Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Computer ControlsComputer Controls
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Używasz pakietu Office? Uważaj! Microsoft ostrzega.

danielde 21 Lip 2009 23:09 4010 15
  • Używasz pakietu Office? Uważaj! Microsoft ostrzega.
    Korporacja Microsoft poinformowała, iż cyberprzestępcy zaatakowali użytkowników pakietu MS Office, uruchomionych na systemach Windows, wykorzystując usterkę programistyczną, która nie została jeszcze usunięta.Największy na świecie dostawca softu ostrzegł użytkowników w ubiegły czwartek przy okazji wydania poprawek do dziewięciu innych błędów znajdujących się w oprogramowaniu.

    Dave Marcus, dyrektor Avert Labs korporacji McAfee powiedział: „Pomimo dzisiejszych poprawek użytkownicy systemu Windows są nadal zagrożeni atakami. Gdy hakerzy wykonują krok w tył, Microsoft idzie dwa kroki naprzód”.

    Cyberprzestępcy wybierają oprogramowanie firmy Microsoft, ponieważ jest ono najbardziej popularne, co daje możliwość ataku na wielu poszkodowanych przy użyciu jednego zestawu kodów. Windows jest zainstalowany na ponad 90% komputerów PC na świecie, przy czym pakietu Office używa około 500 milionów osób. Hakerzy zyskują przewagę dzięki podatności pakietu Office na sprytne witryny zawierające złośliwy kod, który zostaje załadowany do komputera, na którym używamy omawiany program. Zainfekowane komputery łączą się z tzw. botnetem, czyli niczym innym jak grupą komputerów zainfekowanych złośliwym oprogramowaniem. Następnie komputery wykorzystywane są do wykradania danych osobistych, przesyłania spamu i innych cyberprzestępstw.

    Microsoft nie wypowiedział się na temat ilości dotychczas zaatakowanych komputerów.

    Użytkownik może obronić się przed atakiem wyłączając funkcję odpowiedzialną za pracę pakietu Office poprzez internet. Microsoft udostępnił narzędzie, dzięki któremu możemy się zabezpieczyć. Można je pobrać tutaj link.

    źródło:
    http://www.pcmag.com/article2/0,2817,2350227,00.asp

    Fajne! Ranking DIY
    O autorze
    danielde
    Tłumacz Redaktor
    Offline 
    danielde napisał 671 postów o ocenie 17, pomógł 0 razy. Mieszka w mieście Bydgoszcz. Jest z nami od 2009 roku.
  • Computer ControlsComputer Controls
  • #2
    markovip
    Poziom 34  
    Po instalacji tego hotfixa explorer zaczął być bardzo niestabilny. Pomógł dopiero restart systemu. OS: Windows Vista Ultimate 64 bit SP2.
  • #3
    hki
    Poziom 20  
    "Cyberprzestępcy wybierają oprogramowanie firmy Microsoft, ponieważ jest ono najbardziej popularne,"

    chyba najbardziej dziurawe;]
  • Computer ControlsComputer Controls
  • #4
    sokoleokoo2
    Poziom 22  
    Kolego najbardziej dziurawy to jest Linuks - gdzie łączna wielkość poprawek po 1 miesiącu - przekracza wielkość systemu - np. Ubuntu, czy Pclinuks o Debianie nie wspomnę.

    Ale co porównywać 1 procent Linuksa z 89% MS - FAKT PORÓWNANIE OGROMNE.

    W większości to piszą oprogramowanie wirusowe pod Windowsa - bo po co pod Linuksa - który jest używany TAM GDZIE JEST ( czyli w miejscach gdzie płaci się kupę kasiory osobie która potrafi go okiełznać )

    Czasem to wydaj mi się że Linuks to zemsta Informatyków za to że ktoś ich nie zatrudnił bo byli marni - to napisali toporny system żeby ich zatrudniano do jego obsługi. System za darmo - ale obsługa droga. Coś jak Hipermarket: doniczka 30 zł. a kwiatek gratis. Albo OKULISTA szkła za darmo a oprawki 300.
  • #5
    Amanda
    Poziom 17  
    sokoleokoo2 napisał:
    Czasem to wydaj mi się że Linuks to zemsta Informatyków za to że ktoś ich nie zatrudnił bo byli marni


    Ciekawe to co piszesz, ale... co na to lekarze?
  • #6
    Arutim
    Poziom 20  
    sokoleokoo2 napisał:
    Kolego najbardziej dziurawy to jest Linuks - gdzie łączna wielkość poprawek po 1 miesiącu - przekracza wielkość systemu - np. Ubuntu, czy Pclinuks o Debianie nie wspomnę.

