Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Sklep HeluKabel
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Ursus C-330 po pewnym czasie schodzi z obrotów i gaśnie

witek444 13 Sie 2009 22:58 16280 26
  • #1 13 Sie 2009 22:58
    witek444
    Poziom 10  

    Witam.
    Mam problem z ciągnikiem Ursus C330m po pewnym czasie schodzi z obrotów i w końcu gaśnie. Nie ma określonego czasu po jakim gaśnie. Najczęściej dzieje się to jak dostanie troszkę więcej po ...
    Jak ręcznie przepompuję paliwo to zapali i pracuje.
    Zastanawiam się czy to pompa paliwa czy też mogą być filtry?
    Wymienić je, czy od razu wzywać mechanika.
    Za pomoc dziękuję i pozdrawiam.

    3 26
  • Sklep HeluKabel
  • #2 13 Sie 2009 23:07
    rogalik220
    Poziom 14  

    Filtry do wymiany i to powinno pomóc.

    1
  • #3 13 Sie 2009 23:20
    witek444
    Poziom 10  

    Witam. Dziś przejechałem 300m. w pługach i zaczął gasnąć a potem zorałem ok 1,5ha i nic. Wieczorem jechałem rozrzutnikiem i na drodze podobna sytuacja i to najbardziej denerwuje. Pozdrawiam i dziękuję.

    0
  • #4 13 Sie 2009 23:35
    wpsowa692
    Poziom 24  

    Bak,kranik,przewód do pompki(odstojnika) i złączka z drążoną śrubą do czyszczenia i mycia a filtry do wymiany.Dopiero potem rozkładaj go na czynniki pierwsze.Hmm doraźnie zdejmij wężyk paliwowy ze złączki na pompce i przedmuchaj wężyk kranik aż powietrze będzie w baku bulgotać:D

    1
  • #5 13 Sie 2009 23:36
    Jarosław_1988
    Poziom 17  

    Kolego sprawdź zbiornik paliwa tam najczęściej coś wpada do kranika i oczko przy pompce na które nakładasz przewód paliwowy

    0
  • Sklep HeluKabel
  • #6 14 Sie 2009 00:10
    Wielkiboss
    Poziom 12  

    A może masz bardzo szczelny bak paliwa i robi się w nim powoli próżnia. Czasami tak się dzieje jak paprochy najdą albo farba.

    0
  • #7 14 Sie 2009 13:11
    Romulus7874
    Poziom 27  

    Miałem przypadek w 40-ce ,że wszystko j.w. było okej a sama pompka w pompie paliwowej była zardzewiała i nie chodziła(zgniła sprężyna itp).
    Ciągnik chodził dobrze nawet w orce,czasem zdarzyło mu się zgasnąć (jakby z braku paliwa).Przepompowanie pomagało na długo.
    Przeczyść ,kranik (widziałem przypadek ,że trzmiel tam siedział[jak on się tam dostał??] ,sprawdź drożność przewodu,odstojnik i jeśli dalej nic zajrzyj pod tą dużą śrubę pod pompką ręczną(klucz 30 lub coś koło tego).Jest tam sprężyna,tłoczek z popychaczem.Wszystko ma "chodzić".

    0
  • #8 14 Sie 2009 15:33
    przemek1110pl9
    Poziom 2  

    Na 100% Filtry musisz wymienic lub przynajmniej wyrzucic stare(o ile masz czysty zbiornik)

    0
  • #9 14 Sie 2009 22:49
    witek444
    Poziom 10  

    Witam .Dzisiaj przedmuchałem zbiornik paliwa trochę jeżdziłem i tylko raz troszkę się ''zająknął'' zobaczę po niedzieli a filtry i tak wymienię za porady serdecznie dziękuję.Pozdrawiam.

    0
  • #11 09 Wrz 2009 15:10
    adrian_bak1
    Poziom 13  

    jak masz ta pompke ręczną , odkreć tą calą część (tam gdzie jest ten tłoczek z zimeringiem) i są tam kanaliki , ja miałem tam zapchane i wcześniej było to samo jak u ciebie. Teraz jest dobrze Odkęć tą pompke i tam pewnie się zapchało.

    0
  • #12 27 Cze 2010 17:11
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #13 12 Lip 2010 23:18
    6rara
    Poziom 9  

    jak włączam ursusa c-330m po chwili dostał takich obrotów że gazem nie dało się go wo gule wyłączyć czym to może być spowodowane?

    0
  • #14 13 Lip 2010 07:11
    cichus
    Poziom 21  

    Trzeba bedzie prawdopodobnie z pompą wtryskową udać się do pompiarza. O bjawy wskazują na zacięcie się listwy zebatej lub uszkodzenie regulatora.

