logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Odstraszacz na myszy - czy zadziała?

mulek 05 Sie 2009 06:42 146786 27
  • #1 6858377
    mulek
    Poziom 26  
    Witam, mam pytanie, czy może ktoś z użytkowników miał do czynienia z elektronicznymi odstraszaczami na myszy, itp?
    Na znanym portalu aukcyjnym znaleźć można takie urządzenia. Gotów bym był zakupić coś takiego, tylko na ile jest ono skuteczne?
    Za wszelkie podpowiedzi z góry dziękuję.
    Włodek
  • #2 6858392
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #3 6862225
    mulek
    Poziom 26  
    Dzięki gromleon , nie będę inwestował w coś , co nie działa. Nie ukrywam , że mam mały kłopot z myszami i coś takiego by mi bardzo pomogło.
  • #4 6862307
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • #5 6864639
    mulek
    Poziom 26  
    Eh , kota już mam , ale ciężko mu się dostać do nich , bo skubane myszy znalazły sobie miejsce pod podłogą między legarami. Choć bierz i zagazuj cały dom ;)
  • #6 6864774
    Urgon
    Poziom 38  
    AVE...

    Zagazowywanie to zły pomysł - chce Ci się potem nurkować pod podłogę, by zwłoki wygrzebywać?
    Lepiej kup hurtem 100 pułapek na myszy i ze 3 kilo sera...
  • #7 6865752
    mulek
    Poziom 26  
    No tak , nie pomyślałem o tym , przez szparę nasypałem trochę trucizny i od kilku dni jest spokój , ale czy na długo?
    Trucizna ma w sobie jakiś środek przeciw rozkładaniu się , więc zrywanie podłogi na razie można odłożyć .
  • #8 6867308
    luke666
    Poziom 33  
    mulek napisał:
    Trucizna ma w sobie jakiś środek przeciw rozkładaniu się , więc zrywanie podłogi na razie można odłożyć .

    Masz w 100% pewność, że środek zadziała?
  • #9 6868025
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #10 6868069
    mulek
    Poziom 26  
    Właśnie też słyszałem , że gryzonie po zażyciu trutki balsamują się jak Lenin w mauzoleum:) Więc chyba można truć.
  • #11 6868094
    niutat
    Poziom 36  
    Można truć, takie środki wiążą wodę z organizmu myszy i bakterie nie mają się na czym rozwijać. Zalecał bym jednak środki sprawdzone bo zabiegu na martwych myszach już nie można powtórzyć.
    P.s.
    Te elektroniczne odstraszacze działają co nieco na myszy które maja zamiar się wprowadzić. Te zadomowione szybko do takich dźwięków się przyzwyczajają.
  • #12 6873319
    gadulec22
    Poziom 2  
    Mam takie cudo i działa.
  • #13 6873400
    niutat
    Poziom 36  
    gadulec22 napisał:
    Mam takie cudo i działa.

    Działa jeśli jest włączone odpowiednio wcześniej, ale tak jak pisałem zadomowionych myszy tym nie wypłoszysz.
  • #14 6875582
    mulek
    Poziom 26  
    Czyli rozumiem , że na lokatorów planujących się wprowadzić można zastosować takie cudo? Jak to działa ? Włącza się do gniazdka i już , czy trzeba je jakoś odpowiednio ustawiać?
  • #15 6876712
    pawel01
    Poziom 24  
    Wlączasz to i działa Też miałem problem z myszami i dalej mam bo mam sciany gipsowe i w srodku chodzą myszy tylko słychac jak coś szumi w tych ścianach i zrobiły se dziure i kot w akcji . Te odstraszacze nie zawsze działają, zadomowione myszy nie uciekną.
  • #16 6876839
    radpat0695
    Poziom 11  
    Witam,
    koledzy najlepszy sposób to jest specjalna pasta na myszy i szczury, na 1000% sprawdziłem i jest skuteczniejsza od kotów i łapek razem wziętych(sam to stosuje od kilku lat i nie wiem co to problem z myszami). Rozkładasz w miejscu gdzie wchodzą myszki i masz spokój. Jeżeli padnie to ładnie zasycha i nic nie śmierdzi. Nazwy nie potrafię podać bo ja to kupuje hurtowo na wagę w firmie która zajmuje się zwalczaniem takich szkodników (robię im taką małą konkurencje bo też się zająłem dodatkowo zwalczaniem na usługi):D
  • #17 6876973
    Urgon
    Poziom 38  
    AVE...

    Właśnie mi przypomniałeś pewną piosenkę, a dokładniej jeden fragment:
    Cytat:
    (...)Tylko czasem głos ponury
    woła głośno maść na szczury
    ery bery pompki i rowery
    książki pilniczki halabardy świczki
    samochody odrzutowe, samoloty osobowe
    bomby kobaltowe no i maść na szczury.

