Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Fabryka Prądu
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

baterie sloneczne a elektryczne ogrzewanie podlogowe

16 Lip 2009 20:05 8900 29
  • Poziom 1  
    rozważam montaż w domu ogrzewania podłogowego i mam malutki dylemat.próbuje sobie poskładać jakiś schemat:
    Ogniwa fotowoltaiczne coś tam.......przetwornice etc.a na końcu układu elektryczna mata ogrzewania podlogowego,lub tez wodne o.podłogowe i gdzieś w jakimś bolerku grzaleczka?
    pytanko mam następujące co z czym poskładać żeby to miało jakiś sens ekonomiczny?????
  • Fabryka Prądu
  • Poziom 32  
    A wiesz o tym ze do tego ogrzewanie potrzebujesz tyle energii, ze gdybys chcial baterie o takiej mocy musialbys wydac na nie conajmniej kilkadziesiat tys. zl. A same baterie to nie wszystko.
  • Poziom 24  
    A opłaca sie to wogóle??

    Z jednego m^2 kolektorów osiagasz średnio 120W wiec zeby ogrzać chociaż wode w bojlerze przydało by ci sie 10 razy tyle, nie wiem jakie to są koszty ale mysle ze raczej tanio nie bedzie, gdzieś kiedyś czytałem w internecie porównanie kosztów itp i pamiętam ze wynikało z niego że robienie prądu ze słońca najmniej sie opłaca bo urządzenia są jeszcze za drogie i za mało skuteczne
  • Poziom 32  
    Dla przykladu bateria sloneczna o mocy 180W kosztuje 3650zl. A 180W to dla jakiegos ogrzewacza tyle co nic.
    Jesli ta bateria pracowalaby z pelna moca przez 12h (choc na nasze warunki to jest absolutnie nie mozliwe) to zwrocilo by sie to dopiero po 4023 dniach. (Jak sie nie pomylilem). A tyle dni to jest 11 lat.
  • Poziom 20  
    Witam. Mata grzewcza, np. firmy Devi pobiera 150W/m2, w wersji tylko ciepła podłoga 100W/m2, ale to się rzadko stosuje, bo musi być wejściowo wyższa temperatura powietrza, żeby było czuć ciepło w podłodze... Jeśli kolega jest zainteresowany energią elektryczną ze słońca, polecam tematy:
    silnik Stirlinga oraz (ale to kolega musiałby już sobie sam poszukać) kolektor słoneczny z glikolem jako ciałem roboczym z wężownicą w niewielkim zbiorniku wody i parą puszczoną na turbinę... Co do mat grzejnych, polecam strony:
    http://www.elektrodom.ig.pl
    http://devi.danfoss.com/poland
  • Fabryka Prądu
  • Poziom 24  
    Czy jest sens przetwarzać energie cieplną na energie elektryczną i potem znowu na cieplną?? do potrzeb domowych chyba sie to nie bardzo opłaca, po za tym kolektor mógłby zagotować wode ale pewnie tylko w lecie a czy wtedy potrzebujemy ogrzewania?? potrzebujemy ciepłej wody i możne czasami coś dogrzać wiec myślę ze stosowanie do takich celów turbiny to przerost formy nad treścia, no chyba ze ktoś chce sobie poeksperymentować i robi to tylko hobbistycznie.

