Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Zasilanie Peltiera - eksperyment do skrytykowania

Antonee 21 Sie 2009 11:36 3728 26
  • #1 21 Sie 2009 11:36
    Antonee
    Poziom 13  

    Witam.
    Chcę zasilić dwa ogniwa Peltiera (Umax=15,4V, Imax=9A).
    Ponieważ nie mam odpowiedniej mocy mostka czy też diod, wykombinowałem sobie,
    że zastosuję taki oto układ:

    Zasilanie Peltiera - eksperyment do skrytykowania

    Mam mostek 6A, trafo toroidalne 12V/250W, kondensatory 3,3mF/25V.
    Ro1 i Ro2 to te Peltiery.
    Prośba o jakąś opinie o takim rozwiązaniu.

    0 26
  • #2 21 Sie 2009 12:02
    SEILOR
    Poziom 17  

    Nic Ci z tego nie wyjdzie... Pomijając sposób podłączenia ogniw...
    Ponieważ zastosowałeś prostowanie jednopołówkowe , to maksymalne napięcie jakie uzyskasz wyniesie ok 8 V...
    Diod nie łączy się równolegle....

    0
  • #3 21 Sie 2009 12:22
    thuder1515
    Poziom 10  

    Polecam za transformatorem dać mostek prostowniczy, równolegle połączone kondensatory (+ do +), a następnie ogniwa Peltiera, szeregowo (nie wiem czy można), ew. równolegle, ale napięcie może być za wysokie i mostek za słaby.

    0
  • Pomocny post
    #4 21 Sie 2009 15:23
    -RoMan-
    Poziom 42  

    -> Antonee

    Gdyby to były żarówki - przyklasnąłbym. Jednak ogniwa Pelteria nie są rezystorami i bardzo nie lubią napięć powyżej znamionowego. Niestety, nawet przy prostowaniu jednopołówkowym, w szczytach będzie ponad 16V a to już szkodzi Pelttierom.

    -> SEILOR

    Prostowanie jednopołówkowe + kondensatory - i wyszedł klasyczny podwajacz napięcia. Gdyby nie wyjątkowa niechęć Peltierów do napięć szczytowych byłoby OK.

    Co do równoległego łączenia diod - jak najbardziej łączy się równolegle diody. Takie, które są umieszczone w jednej obudowie.
    Oprócz czysto nieliniowej części charakterystyki w diodach pojawia się mała ale jednak istniejąca rezystancja szeregowa, która pozwala na równoległe łączenie diod z tej samej serii, ściśle sprzęgniętych termicznie.

    -> thuder1515

    Za niskie napięcie na Peltierach skutkuje ich niedziałaniem po prostu. Za mostkiem i kondensatorami będzie napięcie za niskie dla dwóch połączonych szeregowo Peltierów a za wysokie dla połączenia równoległego.

    0
  • #5 21 Sie 2009 19:18
    Antonee
    Poziom 13  

    -RoMan- napisał:
    -> Antonee
    Gdyby to były żarówki - przyklasnąłbym. Jednak ogniwa Pelteria nie są rezystorami i bardzo nie lubią napięć powyżej znamionowego. Niestety, nawet przy prostowaniu jednopołówkowym, w szczytach będzie ponad 16V a to już szkodzi Pelttierom.

    Wlaśnie odebrałem wspomniane trafo:

    Zasilanie Peltiera - eksperyment do skrytykowania

    -RoMan- czy wobec tego, że jest na wtórnym jest 11,5V (a nie jak podałem 12V), to myślisz, że będzie w miarę bezpiecznie?
    16,3V - 0,8V na diodach mostka = 15,5V a jeszcze może nie pociągnie tak wysoko pod obciążeniem. :|
    Sprawdzę na oscyloskopie pod obciążeniem żarówek samochodowych.

    -RoMan- napisał:
    ... Co do równoległego łączenia diod - jak najbardziej łączy się równolegle diody. Takie, które są umieszczone w jednej obudowie.
    Oprócz czysto nieliniowej części charakterystyki w diodach pojawia się mała ale jednak istniejąca rezystancja szeregowa, która pozwala na równoległe łączenie diod z tej samej serii, ściśle sprzęgniętych termicznie.

    Właśnie na to liczyłem w tym układzie.
    Prostsze chłodzenie i chyba połowa odkładanego napięcia na mostku.

