logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

świetlówki do pracowni problem?

Opornik 28 Maj 2004 10:37 6246 26
REKLAMA
  • #1 664071
    Opornik
    Poziom 21  
    Hej chciałem sobie wykonać do "mojej pracowni" świetlówki : niby wsyzstko pięknie , i miałem wszystko złożyłem i jest cośnie tak , objawy to : mam dwa startery i oczywiscie jeden dławik , i problem jets nastepujący : jesli włanczam 2 dobre startery to nic nie działa , jeśli jeden zamienie na zły to zadziała ta świetlówka z starterem dobrym oczywiscie , widać w nim jak się zapala , jeśli przemienie te startery to świeci znów świetlówka z dobrym starterem , co to moze byc , jesli wszystko działa , a nie chce mi zadziałaś z dwoma starterami ? - wszystko jest idealnie podłączone !!! Czy mozę zpaomniałem o czymś ?:D:D
  • REKLAMA
  • #2 664081
    Raaf
    Poziom 22  
    Opornik napisał:
    mam dwa startery i oczywiscie jeden dławik

    A może dławik jest tylko na jedną świetlówkę, może na mniejszą moc świetlówek... błąd w podłaczeniu? na elektrodzie chyba widziałem schemat. Zreszta powinien być narysowany na dławiku.
  • #3 664158
    Opornik
    Poziom 21  
    jest wszystko dobrze , ja nie mam pojęcia co siędzieje :D dławik zmieniałem na 20 W oraz na 40 W , schematy miałem dobre idealne , może ktoś miał taką dziwną sytuacje?
  • #4 664718
    stasiekm
    Poziom 30  
    zapewne masz nieodpowiednie startery -muszą być do parcy szeregowej dwóch rur czyli z namisem serial, double i tp
  • #5 668648
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Najbardziej to mi wygląda na to, że napięcie jest za niskie do dwóch świetlówek,
    jak dajesz uszkodzony starter ze zwarciem w środku, to dla jednej starcza...
    jakie masz świetlówki? bo jeśli 2x40W, to z jednego dławika raczej nie zadziałają.
  • #6 669087
    radomscy
    Poziom 11  
    często spotykałem się z takim przypadkiem że w świetlówkach 20watowych stosują zapłonniki(startery)o wartości 4-60W a są one do kitu trzeba kupić mniejsze do wartości 22W wtedy nie ma problemu z odpaleniem tych małych świetlówek jeżeli zaś są to 40 watowe świetlówki to moc statecznika musi być odpowiednio dobrana do nich
    ewentualnie może być uszkodzony tenże statecznik w taki sposób że napięcie które odchodzi ze styku statecznika jest niższe niż to które dochodzi lub niema go wcale bo jak wiadomo działa on jak dławik a nie jak transformator czyli zabezpiecza przed udeżeniem prądu podczas wyładowania w lampie jażeniowej(świetlówce)gdyby go nie było wywala głóne bezpieczniki w sieci elekrrycznej i pali żarniki w świetlówce :)
  • REKLAMA
  • #7 669953
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Może wypadałoby poczytać, co napisano wcześniej, i zauważyć, że pytający zmieniał dławik?
    Co do starterów, to chyba są robione na dwa prądy: do cienkich i do grubych świetlówek;
    i oczywiście użycie startera (lub statecznika) na niewłaściwy prąd nie daje dobrych wyników
    (mam nadzieję, że pytający nie próbuje włączać cienkich świetlówek do statecznika 20W?).
  • #8 671007
    stasiekm
    Poziom 30  
    grubość swietlwek nie ma zanczenia - stare sa grubsze by zwiększyć powierzchnię mało sprawnego luminoforu w celu usyskania tej samej jasnosci
  • REKLAMA
  • #9 671632
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Chodzi mi o to, że są dwie seria świetlówek - 4-6-8-13W (i te są cienkie), i 20-40W (te
    są grube). Różnią się one dość mocno prądem, jaki przez nie płynie, a ponieważ prąd
    w chwili włączania płynie przez styki w starterze (starter na zmianę zwiera i przerywa
    połączenie - zwiera by podgrzać żarniki na końcach świetlówki, rozwiera by wygenerować
    impuls wysokiego napięcia do zapłonu), i ciepło wydzielene w starterze steruje tym
    zwieraniem i rozwieraniem, to jest on wrażliwy na wielkość tego prądu.
  • #10 1076587
    neo_ns
    Poziom 12  
    Mialem ten sam problem a rozwiazanie jest proste na kazdej z "rur" jest spadek polowy napiecia czyli okolo 110V i w tym wypadku musisz mies startery o napieciu pracy 110/220V np. S2
  • #11 1078988
    serwis
    Poziom 37  
    radomscy napisał:

    ewentualnie może być uszkodzony tenże statecznik w taki sposób że napięcie które odchodzi ze styku statecznika jest niższe niż to które dochodzi lub niema go wcale bo jak wiadomo działa on jak dławik a nie jak transformator czyli zabezpiecza przed udeżeniem prądu podczas wyładowania w lampie jażeniowej(świetlówce)gdyby go nie było wywala głóne bezpieczniki w sieci elekrrycznej i pali żarniki w świetlówce :)


    Popraw swoją wypowiedź, gdyż jest w niej dużo nieścisłości :)



    :arrow: Opornik

    Jak chcesz porządnie wykorzystać świetlówki, to wywal startery, (jeden z najbardziej awaryjnych podzespołów),na każdą rurę daj jedno uzwojenie dławika, zrób zworę na żarnikach,(możesz wykorzystać rury ze spalonym żarnikiem), a w miejsce startera zrób podwajacz lub potrajacz napięcia(zależnie od mocy rury) i bedziesz włączał świetlówkę tak jak żarówkę(czyli od pierwszego "wejrzenia" :D )
  • #12 1081862
    lechoo
    Poziom 39  
    @serwis
    Czemu nie piszesz nic o wadach takiego rozwiązania? Zapłon na zimno i zasilanie świetlówki napięciem niesymetrycznym (wyprostowanym) bardzo zmniejsza trwałość lampy. Substancja czynna na żarnikach ulega szybkiemu odparowaniu i osadza się na końcach rury, powodując ich zaczernienie. A brak substancji czynnej z czasem spowoduje kłopoty z zapłonem lampy.

    Najlepszym rozwiązaniem jest zastosowanie elektronicznego statecznika (zastępującego dławik i starter), są dostepne na rynku urządzenia do zasilania od 1 do 4 lamp.
  • #13 1083130
    serwis
    Poziom 37  
    lechoo napisał:
    @serwis
    Czemu nie piszesz nic o wadach takiego rozwiązania? Zapłon na zimno i zasilanie świetlówki napięciem niesymetrycznym (wyprostowanym) bardzo zmniejsza trwałość lampy. Substancja czynna na żarnikach ulega szybkiemu odparowaniu i osadza się na końcach rury, powodując ich zaczernienie. A brak substancji czynnej z czasem spowoduje kłopoty z zapłonem lampy.


    Hmm... nie bardzo wiem co Ty rozumiesz pod pojęciem substancji czynnej znajdująca się na żarnikach?chyba nie Hg, która to znajduje się w postaci kropelek na ściankach bocznych rury ?(zimnej ,oczywiscie)

    A co do trwałości lamp w tego typu rozwiązaniu, no cóż... kwestia dyskusyjna...... ja wymieniam raz na 5 lat........ jeżeli u Ciebie pracują dłużej, to sie poddaję :P
    A tak na marginesie; jeżeli u Ciebie świetlówki juz odmówią posłuszeństwa z jakiegokolwiek powodu, to ja je zamontuję i napewno jeszcze popracują conajmniej kilka lat :smoke: (oczywiście wyłaczając mechaniczne uszkodzenia)
  • REKLAMA
  • #14 1085619
    lechoo
    Poziom 39  
    Nie wiem czym dokładnie są pokryte skrętki w świetlówce (trzebaby zapytać producenta), ale jest to substancja która napewno ułatwia emisję elektronów i zapłon lampy. Stare zużyte lampy mają problem z zapłonem właśnie w wyniku braku (odparowania) tej substancji czynnej.

    Jeśli autor tego tematu chce zastosować zapłon na zimno to jego sprawa, a żeby nie musiał szukać to zamieszczam poniżej schemat zrysowany z gotowego układu kupionego w sklepie elektrotechnicznym. Bez podłączonej lampy na wyjściu otrzymujemy stałe napięcie o poczwórnej amplitudzie napięcia w sieci (ponad 1,2kV), więc lepiej zachować ostrożność przy uruchamianiu.

