Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Sklep HeluKabel
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

ZK-140 - parametry, konserwacja, naprawa

27 Maj 2004 13:01 54249 129
  • Poziom 14  
    Witam wszystkich!
    Kupuję właśnie na Allegro ZK-140 (na lampach). Sprzedawca mówi, że jest w dobrym stanie także myślę, że prace konserwatorskie ograniczą się do czyszczenia obudowy i mechanizmu oraz jego regulacj. W elektronice może trzeba będzie wymienić jakąś lampę czy wyschnięty elektrolit, może jakiś przepalony rezystor. Prosiłbym o jakieś rady jak zabrac się do takiego magnetofonu. Znam sie trochę na elektronice, skończyłem LT o prof. elektronicznym, amatorsko trochę w elektronice siedzę, wszystko staram się robić bardzo solidnie - nie na odwałkę (byleby działało). Od jakiegoś czasu interesuję się też lampami i starszym sprzętem audio. Chciałbym poznać dokładniej ten magnetofon: parametry, na jakich lampach jest zbudowany i czy lampy do niego są trudno dostępne i drogie. Mam jeszcze pytanie odnośnie wskaźników magiczne oko. Czy poziom sygnału wskazują one przez jasność świecenia czy przez wyświetlanie paska o długości odpowiadającej wielkości sygnału? Po czym poznać, że sygnał ma 0 dB, czy wtedy świeci się cały pasek czy może do połowy - nie wiem a ciekawi mnie to.
    Zapraszam do dyskusji.
  • Sklep HeluKabel
  • Poziom 15  
    Jak coś to się polecam mam troche klamotów do tego sprzętu...lampuy może tez by sie znalazły....
    Powodzenia przy renowacji..!! :)
  • Specjalista - lampy próżniowe
    Oko magiczne w magnetofonie ZK140 jest uruchamiane przy nagrywaniu, przy czym nie ma tam skali w dB. Po prostu, poziom ysydnału musi być taki, by listki się prawie schodziły (EM84 ma dwa paski świecące, których długość zależy od sygnału).
    Należy się spodziewać, że trzeba będzie zrobić coś z filcem dociskającym taśmę, gdyż z reguły po kilku latach go szlag trafia. Także trzeba się przyjrzeć w jakim jest stanie rolka dociskowa.
    Jeśli chodzi o elektronikę, to warto skontrolować czy dobrze jest przykręcony elektrolit filtru zasilacza 2x50 mikro, gdyż mimo starości często jest w dobrym stanie, ale jest obluzowany. Jeśli magnetofon był często używany to dobrze by było wymienić głowicę.
  • Poziom 14  
    A może ktoś zna parametry takiego magnetofonu - czy są takie same jak w ZK-140T czy może słabsze (pasmo, dynamika)?
  • Sklep HeluKabel
  • Poziom 12  
    Witam.
    ZK 140 rózni się po pierwsze od 140 T tym, że jest lampowy (140 T tranzystorowy) - ale to chyba każdy wie :) Ponadto ZK 140 ma węższe pasmo przenoszenia, jednak "na słuch" mozna odnieść wrażenie odwrotne.
    Dobrze wyregulowany gra super. ZK 140 ma wzmacniacz o mocy 1,5W , ZK 140 T natomiast 4W. Poza tym chyba już nie ma różnic znaczących w dźwięku. Na wszystkie pytania chętnie odpowiem. Mogę też pomóc przeprowadzić regulację, jednak sądze że na PW lub przy pomocy komunikatora GG, bo szkoda zasmiecać forum detalami. Naprawiłem tego już bardzo dużo (kilka latek praktyki :)) więc raczej zaradzimy każdemu problemowi :) Pozdrawiam.
  • Poziom 37  
    Wszystkie rady są słuszne! Do tego co pisze "AlekZ" dodałbym jeszcze, że należy obejrzeć pasek przenoszący napęd z silnika na koło zamachowe (na licznik jest już mniej ważny). Dodać także chciałem, że te filce są pod talerzykami sprzęgieł i powinny być lekko zbite (nie za dużo) i zwilżone olejem (nie za mocno bo olej wypełza na zewnętrzne krawędzie sprzęgieł i zwilżając je powoduje ślizganie gumowych rolek. Krawędzie te trzeba odtłuścić a sprzęgła wyregulować (jest z tym trochę kłopotu). W oryginalnej instrukcji serwisowej były nawet podane siły (mierzone specjalnym dynamometrem) dowijania i przewijania taśmy. Oczywiście filce hamulców też trzeba wymienić lub przynajmniej wyprać.