    Pozdrawiam Damian
  • Poziom 20  
    Zależy co i jak się zrobi... Ja mam kolektor próżniowy, który nawet zimą potrafi podgrzać wodę do 60 st. C, ale tej wody jest... 300 litrów, więc gdyby zastosować kabinę, z której para mogłaby wylecieć dopiero po osiągnięciu odpowiedniego ciśnienia, nawet zimą przy niewielkiej ilości ogrzewanej wody całość jest w stanie się zagotować.
  • Poziom 20  
    Tak, to prawda. Przy cyklu jak napisałem, gdyby wydajność była 50%, byłby to naprawdę sukces. Ale za to inny komfort posiadanie ciepłej podłogi, a gorącego grzejnika w rogu czy pod oknem, który tylko kurz unosi i się przejść koło niego nie da...
  • Poziom 20  
    Patrz pierwszy post i temat... Wodnego nie polecam, w razie jakiejkolwiek awarii niemal zawsze konieczna jest rozbiórka większej części podłogi, poza tym sterowanie jest b. nieprecyzyjne, że o żywotności nie wspomnę...
  • Poziom 28  
    Przecież w przypadku uszkodzenia elektrycznej maty również czeka nas zrywanie podłogi i posadzki, precyzyjność sterowania taka sama, wynika to chyba z bezwładności cieplnej.
  • Poziom 36  
    FlyBoy napisał:
    Przecież w przypadku uszkodzenia elektrycznej maty również czeka nas zrywanie podłogi i posadzki
    Kiedyś produkowałem takie grzałki,tam drut grzewczy(cantal) jest przewymiarowany (przynajmniej w moich grzałkach) kilkukrotnie w stosunku do grzałek pracujących w płynie(dużo lepszy odbiór ciepła) i te grzałki są praktycznie niezniszczalne,inna sprawa to koszt ogrzewania elektrycznego.W przypadku budowy(przebudowy) nowego domu absolutnie polecam styropian(8-10cm) pod wylewkę podłogi (gresowej/łazienka) i nie stosowanie ogrzewania(koszty) podłogowego ale jak się buduje to rzadko kto o tym pamięta/lub wie.
  • Poziom 24  
    elektrodom napisał:
    Patrz pierwszy post i temat... Wodnego nie polecam, w razie jakiejkolwiek awarii niemal zawsze konieczna jest rozbiórka większej części podłogi, poza tym sterowanie jest b. nieprecyzyjne, że o żywotności nie wspomnę...


    Możesz rozwinąć wątek awari i żywotności?? zrób zestawienie ile jakie ogrzewanie wytrzymuje bo sam jestem ciekaw.

    A sterowanie wodnym jest tak samo nieprecyzyjne jak sterowanie elektrycznym bo wynika ono z bezwładności cieplnej płyty podłogowej (wylewki, posadzki) jeśli chcesz mieć precyzyjne sterowanie to użyj nawiewów ciepłego powietrza.

    A jeżeli chodzi o awaryjnosć to jeśli wykona sie instalacje zgodnie ze sztuka, odpowiednio przeprowadzi pierwsze uruchomienie itp to jest ona w stanie bezawaryjnie pracować przez długie lata

