Witam.
Temat dotyczy kosiarki z silnikiem B&S 3,5 Classic.
Zakupiona w czerwcu br. na giełdzie 320zł z napędem działająca bez zastrzeżeń. Facet sprowadza z Niemiec itd. Chciałem nówkę Brigssa z Castoramy, ale jednak trochę żal mi było jej na dużą trawę jaką miałem i nie ogarnięcie na działce.
Do czasu problemu przed moim wyjazdem tzn przed połową lipca kosiła bardzo ładnie, trochę się grzała ale to zapewne od ciężkości pracy i dołków w ogrodzie.
Problem powstał gdyż dokaszałem małą część trawnika w ogrodzie i zacząłem ją czyścić.
W sumie wiedziałem żeby jej nie przechylać całkowicie na bok, ponieważ to czterosuw, jednakże od spodu korpusu było dużo mułu trawiastego i nie chcący przechyliła się na bok, doczyściłem trzymając w powietrzu.
Podpompowałem pompką, odpaliłem i jak w niektórych tematach już było, po jakichś 30 sekundach z wylotu powietrza przez dziurki odpowietrznika - zaczęła chlapać olejem, po kilku odpaleniach przestała chlapać.
Jednak pozostaje nadal fakt że po odpaleniu i 30sekundach chodzenia wylatuje ciemny dym i silnik mocno i szybko się nagrzewa.
Po wszystkich podobnych tematach wnioskuje, że silnik i srebrny odpowietrznik skąd wylatuje dym, jest zalany i kosiarka musi pochodzić z dymem do czasu wyschnięcia w środku tego srebrnego odpowietrznika i wtedy przestanie dymić i dalej będzie normalnie chodzić.
Olej również wymieniałem w czerwcu na oryginalnego 0.6l Briggsa, poprzedni był już normalnie czarny jak ropa, w sumie ten nowy już też zrobił się czarny.
Do tego chce wymienić zabrudzony już nieco Filtr powietrza i pewnie już trochę zużytą świecę, chociaż zapala od razu lub po kilku pociągnięciach przed wcześniejszym podpompowaniem.
W sumie wnioskuje pomijając wymianę świecy i filtra – tak dla odnowienia, że gdy kosiarka popracuje ileś min to odpowietrznik w środku w końcu się wysuszy i przestanie dymić i problem zniknie.
Dwa dni przed wyjazdem jeszcze odkręcając górne elementy, próbowałem oczyścić i osuszyć co się dało, ale jednak dalej dymiła, teraz minęło ponad 2 tygodnie, więc myślę że może samo już co miało wyschnąć wyschło i będzie ok.
Czy ktoś podobnie myśli lub ma jakieś swoje zdanie ? Jak ktoś ma pytania to zadawać, na bieżąco odpowiem.
Pozdrawiam
Temat dotyczy kosiarki z silnikiem B&S 3,5 Classic.
Zakupiona w czerwcu br. na giełdzie 320zł z napędem działająca bez zastrzeżeń. Facet sprowadza z Niemiec itd. Chciałem nówkę Brigssa z Castoramy, ale jednak trochę żal mi było jej na dużą trawę jaką miałem i nie ogarnięcie na działce.
Do czasu problemu przed moim wyjazdem tzn przed połową lipca kosiła bardzo ładnie, trochę się grzała ale to zapewne od ciężkości pracy i dołków w ogrodzie.
Problem powstał gdyż dokaszałem małą część trawnika w ogrodzie i zacząłem ją czyścić.
W sumie wiedziałem żeby jej nie przechylać całkowicie na bok, ponieważ to czterosuw, jednakże od spodu korpusu było dużo mułu trawiastego i nie chcący przechyliła się na bok, doczyściłem trzymając w powietrzu.
Podpompowałem pompką, odpaliłem i jak w niektórych tematach już było, po jakichś 30 sekundach z wylotu powietrza przez dziurki odpowietrznika - zaczęła chlapać olejem, po kilku odpaleniach przestała chlapać.
Jednak pozostaje nadal fakt że po odpaleniu i 30sekundach chodzenia wylatuje ciemny dym i silnik mocno i szybko się nagrzewa.
Po wszystkich podobnych tematach wnioskuje, że silnik i srebrny odpowietrznik skąd wylatuje dym, jest zalany i kosiarka musi pochodzić z dymem do czasu wyschnięcia w środku tego srebrnego odpowietrznika i wtedy przestanie dymić i dalej będzie normalnie chodzić.
Olej również wymieniałem w czerwcu na oryginalnego 0.6l Briggsa, poprzedni był już normalnie czarny jak ropa, w sumie ten nowy już też zrobił się czarny.
Do tego chce wymienić zabrudzony już nieco Filtr powietrza i pewnie już trochę zużytą świecę, chociaż zapala od razu lub po kilku pociągnięciach przed wcześniejszym podpompowaniem.
W sumie wnioskuje pomijając wymianę świecy i filtra – tak dla odnowienia, że gdy kosiarka popracuje ileś min to odpowietrznik w środku w końcu się wysuszy i przestanie dymić i problem zniknie.
Dwa dni przed wyjazdem jeszcze odkręcając górne elementy, próbowałem oczyścić i osuszyć co się dało, ale jednak dalej dymiła, teraz minęło ponad 2 tygodnie, więc myślę że może samo już co miało wyschnąć wyschło i będzie ok.
Czy ktoś podobnie myśli lub ma jakieś swoje zdanie ? Jak ktoś ma pytania to zadawać, na bieżąco odpowiem.
Pozdrawiam