  • Specjalista - lampy próżniowe
    Potwierdzam słowa "Wojtka 81". ZK140 gra super. Co do pasma przenoszenia to w pierwszej kolejności winien jest dość kiepski głośnik (te staruszki niestety też parcieją i nie za bardzo mam pomysł na co je zamieniać). Po podłączeniu zewnętrznej kolumienki gra zdecydowanie lepiej :!:
    Dodam jeszcze, że po wymianie głowicy trzeba trymerami wyregulować prąd podkładu.
  • Poziom 14  
    Witajcie ponownie!
    Mam już zetkę 140 - dzisiaj przyszła paczka. Sprzęt trochę zakurzony, urwane zaczepy od klapy, brak klapki od schowka od kabla ale mimo to za 8zł chyba było warto. Sprzęt miał odciętą wtyczkę, więc doprawiłem jakiś kabel z wtyczką i podłączyłem magola do sieci. Po włączeniu lampy się rozgrzały, wzmacniacz działa na "start" - słychać szum w głośniku i trochę przydźwięk sieci - może to elektrolit w zasilaczu. Przy ustawieniu na "zapis" oko magiczne zaświeca się jasno, a przy dotykaniu gniazda do nagrywania paski wskaźnika podskakują - wygląda na to, że elektronika jest mniej więcej OK. Niestety nie kręci silnik - słychac buczenie. Zajrzałem do środka i okazało się, że wirnik nie ma siły ruszyć bo porostu ciężko chodzi, to samo jak się zdejmie pasek napędowy z silnika. Mechanika chodzi w miarę lekko ale trzeba wszystko wyczyścić. W środku magol nie jest za mocno zakurzony. Wydaje mi się, że silnik wypadało by rozebrać wycentrować wirnik i złożyć z powrotem i powinno działać. Aha i jeszcze głowica - czoło przezroczysto matowe, rdzenie matowe - chyba kwalifikuje się do wymiany. Zrobiłem taki test - zaożyłem taśmę i przy ustawieniu na play pokręciłem szpulą - słychać, że coś odtwarza. Co byście dalej radzili robić?
  • Poziom 11  
    głowica w modelu zk140i zk145 to typ U24-201 i taka proponuje zdobyc aby nie miec klopotów przy ewentualnym nagrywaniu(prąd podkładu+charakterystyka i poziom wzmacniacza zapisu)jesli gra przy kreceniu ręka szpuli to wydaje się że elektronika jest w porzo 8) .Silnik napraw albo wymień-@nico45 chyba się polecal :? .po zachowaniu oka magicznego wnioskuję że tor zapisu też będzie ok.poza tym jak już koledzy wspomnieli to paski +hamulce+sprzęgło.niestety nie mam skanera ale może coś póżniej wykombinuje bo posiadam schematy do zk140 zk145 zk120 zk125 zk140T zk147 i innych starych fajnych polskich sprzętów i instrukcje serwisowe.
    życze powodzenia i sukcesow w odnawianiu mojego ulubionego sprzętu :D :D tzn.zk140 /145
    pozdrawiam akloss
  • Poziom 37  
    Zerknij na glowicę pod lupą. Jeśli nie widać zużycia (wytarta - a to widać), można zostawić a tylko odczyścić. Powierzchnia glowicy powinna rownomiernie odbijac swiatlo w kierunku promienia. Jesli nierownomiernie odbija - pogarsza sie jakosc (ale bedzie gral). Ważny jest też filc dociskający na pasku -tak jak ktoś wczesniej zauwazyl - trzeba go co jakis czas wymieniac. Poza tym tasmy - jesli beda stare - beda brudzic glowicę. Rolka dociskowa ma juz pewnie swoje lata - a guma sie starzeje. Pasuje ja wymienic "profilaktycznie" - bo będzię nierówno chodzić. Zobacz czy prowadnice metalowe nie są wytarte, jeśli tak - moze ci niszczyc tasme (podginac koncowke). Proponuje wymiane, lub obrócenie (to są tulejki), tak żeby taśma tarła po nie zużytej części.