    0
  • #15 13 Lip 2010 07:19
    niutat
    Poziom 37  

    6rara, a olej w pompie sprawdziłeś?

    0
  • #16 13 Lip 2010 11:20
    6rara
    Poziom 9  

    sprawdzałem nic nie było ale jakimś cudem wlałem trochę oleju i pogmerałem w tłokach i 1 dzień chodził ale na nazajutrz to samo też pogmerałem i inaczej chodził a jak wyjeżdżałem pod górkę to nie mógł wyjechać

    1
  • #17 13 Lip 2010 12:28
    niutat
    Poziom 37  

    Jeśli oleju nie było dłuższy czas to regulator mógł po prostu zardzewieć (widziałem taki), tak czy inaczej trzeba do niego zajrzeć.
    Piszesz że "pogmerałeś w tłokach", mógłbyś to wyjaśnić
    :roll:

    0
  • #18 13 Lip 2010 16:28
    6rara
    Poziom 9  

    bo tam są takie tłoczki i jak się zapala ciągnik to one chodzą w góre i w dół u mnie jak zapalam to tak chodziły ale jak dawałem gazu to tylko jeden chodził ale czemu jutro stracił moc


    i dziwnie chodził

    5
  • #19 13 Lip 2010 17:24
    niutat
    Poziom 37  

    Te tłoczki podają paliwo do wtryskiwaczy, jeśli jeden nie chodzi to się zawiesił i silnik pracuje na jednym cylindrze. Nic tam nie grzeb tylko pogadaj z jakimś mechanikiem bo załatwisz tą pompę na dobre.

    0
  • #20 13 Lip 2010 22:08
    6rara
    Poziom 9  

    wlałem oleju i teras te tłoczki chodzą. ale teraz jak włączam ciągnik to dziwnie chodzi i na 4 nie chce wyjechać na małą górkę a na jedynce jedwo



    ALE CZEMU DZIWNIE CHODZI

    0
  • #22 11 Paź 2010 14:29
    Luki7777777
    Poziom 9  

    witam witam. Szukałem takiego tematu od dawna....
    Mam identycznie. //

    Witam. Mam identyczny problem (nawet miejsce początku problemów identyczne//orka) Gorąca prośba-co dokładnie odkręciłeś tomaszu (które śruby), że puźniej już wszystko grało??

    Moja historia wygląda tak:
    1Orka/po około 2 ha zaczął mi się delikatnie dławić.. im więcej gazu tym bardziej go dławiło (bez czarnego dymu/słychać było brak paliwa)

    2Bardzo ciężkie palenie / spowodowane brakiem paliwa

    3sprawdzenie drożności węża i wymiana filtrów (bardzo nikły efekt)

    4gdy wyjeżdżałem musiałem odpalać z odprężnikiem (inaczej ani rusz), natomiast gdy podpiąłem pusty jedno osiowy rozrzutnik jadąc do lasu nie umiał uciągnąć/dusił się..
    Gdy się już zatrzymywałem i zjeżdżałem na pobocze, to zostawiałem go na luzie, na "całym gazie" i chodził w okolicy do 400-800obr/min.
    Ta tragedia szła w zapomnienie, gdy podpompowywałem pompką ręczną/ zaraz ciemniał delikatnie dym i rwał szybciutko na obroty (wtedy dopiero dostawał paliwo) i chodził normalnie

    5 NAJBARDZIEJ IRYTOWAŁO MNIE TO CIĘŻKIE PALENIE >więc wymieniłem akumulatory/te poprzednie miały 5 lat...
    Niestety wymiana aku za 480 zł i nic, A NIC nie zmieniła.

    6 Po 4 miesiącach męczarni wykręciłem pompę i dałem na maszyne do mechanika (za to zapłaciłem 320zł). Ustawione było ciśnienie na wtrysku na 85 atm.
    Gość wymienił sekcje (stare dawały już tylko 220 atm) Ustawił kąt rozbryzgu paliwa na końcówkach, ustawił 135 atm na wtrysku (nowe sekcje po 3 obrotach dawały 1000 atm(cały manometr do oporu)//nowe.. to nowe ;) )
    Wymieniony tłoczek pompy mechanicznej/zasilającej oraz zaworek puszczający paliwo do zbiornika (za pompką zasilającą).
    Wtedy po zamontowaniu pompy, ustawieniu zapłonu i odpowietrzeniu nastąpił pierwszy pkt zwrotny-wreszcie chwytał po 2 obrotach.
    ALE: zauważyłem, że maxymalny moment zleciał z około 1600 obr/min do 800 (gdy miałem zapiętą przyczepę i był na całym gazie i gdy obroty spadły z wyższych do tych 800, kopcił jak lokomotywa i równie mocno ciągnął-wtedy czułem, że to jest ten stajl-super dużo mocy//tylko było mi szkoda, że przy tak niskich obrotach)

    7 po miesiącu problem zaczął wracać.
    na 6 biegu pod małą górkę (sam traktor bez osprzętu rolniczego) po wyjściu po wyżej 1000 obr/min 'zastanawiał się' / delikatne braki paliwa po słuchu/ gdy dokręcił się do 1200, to jak by dostawał w łeb po czym spadał do 500 obr...

