Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Or Pionier U2 naprawa

Tomek921023 16 Lip 2009 21:59 11151 26
  • #1 16 Lip 2009 21:59
    Tomek921023
    Poziom 15  

    Witam, próbuję naprawić pioniera. Poniżej zamieszczam schemat z którego korzystam oraz zaznaczone czarnymi prostokątami elementy które wymieniłem.
    Or Pionier U2 naprawa
    Napięcia pomierzyłem i są ok , wymiana kondensatora 100nF idącego od 5 nogi UCH21 z powodowała całkowite zniknięcie brumu. Wzmacniacz m.cz działa ponieważ dotknięcie przewodu idącego od potencjometru powoduje, że głośnika wydobywa się ,,pisk". Twierdze, że po prostu na wzmacniacz nie idzie żaden sygnał. Ogólnie to problem polega na tym, że radio nie odbiera na żadnym zakresie kręcenie kondensatorem nie powoduje zmian.
    Przełącznik zakresów wyczyściłem, cewki też sprawdziłem czy nie są zerwane, są ok . Proszę o pomoc.

    0 26
  • #2 16 Lip 2009 22:25
    lukmat
    Poziom 11  

    Jak rozumiem sprawdziłeś cewki obwodów wejściowych i heterodyny. Sprawdź też koniecznie filtry p.cz. (ich rozstrojenie powoduje zanik odbioru na wszystkich zakresach)

    1
  • #3 16 Lip 2009 22:44
    Tomek921023
    Poziom 15  

    Jak to strojenie sprawdzić ?? cewki sprawdziłem miernikiem czy nie są zerwane , sprawdzałem cewki filtra.

    0
  • #4 16 Lip 2009 23:19
    lukmat
    Poziom 11  

    w prostych warunkach niebędzie to łatwe. Najlepiej jest użyć generatora nastrojonego na p.cz. (pewnie w tym odbiorniku będzie to 465khz) i dokonywać pomiaru na wyjściu filtra miernikiem w.cz. innym sposobem może być użycie innego odbiornika radiowego nastrojonego np. na Program1 z którego wykorzystujemy sygnał p.cz. który to sygnał podłączamy najpierw do siatki lampy drugiego członu p.cz. stroimy ten filtr na max. audycji z głośnika a potem do siatki pierwszej lampy członu p.cz. i stroimy pierwszy filtr tak aby audycja była najgłośniejsza.
    Zauwarzyłem że napisałeś iź po dotknięciu potencjometru słyszysz pisk....powinien być brum....spróbuj odłączyć blok wzmacniacza m.cz. od reszty radia(usuń kondensator sprzęgający na potencjometrze lub siatce lampy EBL... po dotknięciu siatki ma być brum nie pisk....pisk świadczy o sprzężeniach

    0
  • #5 16 Lip 2009 23:38
    Tomek921023
    Poziom 15  

    Brum tez jest słyszalny gdy przykręcę trochę potencjometr jutro sprawdzę jak będzie działać gdy podłącze na wzmacniacz np mp3.

    1
  • #6 17 Lip 2009 00:15
    lukmat
    Poziom 11  

    na schemacie R9 i C27 są połączone takim jakby mostkiem, przetnij to połączenie i sygnał z mp3 wprowadź na kondensator C27. Druga okładka kondensatora jest na masie i do masy w tym punkcie podłącz ekran przewodu doprowadzającego mp3

    2
  • #7 17 Lip 2009 00:16
    Futrzaczek
    Admin Grupy Retro

    Między skrajne odczepy potencjometru głośności podłącz empetrójkę czy innego samograja. Pamiętaj oczywiście o tym, że cały układ jest galwanicznie połączony z siecią!
    Zmierz:
    - napięcie na kondensatorze wpiętym równolegle do drutowego rezystora 120 omów
    - napięcie zasilania anod
    - prąd anodowy lampy głośnikowej

    0
  • #8 17 Lip 2009 12:23
    studisat
    Specjalista - lampowe odbiorniki radiowe

    Po pierwsze istotna uwaga - Pionier U2 ma chassis połączone galwanicznie z siecią.

    Należy się zaopatrzyć w prosty próbnik napięcia fazowego - tj śrubokręt z neonówką.

