardziej elastyczne i lepiej przyspieszają, chociaż moc całkowita silnika nie jest wcale większa. Dobre odczucia są tylko przy przyspieszaniu i pokonywaniu wzniesień, ponieważ mieszkam w terenie górzystym.
    Wracając do sprawy jakiś nagarów, które nie wiadomo ktoś sobie wymyślił to to jest kompletna bzdura!!! Jak wspominałem już wcześniej pracuję w zakładzie regenerującym głowice. Mój kolega z pracy wyremontował sobie ostatnio głowicę w Peugeot'cie 306, oczywiście z silnikiem 1,9D. Niestety po roku pękła mu łapa podtrzymująca silnik i przeskoczył pasek rozrządu. Musiał znowu ściągać głowicę! Oczywiście jeździ tak jak ja na OR. Jakież było nasze zdziwienie i mechaników gdy ją zobaczyliśmy! Normalny szok! Nawet żadnego czarnego nalotu nie było! Zawory wyglądały jak nowe! po przetarciu szmatką to można je było sprzedać jak o nowe tylko sęk w tym, że były krzywe. Także niech nikt nie wieży w jakieś bzdury o nagarach i t.p. Samochód na OR nawet pod większym obciążeniem mniej kopci od ON. Mój to przy gwałtownym przyspieszeniu to wcale nie kopci jak jadę na OR. Kopci tylko na ON!
    Muszę kończyć do następnego razu!

  • #1566 04 Sie 2007 12:46
    piochuxl
    Poziom 20  

    andrzejluczuk a ty? jesteś inteligentny? mieżysz inteligencję tym czy ktoś studiuje?
    wstyd.
    większość studentów to głąby ja w swojej firmie zatrudniam osoby inteligentne a nie koniecznie po studiach. wczoraj miałem znów rekrutację i na 6 osób po studiach tylko jedna była inteligentna.
    ps ja kupuję ON po 1,99 i daleko mi do OR którym się podniecacie.
    acha kupuje legalnie bo legalnie płacę podatki i nie kombinuję!

  • #1567 04 Sie 2007 19:28
    andrzejluczuk
    Poziom 17  

    piochuxl napisał:
    mieżysz


    Zejdz prosze ze mnie a popatrz na siebie.

    Pozdrawiam

  • #1568 04 Sie 2007 21:00
    piochuxl
    Poziom 20  

    to drobny błąd a nie mierzę nikogo miarą wykształcenia.
    chcesz mierzenia więc masz..

    Cytat:
    Nie jezdze super bryka, tylko zwyklym samochodem. NIE powiedzialem tez, ze jestem przeciwnikiem OR- jestem zagorzalym ZWOLENNIKIEM tego paliwa (przeczytaj dwa razy i zapamietaj). NIE mowie tez, ze to wykancza silnik. W przeciwienstwie do Ciebie troche poczytalem na ten temat i wiem jaki to ma wplyw na ekologie oraz silnik pojazdu

    ja mam nowe auto za prawie 100000 zapracowałem na nie uczciwie, nikogo nie oszukiwałem. Zajeło mi to 5 lat. Mam własną firmę i zatrudniam dziś 12 osób i szukam następnych. A ty za ile lat kupisz nowe auto?Nie pisz że się nie opłaca tak mówią ci których nie stać, ja nie narzekam.
    Acha nie oszukuję nikogo niepłacąc akcyzy.a%%% mi pisze o inteligencji bo ktoś studiuje to mnie drażni.
    INTELIGENT PI******Y

    mam nadzieję że wszyscy zrozumieli ostatni wyraz!

  • #1569 05 Sie 2007 19:09
    SPEC53
    Poziom 11  

    HALOOOOOO !
    koledzy, moze teraz porozmawiamy troche o sposobach wykozystania OR jako paliwa do diesli. W przeciwnym razie wlaczy sie do dyckusji @Elektrit ( tz "najlepszy moderator" !? ) i calkiem prymitywnie zamknie forum. Tak jak to juz robil. Badzcie rozsondni i pokazcie swoj poziom inteligencji w dyskusji na temat.

    Pozdrawiam
    SPEC53

    Zwolennik Lelka

  • #1570 05 Sie 2007 21:09
    andrzejluczuk
    Poziom 17  

    Specu, juz ktos ingerowal w nasza dyskusje bo zmienil sie post kolegi piochuxl, a moj post odpowiadajacy po prostu zniknal. Nie bede bral udzialu w tych dywagacjach bo nie ma sensu. Jakis moderator wyraznie zmienia tresc postow, wiec po co pisac...?? Niech mod pisze w takim razie.

    Pozdrawiam

    Dodano po 6 [minuty]:

    Hej!! Modowie!! O co tu chodzi?? Mod jest chyba po to, aby monitorowac tematy i w razie nieprawidlowosci reagowac (czasem ostro), prawda? Chcialbym sie dowiedziec, czemu zostala zmieniona merytoryka postu piochuxl i dlaczego moj post zniknal!!

  • #1571 05 Sie 2007 22:12
    mad__max
    Poziom 11  

    Faktycznie dajmy na wstrzymanie, bo za chwilę cofniemy się do przedszkola:)

    @Tomasz W., robertrobson :

    Co do nafty lotniczej. Oczywiście ze zasilanie nią Diesla jest jak najbardziej możliwe, a w lotnictwie nawet wskazane. To nie benzyna lotnicza (np AVGAS 100LL, moze z tym się niektórym myli) do silników tłokowych ale nafta ,np JET A-1 i obowiązkowe jest zasilanie nią silników odrzutowych oraz wskazane Diesli.Ma liczbę cetanową mniej niż 60, czasem nawet 40, ale można z powodzeniem zasilać nią samochodowy silnik diesla (lotnicze są konstruowane na mniejszą liczbę cetanową). Jej wartą uwagi cechą jest bardzo niski punkt zamarzania - ok -50 stopni (zamarznięcie 8km nad ziemią byłoby średnio fajne:D ) Z powodzeniem może zatem służyć jako domieszka i załatwiłaby połowę problemów. Raczej już teraz nie załatwisz nafty (zresztą bardzo mnie intryguje skąd załatwiliście ją kiedyś :D ), chociaż próbuj - np takie firmy jak Petrolot, Shell, itp...