    Bierzem takiego szczura za przednie łapki
    I smarujemy go maścią cyk cyk.
    Można tak, a można inaczej.
    Na drugi dzień szczur źle się czuje
    Na trzeci dzień szczur już gotów.
    I któż mi z państwa zaprzeczy,
    mając takiego szczura w ręku
    nie można go młoteczkiem po głowie popukać.


    A na poważnie, to ja nie miałem problemów z myszami nigdy. Nawet jak raz wydostały się z terrarium hodowlanego(na karmę dla węża), to wystarczyła klasyczna pułapka typu "automatyczny karkoprzetrącacz" i odrobina sera na zachętę...
    Ewentualnie jeszcze można wziąć kota. Ale nie takiego rasowego, tylko zwykłego dachowca, co ma jeszcze instynkt zabijania. Zdrowo, ekologicznie, naturalnie i(jak to na KULu mawiają) po Bożemu...
  • #18 6877456
    Futrzaczek
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Cytat:
    wystarczyła klasyczna pułapka typu "automatyczny karkoprzetrącacz" i odrobina sera na zachętę...

    Po paru dniach sam byś tego sera nie tknął ;)
    Najlepsza jest skórka od dwu - trzydniowego chleba. Wykroić z niej kostkę formatu 10 x 10 x 5 mm i to naziać na szpilkę w pułapce. Trzeba uważać, by nie macać za mocno ani przynęty, ani łapki - myszy mają niezły węch i poczują człowieka.

    I tak na myszy najlepszy jest futrzany zwierz - choćby taki z mojego awatarka. Pewnego słonecznego ranka wychodzę z chałupy i widzę sześć polnych myszy ułożonych w karnym rządku, każda z przegryzionym karkiem. Koty mają łeb :D
  • #19 6878305
    mulek
    Poziom 26  
    Właśnie o to chodzi , że kota mam , dachowca jak trzeba i łowny do tego jak mało który , ale myszy są pod podłogą między legarami i Zenek (mój kot) nie może się do nich dostać . Dzisiaj przez szparę nasypałem tym małym draniom trutki , zobaczymy jakie będą efekty.
  • #20 6878483
    Hokoczu
    Poziom 18  
    Dobrym sposobem na myszy jest jeż, stworzenie 1000 razy lepsze od kota, posprzątał piwnice, strych, garaż. Moje myszy też były pod podłogą, ale dodatkowo musiałem położyć panele i boazerie na ścianę i sufit. Niewyobrażalne jest jak te małe cholerstwa wcinają styropian i ganiają się po suficie. Wywaliłem styropian, dałem watę szklaną obetonowałem dookoła podłogę , aby nigdy już nie weszły pod panele. Pod podłogą Nasypałem trucizny pod podłogę, nie miałem serca wsadzić tam Borysa(jeża), podziałało.
  • #21 6894371
    pawel01
    Poziom 24  
    ale za to wate szklaną kuny jedzą bo u mnie na strychu biegaja i w nocy to wnerwiające jest bo spac nie da się a łowny kot i taki co głodny to zaraz wytępi te myszy.
  • #22 6897271
    mulek
    Poziom 26  
    Witam , od kilku dni myszy nie słychać , po kuracji trutką jest cisza chyba się wytruły . Pozostaje kwestia myszy które mogą się wprowadzić np. za miesiąc czy dwa? Dowalić jeszcze trutki pod podłogę ? Tak na zapas? Można by też sprobować tego odstraszacza elektronicznego.
  • #24 6926156
    typ
    Poziom 11  
    mulek napisał:
    Witam , od kilku dni myszy nie słychać , po kuracji trutką jest cisza chyba się wytruły . Pozostaje kwestia myszy które mogą się wprowadzić np. za miesiąc czy dwa? Dowalić jeszcze trutki pod podłogę ? Tak na zapas? Można by też sprobować tego odstraszacza elektronicznego.