    Sprawdzić czy po włożeniu wtyczki do gniazdka na chassis potencjał przewodu fazowego. Jelśi tak włożyć koniecznie wtyczkę do gniazdka odwrotnie.

    Wystrzegać się podłączania nowoczesnych urządzeń do radia. Dlaczego - w zastosowanych zasilaczach impulsowych są kondesatory tworzące sztuczne uziemienie dla tłumienia zakłóceń i może spowodowąć przepływ prądu przez podłączane urządzenie. Nie musi to uszkodzić podłączanego sprzętu ale na pobierany np. sygnał m.c.z nałożyć się może silny przydźwięk sieci.

    Źródło dźwięku by sprawdzić wzmacniacz m.c.z powinno być odseparowane galwanicznie od sieci oraz nie powinno mieć połączenia swojej masy do jakiegokolwiek przewodu sieciowego przez kondesatory.
    Jeśli nie jesteś pewien użyj czegoś zasilanego z baterii. Całość będzie wisieć pod potencjałem chassis radia nie będzie ryzyka uszkodzenia (jeśli tylko na wyjście z tegoż źródła nie przyłożysz wysokiego napięcia stałego.

    Uziemienie - uważaj potencjał pomiędzy uziemieniem a przewodem zerowych czy ochronnym może być całkiem spory. Połączenie przewodów energetycznych z uziemieniem jest niedopuszczalne wg obecnych norm bowiem spowoduje i tak zadziałania wymaganych zabezpieczeń przeciwporażeniowych (bezpiecznik różnicowo-prądowy).

    Bezwzględnie sprawdź jakość kondesatorów łączonych w szereg z anteną i uziemieniem - C1 i C2. Zrób to zanim zaczniesz cokolwiek innego sprawdzać w tym radiu.

    Wzmacniacz m.cz.
    Najpierw opornik R17. On jest odpowiedzialny za wytworzenie ujemnego napięcia polaryzującego siatkę lamp - pentoda mocy UBL21, trioda wzmacniacz mp.cz (druga UCH21) oraz napięcia dla tzw. opóźnionej ARW (chodzi o to by ARW zadziałała dopiero o pewnego poziomu odbieranego sygnału - pozwala to subiektywnie zwiększyć czułość odbiornika.

    Kolejny element konieczny do sprawdzenia to kondesator C30. Jakakolwiek upływność spowoduje przeciążenie lampy UBL21 oraz prostowniczej UY1N. Efektem tego jest też przepalanie się opornika R23.

    Wzmacniacz nie może się wzbudzać nawet przy przesterowaniu. Nie ma on ujemnego sprzężenia zwrotnego. Sprzężenie może nie być slyszalne - i można je wykryć za pomocą innego radia na zakresie Dł lub Śr. Przesterowany nie powinien generować zakłóceń radiowych.

    Przed tymi zakłóceniami i sprzężeniami zapobiegają elementy:

    C24- koniecznie sprawdzić. Zamiennik ma być na napięcie pracy minimum 630V (a dla zmiennego minimum 400V) a najlepiej ma mieć napięcie przebicia 2kV. Dlaczego - bowiem przy pełnym wysterowaniu amplituda na uzwojeniu pierwotnym przekroczy 250V. A wszelkie niepewne kontakty z głosikiem spowodują przepięcia. Przepięć można się też spodziewać przy wzbudzeniu się wzmacniacza.

    C29 - Nie może mieć upływności. Napięcie pracy - wystarczy 63V.





    C41 - nie może mieć upływności i musi mieć pojemność. Być może jest tam kondesator mikowy a one mają ten fehler że wyprowadzenia tracą kontakt z okładzinami kondesatora czyli traci on pojemność.

    C36 50u. Zastosowano oszczędne odsprzężenie obwodów polaryzacji siatek sterujących. Ten kodesator w zasadzie jest tylko odsprzężeniem dla lampy mocy. ARW i siatka sterująca triody maja ten sam punkt podłączenia. Warto dać dodatkowy kondesator 22u + 47n ceramiczny na 50V połączony od odczepu opisanego opornika do masy. Wiem że to ingerencja w układ - ale to czasem może usunąć sprzężenia...


    Sprawdzić stan oporników. Często obluzowują się kołpaki na ich końcach będące wyprowadzeniami.

