Zabytek autentycznie klasy zero

Dlatego właśnie dobrze byłoby przywrócić go do pełnej funkcjonalności, żeby jeszcze posłużył paru pokoleniom

Elementy wewnątrz są umocowane w bardzo egzotycznej (jak dla moich młodych oczu) technice: gruby na 3mm laminat i pleksa z otworkami, przez które przewleczone są rezystory i cała reszta, a zamiast ścieżek podlutowane wszędzie przewody. Dodam, że na tyle krótkie, że praktycznie nie da się tego rozebrać bez urwania któregoś z tych 50-letnich przewodów. Schematu niestety nie ma w sieci, więc jak coś pourywam to koniec