    Ale co porównywać 1 procent Linuksa z 89% MS - FAKT PORÓWNANIE OGROMNE.

    W większości to piszą oprogramowanie wirusowe pod Windowsa - bo po co pod Linuksa - który jest używany TAM GDZIE JEST ( czyli w miejscach gdzie płaci się kupę kasiory osobie która potrafi go okiełznać )

    Czasem to wydaj mi się że Linuks to zemsta Informatyków za to że ktoś ich nie zatrudnił bo byli marni - to napisali toporny system żeby ich zatrudniano do jego obsługi. System za darmo - ale obsługa droga. Coś jak Hipermarket: doniczka 30 zł. a kwiatek gratis. Albo OKULISTA szkła za darmo a oprawki 300.


    Korzystasz ? czy może też jesteś na tyle marny, że nie potrafisz?
    Nie mogę się z Tobą zgodzić - a na pewno nie w kwestii że poprawek jest tyle ile zajmuje system, jest ich sporo i praktycznie wychodzą codziennie, ale to jest raczej plus, aniżeli minus, bo ktoś owy system łata, a nie ciągle ostrzega użytkowników, że jest dziura nie robiąc z tym nic konkretnego. Średnio na poprawkę w M$ czeka się miesiąc, a w Linuxie, kilka dni po zgłoszeniu na bugzille. Przy czym linux jest darmowy [bez supportu] a za windowsa musimy zapłacić [czy jest w wersji oem bez supportu czy w wersji box]Zacznij korzystać z czegoś innego niż ubuntu, to nie będziesz musiał się martwić o aktualizacje bo po odpowiednim skonfigurowaniu będą się pobierały i instalowały same, np. w gentoo, średnio poprawka zajmuje 50kB [patch na source] i tylko ponowna rekompilacja pakietu [nie trzeba ściągać całego pakietu]. Nie będę tutaj zaczynał kolejnej wojny linux vs windows, bo jeden i drugi system ma swoje zalety i wady [linux na laptopach to porażka ze względu na ubogi APM, natomiast windows jest dziurawy i nie bezpieczny, sam nie wiem co już jest lepsze]. Nie bez znaczenia pozostaje fakt, iż większość specjalistycznego softu jest na Win, aczkolwiek po odpowiedniej konfiguracji linux może być dużo szybszy i stabilniejszy oraz mniejszy [mniejszy to i tak i tak jest, vista to potrzebuje 60gb partycji a i tak jest za mała...]. Tak obsługa systemu jest droga - bo wymaga szarych komórek a nie ciągłego klikania 'dalej' - 'dalej' 'zakończ'

    Pozdrawiam

    P.S. Zawsze pozostaje Open Office;)
  • #7
    sokoleokoo2
    Poziom 22  
    A dlaczego przyjęła się opinia że jak coś nazywa się Linux to jest dobre.

    Akurat w Pracy mam linuksa (firma będzie w końcu przechodzić na Win7) co wszystkich cieszy. W domu mam Mandrive bo jako jedyna obsłuży mi gf9100m z chipsetem CH7x - gdyż ubuntu, debian,slack - nie są wstanie się zainstalować (system nie sterownik).

    Co gorszę sprawdziłem najnowszego Pclinks 2009.2 (EN) tam nawet niema graficznego instalatora paczuszek pozostaje tylko konsola i make. Ale GF mi rozpoznaje - ale cóż z tego jak atherosa trzeba ręcznie robić z binarki - dzięi wielkie.