    Kondesatory doprowadzające sygnał do wzmacniacz m.cz mogą mieć ekran - dodatkowe wyprowadzenie łączone z masą. Jeśli je wymieniamy to zadbajmy o to ekranowanie. Zresztą nie zaszkodzi zaekranowanie połączeń od detektora do potencjometru i od potencjometru do triody drugiej UCH21.

    sprawdzić wzmacniacz m.cz. - odłączyć kondesator C28 od potencjometru i na górny koniec potencjometru podać sygnał m.cz.
    Wzmacniacz m.cz nie ma USZ więc nie powali jakością dźwięku. Przy niezbyt głośnym graniu nie powinno być odczuwalnych zniekształceń.


    Na razie tyle.

    Dodano po 12 [minuty]:

    Aha jeszcze jedna uwaga.

    Kołek - klucz cokołu lamp UCH21 (i ECH21 też) jest połączony z katodą i ostatnia siatką. Taka drobna uwaga bowiem cokoł ma o jedną nóżkę za mało jak dla tej lampy.

    Również warto sprawdzić czy obudowa kondesatora C37+C38 dobrze kontaktuje z podkładką z oczkiem lutowniczym. Masa tego kondesatora elektrolitycznego nie może mieć połączenia z chassis!!! Jeśli ta będzie napięcie polaryzujące siatkę sterująca pentody mocy wyniesie 0V- przeciążenie lampy i zasilacza gwarantowane.

    Kodesatory C37 i c38 (w jednej obudowie ) muszą być sprawne. Tj nie mogą mieć upływności muszą mieć pojemność. Jeśli radio długo sobie stało może się okazać koniecznym uformowanie ich. Uwaga jeśli wymieniasz to nie stosuj większych pojemności bo uszkodzisz albo znacznie przyśpieszysz zużywanie się lampy prostowniczej UY1N. W skrajnym przypadku pojawią się iskry wewnątrz lampy prostowniczej.

    I na koniec kondesator C39 połączony równolegle do lampy prostowniczej. Sprawdzić czy ma pojemność i czy nie ma upływności. Przy wymianie zalecam kondesator na napięcie nie mniej niż 630V.
    Bocznikuje on lampę prostowniczą, która jest elementem nieliniowym, skutecznie redukując intermodulację pomiędzy zakłóceniami od sieci z sygnałami z układu radia.

    0
  • #9 17 Lip 2009 17:58
    kris8888
    Poziom 29  

    Częstą przypadłością Pionierów jest jeszcze znaczny wzrost oporności ścieżki oporowej potencjometru głośności. Powinna mieć 0,68MΩ do 0,8MΩ. Jeśli znacznie przekracza 1MΩ to wzmacniacz m.cz. łapie przydźwięk, spada też czułośc odbiornika. Pozostaje wówczas wymiana potencjometru lub próba "regenaracji" za pomocą zwykłego ołówka (porysować ścieżke oporową równomiernie ołówkiem i sprawdzić uzyskaną oporność).

    Jest jeszcze kwestia ekranu w samym potencjometzre, który oddziela część włącznika sieciowego od samego potencjometru. Ten ekran ma wyprowadzenie na zewnatrz potencjometru i powinien być połaczony z masą (chassis). Zdarza się brak styku pomiędzy tym wyprowadzeniem a ekranem (jest to połączenie nitowane). Wówczas tez jest spory przydźwięk, szczególnie przy dużej nastawie głosności.

    0
  • #10 19 Lip 2009 17:24
    Tomek921023
    Poziom 15  

    Potencjometr wymieniłem na samym początku, bo był uszkodzony mechanicznie i włącznik tak samo.

    0
  • #11 20 Lip 2009 09:17
    studisat
    Specjalista - lampowe odbiorniki radiowe

    kris8888 napisał:
    Częstą przypadłością Pionierów jest jeszcze znaczny wzrost oporności ścieżki oporowej potencjometru głośności. Powinna mieć 0,68MΩ do 0,8MΩ. Jeśli znacznie przekracza 1MΩ to wzmacniacz m.cz. łapie przydźwięk, spada też czułośc odbiornika.