    8 chwila obecna//to samo co na początku
    Tzn>bez obciążenia idzie nawet ok... (tuż po odpaleniu dynamit...)
    ale gdy pochodzi chwile i mam nim gdzieś jechać (nawet pustym) to znowu brak mu paliwa...

    Wymienione
    -filtry
    -siateczka pod pompką
    -sekcje
    -uszczelnienia w całej pompie (wraz z tymi miedzianymi uszczelkami pod rurki)
    -zaworek, który przepuszcza paliwo z powrotem do zbiornika

    -akumulatory

    Nie sprawdziłem dokładnie (tylko pobieżnie):
    -czystości zbiornika
    -szczelności wężyka (od zbiornika do pompki)
    -tego czy jest czysty ten otworek w korku...


    Przeczytałem to wszystko co napisaliście i dziś jak wrócę do domu to pierwsze co to bede jeździł bez korna przy zbiorniku paliwa. Jeśli to nic nie da to wezmę bańkę 5 l z paliwem (podłącze przed pompkę/powiesze ją na pompie ), ze zbiornika spuszczę paliwo i sprawdzę pod obciążeniem czy będzie gadał... Kto ma jeszcze jakiś pomysł?? Piszcie proszę... postaram się dać znać co będzie u mnie :))

    Dodano po 1 [minuty]:

    odnośnie tego początku to zwroty do użytkownika z innego postu... Nie patrzcie na to/jest to tam bo to kopia z notatnika 'na szybko'

    0
  • #23 11 Paź 2010 17:07
    437960
    Użytkownik usunął konto  
  • #24 11 Paź 2010 20:01
    Luki7777777
    Poziom 9  

    W połowie punktu 6... "był wymieniany tłoczek".
    po za tym pompkę rozkręcałem z mechanikiem u siebie na warsztacie (on podejrzewał pęknięcie sprężyny pod tłokiem). Sprawdziliśmy te zaworki zwrotne ale 'wyglądały ładnie'>tzn wizualnie ok, sprawdzane były ustami... nawet 3mały.

    Dziś //godzinę temu// sprawdziłem ten wężyk > jest gitara, przepłukałem zbiornik środkiem do czyszczenia przekładni... trochę brudu wypłynęło(tak jak by osad/ani olej ani smar.. płynna zawiesina podobna kolorem do wypracowanego oleju silnikowego-tylko rzadsza) potem już było czyściutko.
    Zalałem zbiornik 10 litrami napędu i na odpiętym wężykiem spuszczałem do kanistra // około5 litrów bez przerwy (leciało pełnym przekrojem co wskazuje, że jest drożny)
    ALE
    Po odpaleniu zauważyłem, że jak odkręciłem pompkę ręczną to mi jej nie unosi zaraz (a powinno), tylko skacze ciągle około 5 mm do góry i do dołu.
    dopiero jak podkręciłem obroty-do około 1500 'na luzie' to dopiero w miarę szybko się unosił.

    Na chwile obecną widzę rozwiązanie takie:
    Wymiana zaworków zwrotnych w pompce zasilającej(MIMO, że mechanik, który bawi się w tym 35 lat powiedział, że są dobre). Może któryś (jeden z dwóch) nie domyka i dlatego nie 'podaje' paliwa dalej.
    Zaworki to nie jest kasa więc wydam parę groszy i będę pewien, że kolejny punkt programu rozpatrywany będzie po za konkursem :)

    Jeśli to nie pomoże to napisze, że lipa, a następnie pokuszę się o nową pompkę (zasilająca, ręczna wraz z korpusem) /

    / Ile może kosztować NOWA pompka?? ktoś wie?

