Jakiś tydzień temu podczas jazdy samochód stracił moc. Stratę tę odczuwa się najwyraźniej na 4 i 5 biegu, przy obrotach przekraczających 3000. Wcześniej zdarzało mu się gasnąć przy przełączaniu z benzyny na gaz, przy zimnym silniku. Myślałem, że to wina świec, jednak ich wymiana problemu nie rozwiązała. Dodatkowo od momentu, w którym stracił moc, podczas pracy silnika słychać odgłos dzwonienia, a po wyłączeniu przez długi czas okresowo słychać takie "kapnięcie". Ten odgłos porównałbym do rzucania kamyczkiem w metal. Mechanik twierdzi, że to katalizator, ale ja wyraźnie ten odgłos słyszę z silnika.