Mam w aucie alarm Lamparta (podono amerykanckie cudo), modelu nie pamietam, ale nie najnowszy. Podpiete sa czujki na drzwi, bagaznik i maske (pod wlaczniki oswietlenia), oraz 2 czujki chyb akustyczne - nie znam sie, takie co sa na przednich slupkach. Problem polega na tym, ze: czasem alarm sie sam zalacza. Czasem od razu po uzbrojeniu - dioda zamiast zaczac migac na czuwaniu swieci dluzej swiatlem ciaglym i po chwili wyje, a czasem po paru minutach dopiero wyje chwile, po czym wraca do czuwania. Moze byc przyczyna dyndanie zapachu pod lusterkiem? Albo jakies ruchy powietrza? Mieliscie kiedys taki problem?