Witam ostatnio znajomy sprawdzał błędy na kompie w Ford Focus I 98r 1.6 benzyna i wyskoczyła Sonda lambda, przerwa w obwodzie i coś tam jeszcze, zimny samochód odpala bez problemu ale obroty w pierwszej chwili skaczą do 1800RPM, 2 sec, się zatrzymują a później spadają bardzo wolno do 1100RPM, po nagrzaniu silnika obroty spadają do 750RPM. Auto średnio pali 11,5L/100km (miasto50%trasa50%, prędkość max 110km/h), rura wydechowa jest cała czarna, prawie jak w Diesilu, do tego auto przy wyższych prędkościach jest zamulone. Sprawdzałem sondę miernikiem Metex i napięcie na 2 białych kablach jest, opór na grzałce też-10 Ohm, na wyjściu sondy przy zimnym silniku napięcie waha się pomiędzy 0.38V a 0,48V, po dłuższym czasie zaczyna skakać pomiędzy 0.68V a 0,78. Po nagrzaniu silnika jest tak samo, ale jak odpalę silnik i od razu zacznę go gazować to od razu przeskakuje na 0,68V-0,78 i już tak zostaje, nie z chodzi niżej jak 0,68V. Sonda jest oryginalna z logo Forda, czyli pewnie nie wymieniana od nowości. Czy to oznaki padającej albo padniętej sondy?