    @andrzejluczuk:
    Co studiuje i czym się zajmuje to wylacznie MOJA sprawa.Coś związanego z powyższym więc temat bezpieczeństwa obcy mi nie jest, a inteligencję kwestionuj swoją a nie użytkowników tego forum, szczególnie jeśli sam nią nie błyszczysz. Po raz ostatni, dla zakończenia kretyńskiej dyskusji o niczym przypomnę ci ze celem tego forum jest wzajemna wymiana doświadczeń. Zacząłeś SAM od prześmiewczego krytykowania, więc odpowiedziałem ci na twoim poziomie. Wielu z nas ma instalacje na olej w wiekszym lub mniejszym stopniu zrobioną samemu. W większości przypadków nie ma to atestu, homologacji, nie mówię już o możliwości wbicia tego w dowód. Czyli wg ciebie stanowimy zagrożenie? Jeśli twoi znajomi jezdza z dziurawym bakiem to tylko gratuluję ci kolegów. Pomyśl chwilę co tak naprawdę stanowi zagrożenie na drodze? 20 letnie auto , sprawne technicznie, z 15 litrami oleju spożywczego w bagażniku? A cieknie raczej tobie zdrowy rozsądek z głowy niż nam olej, od razu zakladasz ze coś musi się zepsuć. Zajmij się lepiej prawdziwymi zagrożeniami na drodze, jeśli czujesz takie powołanie i propouję usuń się z tematu.

    Dodano po 34 [minuty]:

    najlepsze jest to że kiedyś tłumaczyłem pewnemu opornemu uzytkownikowi że "nie stac mnie na większe auto ponieważ kończę studia", zaraz @andrzej... dosrał jak to zwykle po swojemu cos na temat inteligencji - w efekcie ktos inny zrozumial ze ludzie niewyksztalceni to głąby i też odwalił swoim tekstem. Robi się to dziecinne jak nie wiem co :D

    A tak poza tematem, którym jest ostanio chyba "Jak dosrać komus kto jeździ na oleju roślinnym"? Ktoś coś ostanio zrobił, coś się popsuło lub nie, może ktoś widział jakieś fajne części, itp, itd...?Może coś się jednak ciekawego wydarzyło?
    A może ktoś posiada jakieś informacje odośnie legalizacji takiej instalacji i warunków jakie ma spełniać (bo to ostatnio modna tematyka:D ), ponieważ chcemy przestać siać spustoszenie i trwogę na polskich drogach.
    Jednym słowem cokolwiek innego!!!!! :D

  • #1572 05 Sie 2007 22:13
    robertrobson
    Poziom 12  

    Widzę, że to forum schodzi na psy...
    A wracając do tematu: używam sobie parę ładnych lat OR w moim BX-ie, jedynym mankamentem jest to, że z rury wali frytkami i wszyscy z tyłu robią się głodni! Znajomy kiedyś jechał za mną z żoną i narzekał bo zrobili się strasznie głodni i mieli chęć na placki ziemniaczane. Kupiłem sobie niedawno Xm-a 2,5D i ten problem o dziwo zginął bo jest on z katalizatorem i po zapachu placków ani śladu!!!

  • #1573 06 Sie 2007 22:16
    mad__max
    Poziom 11  

    jak ktoś dalej jest niedowiarkiem to proszę przykładowo:

    http://allegro.pl/item219355240_ford_escort_1_6_diesel_taniocha_.html

    I tak po cenach sklepowych oleju roślinnego po 20 tysiącach km zwraca nam się wartość auta, nawet instalacji bym nie zakładał przy takiej cenie samochodu.Nie mówiąc już o ochronie środowiska. Znam ludzi którzy przy prawidłowej eksploatacji (choć na ON) dociągneli bez niespodzianek tym autkiem do 400tyś. Pompa oczywiście Boscha.A takim samym Escortem zatankowanym pod korek (42 litry bak + coś tam w przewodzie) udało mi się zrobić 1000 kilometrów bez uzupełniania paliwa...

    To tak tylko przy okazji, jakby ktoś jeszcze coś miał do aut za tysiąc złotych i "rzekomo mizernych" oszczędności :D

  • #1574 10 Sie 2007 11:59
    nakab
    Poziom 2  

    Zrobiłem taki eksperyment.
    Odłączyłem przewód paliwowy od baku, powrotny też i włożyłem je do butelki oleju rzepakowego prosto ze sklepu i jazda. To było w lecie, silnik zapalił normalnie i tu ciekawostka. Był to silnik merca115 po bardzo dużym przebiegu, dymiący i biorący wiadro oleju, ciśnienie na wolnych 0,5 atm. Na rzepaku silnik się wyciszył, nabrał mocy, ciśnienie wolnych wzrosło do 1 atm. Twierdzę, że rzepak jest lepszym paliwem jak ON dla takich modeli, zrobiłem też próbę z silnikiem peżota 1900, objawy takie same - tylko ten smród.
    Wracając do merca, jak wypalił olej z butelki to poszedłem do sklepu zatankować, nie było rzepaku - wziąłem sojowy - auto jedzie, pojechałem też na słonecznikowym.
    Na soi i słoneczniku jazda była taka jak na ON, na rzepaku lepsza.
    Dlatego nie rozumiem tych estrów.
    Jak się będę bardzo nudził, spróbuję jazdy na smalcu.

  • #1575 10 Sie 2007 15:33
    Juhas19
    Poziom 10  

    A czy trudno, a raczej czy jest możliwe zrobienie domowym sposobem instalacji na OR, w której olej będzie jakimś sposobem ogrzewany płynem chłodniczym? Czytałem trochę na ten temat, ale nie wiem czy to jest skomplikowane, pracochłonne, a może strasznie drogie i nie opłacalne. Jednak nie potrafiłem sobie tego wyobrazić jak to jest skonstruowane, więc czy ktoś ma jakieś bardziej szczegółowe zdjęcia lub schematy? A może linki do stron, na których jest instrukcja krok po kroku jak ktoś tego dokonał?

  • #1576 10 Sie 2007 18:48
    robertrobson
    Poziom 12  

    Już tyle o tym pisało wcześniej na tym poście, że można by było nie jedną książkę napisać!!!

  • #1577 10 Sie 2007 23:02
    SPEC53
    Poziom 11  

    Juhas19 napisał:
    A czy trudno, a raczej czy jest możliwe zrobienie domowym sposobem instalacji na OR, w której olej będzie jakimś sposobem ogrzewany płynem chłodniczym? Czytałem trochę na ten temat, ale nie wiem czy to jest skomplikowane, pracochłonne, a może strasznie drogie i nie opłacalne. Jednak nie potrafiłem sobie tego wyobrazić jak to jest skonstruowane, więc czy ktoś ma jakieś bardziej szczegółowe zdjęcia lub schematy? A może linki do stron, na których jest instrukcja krok po kroku jak ktoś tego dokonał?