  • Specjalista - lampy próżniowe
    Te porady są bardzo piękne, tyle, że nie jest rzeczą łatwą dostać rolkę dociskową i nową głowicę. Najlepiej więc mieć ze 2-3 gruchoty i znich brać części, które są w lepszym stanie.
  • Poziom 37  
    Ja w sprawie silnika! Są w nich łożyska ślizgowe a panwwki brązowe z pierścieniem filcowym jako magazynem oleju smarującego. Zwykle ten olej wysycha i robi się z niego kit, który oniemożliwia obracanie się silnika. Należy te łożyska wymyć w benzynie lub nafcie (wymienić filc) i naoliwić dobrej jakości olejem maszynowym (kiedyś nawet firma podawała jego typ ale bez przesady!). W nowszych silnikach nie było już filcu tylko panewki z żeliwa porowatego nasączonego olejem. Z kurzu i oleju robił się więc kit, który rozpuścić trzeba tak samo jak wyżej. Na oryginalny, lepszej jakości nie ma co liczyć bo trudno sobie wyobrazić, że ktoś trzyma nowe silnikai do ZK 140 przeszło 30 lat. Tym bardziej, że byłu to tzw. silniki-transformatory i do innych magnetofonów przychodziły inne bo w tranzystorowych były potrzebne inne napięcia.
  • Poziom 14  
    Po umyciu głowicy ukazały sie rdzenie w postaci srebrnych pasków, więc głowica chyba jeszcze może być tym bardziej, że jak odtwarzałem ręcznie taśmę to całkiem dobrze grało - nawet sporo wysokich tonów (i bas oczywiście też). Tasiemka dociskowa ma prawie wytarty filc. Jeśli chodzi o paski to najbardziej rozciągnięty jest ten od licznika, trochę mniej od silnika na koło zamachowe. Stan lamp oceniam na dobry - po włączeniu szybko pojawia się sygnał, oko magiczne świeci całkiem jasno. W tej chwili jest odkręcona góra i dół obudowy. Dziś wieczorem wyczyszczę obie te części, potem odkurzę magnetofon w środku, wymyję mechanikę tor przesuwu, rozmagnesuję go i jak starczy mi czasu to wymontuję silnik i spróbuję go naprawić. Jutro napiszę jak postępują moje prace.
    Do jutra.
  • Specjalista - lampy próżniowe
    Wytarty filc dociskowy naprawiałem ucinając odpowiedni kawałek irchy od okularów i doklejając go w miejsce wytartego. Ważne jest, by ten kawałek miał odpowiednie wymiary. W przeciwnym razie jedna ścieżka będzie grała dobrze a druga gorzej.
  • Poziom 14  
    Magnetofon już wyczyściłem - wygląda prawie jak nówka, silnik wycentrowałem - mechanika chodzi bez zarzutu. Taśma jest lekko napięta, idzie równo i nie zagina się. Niestety magnetofon nie odtwarza - podejrzewam lampę ECC 83 bo coś w niej lata (lampa żarzy się) i przy nagrywaniu nie świeci się EM 84 ale raczej jest OK, oryginalny głośnik niestety sparciał - nie można poruszyć membraną, więc podłączyłem zewnętrzną kolumnę - słychać przydźwięk o regulowanej potencjometrem głośności. Jak wyjąłem ECC 83 przydźwięku nie ma. Silnik jest dobrze podłączony poza tym zanim go demontowałem tak już się działo. Co dalej radzicie - czym zastąpić sparciały głośnik i czy ma ktoś może po rozsądnej cenie ECC 83. Z resztą sobie poradzę: głowica jeszcze może być a do tasiemki dociskowej nakleję nowy filc o grubości 1 mm. I jeszcze jedno ptanie. Przy składaniu silnika wymyłem wiatraczek, podkładki między kółkiem pasowym i rolką napędową denaturatem. Czy nie tereba tego wiatraczka w miejscu styku z metalem i tych podkładek naoliwić bo jak mechanika chodzi to tak jakby cicho dzwoniło? Czy dobrze zrobiłem, że filc z lewej strony ocierający o tależ napędowy wyprałem, wysuszyłem a potem dałem na niego kropelkę oleju? Tak mi radził ktoś na forum. Z początku trochę sie ślizgało przy przewijaniu w lewo ale teraz w obie strony chodzi idealnie.