    To co opisujesz to nie jest problem zwiększenia całkowitej rezystancji potencjometru. Większa wartość oporności potencjometru nie wpłynie już specjalnie na poziomie przydźwięku (w zauważalny sposób), na czułość (przecież mniejsze będzie tłumienie odwodu LC detektora).
    Przez potencjometr nie płynie tez żadna składowa stała która mogłaby inne elementy polaryzować.

    Sam ścieżka sobie ot tak nie zmieni oporu. to co ma miejsce to porostu wytarcie jej przez ślizgacz. Wtedy poziom sygnału m.cz. się obniży bowiem wytarta ścieżka to najprościej dodatkowy opornik szeregowy w wejściem wzmacniacza m.cz. to ma miejsce gdy ścieżka jest całkowicie przetarta na wylot a ślizgacz zostawia cienka warstwę przewodzącą o bardzo dużej rezystancji. Obok miejsca wytarcia ścieżka oporowa ma się nadal nieźle i ew. wzrost oporu potencjometru jest niewielki.

    Inne uszkodzenie to utrata kontaktu elektryczne wyprowadzenia ze ścieżką oporowa - luzuje się nit/zacisk a jeśli on jeszcze utleni się to mamy jakby dodatkowy opornik podłączony od strony uszkodzonego wyprowadzenia potencjometru.

    Wzrost przydźwięku - proste. Im mniejsza impedancja pomiędzy wejściem wzmacniacza m.cz. a masą tym jest słabszy. Impedancja ta maleje wraz ze ściszaniem oraz nieco maleje przy maksymalnym położeniu ślizgacza - wejście jest wtedy tłumione przez impedancję detektora AM... Ten przydźwięk jest zawsze ale przy odbiorcze stacji wcześniej pojawią się zniekształcenia na skutek przesterowania - a na tle ryku zniekształconego dźwięku trudno ocenić poziom przydźwięku.

    kris8888 napisał:

    Pozostaje wówczas wymiana potencjometru lub próba "regenaracji" za pomocą zwykłego ołówka (porysować ścieżke oporową równomiernie ołówkiem i sprawdzić uzyskaną oporność).


    Tylko że to wystarczy na krótko. Ślad po ołówku jest na tyle miękki ze łatwo zostanie usunięty przez ślizgacz. Potencjometry te z ery Pioniera miała spory nacisk ślizgacz na warstwę oporową (stad jej przetarcie na wylot). Tym bardziej ślad po ołówku nie wytrzyma.

    kris8888 napisał:

    Jest jeszcze kwestia ekranu w samym potencjometzre, który oddziela część włącznika sieciowego od samego potencjometru. Ten ekran ma wyprowadzenie na zewnatrz potencjometru i powinien być połaczony z masą (chassis). Zdarza się brak styku pomiędzy tym wyprowadzeniem a ekranem (jest to połączenie nitowane). Wówczas tez jest spory przydźwięk, szczególnie przy dużej nastawie głosności.


    Przecieź metalowa obudowa potencjometru jest mocowana do chassis - czyli ma kontakt z masą. Wiec niby czemu mieliby dodawać ekran i tak przylegający do metalowej obudowy potencjometru. Obawiam się że to wina zaśniedzenia miejsca mocowania potencjometru na chassis. To połączenie jest zazwyczaj poluzowane. Należałoby oczyścić i porządnie przykręcić.

    0
  • #12 20 Lip 2009 10:53
    OTLamp
    Specjalista - urządzenia lampowe

    studisat napisał:


    Przecieź metalowa obudowa potencjometru jest mocowana do chassis - czyli ma kontakt z masą. Wiec niby czemu mieliby dodawać ekran i tak przylegający do metalowej obudowy potencjometru.

    Właśnie nie ma :) Kontakt ma jedynie oś wraz z nagwintowaną tuleją służącą do mocowania. Ta tuleja nie jest nagwintowana do końca, lecz ma "występ" o większej średnicy, w wyniku czego po zamontowaniu obudowa potencjometru nie przylega do chassis np. tak, aby był kontakt elektryczny między chassis a języczkami służącymi do zamocowania tej obudowy do bakelitowej płytki potencjometru. Zauważ że późniejsze Telpody też miały podobnie, często miały dodatkową łączówkę na metalowym kubku stanowiącym obudowę, gdyż po zamontowaniu obudowa nie przylegała do chassis. No i oczywiście było to też potrzebne tam, gdzie chassis nie było metalowe.