    Przegladnij wszystkie posty, a napewno znajdziesz to co Ciebie zainteresuje. Np post ze str. 22 18.06.06 godz. 15:19, albo str 30 29.07.06 godz 19:17. To sa zdjecia instalacji @Lelka ( niestety ma konto zablokowane przez moderatora z peryferji ).
    Tutaj musze przeprosic innych forumowiczow ( bo sa i tacy ), ale na forum jak je znam od pierwszego do ostatniego postu, nikt nie przedstawil i nie przekazal spontanicznie i bezinteresownie tego co posiada pod maska swojego samochodu.
    Jezeli chcialbys zadac mu wiecej pytan to na:
    L _ marek @ ekoforum.pl

    Pozdrawiam
    SPEC53

    Zwolennik @Lelka

  • #1578 11 Sie 2007 12:17
    irasiad
    Poziom 10  

    Ciekaw jestem jakie zwyczaje mają inni użytkownicy dwuzbiornikowych instalacji. Chodzi mi dokładnie o czasy:
    - przełączenia z ON na OR, po ruszeniu z zimnym silnikiem,
    - maksymalnego postoju na OR po rozgrzaniu silnika, po którym nie ma problemów z uruchomieniem,
    - przepłukiwania pompy i reszty układu wtryskowego po przełączeniu z OR na ON (przed długim postojem, np. przed nocą).

    Wiem, że te czasy ściśle zależą od tego jak została pomyślana i skonstruowana instalacja, ale jestem ciekaw czy ktoś ma 'lepsze' czasy ode mnie (interesują mnie oczywiście instalacje dwuzbiornikowe).

    A więc u mnie wygląda to tak:

    *** Z ON na OR przełączam się już po około kilometrze jazdy - niecałe pięć minut od uruchomienia silnika. Silnik po tym czasie osiąga niespełna połowę swojej normalnej temperatury (wniosek na podstawie wskaźnika temperatury oleju). Tak wczesne przejście na OR jest możliwe dzięki temu, że w obiegu OR mam zapętlony powrót, tj. OR nie wraca do zbiornika, tylko zasila przewód idący od zbiornika, dzięki czemu przestawienie się z ON na OR odbywa się łagodnie (OR stopniowo zastępuje ON w układzie wtryskowym).

    *** W tym czasie jaki mamy teraz, tj. lato i temperatury od 15 stopni wzwyż (ach, to cudowne polskie lato), zostawiam auto na OR nawet na dwie godziny i nie mam potem żadnych problemów z odpaleniem. Zdarzyło mi się tez kilka razy zostawić auto na 3 godziny. Kręcenie rozrusznikiem trwało w takich przypadkach w sumie maksymalnie około 7 sekund (kilka krótkich zakręceń).

    *** Gdy już kończę jazdę na dany dzień, wtedy wystarczy mi mniej niż połowa dystansu jaki potrzebuję rano, żeby efektywnie wymienić w układzie OR na ON. Wychodzi jakieś 0.5 kilometra niespiesznej jazdy po osiedlowej drodze. Czas - dosłownie parę minut.

    Ważna informacja - swoją instalację skonstruowałem tak, że "pojemność" obiegu OR (filtr paliwa, przewody paliwowe) jest minimalna. Do tego dochodzi zapętlony powrót i już wtajemniczeni czytelnicy będą wiedzieli co to znaczy. :)

    ------- A teraz trochę off-topic...
    Nie rozcieńczam OR, nie używam żadnych podgrzewaczy dla umożliwienia jazdy na OR - silnik sam podgrzewa podawane mu paliwo (wtryskiwacze mają blisko 100 stopni, a może i więcej, pompa tez podgrzewa - wstępnie). Nie wierzcie takim ludziom jak "2_lelek", obecnie znany jako "SPEC53". To handlarz, i będzie wam kłamał do upadłego, że podgrzewacze są niezbędne (bo w końcu na tym zarabia).
    Powtarzam raz jeszcze - wszelkie cudowne wynalazki w postaci podgrzewaczy płytowych, czy podwójnych rurek wpinanych w układ chłodzenia są zbędne. Jedyne co trzeba zrobić z OR przed podaniem do pompy, to jego "upłynnienie", sprawienie, aby był rzadszy i przepływał przez filtr z prawie taką samą łatwością jak ON. Do tego wystarczy już temperatura o ponad połowę mniejsza niż osiągana przez pracujący normalnie silnik. Dlatego mam podgrzewany filtr OR (zwykły filtr od ON, z dorobionym podgrzewaniem). NIC WIĘCEJ NIE JEST POTRZEBNE do jazdy na OR, w okresie od ostatnich do pierwszych mrozów! :!:
    Nie dajcie się też nabrać na bajeczki o tym, że bez dodatkowego wstępnego podgrzewania OR niszczy silnik - to są czyste bzdury. W końcu silnik poprzez wtryskiwacze tak czy siak podgrzewa paliwo do odpowiedniej temperatury. Dla totalnych niedowiarków propozycja - dotknijcie widocznych części wtryskiwaczy rozgrzanego silnika i powiedzcie czy było to przyjemne ;)

  • #1579 11 Sie 2007 12:26
    Juhas19
    Poziom 10  

    Dzięki serdeczne. Jestem tylko ciekawy ile @Lelka wyniosła taka instalacja, a myślę, że sporo, gdyż nie jest to zwykły diesel jak np. w golfie ,,jedynce" 1.6 diesel, gdzie jak wyczytałem do takich silników ludzie często leją OR bezpośrednio do zbiornika. A jak zobaczyłem tą schludną instalację w oplu z tym nowoczesnym silnikiem ECOTEC to byłem w szoku. Jestem jeszcze pełen podziwu dla @LELKA, że się odważył dokonać takiej instalacji w takim motorze.