    Przy okazji: Na pierwotnym uzwojeniu trafa miernik wykazuje około 6 omów, to jest OK?
    Aż się boję włączyć to do sieci. :cry:

    0
  • Pomocny post
    #6 22 Sie 2009 00:07
    marekzi
    Poziom 38  

    6ohm na pierwotnym dla 250VA to mniej więcej OK.
    Obawiam się, że to niby niższe napięcie 11,5V (zamiast 12V) nie rozwiąże problemu - wartość 11,5V to dla pełnego obciążenia (250W) - tu masz mniej, więc napięcie będzie wyższe.
    Zawsze można odwinąć.

    1
  • #7 22 Sie 2009 20:38
    Antonee
    Poziom 13  

    No i macie rację. Niestety. :|
    Obciążyłem dwoma żarówkami h4 60W i na jednej napięcie w szczycie było prawie 17V, a na drugiej 16,5V.
    To za dużo. Rezystor 0,1 ohma (szeregowo) załatwia sprawę, ale trochę nie o to mi chodziło.
    Trzeba jeszcze pomyśleć.
    Odwijanie? Jeszcze tego nigdy nie robiłem. Nie mam też takiej folii. Teraz jest dobrze nią zabezpieczony.

    Dzięki. Pozdrawiam.

    0
  • Pomocny post
    #8 22 Sie 2009 22:41
    marekzi
    Poziom 38  

    Odwijanie to kilka min. roboty.
    A owiniesz czymkolwiek - nawet taśma izolacyjną (byle nie tą plastikową), nawet wstążką do włosów córki.

    0
  • #9 23 Sie 2009 11:51
    Antonee
    Poziom 13  

    marekzi napisał:
    ... Zawsze można odwinąć. ...
    ... Odwijanie to kilka min. roboty.
    A owiniesz czymkolwiek - nawet taśma izolacyjną (byle nie tą plastikową), nawet wstążką do włosów córki.

    :D
    No to biorę się do roboty. :|
    Zmierzyłem opór uzwojenia wtórnego i wyszło mi 0,283 oma.
    Nawinięte jest dwoma drutami 1,8mm równolegle, więc na jeden przypada 0,566 oma.
    Opór na metr takiego drutu to chyba 6,88 milioma.
    Obwód zewnętrznego zwoju to około 0,17 m.
    Wyszło mi, że trafo ma około 500 zwojów (x2) wtórnego.
    Jeśli nie sknociłem powyższego obliczenia, to spróbuję odwinąć 50 zwojów.
    Dobrze będzie? :?:

    0
  • Pomocny post
    #10 23 Sie 2009 13:12
    -RoMan-
    Poziom 42  

    Na pewno sknociłeś liczenie.

    0
  • Pomocny post
    #11 23 Sie 2009 13:15
    marekzi
    Poziom 38  

    Nie!
    Jak to mierzyłeś? - i czym?
    Pomiar tak małych oporności to nie jest łatwa sprawa i łatwo o błąd - najwyraźniej i Tobie się przytrafił.
    Zrób tak - nawiń 10 zw. dowolnym przewodem (nawet linką w izolacji od lampki nocnej) - ale dokładnie 10 PEŁNYCH zwojów, zmierz na nich napięcie i z prostej proporcji wyliczysz ile odwinąć.
    Aha, przy "rozpakowywaniu" trafa z folii zobacz jak jest zabezpieczony koniec uzw. wtórnego, abyś zrobił to tak samo gdy już odwiniesz i obetniesz odwinięte.

    0
  • #12 23 Sie 2009 21:58
    Antonee
    Poziom 13  

    -RoMan- napisał:
    Na pewno sknociłeś liczenie.

    Tak. :cry:

    marekzi napisał:
    ...Jak to mierzyłeś? - i czym? ...
    Pomiar tak małych oporności to nie jest łatwa sprawa i łatwo o błąd - najwyraźniej i Tobie się przytrafił...

    Połaczyłem w szereg z wtórnym uzwojeniem rezystor, podałem stałe napięcie kilka woltów i z proporcji napięć obliczyłem rezystancję nawiniętego drutu.
    Błąd też może być w przyjętej rezystancji drutu.

    marekzi napisał:
    ...Zrób tak - nawiń 10 zw. dowolnym przewodem (nawet linką w izolacji od lampki nocnej) - ale dokładnie 10 PEŁNYCH zwojów, zmierz na nich napięcie i z prostej proporcji wyliczysz ile odwinąć...