    Brak wykonywalnych plików (*.run - są śmieszne bo poza graficznymi paczuszkami nikt inny z nich nie korzysta i dodatkowa wymagają użycia SH)

    Brak formatu sterowników
    Każde destro się inaczej obsługuje
    Nie można w żaden sposób Szybko zmienić środowiska graficznego mając KDE - zmienić na GNOMA -czy Elefo. Mi raz się udało w starym Debianie - ale system już normalnie w żaden sposób nie chciał działać.
    I najgorsze - paczki są niekompatybilne z innymi paczkami - ręczna instalacja programów jest prawie niemożliwa bo wymaga zainstalowani kilkukilobajtowego pliczku który wymaga 50 innych - a jak już się to zrobi to system umrze śmiercią naturalną.
    i tysiąc innych

    Wy to nazywacie innym myśleniem, że to MS nauczył nas tak i jest zły.
    Ale nie rozumiem jak klikanie i uruchomienie czegoś za 1-szym razem można nazwać złym myśleniem.

    System dla ludzi a nie ludzie dla systemu - def. komunizmu.

    Potraficie tylko krytykować, że MS się udało a Linuks dalej w dołku. Czas konsoli przeminął w 95 roku - i każda próba reaktywacji takiej metody jest z góry skazana na śmierć.

    Linuksa nie można porównywać z Windowsem ale z rozbudowanym Dos-em e/w z Windowsem 3.1
  • #9
    Arutim
    Poziom 20  
    Dlatego - że jest darmowe, otwarte i możesz poprawić sobie błędy, tymczasem mam RC Win7 i muszę stwierdzić, że go spartaczyli względem bety [wydajność] i ma takie samo wsparcie ze sterownikami jak linux [połowa sprzętu do tej pory nie działa, i nie zadziała]. Zresztą Microsoft od zawsze, co system to brak praktycznie kompatybilności sterowników [win98/xp/vista/win7] + wymuszenie zmiany sprzętu ze względu na brak sterowników. Więc pokazujesz tylko że jednak win to shit, a w linux'ie masz sterowniki nawet do zabytkowych peryferiów, wystarczy dodać sobie odpowiedni moduł...

    Ta i powiesz mi jeszcze, że przez Twoją nie umiejętność system nie obsługuje karty graficznej? haha dobre sobie, oczywiście zrozumiałbym gdyby nie było sterownika, ale jest więc w czym problem? Uruchamiasz go w VGA bez framebuffer'a, a poźniej instalujesz sterownik i wszystko działa. Typowy windowsowiec, najpierw próbuje, a jak się nie udaje to mówi że system denny, a wystarczy przeczytać how-to, readme itp. itd. do tego w dobie internetu jest ogrom wszelakich for internetowych na których można uzyskać pomoc, tylko pewnie się nie chce, bo i po co? Łatwiej zabulić / spiracić.

    A po kiego graficzny instalator paczuszek? czyżby klawiatura gryzła czy wredne przyzwyczajenie z windows'a? Ludzie przez takie systemy jak win cofają się w rozwoju i wydają na nie majątki, a M$ za 2 lata wyda i tak nowy i znów trzeba wszystko zmieniać i od nowa się wszystkiego uczyć, już pomijam fakt że systemy ze stajni M$ mają ogromne wymagania, dwu rdzeniowy procesor, 2 GB ramu, 60GB dysku, i grafika w pełni kompatybilna z DirectX [nie pamiętam numerku] żeby odpalić sam system a co dalej?
    Graficzny instalator paczuszek jak dla mnie jest kompletnie zbędny... kolejny wodotrysk z którego korzysta się może z raz;> a później i tak jakieś aktualizacje dodaje się do Cron'a;]
    Im mniej wykonywalnych plików tym mniejsze prawdopodobieństwo uruchomienia złośliwego kodu, więc to chyba też zaleta aniżeli wada, a same pliki wykonywalne istnieją [skrypty np. bash'a .sh] więc w czym problem? Zresztą na zdrowy rozsądek muszą być skoro w systemie można coś uruchomić?

    Każde distro oparte jest o ten sam podstawowy system, a zarazem różni się personalizacją - wspomniana mandriva, jak i inne systemy mają różne profile, ot chociażby serwer/router/home desktop, office desktop etc.
    Różnice są pomiędzy środowiskami graficznymi, analogicznie masz w windowsie - różnice w obsłudze pomiędzy xp a vistą są kolosalne, analogicznie idąc dalej zainstaluj sobie jakieś litestep i zobacz - wtedy też każdego odpowiednio przygotowanego windows'a obsługuje się inaczej, więc nie tędy droga. Jak na każdym linux'ie zainstalujesz jednakowe środowisko graficzne będzie się go obsługiwało tak samo, różnice są jedynie w drzewie katalogów - nie w każdym systemie masz w tym samym miejscu dane pliki konfiguracyjne, lecz nazwy ich są takie same, więc jaki problem skorzystać z wyszkukiwania?