  • #1580 11 Sie 2007 17:36
    SPEC53
    Poziom 11  

    irasiad napisał:
    Ciekaw jestem jakie zwyczaje mają inni użytkownicy dwuzbiornikowych instalacji. Chodzi mi dokładnie o czasy:
    - przełączenia z ON na OR, po ruszeniu z zimnym silnikiem,
    - maksymalnego postoju na OR po rozgrzaniu silnika, po którym nie ma problemów z uruchomieniem,
    - przepłukiwania pompy i reszty układu wtryskowego po przełączeniu z OR na ON (przed długim postojem, np. przed nocą).

    Wiem, że te czasy ściśle zależą od tego jak została pomyślana i skonstruowana instalacja, ale jestem ciekaw czy ktoś ma 'lepsze' czasy ode mnie (interesują mnie oczywiście instalacje dwuzbiornikowe).

    A więc u mnie wygląda to tak:

    *** Z ON na OR przełączam się już po około kilometrze jazdy - niecałe pięć minut od uruchomienia silnika. Silnik po tym czasie osiąga niespełna połowę swojej normalnej temperatury (wniosek na podstawie wskaźnika temperatury oleju). Tak wczesne przejście na OR jest możliwe dzięki temu, że w obiegu OR mam zapętlony powrót, tj. OR nie wraca do zbiornika, tylko zasila przewód idący od zbiornika, dzięki czemu przestawienie się z ON na OR odbywa się łagodnie (OR stopniowo zastępuje ON w układzie wtryskowym).

    *** W tym czasie jaki mamy teraz, tj. lato i temperatury od 15 stopni wzwyż (ach, to cudowne polskie lato), zostawiam auto na OR nawet na dwie godziny i nie mam potem żadnych problemów z odpaleniem. Zdarzyło mi się tez kilka razy zostawić auto na 3 godziny. Kręcenie rozrusznikiem trwało w takich przypadkach w sumie maksymalnie około 7 sekund (kilka krótkich zakręceń).

    *** Gdy już kończę jazdę na dany dzień, wtedy wystarczy mi mniej niż połowa dystansu jaki potrzebuję rano, żeby efektywnie wymienić w układzie OR na ON. Wychodzi jakieś 0.5 kilometra niespiesznej jazdy po osiedlowej drodze. Czas - dosłownie parę minut.

    Ważna informacja - swoją instalację skonstruowałem tak, że "pojemność" obiegu OR (filtr paliwa, przewody paliwowe) jest minimalna. Do tego dochodzi zapętlony powrót i już wtajemniczeni czytelnicy będą wiedzieli co to znaczy. :)

    ------- A teraz trochę off-topic...
    Nie rozcieńczam OR, nie używam żadnych podgrzewaczy dla umożliwienia jazdy na OR - silnik sam podgrzewa podawane mu paliwo (wtryskiwacze mają blisko 100 stopni, a może i więcej, pompa tez podgrzewa - wstępnie). Nie wierzcie takim ludziom jak "2_lelek", obecnie znany jako "SPEC53". To handlarz, i będzie wam kłamał do upadłego, że podgrzewacze są niezbędne (bo w końcu na tym zarabia).
    Powtarzam raz jeszcze - wszelkie cudowne wynalazki w postaci podgrzewaczy płytowych, czy podwójnych rurek wpinanych w układ chłodzenia są zbędne. Jedyne co trzeba zrobić z OR przed podaniem do pompy, to jego "upłynnienie", sprawienie, aby był rzadszy i przepływał przez filtr z prawie taką samą łatwością jak ON. Do tego wystarczy już temperatura o ponad połowę mniejsza niż osiągana przez pracujący normalnie silnik. Dlatego mam podgrzewany filtr OR (zwykły filtr od ON, z dorobionym podgrzewaniem). NIC WIĘCEJ NIE JEST POTRZEBNE do jazdy na OR, w okresie od ostatnich do pierwszych mrozów! :!:




    Nie dajcie się też nabrać na bajeczki o tym, że bez dodatkowego wstępnego podgrzewania OR niszczy silnik - to są czyste bzdury. W końcu silnik poprzez wtryskiwacze tak czy siak podgrzewa paliwo do odpowiedniej temperatury. Dla totalnych niedowiarków propozycja - dotknijcie widocznych części wtryskiwaczy rozgrzanego silnika i powiedzcie czy było to przyjemne ;)



    To ze wlaczyles sie do dyskusji to bardzo dobrze z Twojej strony.
    Jednak mam do Ciebie kilka pytan.
    - czyzbym proponowal Tobie kupno chociazby dziurawych skarpetek czy
    czegokolwiek ?, wyrzuce je sam,
    - jaka masz temperature OR za Twoim podgrzewanym filtrem, 40°C ? ( to
    jego lepkosc jest jeszcze okolo 10 krotnie wieksza niz ON,
    - wiesz moze jaka temperature zaplonu posiada OR ? ( okolo 300°C ), ON
    zaledwie okolo 80°C,
    - czy wiesz co dzieje sie z OR, ktory wtryskiwany jest przez pompe do
    cylindra, przez 7 sekund bez zaplonu ?, splywa do misy olejowej, gdzie
    nigdy nie ubywa oleju silnikowego ( za to przybywa ROSLINNEGO )
    zatrzymany OR na pierscieniach i po pewnym czasie powoduje ich
    zapieczenie.
    - skad bierzesz pewnosc ze w ukladzie nie znajduje sie juz OR przed
    unieruchomieniem silnika ?

    Konstruktorzy, naukowcy z dziedziny motoryzacji gromadzili informacje oraz doswiadczenia przez ostatnie ponad 30 lat, to napewno wiecej niz Ty przezyles. I w dalszym ciagu je gromadza. Najwyzszy czas abys i Ty cos na ten temat przeczytal. Wiedzy nigdy za wiele.
    Oczywiscie w jezyku polskim jest tego niewiele, ale w angielskim, niemieckim, francuskim znajdziesz tego bardzo wiele.

    A teraz zasadnicze pytania.
    - czy kolega @Lelek proponowal Ci cos sprzedac, a moze zmuszal
    Cie do kupna czegokolwiek ???
    - moze jest on przedstawicielem jakiejs firmy ?
    - jezeli tak , to jakiej ? Zadaj mu sam to pytanie !