    Jeśli chodzi o trwałość lamp - mam w domu świetlówkę 40W zasilaną ze statecznika elektroniczego (falownika) własnej roboty, która świeci już 7 lat (5-7h dziennie) i wciąż nie wykazuje objawów zużycia. Widocznie trafił mi się wyjątkowo dobry egzemplarz :)
  • #15 1085662
    serwis
    Poziom 37  
    No i właśnie taki układ( może z niewielkimi zmianami- niewpływajacymi na zasadę dzaiłania) pracuje u mnie przynajmniej od 15 lat w zestawach 2x20W i 2x40W, aż do wykończenia fizycznego samej świetlówki.Oszczędność wynikająca z kosztu samych rur jest oczywista, dochodzi do tego jeszcze komfort natychmiastowego zapłonu, oraz minimalna awaryjność układu.Jedynym słabym punktem tego układu jest jakość kondensatorów- należy stosować takie przeznaczone do pracy impulsowej.
  • #17 1089954
    lechoo
    Poziom 39  
    Heh, mi trudno bedzie się przekonać do takich wynalazków :) W ten sposób nie da się jednak wyeliminować najbardziej uciążliwego elementu jakim jest brzęczący dławik, oraz migotanie lamp (efekt stroboskopowy) bardzo widoczne na elementach wirujących w maszynach - stwarza to nawet duże niebezpieczeństwo dla obsługującego taką maszynę.

    Stateczniki elektroniczne mają wysoką sprawność rzędu 95%, wysoki współczynnik mocy (cos fi = 0,99 dla układów wyposażonych w PFC), oraz pięknie pracują w szerokim zakresie napięć zasilających - od 90 do 250V AC bez zmiany jasności świecenia lampy. Gadam tak jakbym był ich producentem, ale ja je poprostu polecam jako najlepszy sposób zasilania świetlówek :)
  • #18 1091763
    _jta_
    Specjalista elektronik
    A jakby tak analogiczny układ działający na częstotliwości ponadakustycznej?
    Wtedy nie będzie słychać brzęczenia, efekt stroboskopowy też nie będzie sprawiał kłopotów.
    Tylko... być może bardziej się opłaca kupić gotowy statecznik elektroniczny.
  • #19 1092117
    bolek
    Poziom 35  
    co do tematu głównego, też jestem za tym żeby kupić odpowiednie startery, bo to tego wina
  • #20 1107763
    mmgryc
    Poziom 22  
    W jakiejś gazetce, chyba nawet w EdW lub EP był projekt zimnego odpalania ale z podwyższoną częstotliwością świecenia tak że wyeliminowane zostało migotanie (50Hz) ale niestety niepamiętam gdzie to było ;( a sam potrzebuje taki układzik, bo bardzo męczą sięoczka przy pojedyńczej rurce.
  • #21 1110310
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Eliminację migotania możesz zrobić tak, że dajesz mostek prostujący, i kondensator, który magazynuje
    energię na 1/100 sekundy, można do tego dodać jakiś filtr, żeby mieć mniejsze tętnienia, lub po prostu
    kondensator o dużej pojemności, i potem generator, choćby prostokąta, z którego przez dławik zasilasz
    świetlówkę; dławik będzie znacznie mniejszy, niż normalnie używany, ma przepuszczać taki sam prąd.
    I do tego jakiś układ zapłonowy - ale zwykłe startery mogą nie zadziałać, trzeba przez podgrzewanie
    elektrod świetlówki - po to mają po dwa wyprowadzenia, układ ma przez nie przepuszczać prąd;
    można by też zastosować układ, który podał lechoo, tylko mniejsze pojemności i indukcyjność.
  • #22 1110720
    bolek
    Poziom 35  
    prędzej można podłaczyć świetlówke pod elektronike z lampy energooszczędnej
  • #23 1111387
    mmgryc
    Poziom 22  
    A czy ktoś ma namiary na tamten projekt z elektronikądo świetlówki?? Bop jestem mocno zainteresowany.
  • #25 1112533
    lechoo
    Poziom 39  
    W załączeniu elektroniczny układ zapłonowy (statecznik) do świetlówki 20/40W (18/36W) z Elektroniki Praktycznej - rocznik 1998. Można te pliki pobrać również ze strony EP, ale strasznie denerwuje mnie ta ich wyszukiwarka.

    Dodatkowo załączam również schemat układu korekcji współczynnika mocy (PFC), też z EP 1998.
  • #26 1115801
    mmgryc
    Poziom 22  
    Dzięki lechoo to powinno mi wystarczyć :D przynajmniej narazie :D
  • #27 1116802
    lechoo
    Poziom 39  
    Mam też opracowaną przetwornicę o dużej sprawności do 2 świetlówek o mocy 40W, zasilaną z 12V/7A, ale narazie nie mogę opublikować tego schematu na Elektrodzie... Pozdrawiam :)
REKLAMA