piotrva --> może trzeba było inaczej pytanie zadać, np:
Cytat: "czy zdarzyły wam się czarne serie, żeby po 2-3 procki w jednej serii po zakupie były uszkodzone?"
też byś zapewne usłyszał, że nikomu się nie zdażyło coś tak dziwnego
bo po co pytasz co może być nie tak? skoro wszystko zrobiłeś dobrze, wręcz idealnie - w warunkach iście labolatorium kosmicznego, bo: ochrona esd, wszystko uziemione, nawet osoby lutujące (a ile było tych osób?) , lutowanie lutownicą precyzyjną (jakby to miała być gwaracja dobrego lutowania - ja czasem lutuję i mało precyzyjną a pomimo to wszystko zwykle działa)
... do tego wszystkiego oryginalny programator ATMEL no i na dobitkę wszystkiego - doktor z AGH (hmm no a przecież wiadomo, że doktor jest nieomylny)
............ ja też od wielu lat pracuję z prockami tego typu i ... owszem zdarzyły mi się uszkodzone - kilka - ale tylko i wyłącznie z mojej winy. (raz albo dwa blokada przez fuski, raz - źle podłączone zasilanie na nieco dłużej

.... innym razem nie dopasowanie poziomów napięć na portach i/o)
a dodam, że:
- nie stosowałem nigdy ochrony esd (nie mówię, że to złe - ale jakoś nigdy nie urąbałem w ten sposób żadnego scalaka pomimo to, że nie raz chodząc po wykładzinie w tym samym pomieszczeniu miałem wyładowania pomiędzy np palcem a klamką)
- nigdy się nie uziemiałem
- scalaki smd lutowałem zawsze sam
- a programatory jakie używałem nie były oryginalne atmelowskie tylko od najzwyklejszego stk200 czy usbasp itp
..................
oczywiście miałem wiele dziwnych przypadków ale zawsze wychodziło na końcu, że to ja gdzieś robiłem błąd
i tego polecałbym się trzymać niż za szybko schodzić w teorie spiskowe dziejów o wadliwych seriach, bublach atmela i podobnych firm, itp itp
ja po prostu w to nie wierzę
(a wystarczy poczytać sobie choćby samą elektrodę aby zobaczyć z milion postów, które zaczynają się w iście podobny sposób:
Cytat: "wszystko zrobiłem dobrze!, idealnie polutowałem więc to nie wina lutowania!, połączenia są ok! - a układ mi nie działa

- co może być nie tak? - czy to może wina producenta?"
..... i zwykle te posty kończą się gdzieś w jakimś momencie stwierdzeniem:
Cytat: "eureeeka! - udało się - znalazłem zimny lut! .... znalazłem złe połączenie! dałem złe zasilanie!"
poczytaj to i wyciągnij wnioski (i na prawdę nie odbieraj tego co mówię jako złośliwość czy ironizowanie twojego problemu - ot po prostu ja na twoim miejscu usilnie stawiałbym sobie przede wszystkim pytanie - co zrobiłem nie tak? żeby na drugi raz nie powtórzyć tego samego błędu. W przeciwnym razie - może się okazać, że kupisz kolejne procki i co? znowu będzie zła seria? - czego ci nie życzę)