  • Poziom 12  
    Lampę mogę odstąpić, jednak nowej nie mam. Co do filcu to 1mm jest zbyt gruby, radzę rozciąć go nożykiem do tapety na dwa 0,5 mm. Głośnik także by sie u mnie znalazł. Sprawdź tez przełącznik ścieżek oraz suwak zapis-odczyt. Raz tez zdarzyło mi się malutkie pęknięcie płytki drukowanej przy potencjometrach (pewnie sam to spowodowałem przy wyjmowaniu płytki) i magnetofon tak jak u ciebie nie odtwarzał dźwięku, ale przydźwięk było słychać.

    Pozdrawiam i zyczę powodzenia.
  • Poziom 37  
    To chyba nie jest przyczyna nie-grania ale warto wyczyscic plynem do stykow - i to dokladnie przylacznik nagrywanie - odczyt. Jak sie nie myle jest tam sporo stykow, ktore z uwagi na lata sa zasniedziale. mozesz miec problem przy przelaczaniu zapis - odczyt. Przydzwiek to pewnie kwestia filtrowania - sprawdz kondziory przy zasilaniu. Jesli dobre to gdzies brak masy, lub slaby styk. Z tym filcem, to nie wiem czy bedzie dobrze, bo nawet 0,5 bedzie za grubo oraz nierowno i nie bedzie dokladnie opasywalo glowice. Jesli slabo przewija w ktoras strone rolka gumowa dociskajaca do silnika moze byc zuzyta. Sprobuj drobnym papierkiem sciernym zetrzec powierzchnie potem przetrzec denaturatem. Elektronike probuj od konca, ECC83 to chyba gdzies na poczatku? (Nie mam pod reka schematu).
  • Poziom 14  
    Okazało się, że dźwignia przełącznika zapis/odczyt zeskoczyła z przełącznika a ten przesunął sie w położenie pośrednie między zapisem a odczytem. Zauważyłem to i założyłem dźwignię z powrotem na przełącznik. Teraz zarówno przy oczycie jak i zapisie elektronika działa prawidłowo. Jeśli chodzi o przewijanie to działa w obie strony ale niestety znowu nawalił mi silnik. Nie obciera o rdzeń - chodzi leciutko, jest prawidłowo podłączony ale przy uruchomieniu buczy a wirnik ledwo się obraca. Podejrzewam, że coś się uszkodziło w wirniku bo jako trafo działa prawidłowo a wirnik po wycentrowaniu i porządnym skręceniu o nic nie obciera nawet po sprzęgnięciu z mechaniką. Dla sprawdzenia jescze raz wymontowałem silnik z magnetofonu i podłączyłem "na stole" - wynik ten sam - uzwojenia są napewno połączone w zgodnej fazie. W tym wypadku postanowiłem wymienić silnik. Jeśli ktoś miałby taki silnik do ZK-140 lampowej w dobrym stanie i lekko chodzący to proszę o propozycje na priva.
    Pozdrawiam.
  • Poziom 37  
    Sprawdż jeszcze czy nie ma zbyt dużych luzów! Czasami tak się dzieje, że bez zasilania chodzi leciutko a po włączeniu napięcia elektromagnes przyciąga wirnik a luzy na łożyskach przesuwają go do takiego położenia, że wirnik zacina się o stojan.
  • Specjalista - lampy próżniowe
  • Poziom 14  
    Silnik skręciłem bardzo mocno i wycentrowany był w następujacy sposób: na wirnik nawinąłem jeden zwój kliszy fotograficznej, złożyłem silnik i mocno skręciłem. Po wyciągnięciu kliszy wirnik obraca sie leciutko. Przy próbie przesunięcia wirnika do stojana jest to niemożliwe - łożyska nie są obluzowane. Przy włączeniu silnika do prądu przy prawidłowej oczywiście polaryzacji wirnik również nie jest przyciągany do rdzenia. Pod światło widać szczelinę wokół wirnika. Pierwszy raz się z takim czymś spotkałem w silnikach tego typu ale to chyba wirnik. Nie wiem czy wspominałem, ale zanim silnik wycentrowałem to magnetofon włączałem i wtedy wirnik nie chodził bo był zaklinowany - po kilku minutach silnik nagrzewał się do wysokiej temperatury - napewno ponad dopuszczalną. Po wycentrowaniu silnika pracował prawidłowo około pół godziny i przy którymś włączeniu wysiadł. Aha! Zanim wysiadł do końca to kilka razy przy włączeniu nie mógł ruszyć i ruszył a za którymś razem już nie. Jeszcze niedawno miałem wirniki od takich magnetofonów - chyba ze dwa ale wyrzuciłem. Jeden był od ZK-140T, a drugi od Damy Pik. Wielkościowo są chyba takie same we wszystkich silnikach i mógłbym sprawdzić. Jeszcze poszukam bo ten od ZK-140T mogę jeszcze gdzieś miec - chyba na balkonie leży i wtedy sprawdzę ale nie mam pewności. bo silniki te rozkładaliśmy z kumplem na złom.