    0
  • #13 20 Lip 2009 14:52
    studisat
    Specjalista - lampowe odbiorniki radiowe

    OTLamp napisał:
    studisat napisał:


    Przecieź metalowa obudowa potencjometru jest mocowana do chassis - czyli ma kontakt z masą. Wiec niby czemu mieliby dodawać ekran i tak przylegający do metalowej obudowy potencjometru.

    Właśnie nie ma :) Kontakt ma jedynie oś wraz z nagwintowaną tuleją służącą do mocowania. Ta tuleja nie jest nagwintowana do końca, lecz ma "występ" o większej średnicy, w wyniku czego po zamontowaniu obudowa potencjometru nie przylega do chassis np. tak, aby był kontakt elektryczny między chassis a języczkami służącymi do zamocowania tej obudowy do bakelitowej płytki potencjometru. Zauważ że późniejsze Telpody też miały podobnie, często miały dodatkową łączówkę na metalowym kubku stanowiącym obudowę, gdyż po zamontowaniu obudowa nie przylegała do chassis. No i oczywiście było to też potrzebne tam, gdzie chassis nie było metalowe.


    No ale ośka jakoś jest ułożyskowana w obudowie. Natomiast sama gwintowana tuleja ma kontakt z chassis. Owszem dodatkowe pole kontaktowe daje pewniejsze połączenie z masa.

    0
  • #14 20 Lip 2009 16:13
    OTLamp
    Specjalista - urządzenia lampowe

    studisat napisał:

    No ale ośka jakoś jest ułożyskowana w obudowie.

    No jest, właśnie za pomocą tej tulei wciśniętej w bakelizowaną płytkę.

    studisat napisał:

    Natomiast sama gwintowana tuleja ma kontakt z chassis.

    I zabezpiecza to jedynie od wpływu dotknięcia ośki dłonią, ale nie zapewnia ekranowania całego potencjometru, bo przecież nie ma tam połączenia elektrycznego z metalową obudową. Niżej masz fotkę, jak to wygląda. Nawet gdyby nie było tulei dystansującej, potencjometr nie mógłby całkiem przylegać do chassis (aby języczki metalowej obudowy zwarły się z chassis), gdyż zwarłyby się wszystkie jego doprowadzenia.
    Or Pionier U2 naprawa

    0
  • #15 20 Lip 2009 19:47
    kris8888
    Poziom 29  

    studisat napisał:

    To co opisujesz to nie jest problem zwiększenia całkowitej rezystancji potencjometru. Większa wartość oporności potencjometru nie wpłynie już specjalnie na poziomie przydźwięku (w zauważalny sposób), na czułość (przecież mniejsze będzie tłumienie odwodu LC detektora).
    Przez potencjometr nie płynie tez żadna składowa stała która mogłaby inne elementy polaryzować.


    To zależy jaka jest wersja układowa Pioniera. Akurat autor tego tematu faktycznie ma odbiornik, w którym jeden koniec potencjometru jest połączony z obwodem detektora przez kondensator. Ja mam dwa Pionierki, gdzie potencjometr jest połączony bezpośrednio z obwodem rezonansowym detektora i przez potencjometr przepływa składowa stała. Zmiana wartości potencjometru zmienia wówczas warunki pracy detektora, zmienia się też stała czasowa filtru RC na wyjściu detektora.

    "Naprawa" ołówkiem na dość długo wystarcza, przynajmniej na tak długo dopóki nie "upoluje się" dobrego oryginalnego potencjometru, a z tym niestety coraz trudniej.:cry:

    A pomiędzy włącznikiem sieciowym a samym potencjometrem jest na pewno ekran wyprowadzony dodatkowym punktem lutowniczym na zewnatrz (obok punktów lutowniczych zasilania). Wiem, bo rozbierałem niejeden taki potencjometr na czynniki pierwsze. I co ciekawe ten ekran nie ma galwanicznego połączenia z metalowa obudową potencjometru, może z powodów, o których pisał OTLamp. Podejrzewam też, że pewniejszym połaczeniem jest jednak dodatkowe połączenie lutowane z wyprowadzeniem niż styk śruby potencjometru z chassis.
    Niestety tak jak pisałem to dodatkowe wyprowadzenie jest nitowane z wewnętrznym ekranem potencjometru poprzez bakelitową obudowę i lubi z czasem "puszczać"