    Jak to nie można zmienić szybko środowiska, co Ty bredzisz, piszesz sobie 2 skrypciki np. w bashu, dajesz im prawa do wykonywania, a w skrypcikasz podmieniasz pliki konfiguracyjne do X.org i wszystko śmiga, w czym problem? znów wiadomości brak, nie ma rzeczy nie możliwych. Jeżeli system przestał działać to znaczy że powinieneś sobie poczytać jakąś książkę na ten temat, albo uważać co robisz, zresztą winda równie szybko potrafi przestać działać, i to nawet sama z siebie - przykład, Vista Home Premium która ściąga aktualizacje i się zapętla i nie potrafi ich zainstalować. Do tego producent na płycie nie dostarcza możliwości uruchomienia konsoli odzyskiwania, tryb awaryjny nie wstaje, a sam opis przeciwdziałania na stronie internetowej [ręczna instalacja 2 pakietów kończy się nie powodzeniem - informacja że dana aktualizacja nie ma zastosowania do tego systemu operacyjnego...] Więc to też żaden konkretny argument przeciwko.
    Paczki są nie kompatybilne, a Windowsie wszystko jest kompatybilne? otóż nie - połowa softu spod Xp nie działa na Win7, przy czym tryb emulacji nie wchodzi w grę, bo to żadne rozwiązanie.

    Większość sterowników, driverów ma swój format, tylko pewnie tego nie zauważyłeś. Sterowniki możesz zainstalować jako moduł lub wbudować w jądro, w tym pierwszym przypadku sterownik jest jako plik *.o lub *.ko, co oznacza że jest modułem, który można załadować za pomocą modprobe. Jak pamięć mnie nie myli, to praktycznie wszystkie sterowniki instalujesz jako patch na kernel i dopiero kompilujesz, nie widzę problemu, nie ma instalatora sterowników - fakt ale to w niczym nie przeszkadza. W większości wypadków patchowanie kernela przebiega automatycznie, później rekompilacja etc. Więc trochę myślenia i działa.

    No widzę że dostrzegłeś minus pakietów i ich zależności - ale w windowsie też jest taki problem - tylko że większość producentów w swoich instalatorach umieszcza owe biblioteki zależności przez co dla zwykłego użytkownika jest to transparentne, tutaj się tego nie robi by nie potrzebnie nie powiększać paczek, choć można skorzystać z systemów bez pakietowych, np. gentoo z którego ja korzystam, nie dość że jest opcja bez instalatora, to dodatkowo minimalna płyta około 50MB, resztę ściąga z internetu - naj świeższe co może być [do wyboru z gałęzi stabilnej, lub niestabilnej - jak ktoś lubi życie na krawędzi].

    Tak w nieodpowiednich rękach to nawet najbardziej idiotoodporny system umrze... i tutaj nie ma reguły czy windows czy linux, choć linux pozwala lepiej zarządzać prawami... ;)

    Tak my to nazywamy innym myśleniem, Ty wykonujesz to z przyzwyczajenia klikasz tylko dalej i dalej - nawet nie czytasz co klikasz a później płaczesz że nie działa - wystarczy czytać ze zrozumieniem - a to już jest świetny początek i klucz do sukcesu.

    Nie rozumiesz, a no tak że jak uruchamiasz ten swój program za jednym kliknięciem to tak naprawdę nie wiesz co uruchamiasz, albo uruchamiasz jedno a z tym jednym uruchamia się 10 innych i nie koniecznie chcesz mieć uruchomionych tych 10 innych.

    Tak system dla ludzi... w przypadku kupowania systemu od M$ musisz wpierw kupić sprzęt do systemu, a nie system do sprzętu. I nie dość że wyrzucasz grubą kasę na soft to jeszcze musisz zmienić połowę sprzętu przez co nie potrzebnie podnosi się koszty i zarazem jest to nie ekologiczne, bo nie wiem po co sekretarce dwurdzeniowy procesor i 4GB RAM oraz 500GB dysku, skoro dalej mogłaby pracować na Single Core Pentium4, i 1GB RAM oraz 80GB HDD.

