Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Potrzebny przesuwnik fazowy - moc do 1000W

30 Maj 2004 02:25 5337 16
  • Poziom 31  
    Na pewno niektórzy słyszeli o kompensatorach fazowych - takie urządzenie, które poprawia cos(fi) do 0°. Schemat takiego kompensatora na Motoroli był nawet w którejś EP z 2000 roku, ale nie o to chodzi. Otóż jak zbuduje się taki kompensator, nie ma go na czym sprawdzić. Wymyśliłem więc tak: do sieci na początku podłączam miernik cos(fi), potem kompensator, a za nim przesuwnik fazowy (1-fazowy) i jakiś odbiornik oporowy (grzałka). Regulując przesuwnikiem fazowym wymuszam odpowiednie przesunięcie fazowe i patrzę, czy kompensator daje sobie radę. Czy taki układ zadziała?

    No i teraz druga sprawa. Szukałem już w wielu firmach, ale nigdzie nie mogę znaleźć przesuwnika fazowego. Jakiegokolwiek. Wystarczyłoby nawet takie maleństwo znane z pracowni elektrocznych - około 500W mocy zrobione z silnika pierścieniowego. Mam schemat podłączeń dla przesuwnika na 3 fazach, ale na jednej i silniku nie. Co na to poradzić, gdzie szukać?

    Kolejny (trzeci) problem - gdzie kupić silnik pierścieniowy małej mocy. Najlepiej 1-fazowy. Naszukałem się już zdrowo i najmniejszą moc, jaką widziałem to 40kW i do tego 3 fazy.

    A może są przesuwniki elektroniczne - bezmaszynowe? Proszę o wskazówki - z przycisku Szukaj skorzystałem. :)
    Pozdrawiam.
  • Poziom 10  
    Witam. Z tego co mi wiadomo zbudowanie przesuwnika fazowego, dającego tylko zmianę fazy, na którą nie ma wpływu obciążenie, na elementach RLC nie jest możliwe. A sprawdzić kompensator nie jest trudno. Wystarczy dołączyć do obciążenia równolegle(szeregowo) kondensator lub dobrą cewkę, zmierzyć lub obliczyć cos(fi), dołączyć kompensator i sprawdzić jego działanie. Kilka kondensatorów(cewek) i wystarczy do sprawdzenia kompensatora dla kilku wartości 'fi'.
    nara
  • Poziom 31  
    Zgadzam się. Ale pozostaje kwestia odbiorników zmieniających swój współczynnik mocy podczas pracy. Nie będę pisał, co mam na myśli. Zgadywanie, czy taki kąt, czy inny nie wchodzi w grę. Muszę mieć urządzenie, które pozwoli mi na płynną zmianę kąta podczas testów.
    Poza tym nie chcę przesuwnika na RLC, tylko albo maszynowego, albo półprzewodnikowego (o ile jest możliwy).
    Pozdrawiam.
  • Poziom 19  
    Można zastosować prostownik sterowany. Jeśli założymy komutację natychmiastową to kąt przesunięcia fazowego pierwszej harmonicznej prądu równy jest kątowi opóźnienia włączenia tyrystorów. Jednak należy pamietać, że wtedy prąd będzie odkształcony.
  • Poziom 19  
    Nemo napisał:
    Na pewno niektórzy słyszeli o kompensatorach fazowych - takie urządzenie, które poprawia cos(fi) do 0°. Schemat takiego kompensatora na Motoroli był nawet w którejś EP z 2000 roku, ale nie o to chodzi.
    .

    Chyba myslisz pojecia, cos(fi) w przypadku odbiornika indukcjnego(lub pojemnosciowego) to zupelni coo innego niz cos(fi) w ukladach eleketronicznych(chodzi mi o zasialcze impulsowe, spawarki inwentorowe itp). W zasialczach impulsowych cos fi jest liczony inaczej,, chyba jako czs przewodzenia w okresie (czyli u nas 20ms) do okresu czyli 20ms. (chyba tak o ile sie nie myle). Wiec zeby zbadac cos fi takeigo urzadzenia wystarczy bocznik i oscyloskop.
  • Poziom 19  
    Kolega Nemo nie myli pojęć.

    cos (fi) to zawsze cos(fi) niezależnie co jest obciążeniem.

    Należy pamiętać jedynie, cos(fi) jest definowany dla przebiegów sinusoidalnych. W przypadku przebiegów odkształconych (generowanych np. przez urządzenie elektroniczne) należy posługiwać się kątem fi pomiędzy poszczególnymi harmonicznymi prądu a napięciem (kłania sie rozkład Fouriera).
  • Poziom 10  
    Nemo napisał:
    Zgadzam się. Ale pozostaje kwestia odbiorników zmieniających swój współczynnik mocy podczas pracy. Nie będę pisał, co mam na myśli. Zgadywanie, czy taki kąt, czy inny nie wchodzi w grę. Muszę mieć urządzenie, które pozwoli mi na płynną zmianę kąta podczas testów.
    Poza tym nie chcę przesuwnika na RLC, tylko albo maszynowego, albo półprzewodnikowego (o ile jest możliwy).
    Pozdrawiam.