    0
  • #16 20 Lip 2009 22:27
    studisat
    Specjalista - lampowe odbiorniki radiowe

    kris8888 napisał:

    To zależy jaka jest wersja układowa Pioniera. Akurat autor tego tematu faktycznie ma odbiornik, w którym jeden koniec potencjometru jest połączony z obwodem detektora przez kondensator. Ja mam dwa Pionierki, gdzie potencjometr jest połączony bezpośrednio z obwodem rezonansowym detektora i przez potencjometr przepływa składowa stała. Zmiana wartości potencjometru zmienia wówczas warunki pracy detektora, zmienia się też stała czasowa filtru RC na wyjściu detektora.


    Zwiększeni oporu jedynie tylko zmieni obciążenie detektora. A to oznacza wyższy sygnał. Stała czasowa - jedyny wpływ to zmiana górnej częstotliwości. Prędzej to spowoduje powstanie dodatkowych rezystancji w szereg z końcówkami potencjometru.


    kris8888 napisał:

    "Naprawa" ołówkiem na dość długo wystarcza, przynajmniej na tak długo dopóki nie "upoluje się" dobrego oryginalnego potencjometru, a z tym niestety coraz trudniej.:cry:


    Na długo???? Ile pokręceń potencjometrem?

    kris8888 napisał:

    A pomiędzy włącznikiem sieciowym a samym potencjometrem jest na pewno ekran wyprowadzony dodatkowym punktem lutowniczym na zewnatrz (obok punktów lutowniczych zasilania). Wiem, bo rozbierałem niejeden taki potencjometr na czynniki pierwsze. I co ciekawe ten ekran nie ma galwanicznego połączenia z metalowa obudową potencjometru, może z powodów, o których pisał OTLamp. Podejrzewam też, że pewniejszym połaczeniem jest jednak dodatkowe połączenie lutowane z wyprowadzeniem niż styk śruby potencjometru z chassis.
    Niestety tak jak pisałem to dodatkowe wyprowadzenie jest nitowane z wewnętrznym ekranem potencjometru poprzez bakelitową obudowę i lubi z czasem "puszczać"


    To jednak chora konstrukcja. Choć zapewne wynikała z obniżenia kosztów.

    0
  • #17 20 Lip 2009 23:13
    kris8888
    Poziom 29  

    studisat napisał:

    Stała czasowa - jedyny wpływ to zmiana górnej częstotliwości.


    Za duża stała czasowa detektora nie objawia się typowym obcinaniem górnych częstotliwości. Powstają wówczas zniekształcenia obwiedni modulacji, zależne zarówno od częstotliwości sygnału jak i głębokości modulacji. Kondensator w detektorze "nie nadąża" z rozładowywaniem się w takt dużych lub szybkich zmian obwiedni. W literaturze okresla się to po prostu też jako zniekształcenia nieliniowe powstające w detektorze.

    Dodano po 9 [minuty]:

    studisat napisał:
    Na długo???? Ile pokręceń potencjometrem?



    Czepiasz się. Nie napisałem, że jest to rozwiązanie docelowe. To tylko doraźna naprawa, która przynajmniej na jakis czas pozwala nacieszyć się działającym radiem. Wiadomo, że prędzej czy później potencjometr trzeba wymienić.

    0
  • #18 21 Lip 2009 12:37
    Tomek921023
    Poziom 15  

    Wzmacniacz m.cz. działa podłączyłem do niego mp3 i gra dobrze. Prąd anodowy wynosi 45mA a U anody 191V , napięcie ujemne siatki wynosi -4,5V napięcie na anodzie triody 45V. Jakiej długości antena dołączyć może to że nic nie odbiera to wina anteny.

    0
  • #19 21 Lip 2009 16:31
    kris8888
    Poziom 29  

    Tomek921023 napisał:
    napięcie ujemne siatki wynosi -4,5V


    Za mało, powinno być tak jak na schemacie -7V, albo nawet nieco więcej. Zmierz bezpośrednio na rezystorze R17(120Ω), jakie tam masz napięcie. Możliwe, ze próbujesz mierzyć przyrządem o niskiej oporności wewnętrznej bezpośrednio na siatce i stąd nieprawidłowy wynik. Przy okazji sprawdź wartości rezystorów R12 i R22 oraz wartość napięcia na odczepie rezystora R17.