    Pozdrawiam
    SPEC53

    Zwolenni @Lelka

  • #1581 11 Sie 2007 22:23
    irasiad
    Poziom 10  

    No cóż, nie karmię trolli (1), i zwykle nie biorę udziału we flame-wars (2), ale ponieważ temat tego wątku na forum jest ważny społecznie, to jednak tym razem trochę się posprzeczam, ale i tak będe się ograniczał. ;)

    Na początek mała uwaga do „lelka” znanego obecnie jako „spec”. Dobrze byłoby gdybyś łaskawie wycinał z wypowiedzi krótkie zdania i to do nich się odnosił. Miałoby to chociaż cień sensu, bo cytując całą moją niekrótką wypowiedź, i odpowiadając na wybrane nieistotne dla tematu fragmenciki, to nie dość, że niepotrzebnie zwiększasz objętość tego i tak tasiemcowego wątku na forum, to wprowadzasz chaos w dyskusji (nie licząc tego, który wprowadziłeś udzielając się jako „lelek”, a teraz jako (pseudo) „spec”).

    No to jazda.

    SPEC53 napisał:
    - czyzbym proponowal Tobie kupno chociazby dziurawych skarpetek czy
    czegokolwiek ?, wyrzuce je sam,

    To jest wątek o jeździe na OR, nie o tym jakie masz fantazje na temat swojej brudnej garderoby. -1 punkt dla (pseudo) speca.

    SPEC53 napisał:
    - jaka masz temperature OR za Twoim podgrzewanym filtrem, 40°C ? ( to
    jego lepkosc jest jeszcze okolo 10 krotnie wieksza niz ON,

    Sorry, ale co mnie obchodzi (i tak nieduża) lepkość OR za filtrem? Czy ty przez OR rozumiesz jakiś klej? Ja mówiłem o GĘSTOŚCI, uzasadniając potrzebę podgrzewania filtru, a ty mi wyjeżdżasz z jakąś lepkością. Nic mnie nie obchodzi co sobie wydumałeś na temat tego ile razy lepkość OR za moim filtrem paliwa jest większa od lepkości ON. Dla mnie ważne jest, aby OR bez problemu przepłynął przez filtr, i by pompa paliwowa nie miała problemu z przepchaniem OR do wtryskiwaczy (które już go sobie podgrzeją do odpowiedniej do wtryśnięcia temperatury – to odnośnie tej wydumanej temperatury 40 stopni). Tak właśnie się dzieje – OR przepływa bezproblemowo przez filtr, i pompa bezproblemowo tłoczy go do wtrysków. I o to właśnie chodziło. Więc co tu ma do rzeczy lepkość?! -1 punkt dla (pseudo) speca.

    SPEC53 napisał:
    - wiesz moze jaka temperature zaplonu posiada OR ? ( okolo 300°C ), ON
    zaledwie okolo 80°C,„

    No złapałeś mnie – nie mam zielonego pojęcia! Podejrzewam, że ty też nie, i rzucasz jakimiś temperaturami wyssanymi z palca. Może poprzesz je jakimiś danymi? (Najlepiej w formie odnośników do konkretnych podstron witryn w języku polskim, najlepiej takich na których się nic nie reklamuje ani nie sprzedaje ;) ). A teraz konkretnie – co mnie ta temperatura obchodzi? OR spala się w silniku bezproblemowo? Tak. Czego mam chcieć więcej? I co ty chcesz osiągnąć takimi pytaniami?! -1 punkt dla (pseudo) speca.

    SPEC53 napisał:
    - czy wiesz co dzieje sie z OR, ktory wtryskiwany jest przez pompe do
    cylindra, przez 7 sekund bez zaplonu ?, splywa do misy olejowej, gdzie
    nigdy nie ubywa oleju silnikowego ( za to przybywa ROSLINNEGO )
    zatrzymany OR na pierscieniach i po pewnym czasie powoduje ich
    zapieczenie.

    Wow, fantastyka naukowa w wątku o jeździe na OR. 8-O Odpowiadając na pytanie: OR wtryskiwany do cylindra podczas rozruchu nigdzie nie spływa. Bo w jaki sposób u licha bym jednak w końcu uruchomił silnik? Na samym powietrzu? I co, wg. ciebie po uruchomieniu silnika pierścienie na tłoku automagicznie przestawiają się z przepuszczania OR do misy olejowej na jego zatrzymywanie? Hahaha, żałosne. Co do ubywania oleju w misie olejowej, to musze cie zmartwić lelek, otóż niektóre silniki „biorą” olej. Domyślam się, ze musi to być dla ciebie szokiem. Ale pocieszę cię – mój silnik nie bierze oleju. Ponadto w misie olejowej mam stały poziom oleju silnikowego (więc nic mi tam nie spływa, hehe...). -1 punkt dla (pseudo) speca.

    SPEC53 napisał:
    - skad bierzesz pewnosc ze w ukladzie nie znajduje sie juz OR przed
    unieruchomieniem silnika ?

    Rozumiem, że chodzi ci o moment, gdy odpalam zimny silnik. Musze się domyślać, bo jesteś prawdopodobnie zbyt leniwy, aby odnieść się do konkretnego fragmentu mojej wypowiedzi.
    Odpowiadam - ależ oczywiście, że znajduje się tam. Co prawda w szczątkowych ilościach, ale jednak. Tylko co z tego? Doskonałą większość tego co siedzi w pompie, przewodach wysokociśnieniowych i we wtryskiwaczach stanowi ON. Mi zależy na bezproblemowym uruchomieniu zimnego silnika – tak też się dzieje. Jaki masz problem? -1 punkt dla (pseudo) speca.

    SPEC53 napisał:
    Konstruktorzy, naukowcy z dziedziny motoryzacji gromadzili informacje oraz doswiadczenia (...)

    Bla, bla, bla. Proponuję, abyś wziął przykład ze wspomnianych „konstruktorów, naukowców” i nieco zgromadził praktycznej wiedzy na temat jazdy na czystym OR. Dzięki temu mógłbyś w końcu pochwalić się konkretnymi informacjami na ten temat, bo jak dotąd prezentujesz jedynie swój marketingowy bełkot.
    I jeszcze taka mała uwaga przy okazji – jeżeli mówi się o jakichś zewnętrznych informacjach, do których ma się dostęp, to dobrze jest też zamieścić do nich odnośniki. Chce ci się udzielać na forum? Niechaj się też zechce wkleić linki, ewentualnie podać konkretnie autorów, tytuły, daty wydania. To takie trudne? -1 punkt dla (pseudo) speca.

    SPEC53 napisał:
    - czy kolega @Lelek proponowal Ci cos sprzedac, a moze zmuszal
    Cie do kupna czegokolwiek ???

    Czy ja coś takiego o tobie choćby zasugerowałem? O czym w ogóle mowa? -1 punkt dla (pseudo) speca.

