Witam, ostatnio poruszałem temat mojego radyjka, otóż nie dochodziło żadne napięcie do głośnika co się wiązało z całkowitym brakiem dźwięku. Przelutowałem piny w radiu od mikrofonu, radyjko ruszyło. Niestety było to chwilowe działanie, radio w tym momęcie słychać ale bardzo,bardzo cicho i do tego bardzo grzeje się część wlutowana przy obudowie(nie znam się na tym ale chyba to koncówka mocy - ma kilka nóżek na pewno ponad 5). Nie wiem czy to jakaś drobna przyczyna np. przepalony kondensator który wymienić bym w tym momencie jeszcze umiał czy po prostu oddać radio do naprawy.