    1
  • #20 21 Lip 2009 21:07
    Tomek921023
    Poziom 15  

    Ale to nie wzmacniacz m.cz ( sprawny) jest winny temu że radio nic nie odbiera. Jakiej długości antena dołączyć może to że nic nie odbiera to wina anteny.

    0
  • #21 22 Lip 2009 13:43
    noe1
    Poziom 21  

    Jeżeli są kondensatory 'smołowe' lub 'kartoflaki' to w ciemno wymienić C 39 pod UY1; C30; C24;C 36 50 uF na 100uF 16 V; C10 500 pF przy przeł zakresów na długich przewodach, pomierzyć napięcia, spradzić lampy i cewki- czy myszy nie pogryzły. Radio ruszy. Jeżeli masz oscyloskop to sprawdź czy pracuje heterodyna przez 30 pF podłączyć do C obrotowego od strony skali. Zdarza się też ,że "puszczaja kondensatory mikowe- płytkowe 200 pF w filtrach pcz.
    Powodzenia. Jakby coś nie tak - podpowiem jeszcze raz.
    PS. Często też 'wysiada' kartoflak podłaczony równolegle do wyprowadzeń trafo głośnikowego - C24 5,1 do 10 nF.

    0
  • #22 23 Lip 2009 09:48
    studisat
    Specjalista - lampowe odbiorniki radiowe

    kris8888 napisał:
    Tomek921023 napisał:
    napięcie ujemne siatki wynosi -4,5V


    Za mało, powinno być tak jak na schemacie -7V, albo nawet nieco więcej. Zmierz bezpośrednio na rezystorze R17(120Ω), jakie tam masz napięcie. Możliwe, ze próbujesz mierzyć przyrządem o niskiej oporności wewnętrznej bezpośrednio na siatce i stąd nieprawidłowy wynik. Przy okazji sprawdź wartości rezystorów R12 i R22 oraz wartość napięcia na odczepie rezystora R17.


    Napięcie to zmierz na oporniku R17. Ten rezystor ma tak mała rezystancje żę badziewny miernik zmierzy poprawnie. Spadek napięcia powstaje na skute przepływu całego prądu anodowego od wszystkich lamp. Wniosek prosty lampy mają już mniejszą emisję lub (co łatwo sprawdzić) lampa UY1N ma za duży spadek napięcia (czyt. zużyta.....).

    To napięcie - zwłaszcza obniżone - informuje też o jednym na pewno ten "kartoflak" C30 - jest sprawny. Gdyby miał upływność napięcia miały znacznie większe w tym miejscu.

    Dodano po 10 [minuty]:

    noe1 napisał:
    Jeżeli są kondensatory 'smołowe' lub 'kartoflaki' to w ciemno wymienić C 39 pod UY1; C30; C24;C 36 50 uF na 100uF 16 V; C10 500 pF przy przeł zakresów na długich przewodach, pomierzyć napięcia, spradzić lampy i cewki- czy myszy nie pogryzły. Radio ruszy. Jeżeli masz oscyloskop to sprawdź czy pracuje heterodyna przez 30 pF podłączyć do C obrotowego od strony skali. Zdarza się też ,że "puszczaja kondensatory mikowe- płytkowe 200 pF w filtrach pcz.
    Powodzenia. Jakby coś nie tak - podpowiem jeszcze raz.
    PS. Często też 'wysiada' kartoflak podłaczony równolegle do wyprowadzeń trafo głośnikowego - C24 5,1 do 10 nF.



    Po co większa wartość C36? Daje to mizerne efekty. Głośnik ani trafo nie przenosi tak niskich częstotliwości - więc po co produkować harmoniczne z basów, które już będą słyszalne w głośniku? Nie ma sensu obniżać dolnej granicy pasma przenoszenia jeśli głośnik a tym bardziej trafo tego nie przenoszą. W przypadku trafa tylko wyprodukujemy mnóstwo harmonicznych (już słyszalnych bo przenoszonych przez trafo i głośnik....) - tym bardziej że ten wzmacniacz nie ma ujemnego sprzężenia zwrotnego (i mieć nie może z racji małego wzmocnie triody UCH21). Wartość oryginalna i tak jest za duża - spadek wzmocnienia stopnia mocy ma wartość 18Hz.... Śmiało tam może pracować 22uF. Stacje radiowe AM jak i FM) z zasady nie "przenoszą" poniżej 100Hz.

