Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
TermopastyTermopasty
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Kompresor (lodówkowy) do pompowania.

Stradowski Piotr 20 Sie 2009 00:19 23719 32
  • Kompresor (lodówkowy) do pompowania.

    Witam
    - Zdaję sobie sprawę, że temat jest już nieco oklepany. Wiele opisów konstrukcji tego typu było zamieszczanych w "elektrodzie". Wydaje mi się jednak, że prezentując kolejną wersję mogę podpowiedzieć innym sposób wykonania takiego urządzenia.
    Kompresorek do pompowania kół oparty jest oczywiście na agregacie wyciągniętym ze starej lodówki. Podczas prób agregat wytwarzał ciśnienie o wiele wyższe niż 4 atmosfery co w zupełności wystarcza do założonego celu.

    W skład całego urządzenia wchodzą:

    - wspomniany już agregat wraz z przewodem i wtyczką sieciową,
    - zbiornik wyrównawczy (przerobiony ze starej gaśnicy proszkowej - 0,5kg),
    - wyłącznik ciśnieniowy wymontowany ze starego hydroforu (ustawiony na ok. 4atm.),
    - filtr wlotu powietrza (filtr paliwa od Małego Fiata 126p - 4zł),
    - filtr odwadniacz, odolejacz (zakupiony na allegro - 17zł + koszty przesyłki),
    - 8 metrów węża zbrojonego (16zł),
    - kilkadziesiąt centymetrów zbrojonego wężyka gumowego (ok. 6zł),
    - 8 zacisków do wężyków (1zł 60gr),
    - kątowniki i płaskowniki (ze złomu),
    - kilka rurek i kolanko 1/2" (ze złomu),
    - kilka różnych redukcji by dopasować złącza filtra - odolejacza do wężyków (ok. 13zł),
    - automat schodowy - czasowe załączanie kompresorka (32zł),
    - pistolet z manometrem i końcówką do wentylów kół samochodowych (zakupiony na allegro - 17zł + koszty wysyłki),
    - wyłącznik dzwonkowy - monostabilny (z demontażu),
    - oprawka żarówki 15W/230V z szyldem i czerwoną szybką (z demontażu),
    - kilkanaście śrub, nakrętek i podkładek (stare zapasy),
    - gniazdko sieciowe ~230V (stare zapasy),
    - puszka instalacyjna - hermetyczna (kilka zł),
    - kilka garstek cementu (do obsadzenia puszek elektrycznych).

    Całość zmontowana jest na konstrukcji zespawanej z kątowników i płaskowników.

    Kompresor (lodówkowy) do pompowania.

    Urządzenie zamontowałem na ścianie w budynku gospodarczym, obok wiaty gdzie parkuje samochodzik mojej żony.

    Kompresor (lodówkowy) do pompowania.

    W puszce obok kompresorka umieściłem automat schodowy (sterowany przyciskiem wyłącznika dzwonkowego - na zewnątrz budynku), który załącza urządzenie na określony czas - potrzebny do pompowania, a później odłącza automatycznie całość od sieci.

    Kompresor (lodówkowy) do pompowania.

    Kompresor (lodówkowy) do pompowania.

    Wąż pistoletu z manometrem jest tak długi, iż wystarczy podjechać pod wiatkę innym samochodem by dało się dopompować także i jego koła. Później dodałem lampkę kontrolną obok wyłącznika (dzwonkowego), która informuje o okresie czasu załączenia kompresora. Całość pobiera z sieci 180W mocy.

