Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Proste i tanie cynowanie galwaniczne

29 Lip 2009 13:15 30791 36
  • #1 29 Lip 2009 13:15
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #2 29 Lip 2009 13:27
    al777
    Poziom 26  

    Ten sklep chemiczny ma jakiegoś wirusa na stronie (zgłoszone nawet do Google). Avast też mnie ostrzegał.
    Może kolega na razie wyłączy ten link.

    0
  • #3 29 Lip 2009 13:28
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #4 29 Lip 2009 16:07
    gruhojad
    Poziom 14  

    Przyjemny sposób.
    Czy możesz podać parametry elektrolizy: temperatura, prąd, napięcie?

    Pozdrawiam

    0
  • #5 29 Lip 2009 16:30
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #6 31 Lip 2009 14:58
    PiotrT
    Poziom 18  

    Masz może zdjęcie pokazujące podłączenie anody i katody?

    1
  • #7 02 Paź 2009 23:41
    msichal
    Poziom 21  

    Bardzo dobra metoda, gdybym o niej wiedział na pewno moje płytki wyglądałyby o wiele ładniej. Spróbowałem i nie wygląda to źle(125 razy lepiej niz przy pseudocynowaniu lutownicą). Niestety nie mam jak zrobić zdjęcia bo cyfrówka odjechała z domu...
    Przede wszystkim metoda jest tania i prosta, a to cenię najbardziej.

    1
  • #8 04 Paź 2009 21:29
    michal.rogaczewski
    Poziom 28  

    Spróbowałem i szczerze mówiąc... Podoba mi się :> jeszcze dzisiaj dam fotki jak to mi wyszło. W godzinę wychodzi piękna, równa i gruba warstwa :)

    0
  • #9 05 Paź 2009 15:52
    msichal
    Poziom 21  

    Jak dla mnie to to powinno pójść na główną, IMO przydałyby się tam jakieś poradniki, a nie zasilacze z electronics-lab...

    0
  • #10 07 Paź 2009 21:48
    manekinen
    Poziom 29  

    A możesz powiedzieć jak trwała jest ta powłoka? Do tej pory cynowałem chemicznie (właśnie tymi zabawkami z tiomocznikiem) ale tylko o kant d... takie cynowanie rozbić. Przy lutowaniu na taką powłokę cyna nie rozpływa się tak fajnie jak reklamują, a sama powłoka w miejscu gdzie dłużej nagrzejemy lutownicą ścieżkę, nie wiem, jakoś odparowuje, zmienia barwę, czy co, traci swoje właściwości. Jeśli Twoja metoda nie ma tych wad to chętnie wypróbuje.

    0
  • #11 08 Paź 2009 10:33
    msichal
    Poziom 21  

    Ja próbowałem w rogu płytki lutować(dla "zabawy" wziąłem kawałek całej płytki bez scieżek) i ładnie się rozpływa, lepiej niż na miedzi.

    0
  • #12 08 Paź 2009 11:12
    krzysztofh
    Poziom 29  

    Metoda może i fajna ale chyba od jakości naniesienia mozaiki zależy końcowy efekt pcb.
    Na zdjęciu widać dość nierówne krawędzie ścieżek. Czy stosowano metodę termotransferu czy jakoś inaczej?
    Płytki wykonywane z zastosowaniem Positivu sa dużo dokładniejsze, ale niestety odpada później taka metoda cynowania.

    0
  • #13 08 Paź 2009 17:10
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #14 26 Paź 2009 20:57
    Chilihead
    Poziom 14  

    Witam.
    Gratuluję pomysłowości.

    Czy jest możliwość przeprowadzenia elektrolizy przy użyciu 150ah 12v akumulatora samochodowego? Czy będzie to dla niego bezpieczne?
    Pozdrawiam

    1
  • #15 26 Paź 2009 22:15
    msichal
    Poziom 21  

    Wg. mnie powinno działać, a czy będzie niebezpieczne- nie sądze. Nie płyną tam prądy zwarciowe, raczej na kilku A sie kończy.