    Pozdrawiam
  • #10
    sokoleokoo2
    Poziom 22  
    Kolego miałeś rację zaczęło się.

    Dla mnie Linux to Linux a system to Windows lub MacOS - koniec i kropka.

    A jak ty uważasz że jest inaczej to przekonaj resztę te 88%.

    Może Google w końcu ucywilizuje Linuksa - osobiście wątpię, bo jeżeli się ubuntu nie udało !!!! - szkoda kruszyć kopię - na nowego ładniej wyglądającego Windowsa 3,12 (nie obrażając ver. 311) - która de facto w tamtych latach była naprawdę super ale to było xx lat temu.
  • #11
    Arutim
    Poziom 20  
    Nie zamierzam nikogo przekonywać do przesiadki, tylko stwierdzam fakty, które są nie podważalne. Po prostu użyłem kontrargumentów na Twoje mylnie stawiane tezy, przykro mi bardzo, że nie widzisz tego, że brak Ci chęci by poznać ten system, wolisz iść na łatwiznę.

    Gdyby M$ zrobił porządne zabezpieczenie systemu przed piractwem [a tego nie zrobi bo by padł] to wiedz że połowa użytkowników byłaby użytkownikami Linux'a, bo 3/4 rzeczy można zrobić na linuxie, a połowa użytkowników, pracując na komputerze odbiera poczte, przegląda strony www i korzysta z komunikatorów. Ew posłucha muzyki i obejrzy coś na youtube i pochodnych. Więc nie potrzeba Windy. Trochę dziwi mnie fakt, iż w Twojej firmie jest przesiadka z Linux'a na Winde, gdzie wszyscy zmieniający systemy zmieniają Windy na Linux'y...i to jest właśnie przyszłościowe... patrz np. żabki przeszły na SuSE i jakoś mają się dobrze ;>
  • #12
    Trebuh
    Poziom 18  
    Nie chce się podłączać do kłótni linux kotra windows ale niech niektórzy nie będą śmieszni mówiąc że coś nie działa.
    To nie wina systemu Linux że M$ ma praktyki monopolistyczne i ładuje kupę kasy, co przejawia się brakiem sterowników dla konkurencji. Za brak sterowników raczej byście krytykowali twórców sprzętu i ich umowy z M$.
  • #13
    proc9
    Poziom 14  
    Trebuh napisał:
    Nie chce się podłączać do kłótni linux kotra windows ale niech niektórzy nie będą śmieszni mówiąc że coś nie działa.
    To nie wina systemu Linux że M$ ma praktyki monopolistyczne i ładuje kupę kasy, co przejawia się brakiem sterowników dla konkurencji. Za brak sterowników raczej byście krytykowali twórców sprzętu i ich umowy z M$.


    Świetny podsumowujący post.

    A do sokoleokoo2: jak widzisz M$ próbuje się ratować tym 7, ale niezbyt mu to wychodzi.
    Uwierz mi, jest coraz mniej noobów które są zwolennikami windowsa.
    Jak znasz angielski, poczytaj dokumentację gentoo - polecam, sam wiele się nauczyłem na posiadaniu tej dystrybucji (instalowałem z minimal CD) :D
    A elektrodowiczów można usprawiedliwić, bo nie ma parę przydatnych programów.
    Ale jest kompilator C dla AVR, assembler również, jest EAGLE, KiCAD, etc.
    Linux jest rajem dla programistów - sam przygotowywuję coś na wzór "Asystent Elektronika", tyle że w Qt.

    P.S. I błagam was LINUX TO NIE SYSTEM!!!
    To jest jądro.
    Systemem można nazwać dystrybucje.

    P.S.2. Moja babcia surfuje na necie, na netbooku na UBUNTU i jest bardzo zadowolona :D
  • #14
    SaraniS
    Poziom 26  
    sokoleokoo2 napisał:
    A dlaczego przyjęła się opinia że jak coś nazywa się Linux to jest dobre.