    Tak zrobiłem i wyszło, że jest 33 (x2) zwoje.
    Policzyłem to co widać pod folią i wyszło, że jest 33 (x2) zwoje. :D
    Wcześniej myślałem, że to tylko ostatnia warstwa uzwojenia wtórnego.

    Jutro odwijam.
    ----------------
    I odwinąłem! Super. Dzięki marekzi. Skutecznie zagrzewałeś mnie do tej pracy. ;-)
    Teraz jest 10,9V zmiennego bez obciążenia. Chyba dobrze?
    Jeszcze owijam. Odzyskałem tą fabryczną folię.

    Pozdrawiam.

    0
  • Pomocny post
    #13 24 Sie 2009 14:46
    marekzi
    Poziom 38  

    Antonee napisał:
    ...Skutecznie zagrzewałeś mnie do tej pracy. ;-)

    Zagrzewałem Cię ... - tą wstążką do włosów?:D
    Nie wiem czy nie przesadziłeś.
    Ile odwinąłeś zwojów? - bo mnie wyszło, że powinieneś odwinąć 3-4 zw.
    Jeśli masz teraz 10,9V zmiennego bez obciążenia, to będziesz miał ok. 15,4V stałego na elektrolitach bez obciążenia i ok. 14V stałego pod obciążeniem

    0
  • #14 24 Sie 2009 16:17
    Antonee
    Poziom 13  

    marekzi napisał:
    Antonee napisał:
    ...Skutecznie zagrzewałeś mnie do tej pracy. ;-)
    Zagrzewałem Cię ... - tą wstążką do włosów?..

    Gdybym dzisiaj się wziął za wykonanie córki, to na wstążkę czekałbym pewnie ze cztery lata. Za długo. Wykorzystałem starą folię.

    marekzi napisał:
    ...Ile odwinąłeś zwojów? - bo mnie wyszło, że powinieneś odwinąć 3-4 zw.
    Jeśli masz teraz 10,9V zmiennego bez obciążenia, to będziesz miał ok. 15,4V stałego na elektrolitach bez obciążenia i ok. 14V stałego pod obciążeniem

    Odwinąłem 4 zwoje. Peltiery będą bezpieczne (Umax=15,4V).
    Chyba nie dam dużych kondensatorów, żeby średnie napięcie na Peltierach było 12..13V.
    Będę badał efekt chłodzenia przy różnych kondensatorach.

    ----------------------------------- 26.08.2009 16:00
    Trochę się skomplikowało. Gdy pomierzę dokładnie to opiszę.
    Gdybym chciał dowinąć dwa zwoje, to lutować czy na zewnątrz połączyć w kostce?
    -----------------------------------

    0
  • #15 31 Sie 2009 14:08
    Antonee
    Poziom 13  

    W górnej części obrazka jest przebieg napięcia na Peltierze (na drugim podobnie).
    W nawiasie jest wartość prądu w tych punktach.
    Zasilanie Peltiera - eksperyment do skrytykowania
    Tu ciekawa rzecz: producent podaje, że ten moduł ma R=1,36 oma.
    Z pomiaru wynika, że ma prawie 2 omy (tak jak inny produkowany przez nich moduł, który ma Imax=6A).
    Na dole obrazka jest przebieg napięcia na diodzie w mostku (25A/600V).
    Linia przerywana (dodana jako ciekawostka), to napięcie na jednej diodzie w przypadku prostowania pełnookresowego.
    W szczycie na diody wchodzi prawie 40A (zmierzone). Tutaj widać, że gdybym się zdecydował na prostowanie pełnookresowe, to na mostku traciłbym więcej niż dwa razy tyle energii w stosunku do omawianego rozwiązania. Ponieważ wsadziłem to do puszki energetycznej (takiej jaką miałem), to obawiam się, że miałbym dużo większy problem z odprowadzeniem ciepła.
    Zasilanie Peltiera - eksperyment do skrytykowania
    Umieściłem puszkę na zewnątrz mieszkania.
    Temperatury elementów po pół godzinie pracy w zamkniętej (jak widać wentylowanej) puszce są takie (około):
    - trafo = 40*C
    - radiator mostka = 55
    - kondensatory = 60
    Trochę mnie zaskakują te wysokie temperatury na kondensatorach (22mF/35V).
    Nie mam żadnej praktyki z takimi dużymi zasilaczami.

