Ze względu na niefachowość poprzednich postów mój temat został usunięty. Ponawiam jednak moja prośbę, gdyż wykryłem z jakiego obwodu prąd może upływać (i nie są to opony jak wcześniej sugerowano :/, radia, alarmy, światłą w bagażniku). Przypomnę krótko na czym mój problem polegał. Otóż gdzieś w instalacji mam zwarcie, które uniemożliwia mi uruchomienie auta. Sprawdziłem te upływy i opisałem co robiłem poniżej.
Należy się małe sprostowanie co do wartości prądu jakie mierzyłem (okazało się, że posiadany amperomierz analogowy był zepsuty i nie podawał w amperach ale setnych części ampera). Dziś pomierzyłem wszystko jeszcze raz, na innym cyfrowym amperomierzu. Oto co udało mi się zmierzyć:
Prądy upływu na poszczególnych kablach z bieguna ujemnego mierzyłem według następującego schematu.
Kabel 1. (czerwony) - w instrukcji "sam naprawiam" nie ma go zaznaczonego na tym rysunku, dlatego prowizorycznie go dorysowałem. Jest skręcony do klemy głównej, a jego końcówka ma kształt prostokąta.
Kabel 2. (niebieski) - najgrubszy z kabli odchodzących, łączący się bezpośrednio z zaciskiem na akumulator (klemą).
Kabel 3. (zielony) - masa.
I tak odpowiednio dla wszystkich bezpieczników głównych wetkniętych (na swoim miejscu i brak kluczyka w stacyjce) na swoim miejscu:
Kabel 1 - natężenie zaczyna rosnąć od 0 do 10A i więcej - rozłączam wtedy bo mam miernik do 10A, ponadto słychać że coś zaczyna wirować i rozkręca się coraz szybciej i głośniej (jak by jakaś pompka). Dźwięk ten słychać się z tej okolicy.
Kabel 2 - 0,22A załącza się jeden z przekaźników (a przynajmniej coś słychać), po tym "pstryknięciu", spada do 0,14A, znów się załącza chyba przekaźnik i po jakiś 20 sek. spada do 0,06A. Dźwięki pstrykania pochodzą stąd.
Kabel 3 - 0,14A coś cicho pracuje (ledwo da się usłyszeć) po czym się wyłącza i spada do 0. Mniej więcej z tych okolic ten szelest jest.
Następnie postanowiłem wyłożyć wszystkie bezpieczniki i sprawdzać wtedy prądy, oto co uzyskałem:
Kabel 1- 0,01 - brak innych objawów.
Kabel 2 -0,02 - brak innych objawów.
Kabel 3 -0,01 - brak innych objawów.
W dalszym kroku wkładałem każdy z bezpieczników po kolei i każdorazowo (włożony tylko jeden bezpiecznik główny) otrzymywałem następujące wartości:
Kabel 1- 0,01 (0,02 - miganie z 1 na 2 i odwrotnie) - brak innych objawów.
Kabel 2 -0,02 (0,03 jak wyżej) - brak innych objawów.
Kabel 3 -0,01 (0,02 jak wyżej) - brak innych objawów.
"Anomalie" wskazywały dwa bezpieczniki główne 1 i 2.
Prąd dla bezpiecznika 1 na kablu 3 - 0,21A (coś lekko piszczy oko 2 sek. słychać pompkę po czym spada do 0,13A i nic juz nie słychać), dla kabla 2 - 0,06A, a dla kabla 1 - 0,01A.
Prąd dla bezpiecznika 2 na kablu 3 - 0,12A, dla kabla 2 - 0,19A, a dla kabla 1 - 0,01A.
Ktoś ma jakiś pomysł co dalej?
Należy się małe sprostowanie co do wartości prądu jakie mierzyłem (okazało się, że posiadany amperomierz analogowy był zepsuty i nie podawał w amperach ale setnych części ampera). Dziś pomierzyłem wszystko jeszcze raz, na innym cyfrowym amperomierzu. Oto co udało mi się zmierzyć:
Prądy upływu na poszczególnych kablach z bieguna ujemnego mierzyłem według następującego schematu.
Kabel 1. (czerwony) - w instrukcji "sam naprawiam" nie ma go zaznaczonego na tym rysunku, dlatego prowizorycznie go dorysowałem. Jest skręcony do klemy głównej, a jego końcówka ma kształt prostokąta.
Kabel 2. (niebieski) - najgrubszy z kabli odchodzących, łączący się bezpośrednio z zaciskiem na akumulator (klemą).
Kabel 3. (zielony) - masa.
I tak odpowiednio dla wszystkich bezpieczników głównych wetkniętych (na swoim miejscu i brak kluczyka w stacyjce) na swoim miejscu:
Kabel 1 - natężenie zaczyna rosnąć od 0 do 10A i więcej - rozłączam wtedy bo mam miernik do 10A, ponadto słychać że coś zaczyna wirować i rozkręca się coraz szybciej i głośniej (jak by jakaś pompka). Dźwięk ten słychać się z tej okolicy.
Kabel 2 - 0,22A załącza się jeden z przekaźników (a przynajmniej coś słychać), po tym "pstryknięciu", spada do 0,14A, znów się załącza chyba przekaźnik i po jakiś 20 sek. spada do 0,06A. Dźwięki pstrykania pochodzą stąd.
Kabel 3 - 0,14A coś cicho pracuje (ledwo da się usłyszeć) po czym się wyłącza i spada do 0. Mniej więcej z tych okolic ten szelest jest.
Następnie postanowiłem wyłożyć wszystkie bezpieczniki i sprawdzać wtedy prądy, oto co uzyskałem:
Kabel 1- 0,01 - brak innych objawów.
Kabel 2 -0,02 - brak innych objawów.
Kabel 3 -0,01 - brak innych objawów.
W dalszym kroku wkładałem każdy z bezpieczników po kolei i każdorazowo (włożony tylko jeden bezpiecznik główny) otrzymywałem następujące wartości:
Kabel 1- 0,01 (0,02 - miganie z 1 na 2 i odwrotnie) - brak innych objawów.
Kabel 2 -0,02 (0,03 jak wyżej) - brak innych objawów.
Kabel 3 -0,01 (0,02 jak wyżej) - brak innych objawów.
"Anomalie" wskazywały dwa bezpieczniki główne 1 i 2.
Prąd dla bezpiecznika 1 na kablu 3 - 0,21A (coś lekko piszczy oko 2 sek. słychać pompkę po czym spada do 0,13A i nic juz nie słychać), dla kabla 2 - 0,06A, a dla kabla 1 - 0,01A.
Prąd dla bezpiecznika 2 na kablu 3 - 0,12A, dla kabla 2 - 0,19A, a dla kabla 1 - 0,01A.
Ktoś ma jakiś pomysł co dalej?