    PS moja poprzednia wiadomość była kierowana do ciebie elektrodom, a nie do autora tematu.
  • Poziom 20  
    W wypadku renomowanych firm z własnym serwisem, w razie awarii nie czeka Cię zrywanie całej posadzki, bo po stwierdzeniu zerwania przewodu przez wyszkolonego instalatora przyjeżdża serwis ze specjalnym urządzeniem, które wskazuje miejsce przerwania przewodu (choć to zazwyczaj pokrywa się z miejscem ostatniego wiercenia/podkuwania). Wymiana jest b. niewymagająca i potrzebuje niewiele miejsca, w wypadku łazienki wystarczy skuć 1 płytkę, w wypadku np. posadzki pokrytej parkietem to kilka klepek...
    Jeśli chodzi o żywotność: kable grzejne nie posiadają łączeń, ciała roboczego, ani elementów ruchomych. Żywotność kabli firmy Devi szacuje się na ponad 100 lat, na co wskazują testy w kabinach w fabrykach, choć najstarsze instalacje mają ok. 75 lat.
    Rurki- no cóż... Przy zastosowaniu miedzi wystarczy że będzie jeden źle zrobiony lut, który puści np. w miejscu wtopionej pasty lutowniczej albo niedokręcona/ słabo dokręcona nakrętka/kolanko i będzie cieknąć, nie ma innej możliwości. Plastik- z wiekiem rurki tracą swoje właściwości i mogą puszczać. Nie znam dokładnie parametrów tych instalacji, ale szacuję, że dłużej niż 25 lat nie wytrzymają (tyle wytrzymują piece c.o.).
    Sterowanie elektroniczne jest precyzyjne, bo czujnik jest umieszczony w posadzce, a nowsze termostaty Devi mają funkcję uczenia się, czyli po kilkunastu uruchomieniach dokładnie "wiedzą" jakie ciepło właściwe ma posadzka i ile czasu kabel musi pracować by nagrzać posadzkę do zadanej mu temperatury. Pozdrawiam
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 24  
    jeżeli nie zalejemy betonem żadnego złącza ani nie przewiercimy przewodu i zastosujemy odpowiednią dylatacje między płytą a ścianami jak i między płytami to naprawdę nie ma tam się co zepsuć, no i zastosowanie wodnego ogrzewania daje możliwości stosowania różnych źródeł zasilania, od wszelkiego rodzaju pieców na paliwa stałe, płynne i gazowe przez pompy ciepła, kolektory słoneczne do nawet kotłów elektrycznych, na przestrzeni lat ceny paliw i energii zmieniają sie, a jak zastosujemy ogrzewanie elektryczne to niestety jesteśmy skazani na prąd a budowa elektrowni o mocy kilku do kilkunastu kW do potrzeb ogrzewania to trochę droga inwestycja, wodne co daje większe pole manewru, bo zmieniamy piec lub dokładamy drugi i już korzystamy z innego paliwa.
  • Poziom 13  
    elektrodom napisał:
    W wypadku renomowanych firm z własnym serwisem, w razie awarii nie czeka Cię zrywanie całej posadzki, bo po stwierdzeniu zerwania przewodu przez wyszkolonego instalatora przyjeżdża serwis ze specjalnym urządzeniem, które wskazuje miejsce przerwania przewodu (choć to zazwyczaj pokrywa się z miejscem ostatniego wiercenia/podkuwania). Wymiana jest b. niewymagająca i potrzebuje niewiele miejsca, w wypadku łazienki wystarczy skuć 1 płytkę, w wypadku np. posadzki pokrytej parkietem to kilka klepek...
    Jeśli chodzi o żywotność: kable grzejne nie posiadają łączeń, ciała roboczego, ani elementów ruchomych. Żywotność kabli firmy Devi szacuje się na ponad 100 lat, na co wskazują testy w kabinach w fabrykach, choć najstarsze instalacje mają ok. 75 lat.
    Rurki- no cóż... Przy zastosowaniu miedzi wystarczy że będzie jeden źle zrobiony lut, który puści np. w miejscu wtopionej pasty lutowniczej albo niedokręcona/ słabo dokręcona nakrętka/kolanko i będzie cieknąć, nie ma innej możliwości. Plastik- z wiekiem rurki tracą swoje właściwości i mogą puszczać. Nie znam dokładnie parametrów tych instalacji, ale szacuję, że dłużej niż 25 lat nie wytrzymają (tyle wytrzymują piece c.o.).
    Sterowanie elektroniczne jest precyzyjne, bo czujnik jest umieszczony w posadzce, a nowsze termostaty Devi mają funkcję uczenia się, czyli po kilkunastu uruchomieniach dokładnie "wiedzą" jakie ciepło właściwe ma posadzka i ile czasu kabel musi pracować by nagrzać posadzkę do zadanej mu temperatury. Pozdrawiam