    SPEC53 napisał:
    A teraz zasadnicze pytania.
    - moze jest on przedstawicielem jakiejs firmy ?

    Jesteś przedstawicielem jakiejś firmy?

    SPEC53 napisał:
    - jezeli tak , to jakiej ? Zadaj mu sam to pytanie !

    Patrz wyżej.

    A teraz zasadniczy cytat:
    SPEC53 napisał:
    A teraz zasadnicze pytania.

    Hehehe. Oto i cały ty. Niewygodne stwierdzenia o tym, że dodatkowe ogrzewanie OR (nie licząc podgrzewania filtra) jest zbędne, całkowicie zignorowałeś, nie pierwszy już raz. Jako zasadniczy problem traktujesz demaskowanie ciebie jako lelka. W sumie, to z twojej perpektywy robisz słusznie, ale to tylko twoja perspektywa. ;)

    SPEC53 napisał:
    Pozdrawiam

    Forumowych trolli nie pozdrawiam.

    PS. Uzbierałeś całe -7 punktów! Wygrywasz szansę na zamilknięcie na tym forum na wieki.
    Siedem razy udowodniłem ci, że piszesz głupoty. Czekam na konkretne zarzuty a propos faktu, że do bezproblemowej jazdy na OR niepotrzebne jest żadne wstępne podgrzewanie. Żeby nie było nieścisłości – wspomniałem teraz jazdę, przez co rozumiem spalanie OR w silniku. Nie myl stosowanego przeze mnie podgrzewania filtra OR z podgrzewaniem samego OR. Filtracja to coś z zupełnie innej beczki.

    Teraz spodziewam się odpowiedzi nie na temat, czepiającej się moich wypowiedzi, ale tych nieistotnych z punktu widzenia zagadnienia jazdy na OR, za to mówiących o lelku alias (pseudo) specu. ;)

    (1) - http://pl.wikipedia.org/wiki/Trolling
    (2) - http://pl.wikipedia.org/wiki/K%C5%82%C3%B3tnia_internetowa

  • #1582 12 Sie 2007 16:02
    SPEC53
    Poziom 11  

    Do kogo mnie porownales nie jest istotne. Chociaz chcialbym miec tyle doswiadczenia w tej dziedzinie ile posiada Lelek. Zastanawia mnie tylko jedno, zeby znalezc takie pierdoly w internecie ( Wikipedia ), nie szkoda Ci bylo czasu, ale poszukac co to jest lepkosc oleju roslinnego ? przewyzsza poziom Twojej inteligencji. Ponizej dowiesz sie wiecej na ten temat.

    irasiad napisał:
    No cóż, nie karmię trolli (1), i zwykle nie biorę udziału we flame-wars (2),

    SPEC53 napisał:

    - czy kolega @Lelek proponowal Ci cos sprzedac, a moze zmuszal
    Cie do kupna czegokolwiek ???


    irasiad napisał:
    Czy ja coś takiego o tobie choćby zasugerowałem? O czym w ogóle mowa? -1 punkt dla (pseudo) speca.

    irasiad napisał:
    Nie wierzcie takim ludziom jak "2_lelek", obecnie znany jako "SPEC53". To handlarz, i będzie wam kłamał do upadłego, że podgrzewacze są niezbędne (bo w końcu na tym zarabia).


    irasiad napisał:
    Czy ty przez OR rozumiesz jakiś klej?


    Klej nie klej, ale sprobuj umyc slady po oleju roslinnym z karoserji samochodu ?!

    SPEC53 napisał:

    - jaka masz temperature OR za Twoim podgrzewanym filtrem, 40°C ? ( to
    jego lepkosc jest jeszcze okolo 10 krotnie wieksza niz ON,


    irasiad napisał:
    Sorry, ale co mnie obchodzi (i tak nieduża) lepkość OR za filtrem? Czy ty przez OR rozumiesz jakiś klej? Ja mówiłem o GĘSTOŚCI, uzasadniając potrzebę podgrzewania filtru, a ty mi wyjeżdżasz z jakąś lepkością. Nic mnie nie obchodzi co sobie wydumałeś na temat tego ile razy lepkość OR za moim filtrem paliwa jest większa od lepkości ON. Dla mnie ważne jest, aby OR bez problemu przepłynął przez filtr, i by pompa paliwowa nie miała problemu z przepchaniem OR do wtryskiwaczy (które już go sobie podgrzeją do odpowiedniej do wtryśnięcia temperatury – to odnośnie tej wydumanej temperatury 40 stopni). Tak właśnie się dzieje – OR przepływa bezproblemowo przez filtr, i pompa bezproblemowo tłoczy go do wtrysków. I o to właśnie chodziło. Więc co tu ma do rzeczy lepkość?! -1 punkt dla (pseudo) speca.


    Jednak powinno Ciebie to zainteresowac.

    Lepkosc kinetyczna oleju roslinnego w temp. 20°C: 77,3 mm²/s. Oleju napedowego okolo 4,1 mm²/s

    Gestosc oleju roslinnego w temp. 20°C: 0,910 g/ccm. Oleju napedowego okolo 0,870 g/ccm

    Tak ze gestosc i lepkosc to dwie odmienne wlasciwosci paliw. No i zastanawiajace jest wlasnie to ze gestosci tych dwoch substancji sa prawie jednakowe. Jednak lepkos OR przy temp. 20°C jest prawie 20 krotnie wieksza niz ON.

    Zrodlo: http://www.pan-ol.lublin.pl/wydawnictwa/Motrol8a/Rosinski.pdf
    str.246

    Grzegosz Dzieniszewski, Wieslaw Piekarski
    “Wybrane problem zasilania silnikow Diesla nisko przetworzonym olejem rzepakowym”

    CYTAT:
    Własności fizykochemiczne oleju rzepakowego
    są dla większości parametrów zbliżone do własności
    oleju napędowego (tab.1)
    Jak wynika z danych zawartych w tab. 1 istnieje
    parametr, który szczególnie uniemożliwia prawidłowe
    zasilanie silnika nisko przetworzonym olejem rzepakowym.
    Tym parametrem jest lepkość, która w tempe-
    raturze 400C jest około dwunastokrotnie większa dla
    oleju rzepakowego niż dla oleju napędowego.
    Tak duża różnica lepkości nie tylko czyni niemożliwym
    rozruch silnika w temperaturze około 50C
    lecz także uniemożliwia prawidłową pracę aparatury
    wtryskowej w wyższych temperaturach. Duża lepkość
    zwiększa średnice kropel wtryskiwanego paliwa, powoduje
    dużą penetrację strugi oraz osiadanie paliwa
    na ściankach cylindra. Nieoptymalne warunki spalania
    powoduję wzrost zadymienia spalin oraz przenikanie
    niespalonego oleju rzepakowego do oleju smarowego.
    Praca silnika nie jest możliwa, gdyż podnosi się
    temperatura w obiegu a olej smarowy traci swoje
    własności. Ponadto następuje „koksowanie” wtryskiwaczy
    oraz powstają duże ilości nagaru w komorze
    spalania. Takie warunki pracy prowadzą bardzo
    szybko do uszkodzenia silnika.