    0
  • Pomocny post
    #16 31 Sie 2009 14:48
    Stary1952
    Poziom 33  

    Antonee napisał:

    Temperatury elementów po pół godzinie pracy w zamkniętej (jak widać wentylowanej) puszce są takie (około):
    - trafo = 40*C
    - radiator mostka = 55
    - kondensatory = 60
    Trochę mnie zaskakują te wysokie temperatury na kondensatorach (22mF/35V).
    Nie mam żadnej praktyki z takimi dużymi zasilaczami.

    Witam .
    Temperatura kondensatorów jest za wysoka , zastosowałeś prostowanie półokresowe i dla takich prądów wartość pojemności jest dużo za mała . :cry:
    Zwiększ pojemność . :?:
    Pozdrawiam .

    0
  • Pomocny post
    #17 31 Sie 2009 15:39
    Ptolek
    Poziom 36  

    O, zamknięta puszka z termoobiegiem :) gdyby była metalowa, to nawet miałoby sens, w tej sytuacji ten wentylator niewiele pomaga no ale zawsze coś.
    Trochę dziwne, że prąd diod jest większy przy prostowniku pełnookresowym, możesz dać jakieś schematy?

    Antonee napisał:
    Właśnie na to liczyłem w tym układzie.
    Prostsze chłodzenie i chyba połowa odkładanego napięcia na mostku.

    Równoległe połączenie diod na pewno nie zmniejszy wydzielanej mocy dwukrotnie, myślę, że nie więcej, niż o 30%. Należałoby popatrzeć na charakterystyki diod. Na pewno takie połączenie nie zaszkodzi, tylko pomoże, ale ja bym użył diod Schottky'ego, będą jeszcze mniejsze straty.
    Dalsze poprawienie sprawności przyniosłoby moim zdaniem rozdzielenie uzwojenia wtórnego na dwa (bo nawinięte jest takimi samymi drutami, więc wystarczy odpowiednio połączyć) i użycie prostownika pełnookresowego na dwóch diodach (Schottky'ego).
    A kondensatory, zamiast zwiększać pojemność wypadałoby zmniejszyć ich rezystancję szeregową, ale nie wiem czy łatwo będzie dostać kondensatory typu LOW ESR o wymaganych parametrach. Chociaż, na 16V powinny wystarczyć, i połączyć równolegle kilka sztuk... powinny się wtedy grzać znacznie mniej.

    0
  • Pomocny post
    #18 31 Sie 2009 17:57
    marekzi
    Poziom 38  

    Tętnienia ogromne, duże prądy - to się i grzeją elektrolity. Rada na to - sporo zwiększyć ich pojemność (nawet 3 razy), dać im troszkę przewiewu (bo ten wentyl to tylko troszkę miesza powietrze) albo/i prostownik dwupołówkowy

    0
  • #19 31 Sie 2009 18:13
    Quarz
    Poziom 43  

    Witam,

    Stary1952 napisał:
    Antonee napisał:

    Temperatury elementów po pół godzinie pracy w zamkniętej (jak widać wentylowanej) puszce są takie (około):
    - trafo = 40*C
    - radiator mostka = 55
    - kondensatory = 60
    Trochę mnie zaskakują te wysokie temperatury na kondensatorach (22mF/35V).
    Nie mam żadnej praktyki z takimi dużymi zasilaczami.

    Witam .
    Temperatura kondensatorów jest za wysoka , zastosowałeś prostowanie półokresowe i dla takich prądów wartość pojemności jest dużo za mała . :cry:
    Zwiększ pojemność . :?:
    Pozdrawiam .
    Zastosowanie prostownika jednopołówkowego dla tak dużej wartości prądu wyprostowanego to zwyczajne nieporozumienie.
    A to, że ten transformator toroidalny - autorowi tematu - jeszcze nie 'usmażył się' świadczy tylko o tym, iż jego magnetowód jest wykonany ze zwykłej żelaznej blachy, a nie z porządnej blachy transformatorowej walcowanej na zimno i o strukturze granatu - ostatnie trendy w produkcji blach elektrotechnicznych.

    :arrow: Antonee, iloma drutami ma nawinięte uzwojenie wtórne ten transformator?

    Pozdrawiam

    0
  • #20 31 Sie 2009 19:43
    Antonee
    Poziom 13  

    Stary1952 napisał:
    Temperatura kondensatorów jest za wysoka , zastosowałeś prostowanie półokresowe i dla takich prądów wartość pojemności jest dużo za mała . :cry:
    Zwiększ pojemność . :?:

    Problem z miejscem. Jest jeszcze trochę miejsca nad trafem. Spróbuję tam jakąś konstrukcję dobudować.

