Witam.
Zakupiłem samochód z zamontowanym, lecz "niesprawnym" alarmem. "Naprawa" była tak błaha, że szkoda pisać
, cały alarm niestety jest zamontowany w bardzo kiepski, żeby nie powiedzieć tragiczny sposób (łatwo dostępny, luźne okablowanie, mocowania siłowników w drzwiach pewnie zaraz się rozpadną, szczytem wszystkiego było wypadnięcie centralki alarmu prosto na nogi...), postanowiłem go więc przenieść kawałek dalej w bezpieczniejsze miejsce.
W związku z tym mam kilka pytań:
-Jak centralka alarmu nie ma specjalnych wymagań odnośnie zamocowania i najprawdopodobniej wyląduje przypięta opaskami do wiązek, tak już nie jestem taki pewien co do czujnika wstrząsowego M-9. "Oryginalnie" był wciśnięty pomiędzy 2 wiązki przewodów i pomijając już to, że jednego razu zaczął po prostu zwisać na kablu, tak nie wiem, czy aby nie powinien być przytwierdzony do jakiegoś stałego elementu, aby lepiej wykrywać różnorakie wstrząsy i drgania. Przytwierdzić go jakoś do "twardego", czy też może być zamocowany na opaski do wiązek?
-Czy czujnik M-9 straci coś ze swojej funkcjonalności, jeśli zostanie wsadzony do "zamkniętej przestrzeni"? Oczywiście pomijając fakt trudniejszej regulacji
-Jeszcze jedno o M-9 - Oryginalnie wychodzą z niego cztery przewody (biały [sygnał], żółty[?!?], czarny[masa], czerwony[zasilanie]), niestety nie mam i nie mogę znaleźć żadnej instrukcji do niego, w moim ktoś uciął ot tak w połowie żółty aby podłączyć do 3-wejściowego złącza w E50. Za co odpowiada żółty przewód? Czy mogę go tak pozostawić, czy też stracę część funkcjonalności czujnika?
-Teraz... Może trochę amatorskie pytanie... W "nowym" miejscu nie mam pod ręką żadnej masy... Nie widzę też żadnej ładnej śruby pod która mógłbym się podpiąć... Czy dopuszczalne jest wkręcenie w blachę dodatkowego blachowkręta i wykorzystanie go jako masy? Prądy tam są raczej konkretne, w końcu to masa od siłowników...
-Alarm posiada możliwość podpięcia domykania szyb i szyberdachu. Problemem jednak jest to, że impuls zamykania trwa 40 sekund.... Czy w sytuacji, gdy okno, czy szyberdach będzie już zamknięte to te 40 sekund nie spowoduje, że mi się silniczki napędów popalą? Może istnieje jakaś metoda, która pozwoli temu zaradzić?
Zakupiłem samochód z zamontowanym, lecz "niesprawnym" alarmem. "Naprawa" była tak błaha, że szkoda pisać
W związku z tym mam kilka pytań:
-Jak centralka alarmu nie ma specjalnych wymagań odnośnie zamocowania i najprawdopodobniej wyląduje przypięta opaskami do wiązek, tak już nie jestem taki pewien co do czujnika wstrząsowego M-9. "Oryginalnie" był wciśnięty pomiędzy 2 wiązki przewodów i pomijając już to, że jednego razu zaczął po prostu zwisać na kablu, tak nie wiem, czy aby nie powinien być przytwierdzony do jakiegoś stałego elementu, aby lepiej wykrywać różnorakie wstrząsy i drgania. Przytwierdzić go jakoś do "twardego", czy też może być zamocowany na opaski do wiązek?
-Czy czujnik M-9 straci coś ze swojej funkcjonalności, jeśli zostanie wsadzony do "zamkniętej przestrzeni"? Oczywiście pomijając fakt trudniejszej regulacji
-Jeszcze jedno o M-9 - Oryginalnie wychodzą z niego cztery przewody (biały [sygnał], żółty[?!?], czarny[masa], czerwony[zasilanie]), niestety nie mam i nie mogę znaleźć żadnej instrukcji do niego, w moim ktoś uciął ot tak w połowie żółty aby podłączyć do 3-wejściowego złącza w E50. Za co odpowiada żółty przewód? Czy mogę go tak pozostawić, czy też stracę część funkcjonalności czujnika?
-Teraz... Może trochę amatorskie pytanie... W "nowym" miejscu nie mam pod ręką żadnej masy... Nie widzę też żadnej ładnej śruby pod która mógłbym się podpiąć... Czy dopuszczalne jest wkręcenie w blachę dodatkowego blachowkręta i wykorzystanie go jako masy? Prądy tam są raczej konkretne, w końcu to masa od siłowników...
-Alarm posiada możliwość podpięcia domykania szyb i szyberdachu. Problemem jednak jest to, że impuls zamykania trwa 40 sekund.... Czy w sytuacji, gdy okno, czy szyberdach będzie już zamknięte to te 40 sekund nie spowoduje, że mi się silniczki napędów popalą? Może istnieje jakaś metoda, która pozwoli temu zaradzić?