    0
  • #16 15 Sty 2010 20:29
    tronics
    Poziom 36  

    Witam. Przepraszam, że odświeżam wątek - choć taki znowu stary nie jest. Dzisiaj próbowałem metody - i powiem szczerze, czasem problematyczne nieco jest zrobienie samego roztworu (pierwsza część z roztwarzaniem anody) - wyszedł mi ciemny zasyfiony roztwór, który musiałem przesączyć. Jak rozumiem z Sn, H2O i NaCl powstaje SnCl2 i NaOH zaś zasadniczo wydziela się wodór (bąbelki były lekko wybuchowe). I taki roztwór dopiero może być użyty do dalszej obróbki. Warstwa cyny jaką uzyskałem była dość ładna, choć z powodu zanieczyszczeń jednak nie perfekcyjna. Jako, że w przyszłości będę używał metody foto-litograficznej to te NaOH z roztworu troszkę mnie niepokoi - dlatego niebawem (jak tylko moja siostra chemiczka dostarczy mi składniki) będę kombinował z cynowaniem w środowisku kwaśnym. Zgodnie z tym co napisano na stronie:
    http://www.galwanizernie.pl/articles/28
    Mam nadzieję, że otrzymam dobre rezultaty i będę mógł się podzielić efektami na forum. Pozdrawiam wszystkich elektroników praktycznych :)

    0
  • #17 17 Sty 2010 15:52
    Hyper44
    Poziom 15  

    tronics napisał:
    Dzisiaj próbowałem metody - i powiem szczerze, czasem problematyczne nieco jest zrobienie samego roztworu (pierwsza część z roztwarzaniem anody) - wyszedł mi ciemny zasyfiony roztwór, który musiałem przesączyć. Jak rozumiem z Sn, H2O i NaCl powstaje SnCl2 i NaOH zaś zasadniczo wydziela się wodór (bąbelki były lekko wybuchowe). I taki roztwór dopiero może być użyty do dalszej obróbki.

    Powinna zajść reakcja, o której piszesz. Ciemny roztwór to zapewne tlenek cyny(II) SnO, który może pojawić się w wyniku hydrolizy wodorotlenku cyny Sn(OH)2 (w podwyższonej temperaturze) - ten zaś powstaje z SnCl2 + NaOH. Powinna pomóc temperatura do 30 st. C, dodatek kwasu solnego lub siarkowego i ewentualne mieszanie roztworu.

    0
  • #18 27 Gru 2010 10:47
    Jdsoul
    Poziom 23  

    Chlorek sodu jest OK :), ale rzeczywiście w zależności od stężenia tworzy się w procesie elektrolizy NaOH, bardzo niesympatyczna substancja w kontakcie z metalami innymi niż stal :), co może zanieczyszczać elektrolit itd..

    Ja proponuje prostą modyfikację elektrolitu :) na kwaśny :).

    Wyobraźcie sobie, że do procesu wytworzenia elektrolitu nadaje się świetnie zwykły "ocet".

    Najlepiej kupić ocet spirytusowy bezbarwny 10%.

    Nastepnie wlewamy ocet do naczynka docelowej elektrolizy, tak żeby pokryć powierzchnie przyszłych płytek elektrod.

    Po odmierzeniu przelewany do jakiegoś słoika szklanego etc.

    Uwaga !!! W przyszłej elektrolizie. elektrody zanurzone w elektrolicie wcale nie muszą stać pionowo :). Ważne, żeby były równolegle i odległość pomiędzy katodą i anodą była możliwie stała. Wskazane jest, żeby ze względu na pojawiajacy się osad rozpuszczalna anoda była nieco niżej :).

    Następnie do octu wrzucamy jak najdrobniej pociętą cynę, najlepiej odzyskaną z starych płytek za pomocą odsysacza (nie zawierającą topnika),
    Cynę dodajemy w proporcji wagowej mniej wiecej równej masie zawartego w occie kwasu octowego. Przypominam, że było to około 10% docelowego roztworu.

    Rozpoczyna się powolne rozpuszczanie cyny co widać po zmianie barwy roztworu :) :) :) :).

    Żeby zabawę przyspieszyć można całość lekko ogrzać 40-50 °C oraz dodać ... wody utlenionej, perhydrolu lub :) Vanisha :).

    Po dodaniu kolejnych kropli widać, że proces rozpuszczania przyspiesza :), ale nie należy przesadzać, bo roztwór się zapieni.

    Proces rozpuszczania przyspiesza też mieszanie :).

    Najlepiej do rozpuszczania użyć naczynia przeźroczystego.