    Ptolek napisał:
    O, zamknięta puszka z termoobiegiem :) gdyby była metalowa, to nawet miałoby sens, w tej sytuacji ten wentylator niewiele pomaga no ale zawsze coś.
    ...

    Zasilanie Peltiera - eksperyment do skrytykowania
    U dołu wlata, górą wylata. ;-)
    Puszka metalowa.

    Ptolek napisał:
    ...ale ja bym użył diod Schottky'ego, będą jeszcze mniejsze straty...
    ...ale nie wiem czy łatwo będzie dostać kondensatory typu LOW ESR o wymaganych parametrach...

    Miało być tanio. Sprawdzę ile to by kosztowało. Podoba mi się ten pomysł z diodami Schottky'ego, tylko żeby jeszcze tanio kupić ...
    Nie chodzi o to, że nie mam na chleb, bo dzięki Bogu mam, ale ma być tanio i dobrze.
    Czasem tak się udaje. Tak wyszło z chłodzeniem Peltierów.

    Quarz napisał:
    ... iloma drutami ma nawinięte uzwojenie wtórne ten transformator?

    Dwoma. 2 x fi 1,8mm.
    ----------
    Pozwolę sobie jeszcze raz podać o co mi biega (dane przypadkowe):
    Jeśli przez diodę przepływa prąd 2A, to w związku z tym odłoży się na niej 1,2V.
    Jeżeli ten prąd przepłynie przez 2 diody równoległe, to odłoży się na nich 1,0V (w związku z tym, że przepływa mniejszy prąd).
    Tak więc na pojedynczej diodzie wydzieli się moc 2A x 1,2V = 2,4W,
    A na podwójnej 2 x 1A x 1,0V = 2W.
    Dlatego wybrałem układ równoległy.
    Poprawcie, jeśli błądzę.

    0
  • #21 31 Sie 2009 20:10
    Quarz
    Poziom 43  

    Antonee napisał:
    [ .. ]

    Quarz napisał:
    ... iloma drutami ma nawinięte uzwojenie wtórne ten transformator?

    Dwoma. 2 x fi 1,8mm.
    To jaki to problem by te dwa uzwojenia wtórne połączyć szeregowo (sprzężone magnetycznie zgodnie) i zastosować prostownik dwupulsowy?
    Zasilanie Peltiera - eksperyment do skrytykowania

    A wtedy można zastosować duodiodę Schottky'ego (ze wspólną katodą) w roli prostownika, do tego stosownie dobrany kondensator filtru, a problem zbyt dużej wartości prądu płynącego przez ogniwa Poltiera można rozwiązać poprzez włączenie szeregowo z ogniwami odpowiednio dobranego rezystora.

    Przy okazji rozwiązany zostanie problem z pulsującym napięciem, a wskazany tam:
    -RoMan- napisał:
    -> Antonee

    Gdyby to były żarówki - przyklasnąłbym. Jednak ogniwa Pelteria nie są rezystorami i bardzo nie lubią napięć powyżej znamionowego. Niestety, nawet przy prostowaniu jednopołówkowym, w szczytach będzie ponad 16V a to już szkodzi Pelttierom.

    0
  • #22 31 Sie 2009 20:30
    elek555
    Poziom 37  

    marekzi napisał:
    Tętnienia ogromne, duże prądy - to się i grzeją elektrolity. Rada na to - sporo zwiększyć ich pojemność (nawet 3 razy), dać im troszkę przewiewu (bo ten wentyl to tylko troszkę miesza powietrze) albo/i prostownik dwupołówkowy

    -grzeją się bo autor o to zadbał, wsadzając wentylator do szczelnej :) obudowy grzanej zarówno składową stałą w trafie jak i stratami w diodach. Co za sens prostować jednopołówkowo skoro chłop umie już odwijać. A duodiody Schotky siedzą w złomowych zasilaczach komputerowych, które też całkiem nieźle można by adaptować bez topienia lodowców.

    0
  • #23 31 Sie 2009 21:18
    Antonee
    Poziom 13  

    elek555 napisał:
    -grzeją się bo autor o to zadbał, wsadzając wentylator do szczelnej :) obudowy grzanej zarówno składową stałą w trafie jak i stratami w diodach. Co za sens prostować jednopołówkowo skoro chłop umie już odwijać. A duodiody Schotky siedzą w złomowych zasilaczach komputerowych, które też całkiem nieźle można by adaptować bez topienia lodowców.

