Przepaliły mi sie portki tzn rura kolektorowa w mojej mk3 z 1991 roku. Dziura byla tak duza ze az sonda lambda wypadla.
Kupilem nowa i zamontowalem. Musialem zdemontowac stara rure razem z kolektorem wylotowym bo nie moglem odkrecic trzech szpilek laczacych portki z kolektorem.
Teraz mam kilka pytan.
Czy ta podkladka miedziana przy sondzie lambda jest konieczna. Musze kupic nowa czy zalozyc stara a moze wogole z niej zrezygnowac. Teraz przykrecilem sonde bez tej podkladki.
W miejscu polaczenia rury kolektorowej z katalizatorem nie moglem dobrze spasowac polaczenia. Skreca sie to miejsce na dwie sruby ktore maja sprezyny. Jest lekki przedmuch spalin. Kolnierze nie polaczyly sie razem ze soba dobrze. Sruby skrencilem na maksa. Czy tam nie powinno byc jakiejs uszczelki. W oryginale nie mialem tam nic.
Znajomy podpowiadal mi aby na uszczelki te cztery przy kolektorze wylotowym i ta jedna miedzy portkami a kolektorem nalozyc czerwony termoodporny silikon. Ja tego nie zrobilem. Nie wiem czy dobrze. Wogole jest sens nakladac na uszczelki taki silikon.
Po odpaleniu z rury wydechowej wydobywal sie bialo blekitny dym. Na wolnych obrotach bylo go mala ale przy wiekszych to calkiem sporo. Po przejechaniu kilku kilometrow zatrzymalem sie i dym zniknal. Czy wszystko jest w porzadku z moim autkiem. Boje sie czy przypadkiem nie zalatwilem pierscieni w silniku bo troszke kilometrow przejechalem do domu z ta wielka dziura w portkach. Co wogole grozi aucie i silnikowi gdy sie jezdzi z dziura w ukladzie wydechowym. Napewno jest dyskomfort bo glosno pracuje ale czy silnik nie dostaje wtedy po D..ie.
Z dekla nad zaworami cieknie mi olej mam nowa uszczelke i chce ja zalozyc. Moze ja warto posmarowac jakims silkonem dla pewnosci aby dobrze uszczelnic. Ostatnio 3 lata temu byla ona wymieniana a teraz widze ze olej sie saczy spod dekla i ubywa mi stanu w silniku.
Kupilem nowa i zamontowalem. Musialem zdemontowac stara rure razem z kolektorem wylotowym bo nie moglem odkrecic trzech szpilek laczacych portki z kolektorem.
Teraz mam kilka pytan.
Czy ta podkladka miedziana przy sondzie lambda jest konieczna. Musze kupic nowa czy zalozyc stara a moze wogole z niej zrezygnowac. Teraz przykrecilem sonde bez tej podkladki.
W miejscu polaczenia rury kolektorowej z katalizatorem nie moglem dobrze spasowac polaczenia. Skreca sie to miejsce na dwie sruby ktore maja sprezyny. Jest lekki przedmuch spalin. Kolnierze nie polaczyly sie razem ze soba dobrze. Sruby skrencilem na maksa. Czy tam nie powinno byc jakiejs uszczelki. W oryginale nie mialem tam nic.
Znajomy podpowiadal mi aby na uszczelki te cztery przy kolektorze wylotowym i ta jedna miedzy portkami a kolektorem nalozyc czerwony termoodporny silikon. Ja tego nie zrobilem. Nie wiem czy dobrze. Wogole jest sens nakladac na uszczelki taki silikon.
Po odpaleniu z rury wydechowej wydobywal sie bialo blekitny dym. Na wolnych obrotach bylo go mala ale przy wiekszych to calkiem sporo. Po przejechaniu kilku kilometrow zatrzymalem sie i dym zniknal. Czy wszystko jest w porzadku z moim autkiem. Boje sie czy przypadkiem nie zalatwilem pierscieni w silniku bo troszke kilometrow przejechalem do domu z ta wielka dziura w portkach. Co wogole grozi aucie i silnikowi gdy sie jezdzi z dziura w ukladzie wydechowym. Napewno jest dyskomfort bo glosno pracuje ale czy silnik nie dostaje wtedy po D..ie.
Z dekla nad zaworami cieknie mi olej mam nowa uszczelke i chce ja zalozyc. Moze ja warto posmarowac jakims silkonem dla pewnosci aby dobrze uszczelnic. Ostatnio 3 lata temu byla ona wymieniana a teraz widze ze olej sie saczy spod dekla i ubywa mi stanu w silniku.