Witam!
Po dwóch miesiącach bezawaryjnej jazy przyszedł czas na przegląd mojej cytrynki i okazuje się że na autodiagnostyce po włożeniu analizatora spalin do rury pokazuje mega spalanie i analizator się wyłącza, faktycznie spaliny są bardzo bogate smierdzą benzyną. Już nie wiem co jest grane z tym autem, sonda lambda jest sprawna - miernik się wychyla przy dodawaniu gazu (czyli zwarta nie jest), kontrolka check gasnie od razu, a badań diagnosta nie chce podbić bo mówi ze auto wymagań ekologicznych nie spełnia. Proszę o pomoc
Po dwóch miesiącach bezawaryjnej jazy przyszedł czas na przegląd mojej cytrynki i okazuje się że na autodiagnostyce po włożeniu analizatora spalin do rury pokazuje mega spalanie i analizator się wyłącza, faktycznie spaliny są bardzo bogate smierdzą benzyną. Już nie wiem co jest grane z tym autem, sonda lambda jest sprawna - miernik się wychyla przy dodawaniu gazu (czyli zwarta nie jest), kontrolka check gasnie od razu, a badań diagnosta nie chce podbić bo mówi ze auto wymagań ekologicznych nie spełnia. Proszę o pomoc