    Otrzymany octan cynowy oraz niestety ołowiowy są silnie trujące, więc ostrożnie, nie wąchać, nie pić, unikać kontaktu.
    Rękawice gumowe i okulary mile widziane.

    Proces rozpuszczania kończy się wówczas gdy "zniknie" większość wrzuconej cyny.

    Następnie mając już odpowiednią do procesu ilość elektrolitu można zadziałać metodami podanymi przez kolegę w powyższym poście.

    Elektrolit powinien być możliwie stężony, ale woda też jest istotna, wskazane jest dodawanie wody destylowanej lub chociaż zdemineralizowanej. Za mała ilość octanu w roztworze uwidocznia się ciemną powłoką cynową.

    W trakcie procesu powinniśmy tak ograniczać prąd elektrolizy (rezystor nastawny mocy), żeby ilość pęcherzyków wodoru wydzielających się na katodzie była jak najmniejsza. Nakładana powłoka będzie wtedy jasna i srebrzysta.
    Gazowy wodór dobrze się rozpuszcza w metalu i metal staje się gąbczasty.

    Napięcie elektrolizy nie powinno przekraczać 1,2-2 V, gęstość prądu 1-2 A/dm2.
    Niższy prąd świadczy o za niskim poziomie octanu w elektrolicie :)

    Jeśli napięcie i prąd będą znacznie wyższe uzyskana powłoka będzie nieciągła, twarda i brzydka, i ciemna :(.

    Proces wydaje się być dwukierunkowy, tzn. zaróno nanoszenie cyny na płytkę jak i jej usuwanie przebiega dobrze, natomiast jakość uzyskanych warstw ściśle zależy od stopnia jakości wyczyszczenia i odtłuszczania powierzchni pokrywanych :(, złe przygotowanie powierzchni skutkuje niską jakością powłoki.

    Usuwanie cyny i ołowiu z powierzchni płytki z naniesionymi ścieżkami można przeprowadzić też 10% kwasem solnym. Kwas solny słabo trawi miedź. Trwa to dosłownie chwilkę :). Oczywiście maski ścieżek muszą być odporne na kwas :).

    Jeśli ktoś wykorzystuje do trawienia chlorek żelaza to dodatek kwasu solnego nie będzie przeszkadzał. Jeśli nadsiarczanu płytkę stanowczo warto dokładnie wypłukać.


    Uwaga !!!
    Kwas octowy pozostawiony w roztworze elektrolitu może wytworzyć octan miedzi, a propos świetnie nadający się do elektrolizy miedzi :), który później może służyć do przenoszenia miedzi z płytki na katodę cynową :(.
    Więc po zauważeniu zmiany koloru elektrolitu na niebieski proces elektrolizy należy przerwać i dalej rozpuszczać cynę, aż nie będzie już efektów rozpuszczalnia, dla pewności warto przez cały proces elektrolizy pozostawić kawałeczki cyny w roztworze na dnie :).

    0
  • #19 10 Maj 2011 14:33
    misiu_mietowy
    Poziom 16  

    Rocket_93 napisał:
    Teraz wkładamy dobrze oczyszczony laminat jako katodę do roztworu, anoda znów cynowa (robimy nową).


    No tak, ale przecież ścieżki w laminacie nie są ze sobą połączone, więc tak na logikę katodą będzie tylko pojedyncza ścieżka. Czy zatem co jakiś czas trzeba podłączać potencjał ujemny do kolejnej ścieżki, a potem znowu do kolejnej itd... czy może połączyć ze sobą ścieżki na czas cynowania ?

    0
  • #20 11 Maj 2011 18:48
    kybernetes
    Poziom 39  

    Niedokładnie czytasz. Laminat cynujemy PRZED nadrukowaniem ścieżek.

    0
  • #21 15 Maj 2011 14:53
    misiu_mietowy
    Poziom 16  

    Zgadza się - sorki, nie doczytałem. Pojawia się jednak inny problem - jeśli będę chciał nanosić ścieżki termotransferem, to po położeniu płytki na żelazko zapewne warstwa lutowia rozpłynie się :| Czy tę metodę można stosować tylko przy naświetlaniu? Czy ktoś z was próbował termotransferu?

    0
  • #22 15 Maj 2011 17:00
    kybernetes
    Poziom 39  

    Niedokładnie czytasz. Laminat pokazany na zdjęciu został wykonany metodą termotransferu.