    http://www.strad.republika.pl

    Fajne! Ranking DIY
    Potrafisz napisać podobny artykuł? Wyślij do mnie a otrzymasz kartę SD 64GB.
    O autorze
    Stradowski Piotr
    Poziom 12  
    Offline 
    Specjalizuje się w: radio i telewizja
    Stradowski Piotr napisał 67 postów o ocenie 43, pomógł 3 razy. Mieszka w mieście Suchedniów. Jest z nami od 2006 roku.
  • TermopastyTermopasty
  • #3
    elim
    Poziom 17  
    witam.
    Bardzo fajny pomysł i wykonanie. Sam uzywam takiego agregatu od lodówki, jednak bez całego osprzętu. Napompowanie koła 13" od kapcia do ciśnienia roboczego trawa okolo 1 - 1,5 min.
    agregat daje spore ciśnienie, udało mi się zmierzyć 12 at. i dalej ciśnienie rosło, ale zrezygnowałem z dalszego testu.
    pozdrawiam
  • TermopastyTermopasty
  • #4
    submariner
    Poziom 32  
    Jak jest z trwaloscia takiego kompresora? Slyszalem ,ze te agregaty sa bardzo wrazliwe na korozje , ma ktos jakies kilkuletnie doswiadczenia z takim agregatem?
  • #5
    bartosz.kolo
    Poziom 9  
    Witam

    Co do trwałości - mój kompresor, oparty na agregacie z lodówki typu "MIŃSK" działa już około 15 lat bez żadnego problemu. Może to kwestia jakości, te lodówki były właściwie nie do zajechania...
  • #6
    manius_19
    Poziom 11  
    mogłbyś zamiescic jakis rysunek jak to jest połączone
    tzn. po kolei co z czym ??
  • #7
    Citek
    Poziom 22  
    Bardzo fajny i praktyczny ten patent z automatem schodowym, zapewne bardzo przydatna rzecz.
    Jedyne co bym dodał to jakiś manometr przy tej sprężarce, po to aby wiedzieć jakie jest już ciśnienie.
    Aha jeszcze jedno, ile mocy pobiera taki kompresorek?
  • #8
    Tomekborow
    Poziom 11  
    Mój agregat z lodówki Mińsk napompował butle po gaśnicy do 17 atm, i jeszcze by szedł, ale zrezygnowałem ze względu na wytrzymałość tej butli
  • #9
    Tesla_man
    Poziom 12  
    submariner napisał:
    Jak jest z trwaloscia takiego kompresora? Slyszalem ,ze te agregaty sa bardzo wrazliwe na korozje , ma ktos jakies kilkuletnie doswiadczenia z takim agregatem?


    Witam. Agregat taki może służyć przez bardzo wiele lat, tylko trzeba się odpowiednio z nim obchodzić, a szczególnie trzeba pamietać o poziomie oleju bo to jest ich najsłabszy punkt.. pozdrawiam
  • #10
    entermen
    Poziom 31  
    Witam.
    Kolego Stradowski Piotr mam małe pytanie odnośnie tej konstrukcji.
    Na takim kompresorze z lodówki przeważnie wystają 3 piny i do tego jest puszka z uzwojeniem, jest tam pare blaszek i spreżyna. Nie wiem jak sie to nazywa ten układ, ale już kilka takich układów uległo uszkodzeniu, chociaż bylo pompowane tylko koło do roweru, piłka itp.
    Jak kolega poradził sobie ztym problemem?
    Czy w oryginalnym zamontowaniu w lodówce jest tam jakiś mechanizm, który to jakoś zabezpiecza?
    Podzrawiam i dzięki za wszelki wskazówki.
  • #11
    qwerty67
    Poziom 24  
    Fajny pomysł. Z tym że ja bym jeszcze dał jakiś trójnik żeby i w środku można było korzystać, bo czasem coś przedmuchać czy coś. :P
  • #12
    DJ MHz
    Poziom 24  
    entermen napisał:
    Witam.
    Kolego Stradowski Piotr mam małe pytanie odnośnie tej konstrukcji.
    Na takim kompresorze z lodówki przeważnie wystają 3 piny i do tego jest puszka z uzwojeniem, jest tam pare blaszek i spreżyna. Nie wiem jak sie to nazywa ten układ, ale już kilka takich układów uległo uszkodzeniu, chociaż bylo pompowane tylko koło do roweru, piłka itp.
    Jak kolega poradził sobie ztym problemem?
    Czy w oryginalnym zamontowaniu w lodówce jest tam jakiś mechanizm, który to jakoś zabezpiecza?
    Podzrawiam i dzięki za wszelki wskazówki.