    Kolega chyba początkujący w branży więc podpowiem, że przygniatająca większość ogrzewania podłogowego jest wykonana w rurach PEX (dla wyjaśnienia to polietylen sieciowany z barierą tlenową). Nie używa się również (poza początkującymi instalatorami) żadnych złączek pod podłogą. Max długość pętli nie powinna przekraczać 120m, a zwoje są po 200m. Więc proszę: bez demagogii. Termostaty różnych firm (np: Honeywell, Siemens) również posiadają czujniki, które można umieszczać w podłodze. Więc uważam, że szerzenie kryptoreklamy jakiejś firmy, której jesteś dystrybutorem to nadużycie formy tego forum. Proponuję abyś powstrzymał się od niej bo skończyć się to może skasowaniem Twoich postów oraz blokadą twojego nicka.
  • Poziom 20  
    Piszę o tej firmie, bo się znam na tej firmie. Do bezwładności liczy się też (raczej) ciepło ciała roboczego. Być może faktycznie całość jest wytrzymalsza niż pisałem. Skoro sam się znasz, napisz, jaka jest żywotność instalacji w PEX a jaka w miedzi.
  • Specjalista - systemy grzewcze
    Nie znam nikogo kto robiłby podłogówkę w miedzi z kształtkami lutowanymi. Spotkalem się dawno temu z instalacją z miedzi ale z rur miękkich wyginanych ,bez żadnych złaczek w posadzce. stosowane rury PEX lub PEX-AL-PEX ,lub PERT można też naprawiać (w przypadku np przewiercenia) stosując złączki zaprasowywane ,przystosowane do zalania betonem .Producenci są oczywiście rózni ale dobrzy dają 50 lat wytrzymałosci systemu.
    Raz spotkałem się z instalacją wykonaną 10 lat temu samodzielnie przez wlaściciela domku w systemie klejonym .który na moje zdziwienie odpowiedzał :10 lat pracuje dobrze to popracuje napewno drugie tyle
  • Poziom 20  
    Nie mówię, że wszystkie systemy wykonane w tej technologii muszą się psuć. Ale sam odpowiedz na pytanie: Ile czasu upłynie od momentu uszkodzenia rury do wykrycia uszkodzenia; jaka jest precyzyjność znalezienia samorzutnego pęknięcia?
  • Specjalista - systemy grzewcze
    Biorąc pod uwagę dopuszczalne parametry pracy rury,czyli
    10 bar /temp 95 st ,to pracując w podłogówce przy temp 40 st i ciśnieniu 1.5 bara ,trudno przewidywać samorzutne uszkodzenie . to tak jakbyś podłączył żarówkę 100W/240V
    do napięcia np.40 Volt , i pytał kiedy się przepali skoro normalnie ma 1000h trwałości .
  • Specjalista - kolektory słoneczne
    Witam.
    Przyglądając się dyskusji myślę, że kolega elektrodom nie ma racji. Skazywanie się na jedyne żródło grzania to duże ryzyko. Ogrzewanie " wodne" jest jednak uniwersalne jakie by ono nie było. Koronnym argumentem będzie jednak stała dostawa prądu, przy wodnym to nawet śmieciami napalimy, a jak słypek energetyczny się zawali to dupa. A jak szanowny kolega elektrodom sądzi dla czego tak mało takich systemów elektrycznych się wykonuje ( w stosunku do wodnych, czy nawiewu ) i dla czego tak trudno jest przekonać inwestorów?
    pozdrawiam
    Witold
  • Poziom 20  
    Tak... W razie wojny to zamarznięcie murowane! Wodne powszechniejsze jest dlatego, że jest powszechne przekonanie, że jest taniej i bezpieczniej. Kiedy Kolega bachus1 ostatni raz miał wyłączony prąd dłużej niż kilka godzin??? Nawiew również potrzebuje prądu, a do tego nie ma żadnego elementu magazynującego energię.
    Proponuję zamknięcie tematu, który właśnie został niepotrzebnie odświeżony.
  • Poziom 24  
    Przecież nie potrzeba wojny żeby mieć przerwę w dostawie energi, wystarczy jakaś konkretna nawałnica które są coraz częstsze w Polsce i nawet 3 dni można zostać bez elektryczności, mino wszystko podtrzymuje tezę ze ogrzewanie wodne jest najbardziej uniwersalne bo można do tego użyć wszelkich paliw stałych, oleju opałowego, gazu czy nawet kotła elektrycznego, wszystko zależy od warunków ekonomicznych i upodobań użytkownika, a jak coś podrożeją na przestrzeni kilku lat to zmieniam piec zamiast skuwać posadzki, kolega elektrodem po prostu handluje tym sprzętem i próbuje przekonać nas do tego że to co on sprzedaje to jedyne i najrozsądniejsze rozwiązanie, nic bardziej mylnego

