Witam!
Dostałem uszkodzonego XBOX'a 360. Klocek jest po upadku z oparcia fotela i nie działa, tj po wciśnięciu power zero reakcji. Rozebrałem konsolę i na płycie głównej nie dopatrzyłem się żadnych śladów przepaleń, uszkodzeń, etc. Pomyślałem, że to coś z zasilaczem, nie pali się na nim żadna kontrolka, nawet czerwona, niezależnie, czy wtyczka jest podłączona do boxa, czy nie. Wziąłem miernik w dłoń i pomierzyłem napięcia na wtyczce od zasilacza, i na wszystkich pinach jest 0V. Czy to oznacza, że padł tylko zasilacz? Dodam, że jest to wersja 110V i zasilacz podłączony jest najpierw do trafo, a dopiero trafo do gniazdka. Trafo jest w stanie podać 400W, czyli 2x więcej, niż ciągnie xbox, mierzyłem też napięcia na wyjściu trafo i jest 117V, więc w normie. Kabel AC od zasilacza jest sprawny.
Pozdrawiam!
Dostałem uszkodzonego XBOX'a 360. Klocek jest po upadku z oparcia fotela i nie działa, tj po wciśnięciu power zero reakcji. Rozebrałem konsolę i na płycie głównej nie dopatrzyłem się żadnych śladów przepaleń, uszkodzeń, etc. Pomyślałem, że to coś z zasilaczem, nie pali się na nim żadna kontrolka, nawet czerwona, niezależnie, czy wtyczka jest podłączona do boxa, czy nie. Wziąłem miernik w dłoń i pomierzyłem napięcia na wtyczce od zasilacza, i na wszystkich pinach jest 0V. Czy to oznacza, że padł tylko zasilacz? Dodam, że jest to wersja 110V i zasilacz podłączony jest najpierw do trafo, a dopiero trafo do gniazdka. Trafo jest w stanie podać 400W, czyli 2x więcej, niż ciągnie xbox, mierzyłem też napięcia na wyjściu trafo i jest 117V, więc w normie. Kabel AC od zasilacza jest sprawny.
Pozdrawiam!
