Kolego ArcziS z góry dziekuje za odpowiedz, wiem o ktory przewod chodzi, taki co jest przykrecany do pompy sruba, tylko jedno mnie dziwi, gdyz jest to przewod wysokiego cisnienia, w takim badz razie nie powinien zasysac powietrza, tylko w miejscu nieszczelnosci powinien sie pocic, czy ja sie myle w tym momencie? Dodam jeszcze bo nie wiem czy o tym wspomnialem w mailu, wogole pozwole sobie rozpisac moj watek od poczatku.
Mój znajomy właściciel tego auta, a jest to Audi A4 2005r, ponad miesiac temu lekko tyrpnal sarne przodem, skutkiem tego bylo uszkodzenie spryskiwacza ksenonow i rozlasie plynu, jak zajrzal pod maske bylo wszystko mokre w okolicach zbiorniczka wspomagania, malo myslac skoczyl na stacje kupil Mobil ATF Dextron II, no i dolal tego plynu na ponad max, ja o tym z poczatku nie wiedzialem, naprawilem mu uklad spryskiwaczy ksenonow, pozniej pare drobnych historii z ukladem chlodzenia (pekniety wezyk), wtedy to powiedzial mi ze wyrzuca plyn od wspomagania, ja zajrzalem a tam czerwony, pomyslalem no niezle, wkoncu te plyny sa nie mieszalne, ale odciagnalem mu nadmiar i powiedzialem ze gejzer w zbiorniczku swiadczy ze cos moze byc z obiegiem na maglownicy, gdyz cisnienie plynu zamiast isc cala para na maglownice idzie czesciowo do zbiorniczka wyrownawczego, nastepnego dnia przyjechal do mnie i pokazuje ze zas sie cos stalo, po odpaleniu auta slychac wycie i trzaski pompy wspomagania, no coz rozleciala sie, po jej wyciagnieciu (w rece zachowywala sie jak grzechotka) zostala dobrana pompa w zamienniku, odpowiednik oryginalnego symbolu, oklad zostal 5-krotnie przeplukany plynem febi (zielony) w taki sposob ze przod auta do gory i dynamiczne skrety kolami od lewego skrajnego polozenia do prawego skrajnego polozenia, na poczatku wyplywal żur (konsystencja zwazonego mleka w kawie), az wkoncu uzyskalem w miare klarowny plyn, uklad poskladalem, zalalem swiezym zielonym febi, odpalam auto pompa cicha, za chwilke zaczela jeczec, dolalem plynu i lipa tak pozostalo juz jeczy bez wzgledu na to czy sie uklad odpowietrza wedle technologi VAG czy wedle zwyklych znanych metod, w zbiorniczku plyn idzie jak rwiacy strumien do tego sie pieni. wiec podsumuje na oryginalnej pompie bylo to samo z tym ze pompa nie wyla, zaczela wyc jak sie rozleciala, na nowej pompie jest horror, wyje od poczatku, warunki pracy identyczne jak przed wymiana, i co teraz drodzy uzytkownicy sądzicie o tym?