    Zrodlo: http://www.darmaz.pollub.pl/ein/fultext/31.pdf



    SPEC53 napisał:
    wiesz moze jaka temperature zaplonu posiada OR ? ( okolo 300°C ), ON zaledwie okolo 80°C,



    irasiad napisał:
    No złapałeś mnie – nie mam zielonego pojęcia! Podejrzewam, że ty też nie, i rzucasz jakimiś temperaturami wyssanymi z palca. Może poprzesz je jakimiś danymi? (Najlepiej w formie odnośników do konkretnych podstron witryn w języku polskim, najlepiej takich na których się nic nie reklamuje ani nie sprzedaje ;) ). A teraz konkretnie – co mnie ta temperatura obchodzi? OR spala się w silniku bezproblemowo? Tak. Czego mam chcieć więcej? I co ty chcesz osiągnąć takimi pytaniami?! -1 punkt dla (pseudo) speca.


    No tutaj wyrazilem sie troche niedokladnie. Temperatura zaplonu OR wynosi 364°C, a napedowego okolo 94°C.

    Zrodlo: http://www.pan-ol.lublin.pl/wydawnictwa/Motrol8a/Rosinski.pdf

    SPEC53 napisał:

    - czy wiesz co dzieje sie z OR, ktory wtryskiwany jest przez pompe do
    cylindra, przez 7 sekund bez zaplonu ?, splywa do misy olejowej, gdzie
    nigdy nie ubywa oleju silnikowego ( za to przybywa ROSLINNEGO )
    zatrzymany OR na pierscieniach i po pewnym czasie powoduje ich
    zapieczenie.


    irasiad napisał:
    Wow, fantastyka naukowa w wątku o jeździe na OR. 8-O Odpowiadając na pytanie: OR wtryskiwany do cylindra podczas rozruchu nigdzie nie spływa. Bo w jaki sposób u licha bym jednak w końcu uruchomił silnik? Na samym powietrzu? I co, wg. ciebie po uruchomieniu silnika pierścienie na tłoku automagicznie przestawiają się z przepuszczania OR do misy olejowej na jego zatrzymywanie? Hahaha, żałosne. Co do ubywania oleju w misie olejowej, to musze cie zmartwić lelek, otóż niektóre silniki „biorą” olej. Domyślam się, ze musi to być dla ciebie szokiem. Ale pocieszę cię – mój silnik nie bierze oleju. Ponadto w misie olejowej mam stały poziom oleju silnikowego (więc nic mi tam nie spływa, hehe...). -1 punkt dla (pseudo) speca.


    To musze Cie zmartwic. Jest duze prawdopodobienstwo, ze mimo Twojego zadowolenia, ubywa oleju silnikowego ktorego ubytek zastepowany jest olejem roslinnym, dlatego poziom pozostaje niezmieniony. Oddaj probke do analizy ( u nas w niemczech jest bez problemu cos takiego przeprowadzic, kosztuje 30 € ), a przekonasz sie co krazy w Twoim silniku.

    Grzegosz Dzieniszewski, Wieslaw Piekarski
    “Wybrane problem zasilania silnikow Diesla nisko przetworzonym olejem rzepakowym”

    CYTAT:
    Duża lepkość
    zwiększa średnice kropel wtryskiwanego paliwa, powoduje
    dużą penetrację strugi oraz osiadanie paliwa
    na ściankach cylindra. Nieoptymalne warunki spalania
    powoduję wzrost zadymienia spalin oraz przenikanie
    niespalonego oleju rzepakowego do oleju smarowego.
    Praca silnika nie jest możliwa, gdyż podnosi się
    temperatura w obiegu a olej smarowy traci swoje
    własności. Ponadto następuje „koksowanie” wtryskiwaczy
    oraz powstają duże ilości nagaru w komorze
    spalania. Takie warunki pracy prowadzą bardzo
    szybko do uszkodzenia silnika.

    Zrodlo: http://www.darmaz.pollub.pl/ein/fultext/31.pdf

    SPEC53 napisał:

    - skad bierzesz pewnosc ze w ukladzie nie znajduje sie juz OR przed
    unieruchomieniem silnika ?


    irasiad napisał:
    Rozumiem, że chodzi ci o moment, gdy odpalam zimny silnik. Musze się domyślać, bo jesteś prawdopodobnie zbyt leniwy, aby odnieść się do konkretnego fragmentu mojej wypowiedzi.
    Odpowiadam - ależ oczywiście, że znajduje się tam. Co prawda w szczątkowych ilościach, ale jednak. Tylko co z tego? Doskonałą większość tego co siedzi w pompie, przewodach wysokociśnieniowych i we wtryskiwaczach stanowi ON. Mi zależy na bezproblemowym uruchomieniu zimnego silnika – tak też się dzieje. Jaki masz problem? -1 punkt dla (pseudo) speca


    Nie chodzi tylko o moment uruchamiania zimnego silnika, ale rowniez czasu jego pracy na niedogrzanym OR. Link powyzej

    SPEC53 napisał:

    Konstruktorzy, naukowcy z dziedziny motoryzacji gromadzili informacje oraz doswiadczenia (...)CYTAT NIEKOMPLETNY !!!



    irasiad napisał:
    Bla, bla, bla. Proponuję, abyś wziął przykład ze wspomnianych „konstruktorów, naukowców” i nieco zgromadził praktycznej wiedzy na temat jazdy na czystym OR. Dzięki temu mógłbyś w końcu pochwalić się konkretnymi informacjami na ten temat, bo jak dotąd prezentujesz jedynie swój marketingowy bełkot.
    I jeszcze taka mała uwaga przy okazji – jeżeli mówi się o jakichś zewnętrznych informacjach, do których ma się dostęp, to dobrze jest też zamieścić do nich odnośniki. Chce ci się udzielać na forum? Niechaj się też zechce wkleić linki, ewentualnie podać konkretnie autorów, tytuły, daty wydania. To takie trudne? -1 punkt dla (pseudo) speca.