    Kondesatory mikowe - płaskie - i notowane wyprowadzenia. Badziew jakich mało. Kantak niepewne przez co nagle on traci pojemność.
    Są one niestety użyte w filtrach p.cz. Efektem jest ich znaczne rozstrojenie - takie że radio nic nie odbiera poza buczeniem. Łatwo można zestroić p.c.z na wyższą częstotliwość pośrednią wtedy:
    na krótkich radio daje radę się zestroić tj uzyskać równomierną czułość.
    Na średnich nie daje rady uzyskać współbieżności - najbardziej widoczne w dolnej części zakresu tak poniżej 600kHz gwałtownie spada czułość....
    Na długich - rozłożenie stacji wyraźnie nie odpowiada skali - praktycznie żadnej współbieżności nie można uzyskać - "zestroić" można tylko "punktowo" w jednym miejscu skali.

    Co do czułości - prawidłowo zestrojony odbiornik nawet na używanych lampach obiera Warszawę I w Łodzi bez podłączonej anteny. Wieczorem wystarczy 1 metr przewodu aby mieć odbiór na średni a na krótkich w pasmach 31 - 49m (pasma 16, 19 i 25 "milkną" wieczorem i na noc...., 16 i 19 "żyją" w godzinach przedpołudniowych)

    Tak więc KONIECZNIE zestroić p.cz. na WŁAŚCIWĄ p.cz. Załączony Schemat ma wadę bo nie podaje tej istotnej danej. Nawet niewielka odchyłka mści się okrutnie na długich falach.

    0
  • #23 02 Sie 2009 12:57
    Tomek921023
    Poziom 15  

    Wymieniłem c39 c36 c11 c24 c30 c41 c7 c1 c10 c2 c37c39 i radio nadal nic nie odbiera, napięcie na odczepie R17 to 2,5V

    0
  • #24 02 Sie 2009 13:49
    Futrzaczek
    Admin Grupy Retro

    Za pamięci: ten sam schemat, ale czytelny Link

    Do odebrania czegokolwiek jeszcze długa droga.
    Lista prac zleconych:
    - zmierz napięcie na C38 i C39 (mogły się zmienić wskutek wymiany części)
    - podaj prąd anodowy pentody mocy
    - zmierz napięcie na R4 na różnych zakresach i w różnych miejscach na skali
    - zmierz napięcie na R17 (całym, od masy do ujemnych biegunów C38 i C39)
    - ujmij w rękę izolowany śrubokręt i podotykaj nim wyprowadzeń:

    R9 (od strony filtru p.cz., oczywiście ;) )
    nóżki 6 (pierwsza siatka sterująca) heptody we wzmacniaczu p.cz.
    nóżki 6 (pierwsza siatka sterująca) heptody w mieszaczu
    w gośniku wynny być słyszalne trzaski i brumy przy dotykaniu.

    Na razie tyle. Podaj wyniki w jednym poście i zobaczymy, co dalej :)

    0
  • #25 03 Sie 2009 21:23
    Tomek921023
    Poziom 15  

    Napięcie na c38 200V
    Napięcie na R17 mierzone względem minusa kondensatora w zasilaczu: na odczepie 6,3V na + C36 8,5V
    prąd anody wynosi 45mA, dotkniecie siatek powoduje brum w głośniku.
    Napięcie na R4: przełącznik max w lewo -1,8V, środkowa pozycja -9,50V, max w prawo -8,87V

    0
  • #26 03 Sie 2009 22:29
    Futrzaczek
    Admin Grupy Retro

    Czyli wszystko jest w ogólnym porządku.
    Jedyne jeszcze, co może nie być cacy, to kondensatory mikowe w filtrach p.cz. i na przełączniku zakresów. Ściśnij nity ma nich kombinerkami i zobacz efekty. Jeśli to nie pomoże, zostaje wymiana... :(

    0
  • #27 14 Sie 2009 17:03
    Tomek921023
    Poziom 15  

    Kondensatory w filtrach wymienione i na przełączniku też i niema zmiany.

    1