    Bo tam jest uzwojenie rozruchowe, które nie może być ciągle zasilane.
  • #13
    spoli
    Poziom 15  
    Planuję budowę podobnego urządzenia, ale w roli zbiornika chciałbym zastosować butlę 4kg (turystyczną) normalnie używaną do jej napełniania gazem, w związku z czym butla ma gwint lewoskrętny. Macie może jakąś podpowiedź jak, bez cięcia i spawania przejść na gwint prawoskrętny, na przykład półcalowy?
  • #14
    qwerty67
    Poziom 24  
    spoli napisał:
    Planuję budowę podobnego urządzenia, ale w roli zbiornika chciałbym zastosować butlę 4kg (turystyczną) normalnie używaną do jej napełniania gazem, w związku z czym butla ma gwint lewoskrętny. Macie może jakąś podpowiedź jak, bez cięcia i spawania przejść na gwint prawoskrętny, na przykład półcalowy?



    Rozwiercić i przegwintować na większy.
  • #15
    Stradowski Piotr
    Poziom 12  
    Kompresor pobiera z sieci moc 180W.
    I jeszcze odpowiedź dla kolegi entermen. Ja akurat miałem agregat, w którym było już wszystko fabrycznie połączone. Jedynie w miejscu gdzie był wpięty termostat, zrobiłem zworkę.
  • #16
    maly.borkowo
    Poziom 15  
    Na pewno przydałby się taki kompresorek do przedmuchiwania wszelkich drobnostek w warsztaciku więc chyba zacznę poszukiwania osprzętu ;) Ogólnie ładnie wykonane, a rama jest dość wygodna jeżeli chodzi o przenoszenie - starczyłoby dodać dwa kółka, i drugi wąż (wymienny) tak, aby zawsze w razie czego można podłączyć wąż w środku lub ściągnąć urządzenie z haczyków i gdzieś je zabrać :) Gratuluję udanej konstrukcji.
  • #17
    pako8420
    Poziom 11  
    Witam!!

    Co do ciśnienia takiego agregatu to słyszałem, że mogą osiągnąć nawet 20 atmosfer. Naprawdę super projekt.

    Pozdrawiam.
  • #18
    3ssslawek
    Poziom 10  
    Radze nie pompować koledze do takiego ciśnienia ja pompowałem tylko do 8 i mi się spalił silnik do 5 atmosfer góra
  • #19
    Alienzorg
    Poziom 15  
    3ssslawek napisał:
    Radze nie pompować koledze do takiego ciśnienia ja pompowałem tylko do 8 i mi się spalił silnik do 5 atmosfer góra


    Witam

    Te z lodówek domowych śmiało dochodzą do 25/30 atmosfer, oczywiście nie ciągłej pracy no i wiadomo w jakim tempie. Jest tu inna sprawa, są smarowane olejem, twojemu najwidoczniej odwidziała się praca bez smarowania. Zaś te w tirach - w kabinach kierowcy, tylko są dwa typy zasilane 15V i 24V, 15V około 17-20 atmo. , 24V około 20-25 atmo.
  • #20
    Sewa2007
    Poziom 13  
    Witam,

    Gratuluję przemyślanych rozwiązania w tym projekcie no i oczywiście niezłego wykonania !!

    Dodatkowo mam pytanie do autora tego projektu i wszystkich elektrodowiczów, którzy mają wiedzę w tym temacie i na pewno nie jedno widzieli:

    Mam dość podobny agregat pochodzący ze starej 30-letniej polskiej lodówki w swoich zasobach warsztatowych i chciałbym go wykorzystać do budowy podobnego urządzenia.
    Chciałbym dokładnie dowiedzieć się czy do uruchomienia i samej już pracy wymagana jest cewka rozruchowa, która tam jest zainstalowana?
    Już wyjaśniam o co mi dokładnie chodzi:
    W moim agregacie uległ uszkodzeniu element znajdujący się obok cewki w puszcze elektrycznej samego agregatu.
    W momencie jak zrobiłem elektryczne obejście tego elementu i podłączyłem zasilanie bezpośrednio do tej cewki, agregat zaczął działać.
    Jednak po około 10 sekundach, cewka ta zaczęła się dymić i lekko żarzyć przez co zmuszony byłem odłączyć zasilanie.
    Na samym początku myślałem, że jest to wina zmiany napięcia z 220V na 230V i faktu, iż agregat ma już tyle lat.
    Po przeczytaniu niektórych postów szanownych kolegów domyślam się już, że nie jest to jednak wina zmiany wartości zasilania oraz wieku, ale najprawdopodobniej potrzeby tego uszkodzonego elementu.
    W związku z tym jak się nazywa ten element i jaką dokładnie pełni funkcją w agregacie oraz czy jest on na 100% potrzebny?

    Pozdrawiam
  • #21
    neo_dc
    Poziom 32  
    Sewa2007 napisał:
    Witam,

    Gratuluję przemyślanych rozwiązania w tym projekcie no i oczywiście niezłego wykonania !!

    Dodatkowo mam pytanie do autora tego projektu i wszystkich elektrodowiczów, którzy mają wiedzę w tym temacie i na pewno nie jedno widzieli:

    Mam dość podobny agregat pochodzący ze starej 30-letniej polskiej lodówki w swoich zasobach warsztatowych i chciałbym go wykorzystać do budowy podobnego urządzenia.
    Chciałbym dokładnie dowiedzieć się czy do uruchomienia i samej już pracy wymagana jest cewka rozruchowa, która tam jest zainstalowana?
    Już wyjaśniam o co mi dokładnie chodzi:
    W moim agregacie uległ uszkodzeniu element znajdujący się obok cewki w puszcze elektrycznej samego agregatu.
    W momencie jak zrobiłem elektryczne obejście tego elementu i podłączyłem zasilanie bezpośrednio do tej cewki, agregat zaczął działać.
    Jednak po około 10 sekundach, cewka ta zaczęła się dymić i lekko żarzyć przez co zmuszony byłem odłączyć zasilanie.
    Na samym początku myślałem, że jest to wina zmiany napięcia z 220V na 230V i faktu, iż agregat ma już tyle lat.
    Po przeczytaniu niektórych postów szanownych kolegów domyślam się już, że nie jest to jednak wina zmiany wartości zasilania oraz wieku, ale najprawdopodobniej potrzeby tego uszkodzonego elementu.
    W związku z tym jak się nazywa ten element i jaką dokładnie pełni funkcją w agregacie oraz czy jest on na 100% potrzebny?

    Pozdrawiam



    Właśnie spaliłeś uzwojenie rozruchowe. To pewnie był kondesator albo jakiś włącznik, może odśrodkowy ?. Takie uzwojenie wystarczy zewrzeć na krótko przy starcie a potem rozłączyć.
  • #22
    Sewa2007
    Poziom 13  
    neo_dec napisał:

    Właśnie spaliłeś uzwojenie rozruchowe. To pewnie był kondensator albo jakiś włącznik, może odśrodkowy ?. Takie uzwojenie wystarczy zewrzeć na krótko przy starcie a potem rozłączyć.

    Na razie jeszcze działa, ale najprawdopodobniej będzie do wymiany.
    Co do tego już uszkodzonego elementu to na pewno nie był to kondensator. Najprawdopodobniej tak jak napisałeś jest to wyłącznik odśrodkowy (cały metalowy ze sprężynką).
    Jak jest on uruchamiany?
    Czy na pewno jest potrzebne to urządzenie rozruchowe do uruchomienia tego agregatu?