    Zaopatrz sie prosze w tego rodzaju zbior wynikow prac naukowych jak:

    Autor: Zygmunt Szlachta
    "Zasilanie silników wysokoprężnych paliwami rzepakowymi"
    Wydawnictwo WŁK

    i wtedy porozmawiamy.

    TUTAJ MASZ SETKI TYSIECY PRAKTYCZNYCH DOSWIADCZEN.
    http://www.ploil.de/links.html#forum
    Co ? W jezyku obcym ? TEGO TO JUZ MUSISZ NAUCZYC SIE SAM !

    Te wszystkie linki oraz informacje znajdziesz juz we wczesniejszych postach INNYCH FORUMOWICZOW ja je tylko odnowilem.
    Jezeli potrzebowalbys wiecej informacji, a niewiesz gdzie ich szukac to tylko daj znac zrobimy to dla Ciebie !

    To narazie tyle aby uzupelnic Twoja wiedze teoretyczna ( ktorej wlasciwie nieposiadasz wcale ).
    Reszta to tylko smieci w Twoim poscie.

    Pozdrawiam
    SPEC53

    Zwolennik Lelka

  • #1583 12 Sie 2007 18:44
    Juhas19
    Poziom 10  

    Czy trudno jest skonstruować instalację na OR z wymiennikiem ciepła? Czy może lepiej byłoby zrobić instalację na OR z podgrzewanym zbiornikiem elektrycznie (jakimś mniejszej pojemności np. 5-10l, żeby nie obciążyć instalacji elektrycznej) z dodatkowym podgrzewaczem przepływowym lub ich dwoma.

    -------------------------------------------------------------------------------

    SPEC53 napisał:
    Grzegorz Dzieniszewski, Wiesław Piekarski
    “Wybrane problem zasilania silników Diesla nisko przetworzonym olejem rzepakowym”


    Czy w przedstawionej przez SPECA53 książce są może jakieś przykłady instalacji OR? Czy są może w niej jakieś wskazówki?

  • #1585 14 Sie 2007 00:11
    lizaczczio
    Poziom 12  

    Witam!
    Przeczytałem zdecydowaną większość postów w tym temacie musze powiedzieć, że treść wypowiedzi od dłuższego czasu mija sie z tematem. A panowie "wrzucający" sobie o inteligencji albo jej braku sytuacji nie poprawiają.
    A więc do tematu:(dorzucę coś od siebie)
    Dwa miesiące temu kupiłem sobie golfa 2 1.6td i po paru dniach wykonałem podgrzewacz paliwa z miedzianych rurek. Niestety stosuję instalacje jednozbiornikową, ponieważ nie mam z czego wykonać drugiego zbiornika a nie lubię prowizorki. Przejechałem do tej pory 4000km praktycznie na czystym rzepaku lub soji i poza tym że silnik ma prawie 240000 przebiegu i łyka 0,3l oleju (silnikowego)/1000km to jest wypas. Nie widzę różnicy w pracy ciepłego silnika gdy jeżdziłem na ON i jeżdzie z podgrzewaczem paliwa na OR. Jest tylko problem przy odpalaniu rano gdy temperatura jest poniżej 15 stopni trzeba chwilę dłużej zakręcić rozrusznikiem. Jak silnik mi padnie to dam znać ale raczej wątpię.

  • #1586 14 Sie 2007 22:04
    jertar
    Poziom 10  

    Witam,
    miałem tu nie pisać ale jak czytam te posty to jestem przekonany, że zamiast do przodu z rozwiązywaniem problemów jazdy na OR to jest do tyłu.
    @Lelek
    Podziwiam Twoją cierpliwość.
    Pozdrawiam
    tarjer

  • #1587 15 Sie 2007 20:51
    mad__max
    Poziom 11  

    Ja też podziwiam.... natomiast już wiem od kogo nie należy kupować samochodu :D Te starty bez zapłonu nie robią dobrze ani twojej pompie ani silnikowi, ale nikt już pewnie nie ma siły tłumaczyć dlaczego

    Mam pytanko do jeżdżących.... Podpowie ktoś jakiś dobry zbiornik do OR z atestem? Trochę mnie zaczął razić ten poklejony kanister w bagażniku:)
    Znalazłem jachtowe za ok 100zł, mają atest i jest możliwość montażu wskaźnika, ale jest tylko jeden króciec(są na benzyne). Z kolei do OR bądź jachtowe na ropę kosztują już >350zł...
    Skłaniam się raczej ku pierwszemu rozwiązaniu ale będę musiał dotoczyć króciec (i stracę atest), bądź zapętlić powrót co oczywiście wiąże się z zapowietrzeniem....Co radzicie?

    @tarjer, daj mi jak możesz jakieś namiary na Ciebie, słyszałem że montujesz instalację w mieście z którego pochodzę :)

  • #1588 17 Sie 2007 15:53
    lumeniak
    Poziom 10  

    Witam

    Do tej pory jeździłem Vectrą 1.7 D i spisywał się wyśmienicie na OR. Auto sprzedałem i rozglądam się za następnym. Co myślicie o Citroenie Xantii 2.1 TD? Szukam i szukam czegoś na temat tego motoru ale nic konkretnego nie znalazłem i niewiem czy da rade pociągnąć na rzepaku. Mam instalacje ze starego auta i szkoda żeby tak lerzała i sie kurzyła :).

  • #1589 18 Sie 2007 06:45
    marian605
    Poziom 1  

    Witam!
    Lumeniak, jak najbardziej.
    Ja jeżdze pugiem z tym silnikiem (3,5 roku) i już zrobiłem ok. 70.000 km na czystym rzepaku (ok 2 lata) i silnik pracuje lepiej i ciszej.
    I czasem śmiać mi się chce co tu niektórzy wypisują za brednie. Ja osobiście zrobiłem tak że zbiornik na OR powędrował do bagażnika a gasze i odpalam na ON. A co do podgrzewacza to już jest w głowicy. Odpinasz z niego przewody ON a podłańczasz OR i śmigasz! :D

    Pozdrawiam!