Czy ktoś z was wie na jakiej zasadzie działa regulator obrotów umieszczony we włączniku taniej wiertarki elektrycznej. Skopał mi się i mam tylko maksymalne obroty
we włączniku jest tyrystor sterowany w zależności od położenia przycisku (jakiś potencjometr, kurcze gdzieś podziałem schemat 8) ), ale nie bawiłbym się w naprawę, takie coś kosztuje grosze!!! (no chyba że w celach poznawczych)
tyrystor, a nie triak?
hmmmmm
to jest silnik prądu stałego?
czemu akurat tyrystor?
a co z drugą połówką?
ja w swojej wiertarce mostka nie widziałem.....
prosze o sprostowanie
pozdrawaim Łukasz
Miałem podobny przypadek w wiertarce boscha. Jak rozebrałem wyłącznik okazało się że ścieżka na płytce (ceramicznej) jest przepalona. Wlutowałem kawałek drucika i chodzi do dziś.
Jeżeli nie to zobacz na styki w przycisku. Jeden zwiera zaraz po naciśnięciu guzika i podaje napięcie na płytkę, a drugi prawie przy całym wciśniętym guziku i podaje 220V bezpośrednio na silnik.
Może też być uszkodzona blaszka, która przesuwa się po płytce. Powodzenia !
Podobny efekt miałem w wiertarce akumulatorowej. Suwak spowodował zwarcie pomiędzy ścieżkami, po oczyszczeniu jakiś czas wiertarka pracowała poprawnie. Kłopoty skończyły się po wymianie regulatora.