    Masz rację, dla mnie te wszystkie *buntu, Mandrivy itp "klikalne" distra to tylko niedorobione kopie Windows :P Tylko czekać, kiedy zaimplementują w nich Blue Screen ;)
    Prawdziwy Linux to właśnie "te literki na czarnym tle" (choć gwoli ścisłości, nawet to nie jest Linux, bo Linux to samo jądro, a reszta to oprogramowanie towarzyszące) i w tym jest jego potęga.

    sokoleokoo2 napisał:
    W domu mam Mandrive bo jako jedyna obsłuży mi gf9100m z chipsetem CH7x - gdyż ubuntu, debian,slack - nie są wstanie się zainstalować (system nie sterownik).

    Nie wiem, jak z tą kartą - osobiście mam w laptopie Intela GM965 (X3100 bodajże) i właśnie ani Mandriva, ani *buntu (ani kilka innych "klik-klik" dystrybucji) nie umiała dać sobie rady - czytaj nie uruchomiła instalatora choćby w trybie VGA, natomiast Slackware'owi to wcale nie przeszkodziło, bo on ma i tak instalator tekstowy :P
    Skoro, jak kolega wyżej wspomniał, są do niej sterowniki, to musi działać, i to niezależnie od dystrybucji.

    sokoleokoo2 napisał:
    Co gorszę sprawdziłem najnowszego Pclinks 2009.2 (EN) tam nawet niema graficznego instalatora paczuszek pozostaje tylko konsola i make. Ale GF mi rozpoznaje - ale cóż z tego jak atherosa trzeba ręcznie robić z binarki - dzięi wielkie.

    A proszę bardzo, ja w Slacku, a ściślej w KDE, mam jakiś menadżer paczek, ale go nie używam, bo wolę na szybko Swareta a na wolniej albo installpkg, albo właśnie configure-make-install ;)

    sokoleokoo2 napisał:
    Brak formatu sterowników
    Każde destro się inaczej obsługuje

    To już kolega wyżej napisał. Sterowniki = moduły jądra lub integralne jego części; tak czy inaczej, dzięki otwartości tego oprogramowania, masz jądro małe i o małych wymaganiach, optymalnie dopasowane do tego, co masz w komputerze. Jądro Win - uniwersalne (a coś do wszystkiego jest do niczego :P ), co jest okupione kosztem wielkości i wymagań.
    Inaczej obsługuje się chyba tylko w odniesieniu do konfiguracji, choć i to nie każde, bo masz tylko 2 szkoły: BSD i SysV (a obecnie coraz więcej dystrybucji jest hybrydami, obsługującymi obie szkoły). Tak czy inaczej, używając klikalnego konfiguratora z KDE czy Gnome, już Cie to nie musi obchodzić, tylko klikasz - jak w Windows :P

    sokoleokoo2 napisał:
    Nie można w żaden sposób Szybko zmienić środowiska graficznego mając KDE - zmienić na GNOMA -czy Elefo. Mi raz się udało w starym Debianie - ale system już normalnie w żaden sposób nie chciał działać.

    SOA#1: Dziwne... U mnie działa... ;)
    Mam na co dzień KDE, ale bardzo lubię Fluxboksa, IceWM i oba te menadżery okien mam skonfigurowane i się nimi czasem "bawię" - żeby było ciekawiej, nie wyłączając domyślnego u mnie KDE.

    sokoleokoo2 napisał:
    I najgorsze - paczki są niekompatybilne z innymi paczkami - ręczna instalacja programów jest prawie niemożliwa bo wymaga zainstalowani kilkukilobajtowego pliczku który wymaga 50 innych - a jak już się to zrobi to system umrze śmiercią naturalną.

    nie pamiętam kto napisał:
    W 99% przypadków problem z komputerem znajduje się między klawiaturą a oparciem fotela

    Akurat Slackware ostatnio mocno się rozwija i mogą być problemy z niezgodnością wersji bibliotek między S10[.2] a S11 oraz S11 a S12 - chodzi o wersję GCC na której to jest zbudowane. Nie wyobrażam sobie upgrade tego systemu w Twoim wykonaniu :( A ja - zainstalowałem na tym laptopie (z którego piszę) Slacka 10.2 w styczniu zeszłego roku i do teraz upgradami doprowadziłem do 12.2 :P Bez rozwalenia systemu Trzeba było tylko przeczytać HowTo (upgrade Slackware) :P

    sokoleokoo2 napisał:
    Ale nie rozumiem jak klikanie i uruchomienie czegoś za 1-szym razem można nazwać złym myśleniem.

