Witam, mam dość dziwny problem. Próbowałem poszukać czegoś z użyciem googla, ale na dobrą sprawę nie wiem nawet co się tak naprawdę stało. Ale może po kolei:
Chciałem zrobić reinstalkę systemu i zabrałem się do roboty tak jak zawsze, z użyciem konsoli z płytki Windy. Miałem 4 partycje (systemową [~40gb] i 3 inne)- razem 300gb. Wszystko co chciałem zachować wrzuciłem na drugą partycję, pozostałe sformatowałem. Gdy przystąpiłem do instalacji systemu, zdziwiłem się strasznie, gdyż wykryło mi tylko jedną partycję [130gb, a bylo 40] pozostalych nie widać. No ale dobra, instaluję Okienka niby wszystko ok, restart kompa i pojawia się błąd, że błąd odczytu danych i koniec.
Wiem, że to niewiele informacji, ale jak już wspomniałem nie mam pojęcia czym jest to spowodowane i co może mieć w tym wypadku znaczenie.
Prosiłbym o jakieś porady, czego mam w ogóle szukać. W razie potrzeby mogę dostarczyć więcej informacji.
Chciałem zrobić reinstalkę systemu i zabrałem się do roboty tak jak zawsze, z użyciem konsoli z płytki Windy. Miałem 4 partycje (systemową [~40gb] i 3 inne)- razem 300gb. Wszystko co chciałem zachować wrzuciłem na drugą partycję, pozostałe sformatowałem. Gdy przystąpiłem do instalacji systemu, zdziwiłem się strasznie, gdyż wykryło mi tylko jedną partycję [130gb, a bylo 40] pozostalych nie widać. No ale dobra, instaluję Okienka niby wszystko ok, restart kompa i pojawia się błąd, że błąd odczytu danych i koniec.
Wiem, że to niewiele informacji, ale jak już wspomniałem nie mam pojęcia czym jest to spowodowane i co może mieć w tym wypadku znaczenie.
Prosiłbym o jakieś porady, czego mam w ogóle szukać. W razie potrzeby mogę dostarczyć więcej informacji.