Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Panasonic Lumix FZ28 - zalany. woda morska.

Jack77 17 Sie 2009 00:02 5012 11
  • #1 17 Sie 2009 00:02
    Jack77
    Poziom 8  

    Szanowni Państwo Eksperci:)

    Nierozważnie wziałem lumixa FZ28 na rejs statkiem-łupinką po morzu. Niestety dośc mocno chlapało i aparatowi także sie 'oberwało'.
    Wiem, że woda sie dostała do środka bo ekran LCD i lampka wspomagająca AF były zaparowane od wewnątrz. Suszyłem Lumixa przez 3 dni (wszystkie dzwiczki otwarte, w ciepłym pomieszczeniu, w różnych pozycjach).
    Po 3 dniach chwila strachu - i... Lumiś ruszył!:) Działają wszystkie funkcje:)
    Ale mam pytanie - czy użytkowac aparat jakby nic sie nie stało czy np. oddać do serwisu w celu jakiegoś przeczyszczenia?? (woda morska)
    p.s czy w serwisie poznają iż był zalany? czy straciłem gwarancję?

    Będę wdzięczny za pomoc. Jacek.

    0 11
  • Pomocny post
    #2 17 Sie 2009 12:09
    bezum1
    Poziom 22  

    Jeżeli aparat był zalany to oznacza utratę gwarancji i każdy serwisant pozna się na tym. Jeżeli aparat działa prawidłowo po wysuszeniu to znaczy że nic nie uległo uszkodzeniu. Z drugiej strony zalanie wodą morską jest na tyle niebezpieczne że woda ta zawiera sól która bardzo podnosi jej przewodność elektryczną , po odparowaniu wody w aparacie mogły pozostać ślady soli lub tlenków które w przyszłości w wilgotnym otoczeniu mogą spowodować zwarcia w elektronice. Tak więc proponowałbym oddać aparat do przeczyszczenia.

    0
  • Pomocny post
    #3 18 Sie 2009 12:23
    elktr_infrm
    Poziom 21  

    ODDAJ APARAT DO MYCIA W SERWISIE NATYCHMIAST !!!!

    Jeżeli działa, to nie podziała zbyt długo. Sól morska spowoduje korozję !!!

    Po co tyle "!"?
    Caps Lock!
    [_P_]

    0
  • #4 22 Sie 2009 21:01
    gajmix
    Poziom 32  

    Niestety ale ten aparat niedługo już pociągnie. Sposób postępowania z zamoczonym aparatem jest taki że nie wolno go włączać, należy wyciągnąć baterię, mokry zapakować do torebki foliowej i natychmiast odnieść do serwisu. Jest wtedy duża szansa na przywrócenie go do życia i bezawaryjną eksploatację. Widziałem już bardzo dużo aparatów wysuszonych przez właścicieli, które po paru tygodniach przestały działać, płytki elektroniki zawsze są pokryte biało-szarym osadem, a elementy elektroniki skorodowane.

    0
  • #5 25 Sie 2009 21:36
    Jack77
    Poziom 8  

    No, ale jesli od zalania do czyszczenia minie tylko ok 3 tygodni, to mniemam, że rdza nie zdąży wystąpić. Choć moze sie mylę.

    0
  • #6 26 Sie 2009 09:18
    bezum1
    Poziom 22  

    Trudno jednoznacznie określić na jakie części aparatu dostała się woda , może być że że elektronika została nietknięta (dlatego aparat działa ) , okaże się to dopiero po rozebraniu aparatu. Jeżeli jeszcze nie oddałeś aparatu do czyszczenia to lepiej go nie włączaj i wyciąg z niego baterie.

    0
  • #7 26 Sie 2009 19:31
    youzeq
    Poziom 13  

    Gdyby to nie był Lumix (jeśli dobrze kojarzę made in Japan) to mogło by być krucho z aparatem - ostrożniej na przyszłość proszę!

    Również zalecam czyszczenie aby zminimalizować szansę wystąpienia awarii w bliższej lub dalszej przyszłości.

    0
  • #8 02 Wrz 2009 15:19
    Jack77
    Poziom 8  

    Tak potwierdzam na modelu FZ28 jest "Made in Japan":)
    Ale mam nastepne pytanie. Bo dziś miałem telefon z serwisu i diagnoza brzmiała tak:

    - aparat został już przeczyszony
    - moduł wizjera jest do wymiany
    - cała naprawa (czyszczenie+wymiana) kosztowałaby 320pln
    - w dodatku nie dają gwarancji na w/w naprawę

    Zastanawiam się w związku z tym czy zlecać wymianę wizjera (a tylko go przeczyścić) - bo ja do fotografowania i tak używam tylko wyswietlacza LCD, nie używam wizjera, więc może nie jest konieczna wymiana wizjera?
    p.s.
    Jak oddawałem do naprawy to wizjer normalnie chodził, więc pewnie jeszcze pochodzi. Czemu nie dają gwarancji?

    Z góry dzięki za pomoc.

    0
  • #9 02 Wrz 2009 16:15
    bezum1
    Poziom 22  

    Ja na twoim miejscu też bym nie wymieniał wizjera bo to tylko dodatkowy koszt , swoją drogą to nie wiem jaką część kwoty z 320 zł stanowi koszt wizjera i jego wymiana. Jeżeli chodzi o gwarancję to już pisałem że po zalaniu aparatu jest ona nieważna (bezpowrotnie ) ,dlatego też przeczyszczenie i wymiana tego wizjera jest płatna , serwis może ewentualnie dać gwarancję na wymienione podzespoły ale nie na cały aparat.

    0
  • #10 18 Sty 2010 19:53
    Jack77
    Poziom 8  

    Niby po przeczyszczeniu jest OK. Lumix Działa. Zauważyłem ino że jakby dłużej nastawiał ostrość, po zzoomowaniu. Porównywałem nawet z nowym aparatem w sklepie i tamtem po zoomie odrazu znalazł osrość. A w moim jakoś strasznie wolno ta ostrośc nachodzi.
    Choć nie wiem czy tak wcześniej nie było...hm..

    0
  • #11 19 Sty 2010 09:11
    ion-tichy
    Poziom 31  

    Sukcesem niewątpliwym jest, że aparat udało się uratować. Porównywanie aparatu po zalaniu z nowym jest pewnym nieporozumieniem.

    0
  • #12 19 Sty 2010 11:28
    gajmix
    Poziom 32  

    Po zamoczeniu aparatu często lekkiemu zmatowieniu ulega filtr dolnoprzepustowy na matrycy CCD, skutkuje to tym że ustawianie ostrości odbywa się powoli albo z błędami.
    Miałem już sporo takich przypadków, po wymianie AF działał bez zarzutu.

    0
  Szukaj w 5mln produktów