    Pozdrawiam. Jakby ktoś miał taki silnik to jeszcze raz proszę o oferty bo pytałem już dwie osoby: "nico45" i "wojtka81", ale będą mogli poszukac dopiero za tydzień, więc pytam innych - może ktoś ma i mógłby wcześniej. Ofert proszę kierować na priva lub na mój e-mail.
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Mam na papierze całą serwisówkę do ZK-120 , 140 , 125 , 145, -60 stron format A4
  • Specjalista - urządzenia lampowe
    Roberto1 napisał:
    Silnik skręciłem bardzo mocno i wycentrowany był w następujacy sposób: na wirnik nawinąłem jeden zwój kliszy fotograficznej, złożyłem silnik i mocno skręciłem. Po wyciągnięciu kliszy wirnik obraca się leciutko. Przy próbie przesunięcia wirnika do stojana jest to niemożliwe - łożyska nie są obluzowane.


    1. Nie wysiałeś przypadkiem kulki która robi za łożysko oporowe wału (w dolnej oprawie łożyskowej)?
    2. Nie poplątałeś połaczenia cewek stojana?
    3. Czy silnik pracuje po ręcznym rozkręceniu?
  • Poziom 14  
    Cewki są napewno dobrze połączone. Nie da się go rozkręcic ręcznie bo pole magnetyczne tak jakby stawia opór wirnikowi.
  • Poziom 2  
    Co do tematu z silnikiem to mialbym male uwagi:
    1 Jezeli silnik robil tak, ze odpalal od wypadku do wypadku to czesto przyczyna jest uszkkodzenie jedngo z uzwojen
    Po drugie fakt - co z kulka oporowa
    Filc radzilbym po prostu poszukac cos cienszego niz przycinac cos samemu - sam tak probowalem i efekt mizerny.
  • Poziom 14  
    Silnik spadł mi ostatni o z wysokości około 1m. Któregoś dnia włączyłem go i okazało się, że znów pracuje prawidłowo. Nie będę go jednak instalował do magnetofonu bo jak ma pochodzić pół godziny to nie ma sensu. W międzyczasie załatwiłem sobie drugi silnik - pewniejszy w działaniu i jak go dostanę to założę.
    Pozdrawiam.
  • Poziom 2  
    Jesli mowisz, ze silnik daje wyrazny opor przy probie zakrecenia kiedy jest pod pradem, to ewidentnie jedno uzwojenie szlag trafil - pewnie podczas tych przegrzewan testowych ;)
  • Poziom 10  
    Ja mam swój ZK 140 T od niedawna. Po podłączeniu go do sieci okazało się że gra o wiele lepiej, jak wygląda, ponieważ stan wizualny pozostawia wiele do życzenia. Oprócz podświetlenia wskażnika wysterowania nic mu nie brakuje. Zauważyłem jednak, że zwalnia pod koniec szpuli, czego powodem była ciężko chodząca rolka (ta, z której taśma się rozwija). Była bo nasmarowałem ją trochę olejem parafinowym (tylko taki póki co mam na stanie) i jak na razie ciągnie w porządku. Podobny problem mam z ZK 146 Stereo. Jeszcze go nie smarowałem, bo na razie używam właśnie 140-stki. Mechanizmy obu tych magnetofonów są bardzo do siebie zbliżone, tak jak we wszystkich magnetach z rodziny ZK 100. Pozdrowienia dla wszystkich użytkowników sprzętu Unitry!
  • Poziom 33  
    psiknij WD40 lub coś podobnego w łożyska silnika i będzie ok kiedyś była to podstawowa usterka tych magnet w ZURiT