    Wybacz - kompletnie nie rozumiem Twojego dylematu. Jakie zgadywanie?
    Poza tym sam kompensator jest przesuwnikiem fazowym, symulującym taką reaktancję aby fi=0. O jaką zmianę kąta tobie właściwie chodzi ?? Co chcesz regulować ??
    Ale widzę że w międzyczasie 'gmp' coś napisał:)
    nara
  • Poziom 31  
    :arrow: Krisgorn: Czyli mam rozumieć, że jeśli włączę tyrystor/triak 90° po zerze, uzyskam kąt przesunięcia o tyle samo? Odbiornik testowy raczej rezystancyjny, może czasami silnik.
    Przyznam, że na razie do takich zabaw nie mam sprzętu, bo omal nie spaliłem oscyloskopu podczas jednoczesnego pomiaru U i I na boczniku. Mój sprzęt się niestety do tego nie nadaje. Ale to mały problem.
    Pozdrawiam.
  • Poziom 19  
    Kąt opóźnienia właczenia tyrystorów alfa liczony jest od punktu naturalnej komutacji. Dla prostowników zasilanych z jednej fazy jest to punkt przejścia przez zero a dla prostowników trójfazowych punkt przecięcia się odpowiednich faz.

    Jeśli właczysz alfa = 90 to fi = 90 dla pierwszej harmonicznej prądu (specjalnie to podkreślam, prąd bedzie odkształcony).
  • Poziom 31  
    Czyli co by nie było, uzyskam i tak ściemniacz ograniczający moc do około 50% - obcinam połowę sinusoidy (w przypadku odbiornika rezystancyjnego na 1 fazie). OK, już chyba wiem. Pozostają testy w praktyce i wyciągnięcie wniosków. Oby to coś dało...
    Pozdrawiam.

    PS. Jakby ktoś mimo wszystko miał schemat połączeń dla przesuwnika maszynowego 1-fazowego, to bardzo proszę. To tak na wszelki wypadek, jakby ten "falownik" nie zdał egzaminu.
  • Poziom 31  
    Fajne, ciekawe, ale moc do 40 VA. :)
    Potrzebowałbym chyba 25 sztuk naraz...
    Pozdrawiam.

    PS. Generalnie wolałbym schemat połączeń - jak wykonać z silnika pierścieniowego przesuwnik jednofazowy. Bo do trójfazowego przesuwnika z silnika schemat mam.
  • Poziom 19  
    Nemo napisał:
    Na pewno niektórzy słyszeli o kompensatorach fazowych - takie urządzenie, które poprawia cos(fi) do 0°.


    Witam

    Jak można poprawić współczynnik cosΦ aby wynosił "0" to raczej jest psucie wspólczynnika cosΦ. Kompensacja ma spowodować to aby wspólczynnik cosΦ był jak najbardziej zbliżony do jedności (1). Nie jest możliwe uzyskanie współczynnika cosΦ=1 tak jak to aby był równy "0".

    P[moc dla prądu zmiennego]=I*U*cosΦ
    Ten wzór mówi sam za siebie - jeżeli będzie niski współczynnik cosΦ to przy napięciu sieci 220V musi popłynąć w obwodzie większy prąd dla uzyskania tej samej mocy co przy współczynniku równym np. 0,9

    AB
  • Poziom 31  
    Abili napisał:
    Nemo napisał:
    Na pewno niektórzy słyszeli o kompensatorach fazowych - takie urządzenie, które poprawia cos(fi) do 0°.


    No i sam widzisz odpowiedź - 0°. Od kiedy cosinus podaje się w stopniach? W tych dwóch słowach jest zakodowane sedno sprawy - poprawić cos(fi) do (takiego jak przy) 0°. :)
    Pozdrawiam.

    ********************************************
    :arrow: Abili (do postu poniżej): Doceniam Twoją znajomość tematu, jednakże nie widzę powodu, aby odpowiadać pod ostatnim postem. Przedmiotem pytania był przesuwnik fazowy maszynowy lub elektroniczny o mocy do 1000W. A to, czy będzie on przesuwał kąt o stopnie, czy zmieniał cosinus tego kąta o liczbę, czy wreszcie wektory o furlongi to już sprawa drugorzędna. Trzymajmy się sedna, please!
  • Poziom 19  
    Witam

    A w którym to miejscu napisałem że cosΦ podaje się w stopniach?

    COSINUS Φ - to stosunek mocy czynnej do pozornej, czyli jest to współczynnik mocy. Współczynnik ten jest, więc miarą wykorzystania energii. Podaje się tylko jego wartość liczbową.

    AB
  • Poziom 31  
    :arrow: tolo2: Odpowiedź masz w pierwszym poście. Chodzi o kompensator i urządzenie do jego testowania.
    Pozdrawiam.