    PS
    W temacie można pisać tak długo, jak długo nie jest on zamknięty dlatego nie ma czegoś takiego jak niepotrzebne odświeżenie
  • Poziom 20  
    Żeby wyjaśnić to, czy ja próbuję kogoś na siłę przekonać czy nie, odsyłam do pierwszego postu- dylemat był pomiędzy elektrycznym z wodnym nośnikiem energii a elektrycznym bezpośrednio w podłodze.
    Jak wiadomo żaden proces w przyrodzie nie ma 100% sprawności, więc w rurkach z ciepłą wodą idących do miejsca przeznaczenia z bojlera będą straty, a energia potrzebna do ogrzania pomieszczenia jest stała, wniosek: ekonomiczniejsze jest ogrzewanie bezpośrednio w podłodze.
    Brak energii elektrycznej czy w jednym czy w drugim położeniu jest równie dotkliwy, chyba że "bojlerek" miałby 2-3 m3 a woda w nim miała ok. 90st.C...
  • Specjalista - kolektory słoneczne
    Witam.
    No dobrze elektrodom i jedne i drugie mają swoje zalety i wady i nie spierajmy się bo to do niczego nie prowadzi.
    Ale powiedz dla czego systemy elektryczne są tak rzadko stosowane i jest taki duży opór w ich zastosowaniu?
    Przecież nie cena urządzeń bo to jednak tani system na starcie.
    pozdrawiam
    Witold
  • Poziom 20  
    Chodzi o ogólne przekonanie, że jak mam piec to możemy spalić wszystko- śmieci, jakieś drewno z ogrodu etc. W miastach, gdzie palenie węglem jest utrudnione to piece gazowe są stosowane w zdecydowanej większości. Dlaczego? Ja głównego powodu dopatruję się w ogólnym lobby. Zarówno podwyżki cen gazu jak i prądu są podawane w procentach, przy czym podwyżka o 10% cen energii elektrycznej to kilka groszy na kWh, natomiast 10% na jednym m3 gazu- nie wiem, bo nie znam dokładnie wartości energetycznej m3 tego surowca, ale wychodzi więcej.
    Co do gazu i jego równowartości energetycznej mam przed oczyma taki obraz: swego czasu miałem w kuchni piec gazowy. W lecie bez problemu szedł ogień po przystawieniu iskrownika. W zimie nieraz było tak, że i zapałką nie za pierwszym razem "chwytało". To też świadczy o jego składzie, a więc i wartości energetycznej.
  • Specjalista - kolektory słoneczne
    Witam.
    elektrodom napisał:
    Cytat:
    Chodzi o ogólne przekonanie, że jak mam piec to możemy spalić wszystko- śmieci, jakieś drewno z ogrodu etc. W miastach, gdzie palenie węglem jest utrudnione to piece gazowe są stosowane w zdecydowanej większości. Dlaczego? Ja głównego powodu dopatruję się w ogólnym lobby. Zarówno podwyżki cen gazu jak i prądu są podawane w procentach, przy czym podwyżka o 10% cen energii elektrycznej to kilka groszy na kWh, natomiast 10% na jednym m3 gazu- nie wiem, bo nie znam dokładnie wartości energetycznej m3 tego surowca, ale wychodzi więcej.
    Co do gazu i jego równowartości energetycznej mam przed oczyma taki obraz: swego czasu miałem w kuchni piec gazowy. W lecie bez problemu szedł ogień po przystawieniu iskrownika. W zimie nieraz było tak, że i zapałką nie za pierwszym razem "chwytało". To też świadczy o jego składzie, a więc i wartości energetycznej.

    Wszystko się zgadza, ale węgiel, zwróć uwagę nazwano ekogroszek i to jest paliwo "ekologiczne". Czy faktycznie ekologiczne? Polska jednak leży na węglu
    A jaki jest sens przerabiać węgiel na prąd a prąd na ciepło? Dla tego lepiej przerobić węgiel na ciepło a przede wszystkim taniej.
    Co do gazu to święta racja, gazownie na stopniu zaazotowania robią nas w rogi i to równo.
    pozdrawiam
    Witold
  • Poziom 20  
    Ekogroszek jest ekologiczny przy odpowiedniej temperaturze spalania.
    Faktycznie, patrząc na koszty samego paliwa to węgiel+ paliwo własne jest bezkonkurencyjny, ale musimy patrzeć też na koszt instalacji i eksploatacji.
    Ile jest w stanie wytrzymać piec na ekogroszek, a ile kosztuje. Do tego dochodzi jeszcze koszt komina o odpowiedniej konstrukcji, grzejników, zaworów, termostatów... Do tego część z tych elementów się po prostu psuje i trzeba je wymieniać, łącznie z piecem, po jak szacuję 15 latach.
    Dla porównania (podaję jak to wygląda u Devi):
    kable mają 10 lat gwarancji (wytrzymują o wiele dłużej, nasza firma działa na rynku od prawie 20 lat i są instalacje, które bez problemu działają)
    termostaty 2 lata - elektronika, więc może stosunkowo ulec zepsuciu i tylko w zasadzie termostaty i czujniki- ternistory się wymienia - czujniki mogą ulec uszkodzeniu samoczynnie, termostatom coś musi pomóc- skoki napięcia, wilgotność lub coś w tę deseń (czujnik-30zł, termostat- 300 zł, ale zależy jaki się wybierze), przy czym w nie każdej instalacji się te elementy psują, w większości bez problemów działają długie lata.