Witam. Problem dotyczy komputerowego zestawu 5.1. Dzisiaj po wlaczeniu z glosnikow slychac pisk. Kiedy wlacze jakas piosenke dzwiek jest taki sam jaki slychac z mp3 o bardzo niskim bitrate (duzo ponizej 56kbps przy dzwieku stereo). Nie wiem nawet za co mam sie zabierac. Wyciagac modul wzmacniacza z subwoofera, czy rozkrecac kontroler, ktory lezy na biorku. Pierwszy raz spotykam sie z czyms takim. Po jakims czasie, kiedy zestaw jest wlaczony, wylacze go, znowu wlacze i gra dosyc dobrze, ale nie tak jak przed tem. W tle slychac cichutki pisk. Moze to zalezne od temperatury jakiegos elementu? Jesli zglosnie bardziej niz slucham na codzien dzwiek przesterowuje sie i sytuacja znowu wraca do gorszego stanu. Dodam jeszcze ze pare miesiecy temu ten zestaw przestal grac. Rozkrecilem go, wymienilem spalony bezpiecznik. ale znowu sie spalil po wlaczeniu. Wyrzucilem element, ktory odpowiada za zabezpiecznie przed przepieciami (kiedy napiecie przekroczy 120V-USA, element zwiera sie). Od tamtej pory wszystko dzialalo pieknie az do dzis. Przy okazji mozecie mi powiedziec jak nazywa sie ten element? Wyglada podobnie do kondensatora ceramicznego.
Dodano po 3 [minuty]:
Podczas pisania zglosnilem zestaw, przesterowal sie. Sluchalem piosenki i po ok 2 minutach samo sie poprawilo, ale kiedy znowu zglosnie, znowu staje sie to samo. Im dluzej zestaw jest wlaczony, tym cichszy pisk slychac i ciezej go przesterowac.
Dodano po 3 [minuty]:
Podczas pisania zglosnilem zestaw, przesterowal sie. Sluchalem piosenki i po ok 2 minutach samo sie poprawilo, ale kiedy znowu zglosnie, znowu staje sie to samo. Im dluzej zestaw jest wlaczony, tym cichszy pisk slychac i ciezej go przesterowac.