mulek napisał: Witam , od kilku dni myszy nie słychać , po kuracji trutką jest cisza chyba się wytruły . Pozostaje kwestia myszy które mogą się wprowadzić np. za miesiąc czy dwa? Dowalić jeszcze trutki pod podłogę ? Tak na zapas? Można by też sprobować tego odstraszacza elektronicznego.
Truję co roku. Jest spokój, ale tylko na jakiś czas, myszy zawsze wracają przed zimą i włażą między legary w stropie. Kiedy zaczynają urządzać w nocy wyścigi i zaczyna mi to przeszkadzać wrzucam trutkę i mam na jakiś czas spokój.
Po 10 latach takiej "lekkiej" walki - w tym roku postanowiłem powalczyć "bardziej". Przyczyna prosta - przystosowuję poddasze do zamieszkania, więc muszę je wypłoszyć ze stropu i zamknąć strop od góry podłogą. Wyciągnąłem wełnę i folię z pomiędzy legarów i.... przez cały dzień odkurzałem i trzepałem wełnę... Liczba odchodów jakie zebrałem wystarczyłaby chyba na pół worka z odkurzacza. Smród po odkryciu wełny był okropny. Niektóre kawałki wełny (tam gdzie miały gniazda) nie nadawały się do ponownego włożenia. Ktoś mi kiedyś powiedział że myszy nie lubią wełny. Dziwne, bo ja znajdowałem trupy myszy pozwijane razem z jakimiś skrawkami papieru właśnie w wełnie.... Po takim całym dniu sprzątania stwierdziłem że muszę jakoś zabezpieczyć dom. Trutka nie jest dobrym rozwiązaniem, choć rzeczywiście myszy były ładnie wysuszone, ale zanim "wyschły" swoim smrodem zdążyły zarazić wełnę. Zapach jaki zostawiają myszy w końcu zaczyna się przedostawać do domu. Jeśli dom jest zamknięty na kilka dni - po przyjeździe czuć "dziwny zapach".
Po akcji sprzątania nie czuję już tego smrodku, ale najważniejsze zadanie dla mnie na teraz to nie walka z zadomowionymi myszami, tylko ochrona domu przed myszami. Znalazłem więc wszelkie możliwe miejsca którymi myszy się dostają i uszczelniam je. Myślę, że to ta efekt. Mam nadzieję.....
Odstraszacz - chyba go kupię - choć jedni mówią, że działa, inni że nic nie pomaga - sprawdzę i zaryzykuje te 100zł......
Kot - odpada, bo się nie zmieści
Zabezpieczenie domu przed myszami jest więc najważniejsze, bo truć będziesz musiał cały czas i po jakimś czasie możesz czuć mysi smród w domu, czego nie życzę...
Przepraszam za zbyt długi wywód, ale właśnie jestem na etapie walki

i może moje doświadczenia się komuś przydadzą.....