    0
  • #25 11 Paź 2010 21:43
    437960
    Użytkownik usunął konto  
  • #26 12 Paź 2010 12:35
    Ł_U_K_A_S_Z
    Poziom 10  

    Ewidentnie problem tkwi w tym ze przestaje dochodzić paliwo, sprawdź te filtry jak koledzy piszą, jak nie pomoże to być może masz jakieś brudy w baku albo właśnie jak też sugerują powietrze nie dochodzi do baku bo zatkany masz otwór we wlewie

    0
  • #27 12 Paź 2010 20:57
    Luki7777777
    Poziom 9  

    witam:)
    Udało się!
    Wstępnie wygląda to tak > otworek odpowietrzający zbiornik był drożny, filtry mam nowe, siateczkę pompki też, węży gra i buczy..
    Po godzinnym myśleniu co może być przyczyną wymyśliłem, że dam solidniejszą sprężynę na docisku tłoka w pompce zasilającej...
    A DLACZEGO?:
    A dlatego, że na super rzadkim (rozcieńczonym napędzie) chodził nie za dobrze (wyżej się kręcił ale nadal było ewidentnie słychać braki paliwka) a obecnie mam nalane nieco 'ochrzczone' paliwo... i obroty spadły adekwatnie do gęstości paliwa. // sądzę, że gdyby tak solidnie rozgrzać to paliwo to było by jeszcze bardziej rzadkie...

    ALE
    skoro rzadkie paliwo skutkuje wyższymi obrotami (ale bez usunięcia problemu) a gęste obniżeniem obrotów to znaczy, że sprężyna(mimo, że nie jest pęknięta) być może straciła moduł sprężystości lub po prostu się starła... Objawy nie nastąpiły z sekundy na sekundę (pęknięcie sprężyny), tylko z tygodnia na tydzień (raczej ścieranie lub inny defekt postępujący wolno). O ile mam zbyt zużytą sprężynę, to nie będzie mi 'podciągało' odpowiednio dużo paliwa/// chodzi o to, że siła wywierana przez sprężynę na tłok jest na tyle mała, że gęstsze paliwo przy wysokich obrotach nie zdąży napełnić cylinderka zanim popychacz pompki znowu ją popchnie do 'pracy' (tłoczenia).
    Strikte> wyglądało to tak, że była napełniana część cylinderka na wyższych obrotach i brakowało mu paliwa by ciągnąć (wyemitować odpowiednią moc) z powodu braków paliwa... a na jałowych było 'na styk' by sam silnik się rozbujał.

    Działanie:
    Obeszło się bez wymiany zaworków zwrotnych (nawet nie można ich dostać) Byłem dziś rano w sklepie i kobietka w Agromie powiedziała mi, że nie mamy lat 60-tych i takich pierdółek nie sprzedaje się osobno//można kupić całą pompkę albo nic.. cena 128zł oryginał i 89 zł chińszczyzna.
    Pojechałem do castoramy i kupiłem sprężyny kompresyjne (jedne tej samej średnicy co oryginał w traktorze i drugie o 4 mm mniejsze).
    Potem tylko klucz 27 i wykręcenie tego korka za tłokiem w pompce. Uciąłem sprężynę (tą grubszą i tą cienką/nowe) i włożyłem jedną w drugą, po czym zakręciłem zamiast starej... Po to ta cienka w środek by jeszcze bardziej zwiększyć siłę nacisku na tłok (większe podciśnienie/ciąg paliwa ze zbiornika).

    Po zakręceniu i odpaleniu wyjazd na taką średniej nachylenia lecz długą górkę, 5 bieg i cały gaz... przy 1400 obr nadepnąłem na hamulec by go jeszcze bardziej obciążyć, pościłem hamulec i dociągnął do 2000.
    Wcześniej jak próbowałem w tym samym miejscu (ta sama górka) jechać to miałem cały gaz, 4 bieg i bez hamulca dusił się niemiłosiernie.

    Obeszło się bez wymiany pompki zasilającej. Sądzę, że CAŁA wina tej sprężyny...
    ten mechanik, z którym to rozkręcałem powiedział, że jest gitara-on się tym bawi połowę swojego życia czyli blisko dwa razy tyle ile ja żyje (ja mam tylko 19 lat, jestem mechatronikiem i tegorocznym przyszłym maturzystą-znam się tyle co i nic...), a on ma blisko 70 lat i 35 praktyki więc nie będę kwestionował zdania 'mistrza, który na c330 i c360 zjadł zęby'. Mówił, że jak nie pęknięta to jest ok... Sądzę, że sprężyna mimo, że nie pęknie to może się nieco skompresować lub zetrzeć (tu przypomnę-u mnie problemy się zaczęły przy orce po około 1,5 ha///ciągle obroty od 1500 do 2000-czyli wysoko i z każdym dniem pracy było stopniowo co raz to gorzej).

    Dzięki wam panowie za motywacje do myślenia.
    Mój ciepek dziś doznał tej właściwej reaktywacji... :) :D

    1