    Pozdrawiam
  • #23
    neo_dc
    Poziom 32  
    Tak. Spróbuj rozerwrzeć uzwojenie i uruchomić agregat. Prawdopodobnie będzie tylko stał i buczał, albo uruchamiał się raz na kilka włączeń. Skoro działa to wystarczy zwykły przycisk.
  • #24
    zbilo
    Poziom 1  
    Witam.W agregatach lodówkowych do załączenia fazy rozruchowej
    stosuje się specjalny przekażnik prądowy włączony szeregowo z fazą roboczą. Po załączeniu napięcia przez fazę roboczą płynie prąd kilkakrotnie większy od prądu znamionowego, rdzeń w przekażniku pokonuje opór sprężyny, uruchamia styk zwierny który
    załancza faze rozruchową ,silnik zacznie się obracać i gdy osiągnie
    obroty znamionowe pobór prądu i pole magnetyczne zmniejszy się
    sprężynka rozewrze styk i odłaczy faze rozruchową. Ponieważ faza rozruchowa potrzebna jest przez kilka sekund wykonuje się ją z cieńszego drutu niż uzwojenie robocze aby zajmowała mniej miejsca na stojanie. Dlatego nie może być zbyt długo załączona, najlepiej by było gdy by była odłączona po osiągnięciu obrotów znamionowych. Ja kilkanaście lat stosuje agregaty lodówkowe w różnych urządzeniach a do ich rozruchu w przypadku uszkodzenia przekażnika stosuje czasowy albo przycisk dzwonkowy który ma tą zalet że czas moża przedłużyć gdy w kompresorze jest duże ciśnienie, nie lubią tego sprężarki imogą się uszkodzić
  • #25
    Domin94
    Poziom 13  
    Witam!
    Przypadkiem ten wyłącznik uzwojenia rozruchowego nie jest bimetalem?
    Pozdrawiam Dominik
  • #26
    kazitor23
    Poziom 15  
    ładny agregacik,i najważniejsze ze spełnia swoja funkcję,nie doczytałem tylko nic o zaworze bezpieczeństwa,buuuu.... jak go nie ma! :) co ja bym zmienił? odolejacz wystawiłbym poza urządzenie,przy wypuszczaniu oleju zapaćkasz sobie maszynkę... to moje sugestie... adrianmistrz- informacja dla Ciebie,odolejacz usuwa olej,jezeli agregat ten pompuje opony,dętki,piłki to wiedz ze one nie lubią oleju(tzn. olej rozpuszcza gumę,chyba ze ta jest olejoodporna)... 5/6 za ten ZAWÓR BEZPIECZEŃSTWA :)
  • #27
    deska202
    Poziom 14  
    ja mam pytanie troche głupie. odolejacz montuje sie przy wlocie do zbiornika wyrównawczego czy przy wylocie?? czy mozna jednym otworem napełniac butle wyrównawcza i pozniej kozystac z powietrza czy trzeba miec jeden otwor na wlot powietrza i na wylot?? czy mozna to zrobic trujnikiem??
  • #28
    Stradowski Piotr
    Poziom 12  
    Ja zamontowałem odolejacz zaraz na wylocie agregatu lodówkowego. -Doszedłem do wniosku, że to rozwiązanie nie pozwoli przedostawać się oparom oleju i wody do dalszych elementów urządzenia. Do połączenia zbiornika wyrównawczego z agregatem i wyłącznikiem ciśnieniowym zastosowałem trójnik.
  • #29
    kazitor23
    Poziom 15  
    odwadniacz montuje sie zazwyczaj jak najblizej wylotu powietrza, tzn w miejscu w ktorym dochodzi do rozprężania powietrza,chyba ze jest to osuszacz ziębniczy,odolejacz zazwyczaj w miejscu przed zbiornikiem, analogicznie do odwadniacza czyli na wylocie stosuje sie stacje przygotowania powietrza,moze to byc zestaw filtr+reduktor+dozownik oleju.
  • #30
    WIESLAW2211
    Poziom 12  
    Witam.Dobry pomysł z tym kompresorem ciekawe rozwiązanie i jest cichy.Mam pytanie, czy z takim kompresorem może pracować pistolet pneumatyczny do wbijania zszywek tapicerskich.Może by zwiększyć zbiornik.Pozdrawiam.