    0
  • #23 19 Maj 2011 07:37
    misiu_mietowy
    Poziom 16  

    Wypróbowałem tę metodę i efekty są faktycznie zadowalające. Powierzchnia jest w miarę gładka (trochę więcej cyny osadza się przy krawędziach płytki), trochę przebarwiona, ale to nie szkodzi - lutowie trzyma się świetnie! Przeprowadziłem elektrolizę w occie. Wadą jest rzeczywiście długi czas oczekiwania na efekty - żeby przyspieszyć reakcję połączyłem 3 zasilacze, co w sumie dało ok. 90 VDC, jedna elektroda trochę się omsknęła, dotknęła płytki i wypaliła dziurę w miedzi, całe szczęście, że zasilacze przetrwały. Dlatego jeśli ktoś chciałby tak jak ja zwiększać napięcie w celu przyspieszenia reakcji, to proponuję w szereg wpiąć instalacyjny wyłącznik nadprądowy na jakieś 10A. Przy tych 90V przez elektrolit płynęło "zaledwie" ok. 0,8 - 0,9 A.

    0
  • #24 19 Maj 2011 08:18
    kybernetes
    Poziom 39  

    Musiałeś mieć za niskie stężenie elektrolitu.

    0
  • #25 20 Maj 2011 11:05
    misiu_mietowy
    Poziom 16  

    kybernetes napisał:
    Musiałeś mieć za niskie stężenie elektrolitu.

    Niewątpliwie tak :) w końcu to ocet kuchenny :)

    0
  • #26 09 Gru 2011 01:50
    walor
    Poziom 2  

    Zrobiłem próbę cynowania (dokładnie cyna z ołowiem) aluminium (dokładnie jego stop odlewniczy) w roztworze wykonanym z soli. Na aluminium wytworzył się osad biały matowy i jakby nieco transparentny. Powłoka jest cienka ale odporna na takie środki jak odkamieniacz (kwas organiczny). Moja prośba, może ktoś wyjaśni co osadziło się na katodzie bo nie jestem przekonany że jest to cyna, lut do tego raczej się nie chwyta. Natomiast rozworze podczas galwanizacji wytrącił się biały osad, cyna na anodzie zrobiła się czarna. Napięcie ok 4V ale podczas procesu spadło do ok 1,5 1,8v Zależy mi na wykonaniu neutralnego (zdrowego bo kontakt z pitną i gorącą wodą) izolatora od stopu bo ten pokrywa się ciemnym osadem. O ile wiem cyna do tego się dobrze by nadawała (oczywiście ta bez ołowiu). Może w roztworze z octu byłby dobry efekt?

    0
  • #27 09 Gru 2011 06:42
    kybernetes
    Poziom 39  

    Na katodzie zapewne osadziły się tlenki glinu.

    0
  • #28 09 Gru 2011 09:27
    Chris_W
    Poziom 37  

    Próbuj robić w kwasie - w środowisku obojetnym nastepuje alkalizacja otoczenia katody - glin nie lubi takiego pH (roztwarza się w alkaliach) oraz kationy cyny tworzą niepotrzebnie wodorotlenek z nadmiarem jonów OH-.

    0
  • #29 09 Gru 2011 13:28
    walor
    Poziom 2  

    Dziękuję za podpowiedź, ale niepokoi mnie to, że Al również "w kwasie solnym i w rozcieńczonym kwasie siarkowym roztwarza się wypierając wodór" I jeszcze nie wiem czy uda się mi zdobyć kwas a ocet jest dostępny tyle, że działamy w środowisku trującym... Jeżeli jednak lepiej przeprowadzić cynowanie w kwasie solnym to w jakim stężeniu?

    0
  • #30 11 Gru 2011 20:13
    kybernetes
    Poziom 39  

    O cynowaniu aluminium to zapomnij bez odpowiedniego sprzętu i chemikaliów. Jeśli zależy Ci na trwałej powłoce na tym metalu to spróbuj anodowania - ale licz się z tym że powierzchnia tak obrabianego metalu będzie ciemna, brzydka z plamami i zaciekami - stopy źle się anodują. Aby to poprawić możesz spróbować zabarwić metal po anodowaniu na ciemny kolor.
    Z drugiej strony w Twoim przypadku jakiekolwiek pokrycie jest zbędne bo aluminium z wodą, nawet gorącą nie reaguje.

    0