    To nie klikanie jest złym myśleniem. Ale przyznaj z ręką na sercu - jak Ci w Win wyskoczy jakiś komunikat - czytasz go (ze zrozumieniem), czy od razu sięgasz myszą do przycisku "OK"?
    To nie jest "złe myślenie" - to bezmyślność...

    sokoleokoo2 napisał:
    Czas konsoli przeminął w 95 roku - i każda próba reaktywacji takiej metody jest z góry skazana na śmierć.

    Akurat ja w tej konsoli (no, nie z 1995 roku, Bash też się przez ostatnie lata rozwija) zrobię więcej, niż Ty klikając, i zrobię to znacznie szybciej ;)
    Przykład? Mam drzewko folderów, 5 poziomów zagłębienia, i w tych folderach powiedzmy 5000 plików (niech będą fotki). Teraz, proszę, zmień mi ich nazwy :P Już to wystarczy, ale będę okrutny: zmień nazwy tylko tych, które powstały w lipcu i sierpniu zeszłego roku, dodając daty ich stworzenia do ich nazw. Biedaku, zaklikasz się na śmierć ;)

    sokoleokoo2 napisał:
    Linuksa nie można porównywać z Windowsem

    Dokładnie, bo Windows nie umywa się do Linuksa - o ile wiesz, jak tego Linuksa używać ;)

    Trebuh To fakt, chociaż w miarę upływu czasu jest z tym coraz lepiej. Jak nie producent, to może jakiś reverse engineering ;)

    proc9 Brawo dla Babci :)
    A tak przy okazji - dlaczego tworząc sobie płytę multiboot z windowsami (pomijam tu kwestię legalności, ale załóżmy że mam 3 kompy: Win98, Win2K i XP, wszystkie legalne), muszę system startowy tej płyty oprzeć na Linuksie (mówię o IsoLinux, ale jest też CD Shell - stary i nierozwijany, jednak oparty na... Linuksie też)? ;)

    Pozdrawiam
  • #15
    J_Bravo
    Poziom 27  
    [quote="SaraniS"]
    sokoleokoo2 napisał:
    Mam drzewko folderów, 5 poziomów zagłębienia, i w tych folderach powiedzmy 5000 plików (niech będą fotki). Teraz, proszę, zmień mi ich nazwy Razz Już to wystarczy, ale będę okrutny: zmień nazwy tylko tych, które powstały w lipcu i sierpniu zeszłego roku, dodając daty ich stworzenia do ich nazw. Biedaku, zaklikasz się na śmierć Wink


    No i żeś przekonał rzeszę windołsiarzy .... Linux jest bardziejszy ;) Można zmieniać nazwy 5000 plików ....

    ps. Po co ta rozmowa. I tak nikt nikogo nie przekona do swoich racji ...
  • #16
    kitor
    Poziom 34  
    Cóż, taka prawda.

    Ja jako główny OS używam Debiana Squeeze. Mam go na dwóch laptopach i jak wreszcie mi się zbierze do odpalenia peceta, prawdopodobnie i tam zagości. Tyle że tego posta piszę z WinXP, ba - postawionego na moim głównym laptopie. Bo czemu mam tego nie zrobić, skoro mam legalnego (OEM)?

    Pod Win chociażby gram (wiem, jest wine, ale przy Radeonie 7500 to tylko Compiz działa OK ;-) ), czy używam go do synchro PDA na WM. I z tego drugiego powodu odpaliłem ten OS kilka h temu, zacząłem przeglądać neta. I tak zostało. Bo po co restartować skoro tu i tu mam firefoxa 3.5.1 i kadu ;-)

    Oba systemy mają mocne strony, ja jako wieloletni user linuxa mogę go dopasować do własnych potrzeb i dokonać rzeczy których pod windowsem się nie zrobi. Ale nie próbuję pchać tego na siłę osobom które widząc konsolę tracą motywacje do próbowania chociażby.

    Każdy niech wybierze to co on uważa za lepsze. Mam nadzieję że to zdanie zakończy tą bezsensowną licytację...