    Ale mi przyłożyłeś! ;-)
    Myślę, że nie zauważyłeś, że dwa posty wyżej jest zdjęcie i opis otworów wlotowego i wylotowego. Tunel wylotowy widać u góry zdjęcia. Wlotowy jest na dole, na wprost wentylatora.
    Obudowa jest *szczelna* na wodę z góry (deszcz).
    A co do napięć na Peltierach już jest wszystko OK i moduły chłodzą jak zakładano. Teraz pozostał problem grzejących się kondensatorów. Ale, czy 60*C stanowi dla nich zagrożenie? Jak wyżej napisano - pewnie tak. Zwłąszcza, że jak słoneczko przyświeci, to może być więcej. Na obudowach mają napisane 85*C.
    Odbiorniki (Peltiery) są dwa i są zasilane naprzemian.
    Czterdzieści stopni na trafie, to chyba nie najgorzej i może nie trzeba przy tym już nic zmieniać?

    0
  • #24 31 Sie 2009 21:28
    Quarz
    Poziom 43  

    Antonee napisał:
    [ ... ]
    A co do napięć na Peltierach już jest wszystko OK i moduły chłodzą jak zakładano. Teraz pozostał problem grzejących się kondensatorów. Ale, czy 60*C stanowi dla nich zagrożenie? Jak wyżej napisano - pewnie tak. Zwłaszcza, że jak słoneczko przyświeci, to może być więcej. Na obudowach mają napisane 85*C.
    Proponuję zamienić je na kondensatory o dopuszczalnej temperaturze pracy 105°C.

    Antonee napisał:
    Odbiorniki (Peltiery) są dwa i są zasilane na przemian.
    Czterdzieści stopni na tra[nsformatorze]fie, to chyba nie najgorzej i może nie trzeba przy tym już nic zmieniać?
    A gdzie tę temperaturę mierzyłeś, na zewnątrz?
    W środku będzie więcej, a przy rdzeniu znacznie więcej ...
    Jednak, jeśli pozostałeś przy prostowniku jednopulsowym, to jest to IMHO więcej jak nierozsądne.

    0
  • #25 31 Sie 2009 21:46
    Antonee
    Poziom 13  

    Quarz napisał:

    Proponuję zamienić je na kondensatory o dopuszczalnej temperaturze pracy 105°C.

    Posprawdzam jakie to są koszty.

    Quarz napisał:

    A gdzie tę temperaturę mierzyłeś, na zewnątrz?
    W środku będzie więcej, a przy rdzeniu znacznie więcej ...

    Na zewnątrz. Jak pewnie zauważyłeś, to transformator ma zabezpieczenie termiczne (120*C) i może się tak zdarzyć, że ono zadziała. ;-) Dlatego mniej się o niego obawiam.

    Quarz napisał:

    Jednak, jeśli pozostałeś przy prostowniku jednopulsowym, to jest to IMHO więcej jak nierozsądne.

    Jeszcze nie traktuję tego rozwiązania jako ostateczne. Próbuję to zrobić z części, które mam.
    Przy okazji, tak okazale uzupełniacie moją skromną wiedzę. Dzięki.

    0
  • #26 01 Wrz 2009 14:50
    elek555
    Poziom 37  

    Faktycznie pisałem post jak wstawiłeś tam odpowiedź. Ale logika jest taka jak już pisano: prostuj pełnookresowo to temat grzania trafa zniknie. Obecność termika to wcale nie taka radość, bo jego awaria to wyrok dla trafa.
    Dokąd działa -fajnie, ale jak się zbiesi to go nie sięgniesz. Prościej nie grzać i dać luzu wszystkiemu wokół.

    0
  • #27 08 Wrz 2009 12:30
    Antonee
    Poziom 13  

    Układ działa poprawnie i temat zakończony.
    Zastosowałem się do uwag marekzi, -RoMan- oraz Quarz i jest OK.
    Kupiłem diody Schottky (40A) i zastosowałem układ wg rysunku podanego przez Quarza
    (prostownik dwupulsowy).
    Temperatura kondensatorów i mostka opadła. Napięcie na Peltierach zgodne z założeniami.

    Dzięki i pozdrawiam.

    PS
    Chłodzenie Peltierów zrobiłem TAK.

    0