    Truję co roku. Jest spokój, ale tylko na jakiś czas, myszy zawsze wracają przed zimą i włażą między legary w stropie. Kiedy zaczynają urządzać w nocy wyścigi i zaczyna mi to przeszkadzać wrzucam trutkę i mam na jakiś czas spokój.
    Po 10 latach takiej "lekkiej" walki - w tym roku postanowiłem powalczyć "bardziej". Przyczyna prosta - przystosowuję poddasze do zamieszkania, więc muszę je wypłoszyć ze stropu i zamknąć strop od góry podłogą. Wyciągnąłem wełnę i folię z pomiędzy legarów i.... przez cały dzień odkurzałem i trzepałem wełnę... Liczba odchodów jakie zebrałem wystarczyłaby chyba na pół worka z odkurzacza. Smród po odkryciu wełny był okropny. Niektóre kawałki wełny (tam gdzie miały gniazda) nie nadawały się do ponownego włożenia. Ktoś mi kiedyś powiedział że myszy nie lubią wełny. Dziwne, bo ja znajdowałem trupy myszy pozwijane razem z jakimiś skrawkami papieru właśnie w wełnie.... Po takim całym dniu sprzątania stwierdziłem że muszę jakoś zabezpieczyć dom. Trutka nie jest dobrym rozwiązaniem, choć rzeczywiście myszy były ładnie wysuszone, ale zanim "wyschły" swoim smrodem zdążyły zarazić wełnę. Zapach jaki zostawiają myszy w końcu zaczyna się przedostawać do domu. Jeśli dom jest zamknięty na kilka dni - po przyjeździe czuć "dziwny zapach".
    Po akcji sprzątania nie czuję już tego smrodku, ale najważniejsze zadanie dla mnie na teraz to nie walka z zadomowionymi myszami, tylko ochrona domu przed myszami. Znalazłem więc wszelkie możliwe miejsca którymi myszy się dostają i uszczelniam je. Myślę, że to ta efekt. Mam nadzieję.....
    Odstraszacz - chyba go kupię - choć jedni mówią, że działa, inni że nic nie pomaga - sprawdzę i zaryzykuje te 100zł......
    Kot - odpada, bo się nie zmieści ;-)
    Zabezpieczenie domu przed myszami jest więc najważniejsze, bo truć będziesz musiał cały czas i po jakimś czasie możesz czuć mysi smród w domu, czego nie życzę...
    Przepraszam za zbyt długi wywód, ale właśnie jestem na etapie walki :-) i może moje doświadczenia się komuś przydadzą.....
  • #25 6927002
    Piotrek#G
    Poziom 27  
    Nie wiem jak skuteczne są te elektroniczne odstraszacze, ale mogę powiedzieć tak jak poprzednik, że stosowanie trutki w takich miejscach jest dobre na krótką metę.

    Mieliśmy w domu podobny problem, co kolega wyżej. Na korytarzu zrobiony był sufit z płyt pilśniowych, przymocowanych do drewnianych belek podtrzymujących strop, a przestrzeń niczym nie była wypełniona. Miejsce idealne dla małych gryzoni. Momentami w nocy nie szło spać, bo było słychać jak biegają. Wykładanie trutki pomagało tylko na miesiąc, może dwa i zaczynało się od nowa. Najgorsze było to, że pomimo środka "zasuszającego" i tak czuć było często zapach rozkładających się zwłok. Najgorzej było kiedy pomieszczenie było zamknięte przez dłuższy czas. Być może, niektóre z myszy zjadły tylko tyle trutki, że zdechły, ale nie zabezpieczyło to przed ich rozkładem. Rozwiązaniem było zerwanie płyt pilśniowych i zabudowanie samych belek ozdobnymi "rynnami" z desek, dzięki czemu na myszy nie ma miejsca. Nie muszę wspominać, że zrywanie płyt do najprzyjemniejszych nie należało, było tam pełno odchodów, wiele szkieletów i zaschniętych myszy.

    Mieszkam w starym domu (około 120 lat) na wsi, więc ten temat nie jest mi obcy.

    Najlepszym sposobem na myszy jest zlikwidowanie miejsca, w którym mogą mieszkać, bądź uniemożliwienie im do niego dostępu. Truć można w nieskończoność bo na miejsce jednych przyjdą inne i tak w koło Macieju.
  • #26 8187152
    pogi13
    Poziom 14  
    AVE...
    Ja znalazłem ostatnio mysz w puszce wgryzioną w kabel, widać że amatorka elektryki :D
    też się lekko zasuszyła :)
  • #27 9820482
    CEZAR67
    Poziom 11  
    Mam zakład i tez ten problem trutka działa ale na krótko ,utradzwięki nic nie zauważyłem nawet komar lata a miało byc takie skuteczne bo to podwójne szeroki zakres ten zostało porażanie prądem może ktoś stosował i jak to działa.Oglądałem program dom na cyfrze i w usa mają jakieś kurtyny elektryczne była wzmianka zero szczegółów może ktoś coś wie
  • #28 10494250
    robkon3
    Poziom 11  
    Najskuteczniejsza jest maść i działa na wszelkie szkodniki. Drogo wychodzi, ale działa w na 1000%. Trzeba złapać szkodnika, wysmarować mu brzuch i w ciągu 3 dni znika. Nie chcę robić reklamy, ale gdyby ktoś był zainteresowany to więcej informacji na maila.
REKLAMA